„Komunistyczna Korea
Najstraszliwszych prześladowań doznają współcześnie chrześcijanie w północnej Korei, ostatnim bastionie stalinizmu na świecie.”
TO się dzieje. Żyjemy sobie spokojnie, mamy swoje problemy, kiedy co kupić, kłócimy się o pieniądze, o czas, o dzieci, zabawy, tymczasem w innych częściach świata ludzie giną. Umierają.
„…Niedawno ukazał się w internecie list Frank-Walter Steinmeier?a do ministra do spraw kultury i narodowego dziedzictwa Polski Małgorzaty Omilanowskiej. Steinmeier wyraża w liście swoje niezadowolenie z zamiaru Warszawy, aby przywrócić historyczną sprawiedliwość ? że nawet masakra Wołyńska ma zostać uznana za ludobójstwo. Minister Spraw Zagranicznych uważa, iż to byłoby nie na czasie i kontraproduktywne, omawiać w ONZ (UNESCO) dowody i oceny tragicznych wydarzeń 1943 roku. Steinmeier napomina oficjalnie Warszawę do zapomnienia o zbrodniach ukraińskich nacjonalistów, które na Polakach, na ludzkości zostały popełnione. W zamian Steinmeier obiecuje gospodarcze poparcie…”
O co w tym chodzi? Czyżby zbrodnie popełnione na Polakach przez OUN-UPA komuś przeszkadzały?
Też bym nie wpuszczał, mamy dosyć swoich problemów…
Bieda i nędza, ludzie żyją na skraju ubóstwa, zahukani, zabiegani, oszołomieni.
Gdzie pieniądze na naszych bezdomnych, bezrobotnych, na nasze matki, dzieci?
Zasiłki po 140 zł. I trzeba miesiącami o nie walczyć.
Ten rząd żyje w jakiejś fantazji…
To już nawet nie zielona wyspa, ale odległa planeta…
Też powinniśmy złamać zakazy UE. Dla dobra naszego społeczeństwa i obywateli.
Po prostu.
Brawo dla Węgrów. Za odwagę i przykład.
Kto kazał robić rewolucję w Libii?
Niech sobie teraz radzą.
Niech „eksportują” uchodźców do USA.
Albo niech USA płacą za ich utrzymanie. Za każdego 100 dolarów dniówki.
Zal mi tych ludzi. Jednak bardziej żal mi biednych Polaków i matek polskich. Po prostu. Komu byście najpierw pomagali swojemu dziecku, czy dziecku z Afryki? Dziecku z Afryki po tym jak wasze dziecko byłoby zabezpieczone.
To jest po prostu zwykły instynkt macierzyński, rodzicielski.
Chętnie pomagam biorę udział w akcjach charytatywnych. Ale bez przesady. Najpierw swoje dzieci.
Potem dzieci biednych Polaków. A potem dzieci z innych krajów.
Wszystkim nie da się pomóc. A już na pewno nie kosztem naszych pociech.
Rok 1888. Kongres Amerykańskiej Federacji Pracy w Saint Louis uchwala datę 1 maja, jako datę walki o 8 godzinny dzień pracy.
Czy ta walka jest do dziś aktualna? A może zapomnieliśmy o niej?
Pamiętamy tylko komunistyczne obchody i słusznie -odpycha nas to wspomnienie,ta ironia i naśmiewanie się z narodu…
Zapomniane ideały… prawdziwe 8 godzin pracy. I koniec. Prawdziwy koniec pracy, gdzie wychodzimy…
Bez: „no jak, to przecież nie jest skończone,… trzeba zostać po godzinach…”
Kto z Was z ręką na sercu pracuje tylko 8 godzin dziennie dla swojego Pana (korporacja, właściciele firmy)
Kto z Was pracując więcej niż 8 godzin jest UCZCIWIE wynagradzany za nadgodziny? Czytaj dalej Pierwszy maja -walka o 8-godzinny dzień pracy…
Od Marysi Pyż otrzymałem zgodę na opublikowanie jej jakże mądrego tekstu:
Czy narasta oburzenie? ? Czy ludzie wokoło wiedzą, co się stało?
? Czy ci, którzy jeszcze nie tak dawno mówili, że rząd na Ukrainie nie jest probanderowski, bo Prawy Sektor przegrał wybory, ? są wciąż tego pewni?
? Czy wydarzenia ubiegłego tygodnia nie utwierdziły świata w przekonaniu, że na Ukrainie dzieje się coś nie tak?
Walka o demokrację, wojna z agresorem, przeciw któremu nie chce sprzeciwić się żadne państwo świata, powstrzymywanie rosyjskiej agresji i obrona granic Europy.
? Słyszymy to codziennie, nie? ? Czy nie mamy tego dość? ? A może często powtarzane kłamstwa stają się prawdą?
? Ile czasu można wytrzymać taki potok, co zalewa mózg, a człowiek przestaje o czymkolwiek innym myśleć?
Jak dać radę temu, co serwują nam na co dzień media?
Całą ludzką głupotę i podniecanie się Ukrainą leczy się jednym sposobem
? odłączeniem od Internetu i telewizji.
Naprawdę!
Wtedy świat staje się bardziej przyjazny, znajdziemy czas na rodzinę i bliskich, ? a niektórzy nawet znajdą czas na przeczytanie dawno zalegających na półkach książek.
Życie będzie jak dawniej.
Czyli piękne i na wszystko będziemy mieć czas i możliwości.
? Spróbujcie, naprawdę warto.
Czy strach przed Putinem przerasta rozsądek?
Czy musimy cały czas myśleć o tym samym?
Czy przypadkiem nie oświeci nas myśl, ? że gdzieś ukrywa się zagadka wielkiej mainstreamowej piramidy?
A może, gdy zaczniemy analizować sytuację, ? dowiemy się czegoś nowego?
Czasami czytam w Internecie komentarze typu ? ?Rodacy Polacy, przejdźcie od komentarzy d o czynów!?.
Ciekawe, nieprawdaż?
? Do jakich czynów? ? I o co tak naprawdę chodzi?
? Co Polacy we Lwowie lub na całej Ukrainie mogą zrobić w ogólnym nurcie propagandy i panującego chaosu?
A czyny i tak są!
I to wielkie.
Pierwsze ? jesteśmy.
Drugie ? trwamy.
? Trwamy w środku ogólnej propagandy i rosnącym w sile przekonaniu o bohaterstwie morderców Polaków.
My, Polacy, ? nadal trwamy. ? W tej całej nędzy i obłudzie.
? Trzymając się swojej polskości na co dzień. ? Potrafimy w niej wytrwać i przekazać dalej.
Możemy!
A co możecie wy? ? Polacy w kraju?
? W swoim własnym państwie, gdzie macie język i kulturę ojczystą na co dzień?
Chcecie podpowiedź?
? Nie możecie nic. ? No, poza narzekaniem, które stało się ogólną cechą narodową.
Na więcej nie stać nikogo przy ogromnych możliwościach!
Posiadacie na co dzień najcenniejszy skarb. ? Polskę!
? I potraficie ją sponiewierać do stopnia nierozpoznawalności!
Co stało się z całym narodem? ? Gdzie podziali się wszyscy mężni bohaterowie? ? Czy w dzisiejszej Polsce to rzadkość?
? Wy, którzy potraficie zadać pytanie ? skąd wzięli się Polacy we Lwowie?
? Wy, którzy możecie pytać ? czy wam się tak źle żyje na Ukrainie?
? Wy, co nie potraficie zrozumieć naszych dążeń do zachowania języka i tożsamości.
To Wy jesteście tymi, ? co sprzedali Polskę.
Ci wszyscy, ? co nie mają pojęcia, co to są Kresy. ? Co znaczą dla historii Polski.
? I ci co nie wiedzą, ? że Lwów to nie żadne Kresy.
Ci wszyscy są winni upadku naszego kraju.
? Ci, co nie potrafią kochać Ojczyzny.
Dla nas straconej.
? Dla naszych dziadków wymarzonej. ? Dla Polaków za wschodnią granicą ukochanej.
A dla Polaków w kraju nic niewartej.
? Taka właśnie różnica między nami.
W miłości. ? Miłości do najcenniejszego skarbu, ? którym jest Ojczyzna.
Obecnie mówi się, ? że we Lwowie od wieków była Ukraina.
? Ciekawe. ? Intrygujące.
Kto neguje ten fakt, jest rosyjskim agentem. ? A kto próbuje udowodnić jakieś fakty, ? staje się wyklętym.
Otóż dla wszystkich działaczy, ? co nie potrafią widzieć poprzez okulary walki o niepodległość i wolność Europy, a także szkiełka obrony przed Putinem.
Jeśli Lwów i Kresy od wieków były ukraińskie, ? to nasuwa się tu kilka stwierdzeń.
Ukraińcy bardzo kochali Polaków! ? I to przez wieki!
Zbudowali dla nich miasta, ratusze i uczelnie. ? Nazwali je imionami królów polskich.
Także wszystkie ulice nazywali wyłącznie nazwiskami wybitnych Polaków.
? Niektóre zachowały się do tej pory, ? ale to na palcach jednej ręki policzyć.
A jeszcze w imię miłości do narodu polskiego, ? nabudowali kościołów minimum 10 razy więcej niż cerkwi.
? Po to, aby ich ukochany naród miał gdzie się modlić, ? wcale nie o ich interesy czy dobrobyt.
I co? ? Wielcy wspierający biedne państwo ukraińskie?
Tak właśnie wyglądała nasza historia? ? Tak to wszystko się działo?
? Nikomu nie przychodzi do głowy, ? że było ?nieco? inaczej?
Dobry moment, aby się zastanowić, co robimy, ? po co i główne ? dla kogo?
? Oby miłość do bratniego narodu nie oślepiła nikogo.
Polacy we Lwowie długo walczyli o swoje. ? Nadal walczą.
? Chcą niewiele. ? Trochę wsparcia i szacunku.
Powiem więcej.
Waliliśmy z tego powodu kułakiem w stół. ? A stół okazał się szklany.
? Wódz Polski woli morderców Polaków bardziej niż własnych rodaków.
Dowodem ostatnia wizyta na Ukrainie.
? Czy ktoś jeszcze ma złudzenia?
Nie chodzi nawet o występ w parlamencie Ukrainy.
? A o wizytę w Bykowni, ? bo to podano miejscowym Polakom jako oficjalny cel wizyty ówczesnego prezydenta Polski.
Kulisy tej wizyty odkryjemy już niebawem.
????????????????-
Świat, a przynamniej sporą część zagranicznych portali obiegła ostatnio informacja, że dwie wielkie i znaczące organizacje terrorystyczne wypowiedziały sobie nawzajem ?świętą wojnę?. Informacja sama w sobie wydaje się prawdziwa, jednak czy jest to prawdziwy konflikt, a jeśli tak to o co? Być może jest to rywalizacja w rankingu najbardziej skrajnych ugrupowań terrorystycznych lub zacięta walka o pryncypat i pierwszeństwo w pośmiertnej nagrodzie, więc dlaczego od razu nie zaczęli walczyć między sobą, zamiast walić w bramy cywilizacji łacińskiej. A być może jest to coś jeszcze innego???
Krótki filmik pewnego popularnego youtubera, a poniżej równie krótka polemika.
Filmik o bardzo jasnym przekazie, jednak sama sprawa moim zdaniem może mieć tak wiele zakończeń jak wiele może mieć prawdziwych celów.
Zadziwiające, bowiem jest, że zanim większe amerykańskie źródła zaczęły potwierdzać takowe doniesienia, o sprawie w afgańskim radiu poinformował miejscowy policjant.
Miasteczka położone obok siebie, które wczoraj odwiedził ks Isakowicz-Zaleski z wykładami o Ludobójstwie Ormian – 100 rocznicy tego pierwszego w XX wieku ludobójstwa dokonanego przez Turków na ponad 1,5 milionie ormiańskich swoich obywateli; ksiądz mówił także o zbrodni Ludobójstwa tak samo zakłamywanej i ukrywanej -Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na narodowościach województw kresowych II RP, podczas ostatniej wojny światowej. Największą liczebnie grupą wymordowaną przez ukraińskich nacjonalistów byli Polacy. Druga grupa to… sami Ukraińcy. Poliszczuk podaje liczbę około 80 tys Ukraińców zamordowanych z rąk OUN-UPA. Polskie ofiary szacuje się na 130-200 tysięcy z terenów wszystkich województw kresowych II RP. Niestety, liczba ofiar nigdy nie zostanie dokładnie poznana. Powód, to czas i zacieranie śladów, niszczenie wiosek w 100%, po prostu: Zagłada narodu. W tej grupie byli też polscy Ormianie.
Ks Tadeusz Isakowicz-Zaleski jako pochodzący z rodziny polsko-ormiańskiej doświadczonej podwójnym Ludobójstwem walczy o prawdę w imieniu dwóch narodów: polskiego i ormiańskiego. Czytaj dalej Dwie wizyty – Krobia i Gostyń. Ludobójstwo na Ormianach i Polakach.
Uchwała nr 2538: 9 kwietnia 2015 roku: „O prawnym statusie i gloryfikacji bojowników za niezależność Ukrainy w XX wieku”, uchwała ta uznaje zbrodniarzy OUN-UPA za bohaterów narodu ukraińskiego.
W tym samym dniu na Ukrainie przebywał Prezydent RP Bronisław Komorowski.
Czy wiedział o tym wcześniej?
Jest to polityczny policzek wymierzony Polsce i Polakom – ofiarom Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na obywatelach II RP (nie tylko narodowości polskiej), a także ich żyjącym dzieciom, wnukom – rodzinom.
W mainstreamowych mediach cisza.
Chowają głowy w piasek.
Czy oznacza to na zgodę polityki odrodzenia nazizmu w szeregach nacjonalistów ukraińskich?
Jakie jest to zagrożenie dla Polski i Europy?
Dlaczego tym tematem nikt w Polsce się nie zajmuje?
Słychać jedynie o tym na zachodzie Europy, a nawet w Izraelu.
Nie do pojęcia…