Porozumienie jest, pytanie tylko na ile nie jest to gra przed-wyborcza na uspokojenie i na ile będzie to porozumienie trwałe?
W piątek w Poznaniu byli z górnikami anarchiści, w sobotę narodowcy. Jak widać jedni i drudzy potrafią dostrzegać ważne elementy życia społeczno-politycznego w kraju. Szkoda że nie zrobili wspólnej demonstracji. Ponad podziałami – chciałoby się powiedzieć.
Ale się nie da. Poza faktem, że w obu grupach są skrajnie negatywnie działający osobnicy, to wydaje się, że ktoś celowo robi wszystko aby te dwie grupy ideologicznie antagonizować. W końcu Polacy nie mogą być zjednoczenie aby dbać o dobro wspólne. Bo byliby zbyt groźni i skuteczni.
Przykład zorganizowanych strajków górniczych pokazuje to dobitnie. Rząd poddał się bardzo szybko, wystraszony postępującą eskalacją i wsparciem całej Polski dla górników.
Nie pomogły nieliczne trolle na onetach i innych portalach, gdzie próbowały one dopisywać negatywne komentarze do działań zdesperowanych rodzin górniczych. Nikt ich nie brał na poważnie.
Tak trzymać drodzy obywatele tego miasta i kraju. Pamiętajcie, bez względu na zapatrywania ideologiczne – można się dogadać – trzeba tylko odciąć występujące w Waszych ruchach społecznych elementy skrajne, podburzające: jak w wynikach skoczków narciarskich odcina się dwie oceny: najwyższą i najniższą.
Poznański GOAP ma (w końcu) problemy… Zwolnienia.
Jak donosi dzisiejszy „Głos Wielkopolski” dyrektor biura ZM GOAP Przemysław Gonera i rzecznik Walerian Ignasiak zostali zwolnieni. I dobrze. Cały „bajzel” ze śmieciami to ewidentnie (głównie) wina GOAPU – zmiany w harmonogramach wywozu głównie, chociaż nie bez znaczenia są zmiany gabarytów pojemników na śmieci (niewystarczające wielkości).
W piątek o godzinie 17.00 w Centrum Edukacyjnym Usług Elektronicznych UE (Towarowa 55) będzie można wziąć udział w debacie z przedstawicielami GOAPU i firm wywożących śmieci. Będzie można trochę po nich „pojechać”…
Warto się pojawić i posłuchać co wymyślili na swoją obronę…
Poznańskie problemy – rodziny do eksmisji? Czy wszystkie mają faktyczne problemy finansowe?
Kradzenie prądu, patologia, stosowanie zabronionych metod ogrzewania budynków w których jest system ogrzewania gazowego, brak dbałości o miejsce zamieszkania – spryciarstwo, tylko tylko niektóre „sposoby” działania rodzin które mają wyroki eksmisyjne. Oczywiście nie można uogólniać, jednak całkowite przemilczanie takiej patologii pozostawia bardzo zły i błędny obraz w oczach przeciętnego Poznaniaka na cały problem.
Przykłady:
Matka, która ma wyrok eksmisyjny i zapewnione lokal zastępczy nie może go otrzymać, ponieważ zameldowani z nią synowie nie mogą jej towarzyszyć – z uwagi na problemy z prawem (wyroki, odsiadki). Zostaną i tak w lokalu. Wyklucza się to wzajemnie.
Do tego notorycznie kradną prąd, przebili się do licznika głównego przez ścianę. To nic, ze służby techniczne od czasu do czasu na zlecenie właścicieli nieruchomości odcinają ich (fizycznie likwidując kabel). Po kilku godzinach połączenie działa znów. Policja i prokuratura uznają proceder za tzw: „…o niskiej szkodliwości społecznej”, tym bardziej, że dostawca energii nie wnosi sprawy, gdyż doskonale wie, że nic nie uzyska.
I sprawa jest nierozwiązana.
Dodam, że kradnący prąd stanowią zagrożenie dla całej kamienicy ponieważ używają go do zasilania urządzeń grzewczych o dużej mocy, wystarczy tylko zwarcie…
CO zrobić? Jak rozwiązać sytuację? Sprawy w sądzie są nieefektywne inne działania nie przynoszą skutku, źle pojęta osłona osób eksmitowanych (przecież w różnych sytuacjach) pozwala czasami takim co sprytniejszym recydywistom na działania, które angażują media stające w ich obronie.
Na pozycji straconej jest bezradny właściciel nieruchomości atakowany teraz już nie tylko przez specyficznych najemców, ale i przez media czy społeczeństwo. Często jest tak, że dla „świętego spokoju” godzi się na straty i przemilcza całą sytuację.
Dodam, że ostatnio miałem okazję symbolicznie zaledwie pomóc dwóm rodzinom eksmitowanym, pełnym bezradności. Rzeczy które zostały oddane do depozytu rozkradziono im.
A więc: jak to jest? Ile mamy „prawd oczywistych”?
Jak wybrnąć z tego problemu?
Piotr Szelągowski
ps. Wkrótce następny przykład, między innymi zaangażowania medialnego, które nie do końca zostało właściwie rozpoznane… Czy tylko po to by zyskać „łzawy” temat do materiału?
Górnicy będą Majdanem dla tego rządu – Paweł Kukiz.
Raz jeszcze zacytuję, to co wczoraj mówił Marek Król (nie dosłownie):
Angela Merkel obroniła Przemysł stoczniowy i górniczy ponieważ uznano je w Niemczech za strategiczne gałęzie przemysłu ? a więc deficyt nie miał tu nic do gadania było to bez znaczenia. Przyznano potężne dotacje ponieważ przemysł STRATEGICZNY jest strategiczny i musi być utrzymany za WSZELKĄ CENĘ.
U nas jest odwrotnie, likwiduje się przemysł strategiczny.
Dlatego prawdą mogą okazać się słowa Pawła Kukiza, który porównuje to co dzieje się na Śląsku do Majdanu. I zobaczymy czy jak górnicy rozbiją miasteczko na Wiejskiej to czy rząd będzie miał odwagę je spacyfikować? TO będzie ich koniec…
W oczach całego narodu. Z tego nie da się nikomu wytłumaczyć, żadna propagandowa telewizja czy media nie wyjaśnią czegoś takiego…
Bardzo trafne słowa Pawła:
„Zapytany o to, czy protesty górników to nie jest walka o przywileje i o pieniądze, odparł, że absolutnie nie. – To jest walka o byt, a nie o przywileje. Mnie krew zalewa jak słyszę, że zabierzemy przywileje górnikom, sobie zabierzcie, te kilometrówki na przykład – stwierdził muzyk.”
Cytat pochodzi z: Paweł Kukiz: Śląsk jak Majdan, to może złamać system
Chciałbym być dobrze zrozumiany: górnictwo nie może być w tym kraju zlikwidowane i to z dwóch powodów. Pierwszy to powód dla którego w Niemczech dofinansowuje się stratne gałęzie przemysłu który jest (podkreślam) STRATEGICZNY – i dlatego właśnie się tak czyni.
Drugi: Ponieważ w Polsce są kopalnie węglowe, ludzie opalają węglem i jest to przemysł zdecydowanie większościowy w sensie zapotrzebowania.
Trzeba wycofać się z wszystkich uwarunkowań, które zabraniają nam czegokolwiek w tym temacie dla dobra naszego kraju. TO chyba logiczne. Z naszego punktu widzenia. To samo myślą i tak działają Niemcy. Jeżeli u nas ktokolwiek postępuje inaczej to można wysnuć tezę roboczą i zapytanie: czy w takim razie jest Polakiem?
Tak samo można założyć że u naszego zachodniego sąsiada, każdy kto twierdzi (zgłasza) „przeciw” założeniom Pani Merkel dotyczącym finansowania przemysłu strategicznego, wykazuje rażące niezrozumienie (zaniedbanie) w stosunku do potrzeb i żywotnych interesów swojego kraju, a więc zapewne również można założyć, że nie jest Niemcem w sensie dbałości o interesy swojej Ojczyzny.
W tym sensie musimy zakładać, że takie osoby działają na szkodę państwa.
Jeżeli (w przypadku pani Kanclerz Merkel) w Niemczech szef rządu działa w dobrze pojętym interesie państwa, ochraniając przemysł deficytowy, jednak o znaczeniu strategicznym, to w Polsce dzieje się dokładnie odwrotnie (premier Kopacz).
Na bazie tezy określonej powyżej, w której zakładam, że osoby w taki sposób działające nie są Polakami czy Niemcami (ponieważ działają na szkodę swojego państwa), wniosek nasuwa się oczywisty…
Ponadto z przyczyn czysto moralnych i wołania niejako o chleb ze strony górników jestem zdecydowanie po ich stronie.
ps:
Co do majdanu na Ukrainie mam lekko odmienne akurat zdanie od Pawła, ale to już inna kwestia.
Piotr Szelągowski
Cytat z Marka Króla w materiale: Przemysł strategiczny ? górnictwo. Jak powinniśmy się zachować?
Człowiek roku 2014 w Głosie Wielkopolskim.
Zgłoszono mnie do plebiscytu, za co serdecznie dziękuję – mam informację od Pani dziennikarki z „Głosu”, kto mnie zgłosił, dlatego to podziękowanie kieruję do tego właśnie Czytelnika mojej strony.
Dziękuję bardzo za docenienie moich działań, które zaznaczam; nie uważam za specjalnie wielkie, robię po prostu co mogę, dla poszerzenia informacji o Poznaniu, jego problemach i o niepełnosprawnych.
Namawiam przy tej okazji innych do przyłączenia się do działań.
Oto strona Głosu Wielkopolskiego: Piotr Szelągowski – Głos Wielkopolski
Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie oddane na mnie głosy.
Piotr Szelągowski
Pomóżcie Agnieszce nowotwór oczu u dziecka z Lwowa
Mieli nawet wspólną choinkę
Jeszcze o Islamie.
Z maila informacje i linki:
Przesyłam obiecane materiały nt. islamu:
Intelektualiści przeciw islamskiemu totalitaryzmowi
Zapraszam do poszerzania dyskusji na ten temat. Czy czujemy się zagrożeni?
Proszę o materiały i komentarze bez nadmiernych emocji.
Przemysł strategiczny – górnictwo. Jak powinniśmy się zachować?
Wczoraj na spotkaniu z Markiem Królem usłyszałem słowa, pod którymi w pełni się podpisuję, słowa w których Pan Marek zwracał uwagę na postępowanie naszego zachodniego sąsiada w stosunku do swoich kopalń czy stoczni nie patrząc na prawo unijne czy inne aspekty narzucane im przez UE.
Przemysł stoczniowy i górniczy uznano tam za strategiczny – a więc deficyt nie miał tu nic do „gadania” było to bez znaczenia. Przyznano potężne dotacje ponieważ przemysł STRATEGICZNY – jest strategiczny i musi być utrzymany za WSZELKĄ CENĘ.
Była mowa o dotacji w wysokości 1,5 mld Euro na górnictwo ze strony rządu niemieckiego. Czytaj dalej Przemysł strategiczny – górnictwo. Jak powinniśmy się zachować?
Rzeź wołyńska – jako danie na „watniku roku” w Kijowie.
Śmieją się z naszych ofiar – a rząd nie reaguje. Pisałem o tym na moim prywatnym blogu: Dziwne (chore) imprezowanie w Kijowie. Bar Hot.
http://youtu.be/8mufKDf5uIg
Na dzień dzisiejszy (piątek) godz. 8.47 głosów „przeciw” – 10273 ale zastanawiają głosy „za” mimo, że dużo mniej: 1154.
Mówi też o tym ksiądz Tadeusz Isakowicz: ?Rzeź wołyńska? do zjedzenia Polskie władze milczą na temat antypolskiego happeningu w Kijowie.
Krótki cytat z materiału: Czytaj dalej Rzeź wołyńska – jako danie na „watniku roku” w Kijowie.
Szkoły są przygotowane, ale rodzice nie. Nie chcemy dać naszych 6-latków do szkół.
Oczywiście jestem „za”. Za tym, aby dzieci nie szły do szkół. W tym wieku. Dosyć się „nawalczą” jeszcze w życiu.
Szkoły „ponoć” są przygotowane… – Pamiętam jak to wyglądało dwa lata temu. Jeżeli jest niewiele lepiej – to znaczy że jest kiepsko. Nie bardzo wierzę po prostu w to „przygotowanie”.
A poza tym rodzice chcą mieć wybór – po prostu. Projekt obywatelski jest w sejmie. Ponad 300 tys podpisów pod tym projektem zostało zebranych. Ciekawe czy nadal ci z sejmu będą pluli społeczeństwu w twarz. Bo jak inaczej nazwać ciągłe stawianie się przeciw decyzjom społeczeństwa? Jak potem się nie dziwić, że ludzie nie chcą chodzić do wyborów? Chodzą tylko „swoi” – a wiec zainteresowani utrzymaniem istniejącego konsensusu.
Tomasz Elbanowski prezes stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców walczy też o inne kwestie, np. decyzję wyboru podręczników (powinni mieć wpływ rodzice) czy też bezpieczeństwo dla dzieci w drodze do szkół.
Dzieci 6-letnie w szkołach: nie poszło do nich co 5 -dziecko w tym wieku.
Jak to się udało? Oczywiście poradnie psychologiczno-pedagogiczne, które mogą zdecydować o kwalifikacji zdolności dziecka 6-letniego do nauki. Ponad 20% rodziców zrobiło co mogło dla swoich dzieci.
Bez zastanowienia zrobiłbym to samo.
Dlatego jestem za decyzją wyboru pozo-stanowioną rodzicom. Dlaczego nam ponoszącym 90% kosztów wychowania swojego dziecka odbiera się decyzję najistotniejszą, o przedłużeniu jeszcze o rok jego dzieciństwa?
Pomijając względy zdrowotne – wiele dzieci nawet z czysto fizycznych powodów nie nadaje się do wcześniejszej nauki.
A więc – zostawcie decyzję rodzicom. Dosyć mamy rządu, który decyduje nie patrząc na społeczeństwo, na to co MY (jako mieszkańcy tego kraju) chcemy dla naszych dzieci.
Piotr Szelągowski
Ze strony FB Stowarzyszenia:
„Szanowny Panie Pośle, Szanowna Pani posłanko, moje dziecko nie będzie zakładnikiem upadającego ZUS. Jako rodzic, obywatel i wyborca oczekuję, że poprze Pan/Pani obywatelski projekt „Rodzice chcą mieć wybór” pod którym podpisało się blisko 300tys osób”
Adresy do posłów znajdziecie tutaj: www.rzecznikrodzicow.pl/adresy-poslow-2015
Więcej o akcji pisania do posłów tutaj: www.rzecznikrodzicow.pl/piszemy-do-poslow
Masoneria – Fakty i Mity.
Zaproszenie z maila:
„Koło Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży przy Politechnice Poznańskiej zaprasza wszystkich na kolejny wykład otwarty.
Tym razem nasze spotkanie poświęcone będzie masonerii. Ruch ten jest obiektem badań i zainteresowań wielu naukowców. O przejawach jego działalności, historii i rozwoju w Polsce opowie pracownik wrocławskiego oddziału IPN – pan dr Norbert Wójtowicz – znawca historii wolnomularstwa i autor książek poświęconych tej tematyce.
Data: 20 stycznia, wtorek
Godzina: 18:00
Miejsce: Centrum Wykładowe Politechniki Poznańskiej, sala nr 9

