Kilka dni temu uczestniczyliśmy w obchodach rocznicowych, uroczystej Mszy Św. a także konferencji poświęconej zbrodni na narodzie polskim. Zaproszeni byli pracownicy IPN, również z pionu śledczego.
Mówiono o problemach rzucanych jak kłody pod nogi w prowadzeniu prac naświetlających te drastyczne zbrodnie, mordy za pomocą siekier i pił. Bestialskie i ludobójcze działania „bohaterów” obecnej Ukrainy. Jak w tym kontekście ma wyglądać realnie nasza wspólna egzystencja? Gdzie jest miejsce na prawdę historyczną i zburzenie pomników zbrodniarzy i kolaborantów nazistowskich?
Z maila:
„Polski rząd znowelizował prawo, które pozwoli ponad 50 tys. ocalałym Żydom, ich małżonkom, a nawet dzieciom zamieszkującym poza naszym krajem, pobierać emerytury z tytułu szkód doznanych ze strony nazistów i bolszewików na ziemiach polskich w czasie wojny i okresu stalinowskiego Czytaj dalej Płacimy wszystkim weteranom świata? Nie; tylko tym, którzy się podadzą za Polaków.
Z maila:
„Szanowni Państwo,
w najbliższą sobotę organizujemy spotkanie związane z 1050-rocznicą Chrztu Polski, warto zaprosić Czytelników i przypomnieć „wielkiego nauczyciela historii”. Załączam kilka ilustracji, plakat do wykorzystania.
Z pozdrowieniami
Krzysztof Klupp Pracownia-Muzeum J. I. Kraszewskiego w Poznaniu
TO co wieszczyliśmy po cichu przed laty urzeczywistnia się na naszych oczach? Wszystko na to wskazuje.
Fragment wywiadu z RMF24:
„A co dzisiaj jeszcze łączy i jednoczy Ukraińców?
Zachęcam do dyskusji. Osobiście głosuję na osobę którą znam od kilku lat. Nasze rodziny spotykają się, dzieci bawią razem, a więc najłatwiej mi podjąć tą decyzję – dodam jeszcze, że podziela też moje zdanie na temat zbrodni na terenach województw wschodnich. To archeolog z wykształcenia, wykładowca uniwersytecki, obecny prezes UPR dr Bartosz Józwiak.
W czasie II WŚ Niemcy wykorzystywali więźniów obozowych do eksperymentów na nich nie licujących z żadnymi normami i prawami społeczności świata, poddano zniszczeniu wszelkie etyczno-moralne prawa. Dla lekarzy czy innych współpracujących z nimi w tych eksperymentach Niemców i Niemek nie ma żadnego wytłumaczenia. Odium tych działań spada i po wieczne czasy będzie ciążyło na narodzie niemieckim.
Jest to dług i ciężar który muszą nosić. Opisy eksperymentów są wstrząsające. Potworne cierpienie, nieludzkie traktowanie ofiar (przecież nie pacjentek), urągające warunki sanitarne, tortury, znęcanie się psychiczne, brud, ciężka praca – wszystko to wskazywało na działanie mając na celu wyniszczenie i doprowadzenie ofiar do śmierci.
Wstrząsająca lektura.
Autorki wspomnień (które przeżyły): Maria Plater-Skassa, Stanisława Bielawska-Młodkowska, Leokadia Kwiecińska, Wacława Andrzejak-Gnatowska, Maria Cabaj, Stanisława Czajkowska-Bafia, Krystyna Czyż-Wilgatowa, Maria Grabowska (1907-1976), Helena Hegier-Rafalska, Stanisława Jabłońska, Maria Karczmarz-Łysakowska, Genowefa Kluczek-Kącka, Irena Krawczyk, Stefania Łotocka, Pelagia Maćkowska, Stanisława Michalik, Eugenia Mikulska-Turowska, Janina Mitura-Futera, Izabela Rek-Koperowa, Zofia Stefaniak-Mrówczyńska.
Fragmenty opisu z okładki książki: „W okresie od 1 sierpnia 1942 roku do 16 sierpnia 1943 roku w obozie koncentracyjnym Ravensbrück lekarze hitlerowscy dokonali doświadczalnych operacji nóg na siedemdziesięciu czterech Polkach, więźniarkach politycznych, kobietach zdrowych i młodych. Były to operacje mające na celu wywołanie zakażenia i wypróbowanie leczenia go sulfonamidami, operacje mięśniowe, kostne i nerwowe, których celem były badania nad regeneracją i transplantacją kości i tkanki. Część ofiar tych nieludzkich eksperymentów zmarła bezpośrednio po operacji, część rozstrzelano w obozie z jeszcze nie zagojonymi ranami, część – dzięki własnej determinacji i solidarnej pomocy współwięźniarek – zdołała się uratować. Kilka z nich zmarło po wojnie w kraju – wszystkie na skutek przebytych operacji…”
W nocie biograficznej doczytałem się pochodzenia Pani Stefani Łostockiej z województwa wschodniego – Tarnopolskiego. Miejsce urodzenie Chorostków. Co ciekawe w moim wydaniu książki z roku 1968 znalazła się adnotacja krótkie zdanie w jej nocie biograficznej, zapewne przeoczone przez cenzora: „Mąż zginął w Katyniu”.
A może nie przeoczone?
Pozycję polecam jako dowód martyrologii narodu polskiego i bestialskiej działalności lekarzy niemieckich, tych którzy mieli chronić wszelkie ludzkie życie…
Szanowni Państwo.
Mam zaszczyt serdecznie zaprosić Państwa do udziału w I Marszu Pamięci dzieci Wrzesińskich, który odbędzie się w najbliższą niedzielę we Wrześni.
Szczegóły imprezy znajdują się na załączonym plakacie. Czytaj dalej I Marsz Pamięci Dzieci Wrzesińskich. W najbliższą niedzielę.