Faszyzm i nacjonalizm wg. Dariusza Kwietnia

Polecam  serdecznie audycję nr. 18. Szczególnie proszę skoncentrować się na 3 minucie i 30 sekundzie – kiedy mówi o tym co kryje się pod organizacjami nacjonalistycznymi… – „Mamy mięso, mamy mięso armatnie, bojówki…”
Nie dotyczy to też i samych Niemiec, jak można przypuszczać… Czytaj dalej Faszyzm i nacjonalizm wg. Dariusza Kwietnia

„Kresowa księga sprawiedliwych 1939–1945” – w trzech językach.

Informacja z maila:

„Kresowa księga sprawiedliwych 1939?1945” w formatach pdf, epub i mobi.
Prezentujemy wydanie elektroniczne znanej publikacji IPN w językach polskim, ukraińskim i angielskim.

Kresowa księga sprawiedliwych 1939?1945. O Ukraińcach ratujących Polaków poddanych eksterminacji przez OUN i UPA, opracował Romuald Niedzielko, Warszawa 2007 (seria: ?Studia i materiały?, t. 12)

Nacjonaliści ukraińscy dokonali eksterminacji ludności polskiej zamieszkującej Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej, które znalazły się pod okupacją sowiecką i niemiecką. Do pojedynczych napadów oraz rzezi na masową skalę doszło w kilku tysiącach miejscowości. Zginęło tam, według różnych szacunków, ok. 100 tys. osób.
Korzystając z zachowanych relacji świadków, w książce odnotowano wydarzenia w 500 miejscowościach (na terenie województw: wołyńskiego, poleskiego, tarnopolskiego, lwowskiego, stanisławowskiego, rzeszowskiego i lubelskiego), w których z rąk OUN-UPA poniosło śmierć blisko 20 tysięcy Polaków. Część skazanych na zagładę polskich mieszkańców otrzymała pomoc humanitarną ze strony ukraińskich sąsiadów, zazwyczaj członków rodzin mieszanych, krewnych lub przyjaciół, czasem nieznajomych, kierujących się chrześcijańską miłością bliźniego, w sporadycznych przypadkach ? także ze strony katów.”

www.polskieradio.pl

pamiec.pl

Kresowa Księga Sprawiedliwych
Kresowa Księga Sprawiedliwych

Ocena obchodów 70 rocznicy Ludobójstwa w oczach Wiceprzewodniczącego Komitetu Jana Niewińskiego

Jan Niewiński: ostatni żyjący dowódca Samoobrony na Wołyniu: Wieś Rybcza. Wiceprzewodniczący Społecznego Komitetu Organizacyjnego. List podsumowujący obchody rocznicowe.

SPOŁECZNY KOMITET ORGANIZACYJNY OBCHODÓW 70 ROCZNICY
BANDEROWSKIEGO LUDOBÓJSTWA NA WOŁYNIU I MAŁOPOLSCE WSCHODNIEJ W LATACH 1939 – 1947

00-461 Warszawa, Al. UJAZDOWSKIE 6A

Warszawa, 7 sierpnia 2013 r.

Wstępna ocena obchodów

Obłędna polityka wschodnia władz niby niepodległej Rzeczypospolitej

Polskiej, sprawiła, że naczelne struktury organów państwowych przeciwdziałały

przywróceniu pamięci o tragedii Kresów Wschodnich II RP.

Politycy ukształtowani według fałszywej doktryny Jerzego Giedroycia

(przyjaciela Dmytra Doncowa), pod przemożnym wpływem sił postbanderowskich,

traktowały interesy Ukrainy Zachodniej nadrzędnie w stosunku do interesów polskich.

Wziąwszy również pod uwagę, że władzę w Polsce zdominowały ? za naszym

przyzwoleniem ? nieprzyjazne nam mniejszości narodowe, ziejące antypolonizmem,

powstał niekorzystny klimat dla przywracania prawdy historycznej i pamięci ofiar

ludobójstwa. Działalność sił postbanderowskich na Zachodniej Ukrainie, wypowiedzi

publiczne i działania prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz ministrów –

Radosława Sikorskiego, Bartłomieja Sienkiewicza, Tomasza Nałęcza czy Andrzeja

Kunerta, jak również postawa marszałków Sejmu i Senatu dobitnie świadczą o ich

antypolskim nastawieniu.

Prezydent Rzeczypospolitej całkowicie ignorując organizacje kresowe,

kombatanckie i inne środowiska patriotyczne w sprawach obchodów 70 rocznicy

banderowskiego ludobójstwa konsultował się jedynie z Mironem Syczem ? synem bandyty z

OUN-UPA, skazanym na karę śmierci. Zaś Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta,

złożył wizytę u przewodniczącego Rady Naczelnej PSL ? pana Jarosława

Kalinowskiego i spowodował jego rezygnację z funkcji przewodniczącego Komitetu

Organizacyjnego Obchodów. Po rozmowach z władzami Komitetu p. Kalinowski

wycofał rezygnację

Prezes PSL ? Janusz Piechociński, łamiąc porozumienie PSL z Kresowym

Ruchem Patriotycznym i wbrew uchwale Kongresu PSL ws. godnego upamiętnienia

ofiar banderowskiego ludobójstwa na ludności wiejskiej Wołynia i Małopolski

2

Wschodniej, sabotował obchody, w tym przygotowania do uroczystości

rocznicowych, w których nie wziął udziału.

Trudno w to uwierzyć, ale dla władz polskich od czasu transformacji

rzeczywistym partnerem strategicznym był i nadal jest OUN pod przykrywką Związku

Ukraińców w Polsce i szowiniści z Zachodniej Ukrainy ? nasi śmiertelni wrogowie.

Natomiast wielka Ukraina od Zbrucza na Wschód, raczej nam przychylna, jest

postrzegana jako komunistyczna i promoskiewska.

Jak dalece w Polsce rządzi piekielny duch Bandery niech świadczy fakt, że w

zdecydowanej większości konferencji (naukowych) i gremiów dyskusyjnych,

w środkach przekazu, a szczególnie w telewizji, dominują OUN-owcy ze ZUwP,

a jeśli zostanie dopuszczony ktoś ze strony polskiej, to przeważnie ?pełniący

obowiązki Polaków? szulerzy polityczni.

W tej atmosferze środowiska kresowe od lat ukazują prawdę o zagładzie

Kresów oraz zabiegają o godne uczczenie i upamiętnienie ponad 200 tysięcy ofiar

banderowskiego ludobójstwa.

11 lipca 2013 ? 70. rocznica apogeum zbrodni zwanej rzezią Wołyńską

lub ?krwawą niedzielą? była szansą realizacji dążeń Kresowian. Mimo

destrukcyjnych, dywersyjnych i dezinformacyjnych działań władz, Kresowianom ?

wspieranym przez kręgi patriotyczne ? udało się po raz pierwszy zorganizować

kilkutysięczny Marsz Pamięci i inne uroczystości w centrum stolicy. Wydarzenie to

stało się sygnałem i dowodem, że z żądaniami Kresowian władze muszą się

liczyć, bowiem już nie jesteśmy osamotnieni. Uzyskaliśmy mocne wsparcie sił

patriotycznych, społecznych i samorządowych.

W tym miejscu serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy udzielili

Kresowianom wszechstronnego wsparcia. Szczególne podziękowania ślemy tym

władzom wojewódzkim i sejmikom, które, nie zważając na kunktatorstwo i haniebne

czyny władz centralnych, potępiły zbrodnię banderowskiego ludobójstwa i sprawców

z formacji zbrojnych OUN-UPA oraz ogłosiły 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar

banderowskiego ludobójstwa. Pionierami w tym dziele są władze Województwa

Opolskiego.

Centralne obchody 70. rocznicy oceniamy jako doniosłe wydarzenie

historyczne. Ten niewątpliwy sukces daje nam nowe siły do dalszej walki o pełne

przywrócenie prawdy o tragedii Kresów.

3

Niestety, tę część radosną przysłonił złowieszczy cień uchwały Sejmu

przyjętej przez pozbawioną sumienia, godności i honoru większość posłów, co

zostało narzucone przez Platformę Obywatelską i Ruch Palikota. Ci odhumanizowani

posłowie podjęli kolejne działania zmierzające do usunięcia ze świadomości

narodowej faktu dokonania ludobójstwa na ponad 200 tysiącach obywateli polskich.

Ogólnopolski Społeczny Komitet 70. Rocznicy zakładał, że w tym roku uda się

w lipcu godnie uczcić ofiary zbrodni, potępić jej sprawców ? formacje zbrojne OUNUPA i ustanowić 11 lipca Dniem Pamięci ofiar banderowskiego ludobójstwa.

Ponieważ Sejm RP zniweczył te plany, jesteśmy zmuszeni walczyć aż do skutku

o zrealizowanie naszych postulatów.

W tym roku obchodziliśmy 70. rocznicę apogeum ludobójstwa, a przed nami

jest jeszcze wiele 70. rocznic zagłady poszczególnych wsi m.in. zbrodnia

na mieszkańcach Huty Pieniackiej, Podkamienia i wielu innych. Te uroczystości

musimy wykorzystać do wymuszenia na władzach i Sejmie spełnienia

obywatelskiego i po prostu ludzkiego obowiązku wobec ofiar ludobójstwa.

Obok wyżej wymienionych nie zrealizowano jeszcze wzniesienia pomnika

wszystkich ofiar banderowskiego ludobójstwa według projektu prof. Mariana

Koniecznego i urządzenie symbolicznej zbiorowej mogiły tych ofiar

na Powązkowskim Cmentarzu Wojskowym, co przewidziano na listopad 2013 r.

Uroczystości centralne, choć skutecznie utrudniane przez władze państwowe,

wykroczyły daleko poza kręgi Kresowian i ich rodzin, stając się sprawą narodową.

Pogarda i kunktatorstwo władz centralnych, dążących do rozbicia obchodów

organizowanych przez Społeczny Komitet, nie zdołały zniweczyć wysiłku sił

patriotycznych.

Rzecz godna odnotowania, że rocznicowe obchody organizowane przez

władze lokalne i środowiska kresowe w całym kraju przeprowadzono bardzo

uroczyście, w podniosłej atmosferze i z pełną godnością. Na tym tle ?konkurencyjne?

obchody prezydenckie wypadły marginalnie.

Nie wolno pominąć faktu, że Społeczny Ogólnopolski Komitet Obchodów

wielokrotnie domagał się, aby uroczystości centralne w Warszawie odbywały się

w jednym czasie i miejscu, pod honorowym patronatem prezydenta Rzeczypospolitej

Polskiej. Niestety, prezydent Bronisław Komorowski po raz kolejny zignorował

postulaty Kresowian.

4

Ten nienormalny stan rzeczy z punktu widzenia interesów narodowych

i prawdy historycznej stanowi dla nas wyzwanie. Aby sprostać temu wyzwaniu,

należy dokonać analizy zaistniałej w tym zakresie sytuacji oraz ustalić program i

dostosowane do niego struktury organizacyjne, który powinny osiągnąć następujące cele:

1. Ustanowienie przez Sejm RP 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar

banderowskiego ludobójstwa

2. Potępienie zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich, a jej

sprawców z OUN-UPA, batalionów SS Nachtigal i Roland oraz dywizji Waffen

SS Galizien i ukraińskiej policji w służbie niemieckiej uznać za zbrodnicze.

3. Usunięcie na terenie Państwa Polskiego istniejących pomników i innych

znaków sławiących szowinistów ukraińskich z OUN-UPA.

4. Zakazanie w Polsce działalności OUN, występującej pod przykrywką

Związku Ukraińców w Polsce.

5. Cofnięcie dotacji z budżetu państwa dla antypolskiego pisma ?Nasze

Słowo?.

6. Powołanie Instytutu Kresów Rzeczypospolitej jako państwowej placówki

naukowo-badawczej.

7. Utworzenie Muzeum Kresów Rzeczypospolitej.

W ten sposób zostanie stworzony grunt, na którym będzie można budować

normalne relacje między naszymi narodami i państwami. Jednocześnie mamy

świadomość, że droga do celu będzie żmudna i bardzo trudna. Przeto należy

przegrupować zasoby kadrowe, stawiając zdecydowanie na młodzież, a sztafeta

pokoleń musi być prowadzona rozważnie, by nic nie uronić z dotychczasowych

osiągnięć i doświadczeń. Bowiem tegoroczne doświadczenia były również i smutne.

Nie wolno dopuścić do rozdźwięków, podziałów, warcholstwa, prywaty,

sobiepaństwa i dywersji wspieranych przez władze państwowe. Tylko jedność

działania organizacji kresowych i sił patriotycznych doprowadzi do osiągnięcia

postawionych celów.

Wiceprzewodniczący Komitetu

/Jan Niewiński/


Jako osoba zaangażowana od lat w walkę o Prawdę dotyczącą zbrodni Ludobójstwa na Kresach Wschodnich dokonana przez bandy faszystowsko-nacjonalistyczne OUN-UPA, a także jako działający w ramach Społecznego Komitetu Organizacyjnego, w pełni popieram szczególnie ostatnie wnioski zawarte w liście Wiceprzewodniczącego Komitetu mówiące o sile w jedności naszych działań, działań wszystkich osób którym bliska jest pamięć o ofiarach i Prawda historyczna.

Piotr Szelągowski

Żydzi o Żydach…

różni Żydzi… Zgodnie z tym co mówiła Pani Sendlerowa cytując ojca; nie ma złych narodów, są źli ludzie… Czytaj dalej Żydzi o Żydach…

Koszulka rocznicowa – 70 lat temu; KRWAWA NIEDZIELA: PAMIĘTAMY!

Poniżej wygląd koszulki rocznicowej mojego pomysłu, zaprojektowanej graficznie przez kolegę (imiennika) Piotra:
Czytaj dalej Koszulka rocznicowa – 70 lat temu; KRWAWA NIEDZIELA: PAMIĘTAMY!

Konferencja Wołyń 1943 – Pamięć i pojednanie – Relatywizmy i braki odpowiedzi…

Oto pierwszy z relatywizmów – przyjrzyjmy się odpowiedzi nie ukraińskiego historyka, ale Polaka odpowiadającego w relacji poniżej jako drugiego. Tak brzmiała odpowiedź na moje pytanie dotyczące wpływu  akcji terrorystycznych OUN w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Jak rozumiem, przyczynami, może być też i nastawienie budowane przez lata w odpowiednim działaniu i zachowaniach. Akcje terrorystyczne jak sądzę zaliczają się do takich.
Tuż przed zadaniem tego pytania proszono o zadawanie ich w temacie. Ponieważ wcześniejszy pytający wykroczył poza tematykę pierwszego panelu, który miał dotyczyć przyczyn tragedii.
Jak widać dyskutujący mogą łamać warunki, które ustalają. W odpowiedzi poniżej zarejestrowanej nie mogę doszukać się nawet próby prawidłowej odpowiedzi na moje pytanie…(nie mówię tutaj o naukowcu ukraińskim Zajcewie, który w porównaniu z polskimi hm, naukowcami? wypadł wprost rewelacyjnie…-oczywiście analizując odpowiedź w porównaniu z nimi. On mówił przynajmniej na temat).
Rozbawił nas inny polski „naukowiec”, który stwierdził, że akcje terrorystyczne w XX-leciu wojennym to: „element życia politycznego II RP„.
Parafrazując to: atak na WTC w 2001 roku, to taki: „element życia politycznego USA”….

Relatywizm króluje głównie po naszej stronie granicy, a siły patriotyczne, narodowe i tym podobne nic nie robią w temacie. Chociaż powinny.

Wkrótce więcej szczegółów…

W Gdańsku do Marszałka Województwa Pomorskiego….List Prawdy.

Odpowiedź Pani Wiceprezes Zarządu Fundacji Pomorska Inicjatywa Kresowa do Urzędu Marszałkowskiego:

Sz. P.
Mieczysław Struk
Marszałek Województwa Pomorskiego

Szanowny Panie Marszałku,
W dniu wczorajszym, 03.05.2013 r. otrzymałam od Pana pismo, które rozpoczął Pan od słów: z dużą uwagą zapoznałem się z Pani pismem?.

Chodziło o moje pismo z dnia 9 maja br. zwracające uwagę na istotne wady projektu „Polacy i Ukraińcy – 70 lat po tragedii wołyńskiej”, organizowanego 13-14 czerwca br. przez Nadbałtyckie Centrum Kultury, pod honorowym patronatem prezydenta Gdańska. Mam nadzieję, że z taką samą uwagą przeczyta Pan moje uzupełniające informacje.

Można odnieść wrażenie, że pisząc jakoby intencją autorów projektu nie było „pomniejszanie czy usprawiedliwianie tej wielkiej tragedii, jaką było ludobójstwo dokonane w 1943 roku na Wołyniu – przede wszystkim na ludności polskiej”, Pan Marszałek nie zrozumiał istoty poruszanego przez nas problemu, stwarzanego przez przedmiotowy projekt, albo pominął ją w swojej odpowiedzi.

Jeśli mam uwierzyć, że nie ma Pan możliwości albo czasu na zapoznanie się z informacjami ogólnie dostępnymi w dobie Internetu, to przyjmuję do wiadomości takie wyjaśnienie i chętnie poświęcę swój czas, aby te fakty i informacje Panu dostarczyć wprost do rąk.

Otóż problem z wieloma konferencjami i imprezami tego typu organizowanymi w Polsce polega na wykluczeniu, a właściwie na wielu wykluczeniach. Organizatorzy, nie wyłączając IPN, dokonują świadomie i z premedytacją wykluczającej selekcji tematów oraz wykluczającej selekcji aktywnych uczestników (mających prawo do wygłoszenia referatów i uczestnictwa w dyskusji).

Oto lista wykluczeń:

Wykluczenie pierwsze – z dyskusji – już poprzez dobór tytułu, jest wykluczona prawda. Prawda o ludobójstwie. Czy wyobraża sobie Pan Marszałek, że konferencja w 70. rocznicę powstania w Getcie Warszawskim współorganizowana przez IPN nosiłaby nazwę – „Konflikt niemiecko-żydowski, geneza, przebieg i następstwa”?
Że zapraszani są apologetyczni historycy SS a nawet weterani tej formacji i opowiadają o cierpieniach i ranach odniesionych w walce z broniącymi się Żydami, wskazując na winy żydowskich ofiar?
W swoim liście użył Pan terminu ludobójstwo, a autorzy projektu – nie.

Wykluczenie drugie – wykluczenie z dyskusji i z pamięci społeczeństw polskiego i ukraińskiego ofiar OUN-UPA narodowości żydowskiej, ormiańskiej, romskiej, czeskiej, rosyjskiej i ukraińskiej, a ta ostatnia stanowi prawdopodobnie największą liczebnie grupę ofiar banderowców.
Jeśli Pan Marszałek uśmiecha się czytając to zdanie, to znaczy, że także Pan Marszałek padł ofiarą systematycznego zakłamywania faktów, proszę zatem zapoznać się z tezą profesora Uniwersytetu Yale, Timothy’ego Snydera.
Teza ta brzmi – „prawdopodobnie OUN-UPA wymordowała równie wielu Ukraińców co Polaków””. Niestety, ten temat, z powodów politycznych, wciąż pozostaje wykluczony z badań naukowych.

Wykluczenie trzecie – wykluczenie z dyskusji i z pamięci społeczeństw polskiego i ukraińskiego ofiar OUN-UPA zamordowanych z powodów ich przekonań religijnych, tutaj przypomnę tylko wymordowanie tzw. „kałakutów” i mordy na „stundystach”. Stundyści, jeśli przestrzegali zasad i odmawiali wzięcia broni do ręki i przymusowej służby w UPA, byli za to mordowani:
„We wsi Wiry pow. Sarny, banderowcy na oczach współwyznawców i mieszkańców, za odmowę wstąpienia do UPA siekierami obcięli głowy dwu młodym baptystom z tej wioski i trzeciemu ze wsi Bogusze.
Ofiary prosiły oprawców, by w czasie dokonywania mordu mogli mieć twarze zwrócone w kierunku przyjaciół asystujących egzekucji. Splamiony krwią tych ofiar kamień znajduje się w Domu Modlitwy we wsi Wiry”.

Wykluczenie czwarte – wykluczenie możliwości wzięcia aktywnego udziału (mam na myśli dłuższe zabranie głosu) przez historyków odrzucających polityczną poprawność na rzecz prawdy oraz przedstawicieli organizacji społecznych rodzin ofiar ludobójstwa OUN-UPA.

Wykluczenie dotyczy nie tylko osób narodowości polskiej, ale i ukraińskiej, nie wspominając o historykach innej narodowości, którzy zostali wykluczeni przez sztuczne zawężenie tematu zbrodni do „polsko-ukraińskiego konfliktu”.

Szczególnie boli wykluczenie przedstawicieli społeczności ukraińskiej, mających inny niż banderowski światopogląd, odmienną wizję ukraińskiej tożsamości narodowej. Tacy są także w Polsce, nawet wśród grekokatolickich kapłanów. Nie są oni zapraszani.

Zamiast tego organizatorzy praktycznie udostępniają „trybunę” do głoszenia poglądów wyłącznie jednostronnych – poglądów apologetów i obrońców lub usprawiedliwiaczy zbrodniczej ideologii OUN, pomimo faktów bezpardonowego stosowania przez nich argumentacji wziętej wprost z banderowskiej propagandy uzasadniającej zbrodnie lub do niej nawołującej.

Wykluczenie piąte – wykluczenie kwestii udziału OUN-UPA w Holokauście. Nikt z organizatorów, jak się wydaje, nie życzy sobie przypominania tego straszliwego grzechu OUN, a szczególnie frakcji banderowców.

Dlaczego społeczeństwo polskie i ukraińskie pozbawiane jest wiedzy o tym, że co drugi członek UPA – sprawca ludobójstwa ludności polskiej na Wołyniu – w latach 1941-1942 był aktywnym uczestnikiem Holokaustu ludności żydowskiej, ramię w ramię z nazistami? Że co najmniej co drugi dowódca UPA, od rangi dowódcy kompanii wzwyż, przedtem służył w nazistowskich formacjach mordujących Żydów?

Czy zdaniem Pana Marszałka takie informacje są całkowicie pozbawione znaczenia dla problemu zrozumienia przyczyn zbrodni OUN-UPA na ludności polskiej?

Czy wiadomo Panu Marszałkowi, że zaledwie miesiąc przed 70. rocznicą ludobójstwa w Łucku nazwą ulicy uhonorowano uczestnika Holokaustu, komendanta nazistowskiej pomocniczej ukraińskiej policji, i uczestnika ludobójczej rzezi wołyńskiej Oleksija Szuma, a we Lwowie nazwą placu oddano hołd szefowi sztabu UPA, który przedtem szkolił organizatorów milicji OUN, w 1941 roku inicjującej żydowskie pogromy?
Tenże Ołeksa Hasyn w czasie dyskusji na III Nadzwyczajnym Zborze OUN (B) w głosowaniu poparł politykę ludobójstwa zapoczątkowaną przez „Kłyma Sawura”, a więc osobiście przyłożył rękę do ludobójstwa na bardzo wysokim szczeblu UPA.

Wykluczenie szóste – wykluczenie demokratycznej zasady pluralizmu poglądów i prawa do ich głoszenia dla wszystkich.

Za pieniądze polskich podatników opłacane są bilety lotnicze i pobyt na konferencjach ludzi, którzy w swoim dorobku mają prezentowanie społeczeństwu ukraińskiemu sfałszowanej w celach politycznych wersji historii OUN-UPA.

Jednocześnie propozycje składane organizatorom z IPN, aby zaprosiły na planowaną w dniach 27-28 czerwca 2013 roku w Warszawie międzynarodową konferencję naukową „Zbrodnia wołyńska – historia, pamięć, edukacja. W przededniu 70. rocznicy” wybitnych znawców problemu – historyków z Kanady, Niemiec, Australii i USA, zostały odrzucone, a wykaz uczestników tej konferencji pozostawał „utajniony”, zastrzeżony dla nielicznych wybranych.

Jak wiadomo, praktyka organizowania prawdziwie naukowych konferencji jest otwarta, wcześniej ogłaszany jest termin, temat, i zaproszenie do udziału dla wszystkich znawców tematu. Dopiero spośród takich zgłoszeń dokonywana jest selekcja, ale przy zastosowaniu kryteriów naukowych, nie zaś niejasnych, uznaniowych.

Retoryczne pytanie Panie Marszałku – która z przedstawionych praktyk jest charakterystyczna dla systemów totalitarnych, a która dla demokratycznych?

Warto pozostać dłużej przy kwestii wykluczenia ze względu na odmienny punkt widzenia, ponieważ często ludzie otrzymujący od organizatorów prawa zabrania głosu na konferencjach poświęconych pamięci ofiar i wykorzystujący okazję dla usprawiedliwiania zbrodniarzy lub nawet negowania ich zbrodni, jednocześnie sami stosują totalitarne praktyki wobec swoich rodaków o odmiennych poglądach – środowiskowy ostracyzm i odmowę publikowania ich wypowiedzi w mediach, spotyka to na przykład kanadyjskiego Ukraińca, profesora historii Johna Paula Himkę, w Polsce znany jest mi przypadek grekokatolickiego kapłana, który jak dotąd daremnie oczekuje na opublikowanie swojego stanowiska na temat zbrodni wołyńskiej w ukraińskojęzycznym tygodniku „Nasze Słowo”. Kapłan ten został zaatakowany imiennie za poglądy przez autora publikacji w „Naszym Słowie”, a teraz odmawia się mu zamieszczenia sprostowania.

Organizatorzy takich konferencji powinni pamiętać, że stosując się do wymagań (czasami są to wprost stawiane żądania) apologetów OUN-UPA, traktując je jako realizację zasad politycznej poprawności i wykluczając z udziału w takich spotkaniach Ukraińców o niebanderowskim światopoglądzie, w rzeczywistości popierają totalitarne praktyki żywcem wzięte z tradycji OUN-UPA.

Argument o oddaniu głosu przedstawicielom większości społeczeństwa ukraińskiego jest z gruntu fałszywy, ponieważ zwolennicy tradycji OUN-UPA, pomimo wysiłków fałszowania historycznych faktów, wciąż stanowią mniejszość na Ukrainie.

Tym bardziej takie postępowanie polskich organizatorów jest problematyczne i niezrozumiałe.

Jeśli ktoś głosi chęć porozumienia z narodem ukraińskim jako całością, to dlaczego kontaktuje się i rozmawia wyłącznie z mniejszością tego narodu, wykluczając i ignorując większość?

Chciałabym też zwrócić uwagę Pana Marszałka na religijny aspekt problemu, a są ku temu poważne powody, ponieważ w wykluczającym dialogu biorą aktywny udział – ale niestety nie jest on pozytywny – hierarchowie ukraińskiej cerkwi grekokatolickiej hołdującej banderowskiej ideologii.
Oferują oni wzajemne przebaczenie, ale odmawiają wskazania sprawców i ich imiennego potępienia.
Nie chcą pamiętać o faktach udziału niektórych swoich kapłanów w rzezi i faktach zachęcania do niej w cerkwiach?
O tym, że w czasie II Wojny Światowej Cerkiew Grekokatolicka otrzymywała co miesiąc od nazistowskich okupantów równowartość 1 480 000 $ (dolarów amerykańskich według kursu w 2006 roku).
O tym, że między innymi w zamian za to oddała swoje struktury na rzecz werbowania parafian – Ukraińców do SS „Galizien” i wystawiała rekrutom certyfikaty czystości rasowej?

Chrześcijanie nie powinni uznawać zasady odpowiedzialności zbiorowej. ?Przyznawać się” i kajać powinni ci, którzy popełnili zbrodnie, naruszając Boże przykazanie ?Nie zabijaj”.

Jeśli chodzi o chrześcijan nie mających udziału w zbrodniach, całkowicie wystarczy, że nie będą zbrodniom zaprzeczać, wybielać ich, usprawiedliwiać i przemilczać, a zbrodniarzy gloryfikować jako bohaterów?

W każdym bowiem katechizmie i w modlitewniku można znaleźć listę tak zwanych cudzych grzechów:

1. Namawiać kogoś do grzechu.
2. Nakazywać grzech.
3. Zezwalać na grzech.
4. Pobudzać do grzechu.
5. Pochwalać grzech drugiego.
6. Milczeć, gdy ktoś grzeszy.
7. Nie karać za grzech.
8. Pomagać do grzechu
9. Usprawiedliwiać czyjś grzech.

Obowiązkiem chrześcijan jest powstrzymanie się od popełniania cudzych grzechów. Gdyby ponadto wszyscy chrześcijanie zaangażowali się w proces ?gojenia ran” poprzez wspólną modlitwę oraz pomoc dla rodzin ofiar w ekshumacjach i w religijnych pogrzebach…
Taka pomoc leży w możliwościach chrześcijan po stronie ukraińskiej, ale tendencja, niestety, jest całkowicie odwrotna.

Niestety, fakt udziału hierarchów Cerkwi Grekokatolickiej w upamiętnianiu i gloryfikacji sprawców zbrodni jest niezaprzeczalny.

Być może nie mam prawa oceniać, jakie i w jakim stopniu wspomniani wyżej hierarchowie naruszają obowiązujące chrześcijan zasady i w jakim stopniu brakuje im gorliwości na rzecz prawdziwego gojenia ran, ale warto zachęcić ich jednak do szczerego rachunku sumienia?

Nigdzie nie udało mi się znaleźć informacji, aby grekokatolicki kapłan organizujący wspomnianą pielgrzymkę pod hasłem „Zło dobrem zwyciężaj” kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób próbował udzielić pomocy przy ekshumacjach szczątków ofiar, albo aby jednoznacznie potępił zbrodnie OUN-UPA na Żydach.
Natomiast wiadomo mi, że tutaj w Polsce, jako członek Kapituły Pojednania Polsko – Ukraińskiego, przyznał nagrodę Pojednania Polsko – Ukraińskiego dla Iwana Wakarczuka, rektora Uniwersytetu Iwana Franki we Lwowie, za niesławnych rządów prezydenta Juszczenki ministra oświaty Ukrainy, gloryfikatora UPA, wprowadzającego do szkół ukraińskich sfałszowaną wersję historii OUN-UPA oraz Pawła Smoleńskiego i Marcina Wojciechowskiego – dziennikarzy Gazety Wyborczej, wielokrotnie traktujących rodziny ofiar ludobójstwa jako „radykałów” i usprawiedliwiających „akcje” UPA, specjalizujących się w wybielaniu UPA i relatywizowaniu ich zbrodni, przemilczających jednocześnie udział UPA w mordach na Żydach.

Uznanie wyrażone przez tego kapłana dla gloryfikatora OUN-UPA Wakarczuka świadczy o tym, że nie przeprowadził on szczerego i dogłębnego rachunku sumienia w zakresie grzechów cudzych.

Mam nadzieję, że Pan Marszałek, pomimo obszerności moich wyjaśnień, zapoznał się z nimi i potrafi przyznać, że zaproszenie do udziału w charakterze słuchacza nie jest tym samym, co przyznanie prawa do dłuższej wypowiedzi.

Tym niemniej za zaproszenie dziękuję, choć – co jest rzeczą najoczywistszą – nie skorzystam z niego.

Z poważaniem,
Aleksandra Żórawska
Wiceprezes Zarządu Fundacji Pomorska Inicjatywa Kresowa
członek Ogólnopolskiego Komitetu Ustawodawczego projektu w sprawie ustanowienia dnia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian
koordynator Porozumienia Pokoleń Kresowych w woj. pomorskim

Do wiadomości:
1.Paweł Adamowicz -Prezydent Miasta Gdańska
2.Piotr Kowalczuk- Kierownik Referatu Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Gdańska
4. Wiesław Byczkowski – Wicemarszałek Województwa Pomorskiego, radny
5. Hanna Zych-Cisoń – Wicemarszałek Województwa Pomorskiego, radny
6. członkowie Międzynarodowego Komitetu Honorowego Obchodów 70. Rocznicy Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich II RP w latach 1939-1947
7. Towarzystwo Miłośników Wołynia i Polesia – Zarząd Główny i oddziały
8. red. Danuta Skalska, Światowy Kongres Kresowian, Bytom, twórca i prowadząca audycję radiową ?Lwowska Fala?, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział Bytomski, organizatorka Światowych Zjazdów Kresowian w Częstochowie
9. red. Ewa Szakalicka, Federacja Organizacji Kresowych, Warszawa, reżyserka filmów o ludobójstwie ukraińskim ?Śmierć po raz setny?, ?Czas Pamięci?, ?Sahryń ? pamięć zapisana w kamieniu?, ?Czas życia ? czas zagłady?, ?Zagłada Huty Pieniackiej?, ?Podole w ogniu?, koordynator społecznych obchodów 70 rocznicy ludobójstwa w Warszawie, scenarzystka i reżyserka ?Koncertu Pamięci? – Oratorium Wołyńskie ?Kres, Kresów… ? Krzesimira Dębskiego, członek Prezydium Społecznego Komitetu Obchodów 70. Rocznicy Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UP na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, członek Międzyresortowego Zespołu do Spraw Polonii i Polaków za Granicą w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, członek Stowarzyszenia ?Wspólnota Polska?, członek zwyczajny Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Nowogródek
10. członkowie Ogólnopolskiego Komitetu Ustawodawczego projektu uchwały w sprawie ustanowienia dnia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian
11. ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski – działacz społeczny, historyk Kościoła, wieloletni uczestnik opozycji antykomunistycznej w PRL. W 2008 roku wystąpił z apelem o potępienie przez władze polskie ludobójstwa Polaków dokonanego przez OUN-UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Od wielu lat zabiega o należyte upamiętnienie ofiar tej zbrodni. 1 lipca 2009 zorganizował protest w Lublinie przeciwko nadaniu doktora honoris causa przez KUL Wiktorowi Juszczence, który wielokrotnie gloryfikował Banderę. Przyczynił się do protestów przeciwko przejazdowi przez Polskę „Rajdu Bandery”, w związku z czym ukraińscy nacjonaliści grozili mu śmiercią.
12. Trójmiejskie organizacje pozarządowe:
Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej,
Stowarzyszenie Rodzina Ponarska,
Związek Sybiraków,
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich,
Stowarzyszenie Rodzin Ziemi Wołkowyskiej,
Rodzina Katyńska-oddziały w Gdyni i Gdańsku,
Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Lidzkiej
13. Mirosław Majkowski – prezes zarządu Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej X.D.O.K z Przemyśla, organizator rekonstrukcji historycznej pod nazwą ?Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary? – 70 rocznica ludobójstwa na Kresach Wschodnich, koordynator Porozumienia Pokoleń Kresowych w woj. podkarpackim, członek Ogólnopolskiego Komitetu Ustawodawczego projektu w sprawie ustanowienia dnia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian
14. Ewa Siemaszko – badaczka ludobójstwa dokonanego na wołyńskich Polakach podczas II wojny światowej. Za monografię „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945” uhonorowana Nagrodą im. Józefa Mackiewicza.
15. Andrzej Łukawski- pełnomocnik Komitetu Ustawodawczego projektu w sprawie ustanowienia dnia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian, koordynator Porozumienia Pokoleń Kresowych w woj. mazowieckim, redaktor Kresowego Serwisu Informacyjnego
16. dr Lucyna Kulińska, pracownik naukowy AGH, badacz problematyki nacjonalizmu ukraińskiego i jego skutków dla etnicznej ludności Kresów, autorka opracowań źródłowych na temat ludobójstwa ukraińskiego
17. Feliks Budzisz, świadek wydarzeń, dokumentalista, członek Patriotycznego Ruchu Kresowego
18. Aleksandra Biniszewska, dyrektor Muzeum Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich , członek Społecznego Komitetu Obchodów 70. Rocznicy Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UP na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, współorganizatorka społecznych obchodów 70 rocznicy ludobójstwa w Warszawie.
19. Radni miasta Gdańska
20. Tematyczne portale, serwisy, strony www

List bardzo obszernie wyjaśnia wiele ważkich zagadnień związanych z zakłamaniem, przemilczaniem i fałszowaniem prawdy historycznej związanej z dokonanym Ludobójstwem na Polakach, Ukraińcach, Żydach, Ormianach, Rosjanach i innych narodowościach przez zbrodnicze bojówki OUN-UPA.
Jest doskonałym przyczynkiem edukacyjnym w tej materii.
Pod tym listem powinny podpisać się wszystkie wyżej wymienione organizacje i osoby.
Osobiście w pełni popieram wszystkie zwarte w nim treści.
Piotr Szelągowski

Polecane linki:  Dziwna konferencja w Gdańsku. Należy protestować.

Na zdjęciu okładka książki o dywizji SS „Galizien”, autorstwa Michała Siekierki. W skład tej ochotniczej dywizji wchodzili nacjonaliści ukraińscy, między innymi członkowie OUN i UPA.
Dywizja poniosła bardzo ciężkie straty pod Brodami zadane przez wojska sowieckie (38 armia). Zginęło 7 tysięcy żołnierzy wchodzących w skład dywizji, zaledwie 3 tysiące się uratowało.

Oddziały wchodzące w skład tej dywizji mają na sumieniu akcje pacyfikacyjne (eksterminacja ludności cywilnej) w tym udział w zagładzie wsi Huta Pieniacka.

W Poznaniu pozycja ta jest do nabycia w księgarni Sursum Corda
Oryginalny dokument przesłany przez Fundację:
pismo Fundacji Pomorska Inicjatywa Kresowa

Stare fotki – z MRU … lata osiemdziesiąte.

Wróciły wspomnienia z dawnych czasów tak zaczęło się moje zainteresowanie konstrukcjami militarnymi – i pogłębienie zainteresowań historycznych – co w efekcie dało moje zaangażowanie w różnych sprawach związanych z historią Polski, wrażliwość na problemy związane z historią i tematyką historyczną. TO sposób edukowania młodzieży, dlatego też inscenizacje HISTORYCZNE mają duże znaczenie… Czytaj dalej Stare fotki – z MRU … lata osiemdziesiąte.

Boryszyn 2013 – Zlot pojazdów militarnych.

W tym roku również udało się mi odwiedzić Boryszyn podczas zlotu – spotkałem wielu znajomych, z dawnych czasów, a przede wszystkim udało się powspominać stare chwile, i stare klimaty. Co do samego zlotu – były koncerty „Daabu” i „Oddziału Zamkniętego” – Ok.
Była inscenizacja – z roku na rok wychodzą coraz gorsze – ta była żenadą. I to nie tylko moje zdanie…
Brak mundurów z epoki poza kilkoma „fanatykami” prywatnie przybyłymi na tą imprezę, brak pomysłu na inscenizację właściwą dla będących w tle budowli… Szkoda. Wielka szkoda.
Chyba czas zacząć myśleć o jakiejś równoległej imprezie z właściwą inscenizacją.

Była parada pojazdów przybyłych na zlot – z dużym opóźnieniem się odbyła. Wylegliśmy na ulicę Boryszyna o 13.00 – w efekcie godzina ponad czekania dopiero coś po 14.00 przejechała kawalkada pojazdów…

Trochę fotek z pobytu poniżej:

Strony, które mówią o imprezie i o miejscu:
http://boryszyn.pl/

Moja pierwsza strona ze zdjęciami z inscenizacji z 2007 roku. Chyba najbardziej udanej i w klimacie epoki: Zlot Boryszyn 2007

Zdjęcia z majówki, Wrak race i inne: Boryszyn majówka