Кракен ссылка кракен ссылка Кракен онион кракен онион

Ulica – Aya Rl – dygresja…

Pogo – „taniec” braterstwa, taniec który pokazuje nasze przemijanie, obijamy się o steki i tysiące problemów, problemy te jednak
bo moja…
nie zawsze są nam wrogie, to są inni ludzie z problemami, którzy traktują nas, nasze „obijanie” jako
problem dokładnie tak samo jak my ich traktujemy…
bo moja…
Życie. W kurzu przemijania badamy dotykiem ciała o ciało drogę do przodu.
Czy zagubimy się w tych poszukiwaniach?
bo moja…
Czy kurz nie pozwoli nam dostrzec sensu?
A może nadmierne ocieranie się o problemy innych zirytuje Ciebie pogujący przez życie gościu?
Na tyle że stracisz cel i sens całej tej drogi?

(Na odstawie obserwacji klipu „Ulica” Aya Rl)

Ulica

….jest w sercu miasta

Czytaj dalej Ulica – Aya Rl – dygresja…

Czarny czwartek polskiej kultury muzycznej. Polskie Nagrania już – nie polskie.

Nadesłane na maila:

Najważniejsza informacja z czwartku 29 stycznia zapewne umknęła serwisom informacyjnym. Trzeba zrobić raban, spowodować zamieszanie in plus. Zorganizować cały zgiełk. Ministrowie Kultury i Skarbu poprzez swojego syndyka masy upadłościowej sprzedali Polskie Nagrania. Ofertę złożyła już firma Warner Music Poland, która Polskie Nagrania kupiła za 8 milionów złotych. Pojawił się też Wiesław Prusiecki biznesmen z Poznania oferując 2.OOO.OOO zł za część rozrywkową. Wpłacił wadium 1 mln. zł, ale wycofał się po dziesięciu dniach z kupna.

W stan upadłości Polskie Nagrania zostały postawione w 2013 roku. Trzykrotnie syndyk wystawił te fonograficzną firmę na sprzedaż. Sprzedał dzisiaj za cenę wywoławczą 8,1 mln zł. Czytaj dalej Czarny czwartek polskiej kultury muzycznej. Polskie Nagrania już – nie polskie.

Co Polska powinna uczynić? Całkowita neutralność.

Naprawdę nie uważam, aby było lepsze wyjście. TO co dzieje się obecnie na wschodzie nie powinno nas interesować – w sensie zaangażowania.
Tyle w tym temacie.

Chociaż może… nie do końca. Zacytuję w tym miejscu mojego znajomego- kolegę duchowego.
Serdecznie Was proszę drodzy Czytelnicy o wnikliwą analizę tego tekstu.
Jakoś się z tymi słowami bardzo mocno identyfikuję, już nie raz oszołomy okrzykiwali mnie miłośnikiem komuchów, co jak wiedzą moi znajomi dalsi i bliżsi – jest całkowitą brednią i mistyfikacją.

Zapraszam do analizy:
Antyrosyjskość nie może nas zaślepiać na innych wrogów. Ja fanem sowietów nie jestem. Pomimo, iż ZSRS od prawie ćwierćwiecza nie istnieje – ja dalej będę ich nazywał „sowiety” albo „bolszewicy”…

I nic na to nie poradzę.

A skoro już bolszewicy mnie przywołują w swojej propagandzie jako popierającego Putina, to oznacza, iż w batalionach ochotniczych „Azow” (i innych) należałoby rozstrzelać wszystkich noszących symbole faszystowskie.

Że jak? Ze wystrzelanoby 90% batalionów ochotniczych? Trudno – zamiast mieć gówno (przepraszam za określenie) lepiej nie mieć nic. Przynajmniej nic nie śmierdzi.

A tak, sami chachły dostarczają argumentów propagandzie Putina.

Znam emerytowanego oficera lotnictwa sowieckiego. On stwierdził, że w czasach sowieckich, jak ktoś z kadry oficerskiej chciał „szwejom wstawić w dupę” (znowu przpraszam za dosadny wojskowy język), to stawiał jakieś zadanie, a na starszego grupy wyznaczał Ukraińca. Była pewność, że własnych kolegów Ukrainiec zaćwiczy na metrze kwadratowym. To, że za chwilę on już nie będzie starszym – nie miało znaczenia… Nie liczyło się, że za chwilę koledzy mu się odpłacą… Zresztą sam Ukrainiec nie przywiązywał do tego wagi. Liczyło się, że przez chwilę będzie miał władzę…

Doświadczenia z Banderą zdają się to potwierdzać. Dopóty, dopóki był użyteczny Niemcom – tolerowali go. Gdy coś mu się pop…liło i zaczął bredzić o samostijnej – zaaresztowali go i tyle. Jego kompanionów także. Dzisiaj ten epizod ukraińcy interpretują jako walkę z Niemcami… Jakże to małe… Jakże to prymitywne…

Ukraińcy nie są w stanie zrozumieć, że Bandera i rzezimieszki z jego otoczenia były potrzebne Niemcom do wykonania mokrej roboty.

Samostijna Ukraina? Bandera studiował na Politechnice Lwowskiej. Była to uczelnia elitarna. Tuman przypadkowo zaliczony w poczet studentów nie mógł jej ukończyć. A że był to zwykły tuman świadczy to, że nie zrozumiał zapisów w Mein Kampf (czytałem). Książka ta w sposób jednoznaczny określała przyszłość ludów słowiańskich. A ten idiota nie skojarzył prostej sprawy: ukraińcy to również ludy słowiańskie…

I oczywiście Niemcy wykorzystywali Ukraińców do wszelkiej najbrudniejszej roboty. Likwidacja Żydów? A jakże! Polaków? Również…Doszło do tego, że Himmler zaczął się niepokoić egzekucjami wykonywanymi przez SS. Himmler zrozumiał, żeto musi pozostawić rysę na psychice. A przecież SS-mani mieli być wzorowymi ojcami niemieckich dzieci…

Na szczęście, w ramach skrzywienia ewolucyjnego powstali Ukraińcy… Oni mogli realizować plan zbrodni…

Tylko żaden z przedstawicieli tego bezrozumnego plemienia nie skojarzył, że jego rola, to rola kundelka na niemieckiej smyczy. Kundelka, bo pies rasowy był odpowiednio traktowany i odżywiany. Ukraińcy pod władzą niemiecką (na wschód od Zbrucza) byli traktowani nie lepiej niż Żydzi… Jak kundle dokarmiane zlewkami i kopane za każde nawet niewielkie uchybienia. Po polskiej stronie Zbrucza działo im się znacznie lepiej (pod warunkiem, że nie bredzili – np. o samostijnej).

Ale oni dzisiaj nie mają tej świadomości i malują sobie na polskiej produkcji hełmach symbole 2.DPanc SS „Das Reich”… I żadnemu tumanowi nie przyjdzie do głowy, że była to na tyle elitarna dywizja Waffen-SS, że przeciętny ukrainiec mógłby w niej co najwyżej polerować latryny. Nic więcej. Nie nadawałby się nawet na HiWi (Hilfswillingen).

Na obszarze II RP było im trochę lepiej. Choć Niemcy dość szybko spostrzegli, że obsadzanie pewnych stanowisk w administracji niewykwalifikowanymi Ukraińcami niezbyt się opłaca – cóż… pragmatyzm… Dopuścili więc w pewnych drastycznych przypadkach Polaków do jakiejś tam niewielkiej władzy…

Ale – szkoda gadać i tak zostanę okrzyknięty moskiewskim agentem…

krzysztof_gps”

Kilka „pomocy naukowych” dla zrozumienia nastawienia: Popieraj Ukraińców, ale nie legitymuj skrajnej prawicy i zdyskredytowanych polityków.

Lewackie gadanie?

I na koniec muzyczny klip, jakże mi bliski…: Kto Cię obroni Polsko ? KSU

Punkowy; – lewacki? Patriotyczny?… i tutaj problem…

To może na tyle…

Muzyki trochę….- zespół KelThuz.

Specjalnie dla Czytelników BezPrzesady:
Można powiedzieć że i w muzyce dzieje się (nie tylko to co widzicie w szklanych okienkach). Przeszukując przepastne przestrzenie internetu wspomagany przez syna trafiłem na zespół KelThuz.
Oto przykładowy kawałek tej formacji:

Jak widać nie tylko muza, ale i tekst się liczy… Ale, ale -szukam dalej coś o formacji i znajduję: Czytaj dalej Muzyki trochę….- zespół KelThuz.

Jacek Kowalski: pieśniarz i bard – odpowiada z sarmackim zacięciem…

?NISZE CHRZEŚCIJAŃSKIE SIĘ POSZERZAJĄ? ? TRZY PYTANIA DO JACKA KOWALSKIEGO…
koleduje_jacek_kowalski

Jacek Kowalski, pieśniarz, Sarmata, poeta, tłumacz literatury starofracuskiej, autor licznych książek i płyt CD. Jako historyk sztuki zajmuje się sztuką średniowiecza ? pracuje na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Swoje piosenki, przekłady tudzież ulubione stare, polskie pieśni śpiewa z zespołami Monogramista JK i Klub Świętego Ludwika (z tym ostatnim ? przy wtórze rekonstruowanych instrumentów średniowiecznych i renesansowych)(za: Jacek Kowalski.Pl).
Czytaj dalej Jacek Kowalski: pieśniarz i bard – odpowiada z sarmackim zacięciem…

Pamięć o Czesławie Niemenie – Polaku z Kresów Wschodnich, ziem utraconych…

…w wyniku zdrady jałtańskiej. Kto o ty dziś pamięta?
Z artykułu na jednym z portali internetowych o artyście…:
„Dziwny jest ten świat”, „Sen o Warszawie”, „Wspomnienie”, „Pod Papugami”, „Czy mnie jeszcze pamiętasz?” i wiele innych utworów to już klasyka polskiej piosenki. Ich twórca nie zawsze jednak był doceniany – często krytykowały go media, a jego bardziej eksperymentalna twórczość pozostawała niezrozumiana także przez publiczność.

…Może to pytanie nie na czasie, może jakiś wybieg, odejście od tematów głównych, nurtujących społeczeństwo niemniej muzyka Niemena na pewno była kultowa. Pamiętam jego występ na koncercie w Jarocinie, wtedy młodzież naprawdę przyjęła go owacyjnie. A troszkę bał się tego występu…. Czytaj dalej Pamięć o Czesławie Niemenie – Polaku z Kresów Wschodnich, ziem utraconych…

Irlandzka kolęda w Święto Trzech Króli. Chór Kameralny Pro Academica.

Niesamowity klimat był udziałem spontanicznego występu kameralnego chóru Pro Academica w dniu święta Trzech Króli na ulicy poznańskiej przy Farze. Taki koncert kolęd na ulicy dla przechodniów był bardzo wartościowy i aż ciepło się na sercu robiło… pro_academica
Poniżej kolęda irlandzka w wykonaniu chóru:
Czytaj dalej Irlandzka kolęda w Święto Trzech Króli. Chór Kameralny Pro Academica.