오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Manipulacja manipulacją popędza…


A do tego skandaliczne (jeżeli tylko się potwierdzą) wypowiedzi: Żona Sikorskiego do milionów Amerykanów: ?Islam? To Polacy są największym zagrożeniem dla Europy?!
Kolega potwierdzał, że nawet w Emiratach Arabskich widział wypowiedzi negujące Polskę wypowiadane przez opozycję do obecnej władzy na antenie arabskiej stacji TV. Jeżeli tak się faktycznie dzieje to oznacza, że pewne osoby za nic mają kraj w którym mieszkają, są obywatelami i którego reprezentują.
To karygodne jak takie osoby mogą go reprezentować jako politycy.
Niewyobrażalne gdziekolwiek indziej (USA, Niemcy, Anglia …itp).

Czy do tego mamy do czynienia z manipulacjami w mediach?
Właśnie otrzymałem takiego newsa:
Zadziwia nas dzisiejsza polityka powyższej stacji, która ewidentnie nastawiona jest na podburzanie społeczeństwa, a przynajmniej na zniekształcenie rzeczywistego obrazu zdarzeń.

Nie komentuję – po prostu poddaję pod rozwagę.

Obchody dnia Pamięci. 9 lipca Warszawa.


Ogólnopolskie  Obchody Dnia Pamięci Ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich (Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa Obywateli Polskich na Kresach II RP) mamy za sobą.

Bez patronatu prezydenta RP i bez obecności posłów Kukiz15.

Min informację o odmowie patronatu obchodom rocznicy rzezi wołyńskiej przekazał na swoim profilu w serwisie Facebook ks. Tadeusz Isakowskicz-Zaleski. Podkreślił oschłą formę odmowy.
Niemniej na uroczystościach były reprezentacje MON (w osobie podsekretarza stanu Bartłomieja Grabskiego, w imieniu Ministra MON wieniec został złożony przez gen Roberta Głąba) i Marszałka Sejmu (reprezentował go poseł Andrzej Melak).

(Gdzie poseł Michał Dworczyk, obecny sekretarz stanu w MON, który przecież prowadził podkomisję zajmującą się Świętem Kresowian?)

Nadal jednak uważamy, że to niewystarczająca reprezentacja polityczna. Będziemy jako organizacje kresowe dążyć do właściwego w swojej wymowie reprezentowania przez państwo jego służb, na tych uroczystościach.

Uroczysty charakter, kompania reprezentacyjna, poczty sztandarowe, zmiana warty w obecności mieszkańców Warszawy, licznie zgromadzonych wycieczek z poza miasta i gości z całej Polski – miał swój znaczący i niepowtarzalny wymiar. Czytaj dalej Obchody dnia Pamięci. 9 lipca Warszawa.

Zaproszenie do Warszawy.


Powinniśmy być wszyscy.
Aby uczcić pamięć pomordowanych, a przez to też ostrzec przed zgubną przyszłością.
Kto pamięta ten strzeże przyszłości przed błędami przeszłości.


11 lipca ? 9 lipca. Warszawa. Program obchodów 9 lipca (niedziela).

Żądanie potępienia zbrodni i zbrodniarzy.


Materiał wpolityce.pl: Oczekujemy od partnerów ukraińskich potępienia zbrodni wołyńskiej i większej dalekowzroczności – mówił w poniedziałek w Lublinie wiceminister spraw zagranicznych Bartosz Cichocki podczas konferencji poświęconej pojednaniu polsko-ukraińskiemu.

Nadesłane:
(mocno niecenzuralne) ale naturalne – kogoś, jakiegoś Polaka któremu nie podoba się nacjonalizm.
Głos ludu można by powiedzieć.
https://youtu.be/sT6-GgTeZQ8

Różne informacje z netu o wydalonym pośle z klubu Kukiz15.


Ciekawa wypowiedź posła Józefa Brynkusa o pośle Sanockim, do tego screen jeszcze ciekawszy, z dyskusji na FB.
Jak widać FB to super źródło.
Całość na:
„…Zapisując się do partii jej członkowie albo byli przekonani, że komunizm to ich ustrój, albo też liczyli na lepszą pozycję, przywileje, sklepy za żółtymi firankami, talony i inne korzyści. Tertium non datur.
Sanocki pisząc o konieczności życia w warunkach PRL-u obraża Polaków, którzy nie zapisali się do partii komunistycznej i jej popłuczyn w postaci ZSL-u i SD. Wspomina wątpliwe jej osiągnięcia, także te w postaci edukacji i współczesnych jej granic. Przypomnę mu, że ci, którzy byli tzw. polskimi komunistami chcieli ziemie polskie włączyć do ZSRS ? ich myśli jest Sanocki spadkobiercą. Co więcej powinien się douczyć i mieć świadomość, że włączenie do Polski Ludowej tzw. Ziem Odzyskanych było skutkiem układów między Wielką Trójką, a nie jakimś postulatem polskich komunistów. I świadczy o tym fakt, że były one przez Stalina traktowane jako fragment jego strefy okupacyjnej, bardziej niż te części Niemiec, z których zrobił NRD. Bo właśnie z tych ziem wcielonych do Polski Ludowej ? jako reparacje wojenne ? drenował wszystko co się dało. Zresztą ten wątek jest znacznie szerszy, ale Sanockiemu brak wiedzy, by mógł o tym debatować…” – Poseł Józef Brynkus: Sanocki ? peerelowski komunista na sejmowych barykadach w walce z antykomunizmem

Ustawa dekomunizacyjna:

Krótko – niestety, nadal aktualne: PRECZ Z KOMUNĄ!

W końcu koniec…-złudzeń? Może partia rządząca się przebudzi?

https://www.facebook.com/WielkopolskieStowarzyszenieKresowe/photos/pcb.1982381868698282/1982381432031659/?type=3&theater
(foto z konferencji 24 czerwca – prelekcja dr Adama Ostanka).

Materiał z wpolityce.pl: „Koniec złudzeń. Czas dokonać zdecydowanej reorientacji w naszej polityce wobec Ukrainy”

Mały cytat: …W polskiej polityce wobec Ukrainy zwyciężał pierwiastek emocjonalny, wykładnia, jak to ujął w swym wystąpieniu podczas tzw. pomarańczowej rewolucji prezydent Aleksander Kwaśniewski, że ?Rosja bez Ukrainy jest lepszym rozwiązaniem niż Rosja z Ukrainą?. Nasze naiwne misjonarstwo pozostawało w ostrej sprzeczności do gloryfikowanej na Ukrainie, ?bohaterskiej? formacji UON-UPA, jako fundamentu i spoiwa w kształtowaniu poczucia patriotyzmu społeczeństwa. W efekcie mamy, co mamy, a czego dobitnym wyrazem jest uniemożliwienie polskiemu Instytutowi Pamięci Narodowej prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych w miejscach kaźni na Ukrainie oraz legalizacji upamiętnień polskich ofiar ludobójstwa, de facto ukraińskiego i rosyjskiego, zaś ze strony Kijowa kategoryczne żądanie odbudowy notabene bezprawnie postawionego w 1994r. pomnika UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu…”

Trzeba (chyba) bardzo często powtarzać WSZYSTKIM posłom PIS te słowa przy każdej okazji – bo inaczej obudzimy się z przysłowiową „ręką w nocniku”.
Np – bujda rozpowszechniana ostatnio wśród Polaków; że Ukraińcy pojadą sobie z Polski po uruchomieniu ruchu bezwizowego…
Jest małe „ale”, które bezrefleksyjnie się omija.
Turystyczna wiza nie pozwala obywatelom Ukrainy pracować legalnie, z kolei „na czarno” nikt w Niemczech, Austrii, czy Szwajcarii lub innych krajach UE nikogo nie zatrudni – bowiem kary są tak wysokie, że nikomu się to już nie opłaca.
To już nie te czasy, jak lata 80-te.
Unia uszczelniła znacząco rynek pracy w swoich krajach, pod tym kątem.
Gdzie wobec tego się podzieją te tłumy Ukraińców?
Pojadą do Polski gdzie na rynku pracy są …LEPIEJ traktowani niż Polacy. Takie same lub wyższe stawki plus darmowy transport do pracy i mieszkania.
Takie informacje uzyskuję od bardzo wielu przedsiębiorców.
I nie wróży to niczego dobrego dla Polaków na naszym rynku pracy.

Uzupełnienie z materiału (wywiadu) z dr Zapałowskim:

Jak ocenia Pan pomysł ściągania Ukraińców do Polski, a wręcz ułatwiania im otrzymania polskiego obywatelstwa, zaproponowany m.in. przez wicepremiera Jarosława Gowina?

? Przede wszystkim jest to bardzo niebezpieczny projekt. I takie słowa z ust wicepremiera polskiego rządu są niezrozumiałe, co więcej, budzą trwogę. Dlaczego?? Po pierwsze, należy pamiętać, że dopóki na Ukrainie nie dojdzie do denacjonalizacji, a więc odejścia od doktryny radykalnego nacjonalizmu ocierającego się o faszyzm, który jest coraz bardziej obecny w życiu publicznym tego kraju, to przybywanie tak dużych grup Ukraińców do Polski, z czasem może wywołać napięcia.
Mógłby Pan to wyjaśnić??
? Ukraińcy po okresie adaptacji w Polsce będą się organizować np. w partie polityczne, czego przykładem może być Ruch Autonomii Śląska znany ze swoich rewizjonistycznych dążeń związanych z utworzeniem autonomicznego regionu w historycznych granicach Górnego Śląska. Należy też brać pod uwagę, że Ukraińcy wyznający ideologię nacjonalistyczną, którzy swoje losy wiążą z Polską, mogą w przyszłości zawierać bardzo niebezpieczne sojusze, np. z organizacjami o charakterze autonomicznym. Do tego dochodzi jeszcze jeden czynnik ? niezwykle niebezpieczny ? mianowicie Związek Ukraińców w Polsce pod przewodnictwem Piotra Tymy ? znanego negacjonisty ludobójstwa na Wołyniu, może z czasem przyjąć tę mniejszość ukraińską przybywającą do Polski, a następnie stworzyć dużą siłę polityczną, która na terenie Polski będzie realizować cele nacjonalistów z Ukrainy. Tak czy inaczej projekt ściągania Ukraińców do Polski to są bardzo niebezpieczne działania. Takie środowisko byłoby bardzo poważnym destabilizatorem sytuacji w Polsce. My musimy wyciągać wnioski z lekcji, jakiej udziela nam historia. W okresie międzywojennym mieliśmy do czynienia z dwoma wizjami współpracy mniejszości ukraińskiej z Polską: jedną reprezentowaną przez demokratyczne siły polityczne, które uczestniczyły w życiu państwa polskiego na czele z ówczesnym wicemarszałkiem Sejmu Wasylem Mudrym, i drugą wizją ? skrajnego terroryzmu ukraińskiego, w ramach którego na początku lat 30. ubiegłego stulecia dokonano ponad dwóch tysięcy aktów terroru, w tym również wielu zabójstw. Przypomnę tylko, że zabijano nawet tych Ukraińców, którzy opowiadali się za współpracą z Polską. Zatem dopóki zachodnia Ukraina, z której przybywa do nas najwięcej obywateli tego państwa, w sposób jednoznaczny nie odrzuci ideologii nacjonalistycznej, to istnieje duże niebezpieczeństwo, że wydarzenia, które mają miejsce dzisiaj na Ukrainie, przeniosą się na terytorium Polski. Efektem mogą być napięcia na tle narodowościowym.
Czy to oznacza, że nie powinniśmy przyjmować Ukraińców do pracy w Polsce?
? Oczywiście, możemy w Polsce korzystać ? czasowo ? z pracy obywateli Ukrainy, ale nie może być mowy o trwałym osiedlaniu się ich w dużych ilościach, a tym bardziej o uzyskiwaniu przez Ukraińców obywatelstwa polskiego…

Zaplecze antypolskiego terroryzmu.

Wypowiedź Romualda Szeremietiewa:
9 czerwca 2017: W swoim najnowszym wpisie na Facebooku Romuald Szeremietiew ostrzegał, że imigranci ukraińscy w Polsce mogą stać się zapleczem dla antypolskiego terroryzmu.

Niesamowita historia tego wpisu – Wieś Karolówka.



Swego czasu umieściłem na mojej blogosferze wpis o Karolówce (foto powyżej), zniszczonej polskiej wsi przez nacjonalistów ukraińskich.
Do dziś z całego świata dopisują się potomkowie rodzin żyjących tam naszych rodaków.

Oto link do fotografii i wpisów pod nią: Moje Kresy Bukaczowce – Wieś Karolówka
To niezwykle wzruszający dowód pamięci i tęsknoty.

Cały materiał: Moje Kresy Bukaczowce

Może warto dodatkowo i jako osobny temat, opisać tą historię z osobami, które się kontaktowały pod fotografią – na stronie Wielkopolskiego Stowarzyszenia Kresowego?