List Otwarty do ZUwP. Potępienie zbrodniczej ideologii.

Poniżej tekst Listu Otwartego do ZUwP; wezwania organizatorów i środowisk wspierających rekonstrukcję ?Wołyń 1943. Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary?.
Wezwali oni Związek Ukraińców w Polsce do potępienia zbrodniczej ideologii OUN UPA.
List zredagowano na specjalnej konferencji w Rzeszowie o której była mowa w poprzednim poście.

Organizatorzy i środowiska wspierające Rzeszów, 30.07.2013 r.
Rekonstrukcję ?Wołyń 1943-2013,
nie o zemstę lecz o Pamięć Wołają ofiary?
w Radymnie

Zarząd Główny Związku Ukraińców w Polsce
Oddział Przemyskiego Związku Ukraińców
w Polsce

List Otwarty

W dniu 14 lipca Odział Przemyski Związku Ukraińców w Polsce podjął uchwałę wyrażającą swoje oburzenie wobec planowanej w dniu 20 lipca rekonstrukcji historycznej ?Wołyń 1943 ? 2013. Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary?.
Możemy w niej przeczytać m.in.: ?We współczesnej Europie niedopuszczalne są działania, artykuły czy audycje, w których za pięknymi słowami o pojednaniu i troską o prawdę i sprawiedliwość, kryje się coś zupełnie innego ? ponowne rozpalanie nienawiści pomiędzy narodami, wykopywanie i pogłębianie rowu między Polakami i Ukraińcami. Przykładem takich działań jest, tak zwana ?rekonstrukcja historyczna? Tragedii Wołyńskiej, która ma odbyć się 20 lipca 2013 r. pod Radymnem. Smutnym faktem jest to, że ta ?rekonstrukcja? odbywać się będzie praktycznie na pozostałościach zrujnowanej cerkwi i na kościach pomordowanych ukraińskich mieszkańców wsi Małkowice . Bez wątpienia, takie działania negatywnie wpłyną na dobrosąsiedzkie relacje miedzy naszymi narodami. Szczególnie odnosi się to do młodego pokolenia, które otrzyma kolejną dawkę jednostronnych, negatywnych wrażeń, które zasieją w nich ziarno nienawiści. Doprowadzić to może do nieprzewidywalnych skutków, za które pełną moralną odpowiedzialność ponoszą organizatorzy ?rekonstrukcji?. Z wielkim oburzeniem obserwujemy zaangażowanie w tę akcję lokalnych władz miasta Radymna. Świadczy to o niechęci budowania harmonijnych stosunków między współobywatelami i najbliższymi sąsiadami tej ziemi ? Ukraińcami i Polakami (?) ?
List ten odbieramy ze szczególnym oburzeniem. Rekonstrukcja w Radymnie miała na celu pokazanie ogromu tragedii ludobójstwa dokonanego przez OUN ? UPA na Wołyniu na ludności polskiej. Rekonstrukcja była hołdem dla ofiar, które w wyniku chorej, ludobójczej ideologii OUN ponieśli męczeńską śmierć. Wypełniła lukę informacyjną, która istniała od lat w tym temacie, a pamięć o ogromie tej tragedii zabiegały wyłącznie potomkowie i rodziny tych, których taki okrutny los spotkał. Nie mogły one liczyć na wsparcie polskiego państwa, nawet w nikłej formie tego, na co liczyć może Mniejszość Ukraińska w Polsce. Organizatorzy, ale także Rodziny Kresowe ? potomkowie tych których bliscy do dzisiaj nie znają pochówków swoich rodzin pozostawionych na terenie dzisiejszej Ukrainy nie obarczają winą za dokonane ludobójstwo narodu ukraińskiego, ale wyłącznie jego mały procent, który uległ ideologii OUN, która doprowadziła do ludobójstwa nie tylko Polaków, Żydów, Ormian, ale też tych Ukraińców, który mieli odwagę sprzeciwić się tej ideologii, czy ratować polskich sąsiadów. Jest to więc także ogromna tragedia także dla narodu ukraińskiego.
Należy zgodzić się z fragmentem waszych słów zamieszczonych w przemyskiej uchwale:
?We współczesnej Europie niedopuszczalne są działania, artykuły czy audycje, w których za pięknymi słowami o pojednaniu i troską o prawdę i sprawiedliwość, kryje się coś zupełnie innego ? ponowne rozpalanie nienawiści pomiędzy narodami, wykopywanie i pogłębianie rowu między Polakami i Ukraińcami.(..)?
Aczkolwiek jasno należy podkreślić, że to nie rekonstrukcja w Radymnie ponownie rozpala nienawiść pomiędzy narodami, wykopuje i pogłębia rów pomiędzy Polakami i Ukraińcami ? gdyż czciła ona wyłącznie pamięć ofiar okrutnego ludobójstwa na Wołyniu. Nienawiść, o której piszecie, rozpalają działania różnego rodzaju środowisk post banderowskich w wielu miastach Ukrainy m.in. we Lwowie ale również i w Polsce, pielęgnują one pamięć tych, którzy byli autorami ideologii OUN, która do tragedii obydwu narodów doprowadziła. Krytykujecie organizatorów rekonstrukcji w Radymnie wyrażającym pamięć o ofiarach, a nie reagujecie na rekonstrukcję w ukrińskiej wsi Jasionów w rejonie brodzkim obwodu lwowskiego. Gdzie w tym samym czasie odbyły się uroczystości upamiętniające 70. rocznicę powstania 14 Dywizji Grenadierów SS. Jednostka nazywana potocznie Dywizją SS „Galizien”, utworzona z ochotników w 1943 roku, odpowiedzialna jest za zbrodnie m.in. na narodowości polskiej. Niestety w zachodniej Ukrainie członkowie tej formacji postrzegani są jako bohaterowie. Tym samym w te działania kultywowania ideologii OUN wpisuje się także Związek Ukraińców w Polsce. Podjęta przez was uchwała jest tego przykładem, gdyż całkowicie w niej przemilczacie rolę Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i jej zbrojnego ramienia UPA, którzy dążąc do budowy Wolnej Ukrainy, także na terenach dzisiejszego Podkarpacia, czystego etnicznie (wolnego od Polaków, Żydów) dopuścili się tak ogromnego ludobójstwa nie tylko na terenie Wołynia, czy innych wschodnich województw II RP, ale także na terenie obecnego naszego województwa. Stanowisko OUN ? UPA było jednoznaczne. Uważano, że ziemie tzw. Chełmszczyzny, Podlasia, Nadsania (Podkarpacie) i Łemkowszczyzny stanowią etniczne terytorium ukraińskie i winne być włączone do przyszłego państwa ukraińskiego. To są smutne fakty, z którymi dyskutować się nie da.
Czytamy w przemyskiej uchwale ?(?) Smutnym faktem jest to, że ta ?rekonstrukcja? odbywać się będzie praktycznie na pozostałościach zrujnowanej cerkwi i na kościach pomordowanych ukraińskich mieszkańców wsi Małkowice (?)?
I dalej w piśmie Zarządu Głównego Związku Ukraińców w Polsce z dnia 18 lipca:
? (?) Nasz szczególny protest wywołuje to, że planowana ?rekonstrukcja? odbywa się na ziemiach, gdzie w okresie 1944 ? 1947 dochodziło do masowych zbrodni na obywatelach Polski narodowości ukraińskiej. We wsi Małkowice, nieopodal Radymna, w dniach 17 -18 kwietnia 1945 r. oddział Romana Kisiela PS. ?Sęp? zamordował 116 ukraińskich mieszkańców wsi. Niedaleko Radymna znajdują się także inne wsie, gdzie doszło do masowych zabójstw Ukraińców: Kopytniki (chodzi o Korytniki), Skopów, Bachów, Brzózka, Nowy Lubliniec, Piskorowice (?)?
W listach tych Związek Ukraińców w Polsce całkowicie przemilczał wcześniejszą rolę działań OUN ?UPA na tym terenie, która w swym dramacie do tragedii mieszkańców pochodzenia rusińskiego doprowadziła. Działania zmierzające do zbudowania państwa ukraińskiego na tym terenie sięgają okresu końca zaboru austriackiego, a szczególnie okresu odzyskiwania przez Polskę niepodległości w 1918 r. To już wówczas ukraińskie odziały zbrojne chciały zająć Przemyśl, na przeszkodzie czego stanęła młodzież gimnazjalna nazwana później ?Orlętami Przemyskimi?.
Przez kolejne lata działania te były w sposób mniej lub bardziej jawny kontynuowane. Zorganizowane zbrojne akcje rozpoczęły się w 1943 r kiedy to na tym terenie pojawiły się odziały zbrojne UPA. Zapłonęły, podobnie jak na Wołyniu i innych wschodnich województwach polskie wsie i przysiółki, a mechanizm unicestwiania polskich sąsiadów był taki sam. Ginęła cywilna polska ludność, ale też Ukraińcy, którzy nie ulegali OUN, pomagali Polakom. Od początku działania OUN ? UPA spotkały się ze społecznym oporem, polskich środowisk niepodległościowych, czy naprędce organizowanych samoobron. Przewaga oddziałów UPA, która na terenie obecnego województwa najczęściej terroryzując miejscową ludność rusińską, zbudowała praktycznie własne państwo podziemne wyposażone w bunkry, magazyny, szpitale itd. była jednak miażdżąca. Zakończenie II wojny światowej i wprowadzenie komunistycznego ustroju w Polsce spowodowały, że z problemem ukraińskiego powstania przeciwko Polsce musiały sobie poradzić nowe władze.
Znamiennym jest fakt, że w sprawie okrucieństwa działań UPA do nowych władz zwrócił się biskup przemyski obrządku łacińskiego Franciszek Barda w liście z dnia 25 czerwca 1946 r. do Ministra Obrony Narodowej. W liście czytamy: ?(?) wypadki, które rozgrywają się w ziemi przemyskiej, jarosławskiej, sanockiej. Od szeregu miesięcy palą się wsie, ludność traci mienie ? dach nad głową a tu i ówdzie życie. Dotychczasowe próby obronne nie zlokalizowały napaści ukraińskich, bo bandy systematycznie idą naprzód i szerzą dzieło zniszczenia konsekwentnie. Wzmaga się nędza tysięcy Polaków, którzy słusznie spodziewają się w swym kraju bezpieczeństwa życia i mienia. Jako pasterz diecezji przemyskiej (?) czuję się dotknięty wspomnianą pożogą i nie mogę patrzeć obojętnie na te straszne w skutkach wydarzenia tak boleśnie dotykające moich wiernych i dlatego zwracam się do P. Marszałka z prośbą aby zechciał zaradzić łaskawie opłakanym skutkom?
Działania OUN ? UPA zmierzające do zbudowania m.in. na terenie obecnego Podkarpacia ukraińskiego państwa doprowadziły do polskiego oporu, który wymierzony był głównie w działania UPA, ale także dotykał rusińskiej ludności cywilnej. Tej ludności, która przypłaciła życiem z rąk Polaków, a z działaniami OUN ?UPA nic wspólnego nie miała należy się szczególna pamięć i szacunek. Pamiętając przy tym, że ludzie ci do dzisiaj żyliby w zgodzie z polskim sąsiadami gdyby nie ideologia OUN, która część narodu ukraińskiego zbuntowała przeciwko Polakom.
Ostateczny kres mordom UPA rozpoczętym w 1943 r. przyniosła dopiero, przeprowadzona w 1947 r. przez W.P. tzw. ?Akcja Wisła?, która wymierzona była w odziały zbrojne UPA. Zmusiła ona ludność cywilną pochodzenia rusińskiego, będącą w dużej mierze zapleczem tych oddziałów, do przesiedlenia na tereny północno -zachodnie RP. Należy tutaj współczuć tej wysiedlonej ludności pochodzenia rusińskiego, która nie wspierała działań UPA, a swoje rodzinne strony musiała opuścić. Zupełnym fałszem jest jednak porównywanie działań Wojska Polskiego do działań UPA, które miały miejsce na Wołyniu i innych wschodnich województw II R.P. Należy też przyjąć, co często podkreślają w swych wspomnieniach członkowie UPA, że gdyby nie usunięcie w ramach ?Akcji Wisła? zaplecza ludności cywilnej, często przez nich sterroryzowanej, ich zbrodnicze akcje trwały by jeszcze długie lata.
Mówiąc o Radymnie należy pamiętać, że to miejsce gdzie nie tylko żyła ludność pochodzenia rusińskiego, lecz teren gdzie z obecnych Kresów II RP przed mordami UPA uciekło i szukało schronienia wiele polskich rodzin, które z trwogą zauważały, że z podobną sytuacją mają do czynienia także na tym terenie. Obecne Podkarpacie, to także miejsce skąd władze sowieckie wywiozły w 1940 r. wiele polskich rodzin na tereny województw: wołyńskiego, Tarnopolskiego, Stanisławskiego. Na obszar gdzie nacjonaliści ukraińscy zaczęli dokonywać zbiorowych mordów. Ludzie ci od 1943 r. zaczęli powracać na ojczyste ziemie, razem z falą uchodźców, napotykając spalone wsie i banderowski terror.
W przemyskiej uchwale czytamy także: ?(?) Uważamy, że pojednanie i wzajemne zrozumienie może odbywać się wyłącznie na wzór tego, które odbyło się między Polakami i Niemcami według formuły Przebaczamy i prosimy o przebaczenie. Cierpienia ludzi nie powinny podlegać mierzeniu i porównaniu. Zabójstwo nawet jednego niewinnego człowieka jest wielką tragedią i nie może być niczym usprawiedliwione ? ani ideologią, ani odwetem?
Pojednanie miedzy Polakami a Niemcami nastąpiło w momencie, kiedy naród niemiecki sam dokonał potępienia faszystowskiej, hitlerowskiej ideologii. Została ona także rozliczona. Nikt w Niemczech, czy w innym miejscu nie wyobraża sobie stawiania pomników twórcom tej zbrodniczej ideologii, jak to ma miejsce dzisiaj na części Ukrainy. Cierpienia ludzi nie powinny podlegać mierzeniu i porównaniu, aczkolwiek jest zasadnicza przyczyna, która po obydwu stronach te cierpienia spowodowała. Jest nią ideologia OUN i należy ją potępić. To nie my Polacy mamy problem z pojednaniem polsko ? ukraińskim. My jako państwo nie jesteśmy z narodem ukraińskim w stanie wojny na żadnej płaszczyźnie. Państwo polskie wspierało od początku dążenia niepodległościowe Ukrainy, ?pomarańczową rewolucję? wspiera także od lat Mniejszość Ukraińską w Polsce, z której i Wy Państwo korzystacie, prywatni przedsiębiorcy dogadują się i robią interesy a polscy turyści chętnie zwiedzają tereny Ukrainy nawiązując dobre relacje i przyjaźnie. Problem Polsko ? Ukraiński nie istnieje. Istnieje tylko w bardzo małej części społeczeństwa ukraińskiego, która nie potrafi odciąć się od historii i zbrodniczej ideologii OUN. Dobrosąsiedzkich relacji nie zakłóciły nawet niechlubne działania ukraińskich nacjonalistów, którzy na zachodniej Ukrainie w tym i Lwowie, /tak bliskiemu sercom Polaków/, budują pomniki zbrodniarzom takim jak Bandera czy Szuchewycz a na terenach Polskich nielegalne pomniki, ku czci OUN UPA.
My w spokoju chcemy czcić pamięć naszych rodaków i nie chcemy pojednania z ideologią OUN. Takiego pojednanie nie będzie i być nie może. My pokazaliśmy jedynie część historii, prawdziwą jej część, oddając tym samym hołd i pamięć pomordowanym Polakom. Nikt nie może tego zabraniać czy negować, bo niczego złego i nieprawdziwego nie uczyniono. Prawda oczyszcza i przybliża a kłamstwo poniża, jak powiedział podczas rekonstrukcji Ks. Isakowicz Zaleski. Nie można mieć pretensji, że chcemy czcić ofiary, wymordowane w najbardziej z możliwych bestialskich sposobów. Ciężko pojąć co musiało zajść w umysłach tych ludzi aby dopuścić się do mordowania własnych żon, dzieci i najbliższych sąsiadów. To nie można nazwać zezwierzęceniem ale bestialskim opętaniem. Jak można pojąć, że nabijano ludzi na pal, rozpruwano piłami, rozrąbywano siekierami, rzucano o posadzki kościołów, to było zaplanowane ludobójstwo ze szczególnym okrucieństwem nieznanym nawet pierwotnym ludziom. Można wybaczyć ale nie można zapomnieć.
Szczególnym nadużyciem ze strony ZUwP jest apel Piotra Tymy i Mirosława Kupicza do władz Radymna i wszystkich samorządów Podkarpacia o powstrzymanie rekonstrukcji. Pokazaliście tym samym, że stajecie na straży historii Ukrainy pisanej po banderowsku, pomijając skutki do jakich ta ideologia doprowadziła. Sprzeciwiacie się nawet godnemu uczczeniu ofiar tej ideologii przez tych, którzy taką potrzebę odczuwają w kraju z którego hojności ZUwP korzysta.
Reasumując ideologia OUN w przeszłości doprowadziła do tysięcy ofiar ludności polskiej, ale też ukraińskiej. Dzisiaj ciągle jest żywa na części Ukrainy, która w ten sposób chce budować własną tożsamość historyczną. Trafia to na opór w samej Ukrainie, a w całej Europie ideologia ta, tak samo jak nazistowska już dawno została potępiona. Kontynuowanie jej jest drogą donikąd, skazaną na porażkę. Mniejszość Ukraińska w Polsce, także na Podkarpaciu ma prawo do pielęgnowania swojej kultury, historii itd. jednak podobnie jak na części Ukrainy stoi przed ogromnym wyzwaniem dokonania oceny przedstawicieli swojego narodu, którzy dla chęci zbudowania Wolnej Ukrainy dopuścili się zarazem rzeczy strasznych. Wzywamy i zachęcamy Wasz Związek do dokonania potępienia zbrodniczej ideologii Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Dzięki czemu staniecie się prekursorem nowego otwarcia Ukrainy, a naród ukraiński, który także tak wiele wycierpiał od swych braci zaślepionych chorą ideologią ma szanse na zbudowanie swej tożsamości, wolnej od banderowskiej spuścizny, która będzie obciążać jedynie swych spadkobierców.
Trwając zaś przy spadkobiercach banderowskiej ideologii, podobnie jak to czynią m.in. środowiska ?Swobody? na Zachodniej Ukrainie zbudujecie sobie namiastkę przeszłości, z którą nikt nigdy nie będzie się liczył, ani nie będzie szanował.

Do wiadomości:
Media lokalne i krajowe
Samorządy Podkarpacia
Parlamentarzyści

Organizatorzy Rekonstrukcji:
Mirosław Majkowski Wiesław Pirożek
Prezes PSRH X D.O.K Burmistrz Radymna
Andrzej Szlęzak
Prezydent Stalowej Woli
Osoby i organizacje wspierające

dr Andrzej Zapałowski Małgorzata Dachnowicz
Historyk, nauczyciel akademicki Prezes Wspólnoty Samorządowej Doliny Sanu


Podpisuję się pod Listem Otwartym.

Piotr Szelągowski

Każdy, który zgadza się z treścią listu i chciałby wesprzeć go swoim imieniem i nazwiskiem proszony jest o zwrócenie się do Twórców listu.

W obronie rekonstrukcji w Radymnie: Wojciech Pięciak

Wypowiedź na łamach Tygodnika Powszechnego. tekst nadesłany mailem, publikuję jako jeszcze jeden głos rozsądku.
Warto głębiej rozważyć zdanie z materiału:”Zamiast potępiać organizatorów i widzów z Radymna, warto najpierw zastanowić się nad ich motywami.” Poniżej całość: Czytaj dalej W obronie rekonstrukcji w Radymnie: Wojciech Pięciak

Rekonstrukcja na Ukrainie – 70-ta rocznica powstania SS Galizien…


Na Ukrainie dwa dni temu tj. 23 lipca miały miejsce inscenizacje dotyczące szlaku SS Galizien, ochotniczej ukraińskiej dywizji SS. Można chyba tak powiedzieć skoro w jej skład wchodzili ochotnicy ukraińscy (nie wszyscy zgłosiło się około 70 tys.) Polecam przy okazji pozycję Michała Siekierki opisującej historię tej dywizji:

Książka o dywizji SS "Galizien"
Książka o dywizji SS „Galizien”

Organizacja SS w całości została uznana przez ONZ jako organizacja zbrodnicza kilka lat po zakończeniu II Wojny Światowej.
W takim razie jakim cudem w jednym z państw europejskich gloryfikuje się dywizję SS? Czytaj dalej Rekonstrukcja na Ukrainie – 70-ta rocznica powstania SS Galizien…

Radom włącza się do obchodów 70-tej rocznicy zbrodni Ludobójstwa na Polakach.

Z maila nowe informacje o obchodach:
„Zbliżają się radomskie uroczystości 70. Rocznicy Zbrodni Wołyńskiej

Wystawa, koncert oraz spotkanie z historykami uświetnią spotkanie poświęcone 70. Rocznicy Zbrodni Wołyńskiej, na które Bractwo Kurkowe Świętego Sebastiana w Radomiu zaprasza mieszkańców Radomia.
Fragment wystawy o zbrodni wołyńskiej (fot. archiwum)
W Stalowej Woli stanie pierwszy na świecie pomnik upamiętniający Ukraińców broniących Polaków Czytaj dalej Radom włącza się do obchodów 70-tej rocznicy zbrodni Ludobójstwa na Polakach.

UPA, Ludobójstwo Polaków i Holokaust …

Z maila: „Ivan Katchanovski – badacz z Kanady wskazuje na zakłamane fundamenty polityki pamięci na zachodnim Wołyniu, na przykładzie prób sfałszowania wyników badań archeologicznych we Włodzimierzu Wołyńskim.

Jeśli usłyszycie Państwo opowieść o bitwie UPA (lub teledysk zespołu TARTAK), proszę pamiętać, że wysławiani są tam byli policjanci w służbie nazistowskiej, którzy w roli nazistowskich kolaborantów sumiennie dopilnowali, aby ani jeden Żyd nie uratował się z Zagłady. Czytaj dalej UPA, Ludobójstwo Polaków i Holokaust …

Na Ukrainie niszczą pomniki… Gdzie ANTIFA?


Bandytów z UPA…
Z maila:


Na Ukrainie wojny pomników ciąg dalszy. W Charkowie zniszczony został pomnik UPA.

Fotografie ! – link – www.istpravda.com.ua

26.04.2013

W Charkowie nieznani sprawcy zlikwidowali pomnik żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii, który w 1992 roku został postawiony w parku „Młodzieżowym”.

Powołując się na szefa charkowskiej obwodowej organizacji „Swoboda” Ihora Szwajkę, poinformowała agencja UNIAN.

„Byłem tam, na miejscu I tablica pamiątkowa, i sam kamień – zniknęły. Są ślady ciągnika lub innego ciężkiego sprzętu..” – powiedział.

Pomnik został ustawiony w Charkowie już w 1992 roku. Zdjęcie: varta.kharkov.ua

Szwajka jest przekonany, że w likwidacji pomnika żołnierzy UPA w Charkowie brały udział władze miejskie Charkowa i charkkowskie państwowe władze obwodowe, oraz, że „odbyło się to pod ochroną milicji.”

Polityk podkreślił, że pomnik żołnierzy UPA w Charkowie w każdym przypadku zostanie odtworzony.

„Sytuacja teraz jest taka, że za każdy jeden zniszczony pomnik zostanie postawione pięć nowych” – powiedział.

Obecnie miejsce, gdzie stał pomnik, tak oto wygląda. Zdjęcie ze strony internetowej partii „Swoboda”

W Departmencie Kontaktów ze Społeczeństwem Głównego Zarządu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy w Obwodzie Charkowskim również potwierdzono fakt zniknięcia pomnika żołnierzy UPA w parku „Młodzieżowym”.

Według informacji posiadanych przez milicję, zniknięcie pomnika zostało zauważone w piątek 26.04.2013 r. około 08:00.

Na miejscu zdarzenia pracowała grupa operacyjno-śledcza pod kierownictwem Kijowskiego Oddziału Rejonowego. Pracownicy milicji zgromadzili dowody rzeczowe.

Przedmiotowy fakt został wniesiony do Urzędowego Dziennika Rejestru naruszeń prawa i innych wydarzeń. Teraz funkcjonariusze prawa ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia.

Pomnik zniszczono przy użyciu sprzętu
(……)
W marcu 2013 nieznane osoby spowodowały uszkodzenia i zniszczenia pomników bohaterów narodowo-wyzwoleńczych zmagań Bandery i Szuchewycza.
(….)
Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło, że masowe niszczenie pomników na Ukrainie rozpoczęła się dopiero w tym roku.
——————-
Informacja uzupełniająca.
Warto przypomnieć, że pomnik UPA w Charkowie został postawiony z naruszeniem obowiązującego prawa, wbrew woli miejscowych samorządów, a potem mimo to za czasów prezydenta Juszczenki został wniesiony do państwowego rejestru obiektów podlegających ochronie. W ten sposób państwowy organ kierowany przez zwolenników banderyzmu usiłował zalegalizować bezprawie. Miejscowy samorząd wezwał do jego usunięcia, w efekcie grupa młodzieży zakopała pomnik w ziemi przy użyciu koparki ciągnikowej. W sytuacji, gdy lokalny samorząd zarządził likwidację pomnika, mimo nielegalności wpisany do rejestru państwowego, w sytuacji nie rozstrzygniętych kwestii prawnych, milicja i prokuratura prześladowały młodych sprawców. Proces zakończył się przedawnieniem.
W tej próbie pomnik i tablica zostały wywiezione i miejsce ukrycia pozostaje nieznane. Pomnik został ufundowany przez osoby prywatne i postawiony bez wymaganych uzgodnień z władzami samorządowymi.”

A my co?
Ostatnio słyszałem przypadkiem Siwca niejakiego (w randze ministra i doradcy prezydenta) w programie I-szym polskiego radia bodajże o 7 rano u znajomego – jak mówił że nie wolno wystawiać na próbę naszej przyjaźni polsko-ukraińskiej- co miał na myśli?
Oczywiście 70-tą rocznicę Zbrodni Ludobójstwa. Jak twierdziła reporterka, z którą rozmawiał – Ukraińcy mogą się obrazić za ten zwrot…
Ale JACY?
Nacjonaliści owszem, faszyści jak najbardziej – ale zwykli NORMALNI obywatele?
Albo tacy, których rodziny zginęły pomordowane przez bandytów z UPA?

Trzeba pomóc tym dzielnym ludziom którzy walczą o prawdę tam z nacjonalistami i faszystami.
Umowa zjednoczeniowa z państwem gdzie maszerują bojówki faszystowskie? Gdzie rodzima ANTIFA? Gdzie inne Antify- europejskie? Czemu nie walczą tam z bandami nacjonalistów i faszystów zagrażającymi Europie?
Łatwo sobie po-protestować urządzać marsze równości w majestacie prawa. Powalczcie drodzy lewacy z prawdziwymi faszystami tam- … za wschodnią granicą.
Podnosi łeb zaraza – niestety…
A wy co?
Milczycie…

Narody Europy…
Żenada.

Anarchia na Ukrainie – normalka, kiedy do władzy dorwała się tłuszcza…

„Mamy już dość patrzenia na tępotę, głupotę, agresję i nieodpowiedzialność opozycji, która bez końca blokuje trybunę parlamentarną” – komentarz jednej z posłanek ukraińskich na blokowanie parlamentu przez opozycję. Czytaj dalej Anarchia na Ukrainie – normalka, kiedy do władzy dorwała się tłuszcza…

Nacjonaliści chcą rządzić na Ukrainie… nawet za cenę krwi.

Ostatnie wypowiedzi na Ukrainie pokazują w końcu jakim zagrożeniem jest prawdziwy integralny nacjonalizm ukraiński…
Czy w końcu PIS- ze swoim popieraniem (pomarańczowa rewolucja) czołowych sprzymierzeńców nacjonalistów dojrzy cokolwiek niż koniec własnego nosa? I uderzy się w pierś? Czytaj dalej Nacjonaliści chcą rządzić na Ukrainie… nawet za cenę krwi.

Trochę historii o URL… i roku 1920-tym.

Znalazłem swego czasu ciekawą stronę, na której dość dokładnie można dowiedzieć się o wielu rzeczach dotyczących powstania Ukraińskiej Republiki Ludowej, sprzymierzenia z wojskami II RP przeciw Rosji Sowieckiej i wielu faktach dotyczących prawosławia. Między innymi jest tam umieszczony tekst z „IOH” Wiedza i Życie Jarosława Gdańskiego, którego fragmenty przytaczam poniżej jednak cała strona jest ciekawym źródłem informacji. Polecam ją.

Kozacy, Rosjanie i Ukraińcy po stronie polskiej w wojnie 1920 r. (fragmenty)
„Po rewolucji lutowej w Rosji przedstawiciele różnych ukraińskich ugrupowań i organizacji politycznych, wywodzących się głównie z Towarzystwa Ukraiskich Postępowców, utworzyli tzw. Centralną Radę ? namiastkę pierwszego ukraińskiego parlamentu. Rada wyłoniła spośród siebie Komitet Wykonawczy, na którego czele stanął prof. Mychajło Hruszewśkyj. W maju do Piotrogradu wyjechała delegacja Centralnej Rady z postulatami szerokiej autonomii dla Ukrainy, zwolnienia jeńców pochodzących z Galicji oraz ukrainizacji jednostek rosyjskich znajdujących się na ziemiach ukrainnych, a także samodzielności szkolnictwa i administracji.

Wobec negatywnego stanowiska Rządu Tymczasowego w tej sprawie Rada 25 kwietnia 1917 r. wydała swój pierwszy uniwersał, w którym stwierdzała ?od dziś sami będziemy tworzyć nasze życie?72. Jednakże aż do początków następnego roku nie nastąpiło oficjalne zerwanie z Rosją. Nawet w będącym reakcją na przewrót bolszewicki tzw. III Uniwersale Centralnej Rady (z 20.11.1917 r.), proklamującym powstanie Ukraińskiej Republiki Ludowej, nadal podkreślano federacyjny związek Ukrainy z Rosją.

Dopiero stworzenie przez obradujący w grudniu 1917 r. w Charkowie I Wszechukraiński Zjazd Delegatów Robotniczych, Żołnierskich i Chłopskich politycznych podstaw do powołania na Ukrainie władzy bolszewickiej spowodowało zerwanie z Rosją. Centralna Rada 22 stycznia 1918 r. proklamowała niepodległość URL. Niepodległość ta została potwierdzona przez traktat brzeski, który 9 lutego 1918 r. URL podpisała jako jedna ze stron, obok leninowskiej Rosji i państw centralnych. Ale już w następnym miesiącu rozpoczęła się niemiecko-austriacka okupacja niepodległej Ukrainy.

Pod patronatem pastw centralnych 29 kwietnia 1918 r. Centralna Rada uchwaliła w Kijowie konstytucję i wybrała prof. Hruszewskiego na prezydenta URL. Jednakże obradujący równolegle Ukraiński Zjazd Chłopski ogłosił tego samego dnia Pawła Skoropadskiego hetmanem Ukrainy. Dokonał on przy pomocy Niemców zamachu stanu i proklamował utworzenie w miejsce URL Państwa Ukraińskiego. Władzę swą sprawował formalnie do 14 grudnia 1918 r. Przeciwko hetmanowi wybuchło powstanie w większości ukraińskich guberni. Przyczynili się do niego czołowi politycy URL, którzy 13 listopada 1918 r. powołali władzę wykonawczą ? tzw. Dyrektoriat URL ? z przewodniczącym Wołodymyrem Wynnyczenko i Głównym Atamanem (czyli Naczelnym Wodzem) wojsk ukraińskich Semenem Petlurą na czele.

Niemal jednocześnie zaczęto formować jednostki wojskowe URL. W krótkim czasie utworzono sześć pierwszych dywizji, każda w składzie trzech brygad piechoty z artylerią oraz pułków kawalerii i technicznego. W ciągu 1919 r., pomimo trudnej sytuacji wojskowo-politycznej, zdołano podwoić siły zbrojne, które składały się teraz z 12 dywizji73 prowadzących walkę przeciwko bolszewikom i ?białym? Rosjanom.”

Poniżej fragment dotyczący walk wojsk ukraińskich przeciwko Sowietom.
„…Po zawarciu rozejmu na froncie polsko-bolszewickim strona polska, chcąc doprowadzić do końca negocjacje pokojowe, musiała podjąć decyzje co do swoich dotychczasowych sojuszników. Pod naciskiem Sejmu władze wojskowe nakazały formacjom sojuszniczym opuszczenie terytorium Polski do dnia 2 listopada 1920 r. Jednoczenie wydano oświadczenie, że w razie ich powrotu na tereny polskie z bronią w ręku zostaną one rozbrojone i internowane. W ten sposób wypowiedziano układ sojuszniczy z Ukraińską Republiką Ludową z 21 kwietnia 1920 r.

Petlura zdecydował się więc prowadzić dalsze działania wojenne przeciwko Rosji bolszewickiej bez pomocy polskiej, ale w sojuszu z jednostkami rosyjskimi podporządkowanymi Komitetowi Rosyjskiemu Sawinkowa oraz kozacką dywizją Jakowlewa.

Wykorzystując obecność oddziałów polskich, jednostki rosyjsko-ukraińskie zajęły w początkach listopada 1920 r. całe Podole i skierowały się na Bracław. Kontrnatarcie wojsk bolszewickich z 10 listopada zakończyło się powodzeniem. Jednostki Armii Czerwonej przełamały prawe skrzydło wojsk podporządkowanych Petlurze, co spowodowało wycofywanie się wojsk Ukraińskiej Republiki Ludowej w kierunku polskiej granicy. Odwrót odbywał się w dużym pośpiechu i przy braku ogólnej koordynacji, co prowadziło do dużych strat w ludziach i sprzęcie.

Granicę polską jednostki ukraińskie, w liczbie ok. 20 tys., przeszły 21 listopada 1920 r. Zostały one rozbrojone nad Zbruczem, następnie żołnierzy zgromadzono w Ramowanym Siole i przewieziono do obozów internowania ? przede wszystkim w Kaliszu, Szczypiornie, Aleksandrowie Kujawskim, Strzałkowie, Łańcucie i Wadowicach, gdzie przebywali do 1924 r.94

Na ziemie polskie trafiło więc ok. 40 tys. byłych wojskowych i urzędników URL, w tym 65 posłów, 14 ministrów, ok. 1680 urzędników, 3530 oficerów i ok. 11,5 tys. podoficerów i szeregowych. Część z nich udała się na emigrację, część podjęła służbę w Wojsku Polskim jako oficerowie kontraktowi, inni przystosowali się do nowych warunków życia95.

Jednakże swoistą miarą zawodu, którego doznali co do Polski jako sojusznika, mógł być znaczący udział emigracji ukraińskiej w Polsce w tworzeniu przez Niemców oddziałów zbrojnych i administracji lokalnej na ziemiach dawnej Galicji Wschodniej włączonych do Generalnego Gubernatorstwa w latach 1941?1944.”

Wytłuszczenie pod koniec tekstu moje – chciałem wskazać na fakt, jak wielu żołnierzy ukraińskich i działaczy politycznych mimo wszystko znalazło schronienie w II RP. Wielu z nich godnie budowało swoją nową ojczyznę, byli też i tacy jednak, którzy stanęli przeciwko niej. Politycznie działania które spowodowały zerwanie współpracy z wojskami ukraińskimi niestety są jakoś uzasadnione Rzeczypospolita powstawała i ciągle była obawa u utrzymanie wątłego pokoju i granic. Na zachód po czasie okrutnej I Wojny, nie można było liczyć, tam nie było problemów z walką o niepodległość, za to w pamięci były ofiary wojny. Cóż było robić, sama Polska była za słabym gwarantem dającym ewentualna szansę istnienie Ukrainy wtedy. Ale za to na pewno dużo zrobiła dla osób narodowości ukraińskiej, które szukały schronienia w II RP. Jak niektóre z tych osób się zachowywały w czasie XX-lecia międzywojennego mamy częściową odpowiedź w książce Pani dr. Lucyny Kulińskiej o akcjach terrorystycznych OUN na terenach II RP.

Źródło cytatów: http://ioh.pl/artykuly/pokaz/kozacy-rosjanie-i-ukraicy-po-stronie-polskiej-w-wojnie–r,1044/

Strona, którą polecam na wstępie materiału, a na której również można przeczytać cały tekst Pana Jarosława Gdańskiego: Prawosławny Partyzant