Abstrahuję od etyczno-moralnych kwestii zachowania tych panów, które stawiają ich na równi z tymi, których nie cenimy.
Jednak jest jeszcze jeden problem: „…straszliwie utrudnili prowadzenie kampanii- ludzie nie pojmują, że nie wszyscy startujący z list PiS są w PiS, a do tego nawet jak są, to – nie oznacza to, że osobiście ponoszą odpowiedzialność za wybryki tych u góry…” – tak napisałem na FB pod linkiem do materiału z niezalezna.pl.
Jesteśmy kojarzeni z nimi – chociaż tak jak ja – startujemy tylko z listy PiS, nie przynależąc do partii, także osoby, które należą nie wszystkie znają ich, czy też identyfikują się z owymi byłymi posłami (właśnie powinni zostać pozbawieni mandatów poselskich) PiS. Jednak tak na bardzo poważnie, to – mnie osobiście dotyka tego typu nielogiczne porównanie. Nielogiczne, ponieważ bez analizy kojarzy się mnie z partią i osobą, nie wiedząc o mnie nic. Znów wpadka partii ciąży na osobach, które chcą poświęcić się dal dobra swojej społeczności. Nieistotne jakiej partii – tej czy innej. Niemniej widać wyraźnie jak dobrym pomysłem są „jednomandatówki”. Nie byłoby żadnego partyjnego skojarzania.
A więc, to daje tylko wyraźne zielone światło pomysłowi JOW. Żeby móc się na dobre odciąć od upolityczniania wyborów samorządowych.
Cała sytuacja jest; przez chorą ordynację wyborczą. O czym mówią wszyscy, z kim rozmawiam. Dlaczego mamy nosić odium partyjnych negatywów?
Nawet nie będąc w partii?
A więc zróbmy coś zdecydowanie – w końcu dajmy odpór – i zmieńmy ordynację, która psuje stosunki międzyludzkie!
Czytaj dalej Afera w PiS – czy Hofman, Kamiński i Rogacki zostali wyrzuceni? Tak.
Miesiąc: listopad 2014
Zespół „Promyk” i Przyjaciele… gala 10-go listopada.
Jak co roku, występy uświetniające pracę rodziców i dzieci. Część działalności stowarzyszenia „Na Tak” – cóż powiedzieć, cóż napisać… Chyba tylko to, co jest na wizytówce Rycerzy Kolumba:
może pomóc drugiemu„
Oni są po to, abyśmy mogli im pomagać, otaczać miłością jako osoby szczególnie wrażliwe i potrzebujące opieki – i dostawać od nich to, co mają najcenniejszego: czystość uczuć- nieskalaną niczym miłość.
Poniżej kilka zdjęć zrobionych przeze mnie marnym aparatem z komórki, gdyż tak się spieszyłem, że zapomniałem wziąć swój aparat. Niech jednak te zdjęcia będą jakie są, lecz przede wszystkim dają przykład i szansę dla innych.
Czytaj dalej Zespół „Promyk” i Przyjaciele… gala 10-go listopada.
Sobotni koncert niepodległosciowy.
Jutro 11 listopada – Święto Rzeczpospolitej.
W przeddzień nasuwa się pytanie: Czy wszyscy Polacy obchodzą najważniejsze święto w roku? A jeżeli nie to dlaczego? Zniechęceni przez media? A może tym co nie obchodzą, już nie zależy na niepodległości? Może bliżej im do korporacyjnych pseudo-państwowości? Jakie wartości zaczynają dominować w polskim społeczeństwie? Czy warto dbać o swój kraj?
Czytaj dalej Jutro 11 listopada – Święto Rzeczpospolitej.
Moc się budzi – tak ma brzmieć tytuł nowej części Star Wars.
Przyszły rok. Grudzień. Premiera nowej części: Force Awakens
Fani nie mogą się doczekać przecieków z planu. Fabuła nadal jest nieznana.
Filmweb – obsada
Jak przeżyć w oblężonym mieście? Czy raczej dla sportu?
Jedno drugiemu moim zdaniem nie przeczy i wzajemnie się nie wyklucza. Chodzi oczywiście o posiadanie broni czy też chociażby nabywanie umiejętności strzeleckich. To oczywiście całkowite minimum.
Powtórzę raz jeszcze fragment materiału, który opracowałem dla interia360.pl (niestety, dziś już nieistniejące forum tekstów niezależnych blogerów – dlaczego zostało zlikwidowane?):

„Jak przetrwali? Z opuszczonych domów zdemontowano wszystkie drewniane elementy, spalono je by się ogrzać. Walczono z gangami. W ogrodach przydomowych hodowano warzywa. Ludzie zaczęli umierać, głównie z uwagi na picie skażonej wody.
Wystawiano patrole po 5 osób. Nie poruszano się samochodami, tylko nocą, przemieszczano się w ściśle określonym celu.
Nie chodzono ulicami. Przemieszczano się w ruinach. Czytaj dalej Jak przeżyć w oblężonym mieście? Czy raczej dla sportu?
Małgorzata Todd – o wyborach.
Brzydka konkubina 45/2014 (176)
Szanowni Państwo!
Elektorat obecnie rządzącej ekipy przypomina brzydką konkubinę, kurczowo trzymającą się swojego gangstera w obawie, że nikt inny jej nie zechce i zdechnie z głodu. Warto więc może się zastanowić, czy należy się do osób czerpiących zyski z działań tego (nie)rządu, czy też nie.
Jeśli dotychczas dokonywaliście wyborów ze względu na ładny krawat kandydata, to może warto zmienić kryteria. Zapytajcie swoich kandydatów na włodarzy waszych miast i gmin o konkrety. Na przykład w Warszawie, gdyby zwolnić wszystkich zatrudnionych przez HGW ?niezbędnych? pracowników, to za te pieniądze komunikacja w stolicy mogłaby być darmowa dla wszystkich! Spytajcie też co przyszły prezydent zamierza zrobić z ?Pomnikiem 4 śpiących? i z ?Tęczą?. Z tym, że nie należy zapominać o sprawdzonej PO wielokroć ?platformianej? zasadzie. Obietnice przedstawicieli Platformy Obywatelskiej pozostaną tylko nigdy nie spełnionymi obietnicami, o czym powinny się już przekonać najwierniejsze nawet lemingi.
Trzeba może jednak przypomnieć jak PO doszło do władzy. Otóż głównie straszeniem PiS-em. Byle babcia handlująca koperkiem z własnego ogródka została nastraszona, że za ten czyn niezgodny z prawem pójdzie do więzienia jak tylko PiS dojdzie do władzy. Chytre zagranie ? straszenie płotek dla stworzenia żerowiska rekinom.
Wyborco, zastanów się czy rola brzydkiej konkubiny wiernej gangsterowi naprawdę ci odpowiada.
Pozdrawiam i do następnej soboty.
Małgorzata Todd
(www.mtodd.pl)
Pozwolę sobie dodać jedno zdanie, które ostatnio słyszałem od starszego 84 letniego wyborcy: „…przestańcie się kłócić, zadbajcie w końcu o Polskę…”
8 listopada
Wczorajszy dzień był pod znakiem rozmów związanych z ordynacją wyborczą. Widać w narodzie potrzebę oddzielenia wyborów samorządowych od jakichkolwiek spraw politycznych. Wiele osób nie mogło zrozumieć dlaczego jako niezrzeszony w partii startuję z listy. Tłumaczyłem ? że powodem jest skuteczność, większa szansa na wejście (z uwagi na ordynację) a także walka w grupie radnych o sprawy mieszkańców. Unifikacja niejako.
Jednak większość widzi start z określonej listy jako całkowita identyfikacja z określonymi postulatami partii. A to błąd. Wiele osób z tych startujących pragnie, tylko tyle ? po prostu zrobić coś dla swojej społeczności lokalnej, nawet nie dla całej infrastruktury miejskiej, ale chodzi im o sprawy dotyczące określonej dzielnicy. Poprzez taki czy inny negatywny wydźwięk tej czy innej partii identyfikowani są z całym programem partyjnym, z całością wpadek poszczególnych jej reprezentantów.
Jest to wielce nieszczęśliwe i krzywdzące. Jednak aby to zmienić, trzeba po prostu ustanowić wybory do rad miasta ? JEDNOMANDATOWE. To rozwiązałoby w przyszłości problem definitywnie.
Każdy tworzyłby niezależny komitet, każdy mógłby oczywiście reprezentować partię do której czuje sympatię, czy też należy. Lub reprezentować społeczne zaangażowanie ? dla regionu, dzielnicy, grupy osób (np. niepełnosprawnych). I byłoby jasno i przejrzyście. Dlatego też namawiam do takich działań, które doprowadziłyby do takiego rozwiązania. Daje to większą obywatelską swobodę, demokratyczną regułę wolności jednostki, a także działania po prostu w swoim imieniu. Z mocnym podkreśleniem: ?Swoim imieniu?.
W takim układzie te czy inne znaki partyjne, nie byłyby wykorzystywane w jakikolwiek sposób czy to pozytywny czy też negatywny do rozgrywek o głosy.
Byłoby to sprawiedliwe i demokratyczne rozwiązanie. Więcej wyjaśnień dotyczących obowiązującej ordynacji wyborczej: Wybory w Polsce ? Jak to działa?? „
podsumowanie: konkluzja wyborcza
Całość na: szelagowski.com.pl
Zaproszenie na prelekcję – Powstanie Wielkopolskie.
„Kraków to staroukraińskie miasto” – takie teorie tworzą na Ukrainie…
Tak, to są informacje z przewodnika… oficjalnego przewodnika po Polsce. Nazywa się: „Polskie miejsca na Ukrainie”.
Wg. przewodnika: „…Kraków w 999 r., pod naciskiem Niemców, został oddany pod polską okupację…” lub:
„Polska pochodzi od ukraińskiego plemienia Polan?… Czytaj dalej „Kraków to staroukraińskie miasto” – takie teorie tworzą na Ukrainie…
Ile powinniśmy przejmować się wypowiedziami (byłego pułkownika KGB) Putina…?
Polecam mój materiał o pewnym święcie w Rosji:
„Jedyna w swoim rodzaju rocznica. Nasze oddziały jako jedyne w Europie i na Świecie zdobyły Kreml i okupowały rosyjską stolicę przez rok. Po roku okrążona załoga okupacyjna poddała się. Tą datę z kolei Rosjanie uznają za dzień godny dla uczczenia ich armii jako święto. Tym samym składają nam w pewien sposób hołd. Data pokonania jedynej obcej załogi Kremla?jest ich świętem narodowym?”
Gdybyśmy odpowiednio wykorzystywali rozegranie medialne tej rocznicy, byłoby to naszym dodatkowym świętem narodowym…
Czytaj dalej Ile powinniśmy przejmować się wypowiedziami (byłego pułkownika KGB) Putina…?



