Jak wiadomo pracownicy chcieliby zarabiać jak najwięcej. Czasem dochodzi do konfliktu interesów, który porównać można z sytuacją, gdy kupujący dyktują warunki sprzedawcy, nie licząc się z jego kosztami. Często wszystkie żale kieruje się pod adresem przedsiębiorców. Jednakże podstawowy problem jest taki, że pracownik musi zarobić na swoje stanowisko.
Gdy przykładowo pracownik otrzymuje wynagrodzenie rzędu 1500 zł netto (czyli 2057,96 brutto), pracodawca musi zapłacić za pracownika 2482,11 zł. To jest 1000 zł, których zatrudniony nigdy nie zobaczy, a które przedsiębiorca musi zapłacić.
Niektórzy pracodawcy chcieliby wynagradzać pracowników satysfakcjonującą kwotą. Z prostego powodu ? zadowolony pracownik lepiej pracuje. Niestety wysoki fiskalizm niesie za sobą negatywne konsekwencje. Są to m.in. niskie zarobki na umowie o pracę, umowy śmieciowe czy nie tworzenie nowych miejsc pracy. Czytaj dalej Polski rząd nie wspiera przedsiębiorczości


