Jak „zajumać” – firmę…. Lex Nostra.

Lex Nostra


Z maila:
Szanowni Państwo!

Na samym wstępie chciałbym przeprosić naszych czytelników za słowo w cudzysłowie użyte w tytule, ale slang złodziei jest najlepszy, by opisać sytuację, która spotkała p. Tomasza Reslera, który ponad 20 lat ciężko pracował, by stworzyć firmę, która stała się liderem na polskim rynku. Czytaj dalej Jak „zajumać” – firmę…. Lex Nostra.

Zmarł „Czterdziestolatek” – Andrzej Kopiczyński. Moje z nim spotkanie.


Miałem  okazję poznać Pana Andrzeja w 2011 roku. Odbyliśmy miłą rozmowę w zaciszu zrekonstruowanego dworku szlacheckiego z Kresów Wschodnich.
Fragment w którym zapisałem słowa Pana Andrzeja i wykorzystałem je w moich wpisach na blogu.

„…A więc raz jeszcze, patrzmy na ludzi i ich działania, nie to skąd pochodzą. Dobrym człowiekiem może być Żyd, Ukrainiec, Rosjanin i Niemiec, złym może okazać się Polak. Jak w opowieści znanego aktora Pana Andrzeja Kopiczyńskiego, którą wysłuchałem z dużym wzruszeniem, mając okazję spotkać go w pałacyku pod Warszawą, (gdzie przepięknie swoim głębokim głosem czytał wiersze patriotyczne), w której mówił o tym, jak to trzech Niemców uratowało go od pewnej śmierci, a niemiecki lekarz decydując o transfuzji właśnie dla małego Andrzejka przed rannymi SS-manami z frontu (używając krwi dla nich zarezerwowanej), gdzie zaraz po tej transfuzji rozpoczęto ewakuację szpitala ? bezpośrednio przyczynił się do tego, że Pan Andrzej jest żywy wśród nas. Z kolei lekarka polska, która ściągała kilka tygodni później szwy z zagojonych ran małego Andrzejka, ograbiła za tą medyczną usługę jego rodziców prawie ze wszystkiego…

Dodam jeszcze taki „smaczek” (ponieważ rozmawiałem z Panem Andrzejem znacznie dłużej niż tylko ta krótka opowieść powyżej), kiedy to wyszedłem z dworku, i dosiadłem się do Pana Andrzeja na ławce, siedział akurat i palił papierosa. Zagaiłem rozmowę pytając się czy to zdrowo palić w tym wieku. Odpowiedział mi z uśmiechem że jak pytał się lekarza, to ten mu poradził raczej palić ponieważ w jego wieku przerwanie palenia by bardziej zaszkodziło. Dodał, że pali już od 5 roku życia – co mnie mocno zszokowało.
Zapytałem jakim cudem?
Wtedy właśnie usłyszałem opowieść o tym jak w jego domu stacjonowali Niemcy (niemiecki oficer) i całą tą opowieść powyżej, a także opowieść o stacjonującym oficerze Armii Czerwonej (pułkowniku chyba). Różnic między nimi było sporo.
I właśnie wtedy Pan Andrzej nauczył się palić sowiecką „machorkę” od synów owego oficera radzieckiego, którzy palili ją, kradnąc swojemu ojcu za zabudowaniami gospodarczymi. Jakoś tak się stało że dołączył do nich Pan Andrzej.
Akceptacja drugiego człowieka jako obcoplemieńca rodzi się często przy bardzo powszednich czynnościach, takich jak używanie papierosów czy wspólne picie na froncie (co pokazywane było w takich serialach jak „Czterech pancernych…”.
Sytuacja zmusza człowieka do czasami bardzo dziwnych działań i reakcji.
Wtedy zresztą nie było takiej świadomości szkodliwości tytoniu. Uznawano go jako rodzaj używki dodającej nawet męstwa. Wg słów Pana Andrzeja nie było niczym niezwykłym wtedy zaobserwowanie palących dzieci… szczególnie w tym czasie wojny.
Niemniej wiek pięciu lat mocno mnie zszokował.
Czeko się jednak nie robi dla świadomości (złudnej czasami) akceptacji szczególnie w młodym wieku… Też zetknąłem się z paleniem papierosów już w szkole podstawowej w czwartej lub piątej klasie. Była grupa dzieciaków którzy wymykali się poza teren szkoły na papierosa. Gdzieś te socjologiczne prawa akceptacji wzajemnej znajdują swoje potwierdzenie…
Jak wiele rozgrywa się na płaszczyźnie tej najbardziej podstawowej między nami – akceptacji poprzez wspólne działanie, robienie jakiś zakazanych czynności przez dorosłych. W przypadku dzieci.
Z kolei u dorosłych wspólne używanie alkoholu – mimo różnic narodowościowych, pokoleniowych innych – jakby zbliża – przynajmniej tak się wydaje tym którzy stosują się do tych praw….”

Niestety, poza rejestracją recytacji jego wierszy nie zrobiłem sobie wspólnej z nim fotografii, czego żałuję.

Linki do wpisów gdzie pojawiła się postać Pana Andrzeja:

Korzenie żydowskie w Polsce absurdy i prawdy

Lucyna Kulińska: wypowiedź o Ludobójstwie z 24 września; Muzeum Kresów.


Informacja o śmierci Pana Andrzeja: Andrzej Kopiczyński nie żyje. Kiedy pogrzeb Czterdziestolatka?

Seans „Wołyń”.


„Takie  są efekty tego jak komuś myli się patriotyzm z nacjonalizmem”.

Usłyszałem pod kinem po seansie „Wołynia”…

(Przypominam definicje: Nacjonalizm a Patriotyzm. Definicje.
Co więcej…: Patriotyzm nie równa się nigdy ? nacjonalizm. )

Przychylam się ogólnie do twierdzeń powyższych. Chociaż odpowiedź na to, co stało się na Kresach, nie jest taka prosta.

Szukam jej od 11 lat. Między Polakami i Ukraińcami.
Krótko: w tamtym czasie krwi i zbrodni zadziałało długo budowane zło. Czytaj dalej Seans „Wołyń”.

Kot przekręcony…


Jak one to robią?
kot-przekrecony

kot

Nie! – dla francuskich helikopterów…


Pisze o tym dziś „Głos Wielkopolski”:
latajacy-zlom-caracal
Po naszej decyzji…
…Francja cała się trzęsie jakby to od naszej decyzji zależało ich finansowe i ekonomiczne „być albo nie być”.
Ale dość „dojenia” nas przez Europę, a dokładnie przez ich największych beneficjentów i faktycznych rządzących.
Zresztą nigdy, szczególnie za komuny jak to kupowaliśmy sporo technologii z Francji dzięki lewackim przełożeniom i układnemu towarzyszowi Gierkowi (który trzeba przyznać umiał oczarować zachód i wykorzystać go dla własnych celów – co zresztą jak dla mnie było chwalebne – przynajmniej coś zbudowaliśmy za te pieniądze).
Dlaczego ma to dalej pokutować?
Sugerowałbym rozbudowę naszego sektora zbrojeniowego. Przed wojną sporo eksportowaliśmy do Grecji chociażby i wielu innych państw na świecie.
Złotówka przed wojną miała swoją wymierną siłę.
Dlaczego by nie powrócić?
Mamy doskonałych młodych ludzi Czytaj dalej Nie! – dla francuskich helikopterów…

Znaleziono Panzerkampfwagen V w Polsce…

…inaczej: (Sd.Kfz.171) czyli po prostu ?Pantera?…

Na portalu koszalińskim gk24.pl jest informacja o częściowym odkopaniu chyba jednego z najlepszych czołgów II Wojny Światowej.
Oto screen ze stronki który zrobiłem i bezpośredni link do całego artykułu (poniżej).
pantera

Ile to razy chodząc z przyjaciółmi po lasach i polach, penetrując tajemnicze pagórki, rozpadliny w ziemi czy zarośnięte okopy, niemych świadków dawnych bitew marzyliśmy o takim znalezisku.
A tymczasem w Polsce nadal problem z ustawą regulującą poszukiwania tego typu. W Anglii nie ma najmniejszego problemu z prawem do znalezionych skarbów, co najwyżej działa prawo pierwokupu państwa, w Polsce idzie się za znalezienie skarbu…do więzienia. Tak.
Nie raz pisałem o tym kuriozum ( Wykrywka jest nielegalna. Wykrywacze metali nielegalne? )

Tym samym z uwagi na brak mocy przerobowych polskich archeologów ile skarbów nie ujrzy światła dziennego i muzeów? A ile wyemigruje poza granice Polski?
Czytaj dalej Znaleziono Panzerkampfwagen V w Polsce…

Euro sypie się na całego? Marka wróci?

screen-polmedia


Już kiedyś o tym pisałem chyba jakieś trzy lata temu o Marce 2.0.
Nawet rozmawiałem z pewnym niemieckim profesorem wykładającym na UAM.
Był bardzo ostrożny w wypowiedziach.
I proszę…

https://youtu.be/xi_zMesXqFk
„…Upadek strefy euro spowoduje w Europie zamieszanie, jakiego dawno nie było. Politycznie mogą skorzystać na tym państwa znajdujące się poza unią walutową; można być może liczyć na większą konsolidację Grupy Wyszehradzkiej i poprawę jej pozycji względem Brukseli….”
Całość na: Niemcy w tajemnicy drukują marki. Koniec strefy euro?

Zielona Góra – Łężyca w tym roku… (2017).

…niestety beze mnie. Zdrowie nie pozwoliło. Czasami i tak bywa.
Dotarł jednak Bartek Garczyński z żoną…
Kilka fotek autorstwa Marty Góreckiej-Garczyńskiej:

lezyca-2017 Czytaj dalej Zielona Góra – Łężyca w tym roku… (2017).

Dwa strzelania ćwiczebne…


Doskonalenie treningowe – kaliber sportowy 5,6mm Margolin.
20-strzalow-56mm
i dwa dni później: Czytaj dalej Dwa strzelania ćwiczebne…