Fragment jednej z 58 relacji zebranych przez ukraińskiego lekarza, Piotra Jaszczuka w książce ?Głód i represje wobec ludności polskiej na Ukrainie 1932-1947?:
?(?) I oto nadchodzi 5 czerwca 1938r., nas troje, dzieci i mama, tak żyliśmy. U mamy 5 czerwca to był ostatni dzień roku szkolnego, ostatni dzień mama poszła do szkoły, oni już przygotowywali się widocznie?Mama była nauczycielką niższych klas. (?)A tamtego dnia ona przychodzi ze szkoły, przychodzi po niej jeden pan?Może i dwoje. Przy tym nie byłam?Spisali protokół rewizji i zabrali mamę.(?) A brat przyszedł, nie chce wierzyć, że to tak mamę zabrali. Brat nie uwierzył, że mama nie przyjdzie. Ale gdy rankiem brat przebudził się, to ja zaraz widzę, brat na łóżku podniósł się i tak – hup i upadł. Już zrozumiał, że mamy nie ma, mama nie przyjdzie – nas troje dzieci. Przyszli do nas, żeby nas zabrać do domu dziecka.? Czytaj dalej Wielokrotnie jako naród daliśmy dowód swojej solidarności z prześladowanymi





