오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Ramowy szkic programu zlotu w Górach Sowich – lipiec 2014. Bunkrowcy.

Z maila informacja o zlocie w Górach Sowich:
Plan zlotu piatek 18.07 – g.17.00 oficjalne rozpoczęcie zlotu – przywitanie gości.
Godzina: 19.00 nocne zwiedzanie podziemi Wlodarz – dostęp praktycznie nieograniczony:) – koszt 18zł.
Wieczorem ognisko i kiełbaska dla każdego (w cenie zlotu).
sobota 19.07 – możliwy transport autobusem -czekamy na potwierdzenie od firmy transportowej.
g.9.30 – wyjazd do podziemi Rzeczka – wstęp do muzeum 13zł.
(negocjujemy zniżkę) g.12.00 lub 13.00 Osówka – czekam na ofertę cenową.
g.18.00 powrót na Włodarz zupa grochowa lub bigos. (w cenie zlotu)
wieczorem ognisko i kiełbasa (w cenie zlotu)
niedziela 20.07 Szykujemy niespodziankę, (ale może nie wypalić) więc czas wolny niezorganizowany.
Możliwości zwiedzenia Muchołapki lokalnego muzeum.
itp.
Koszty uczestnictwa w zlocie 40zł od osoby.
Bardzo ważne – prosimy o wcześniejszą rejestrację i dokonanie
wpłaty na konto strony. Musimy zamówić odpowiednią ilość zupy i bigosu.
Każdy z uczestników zlotu otrzyma opaskę potwierdzającą uczestnictwo.

Dane bankowe: 63 1140 2004 0000 3702 4004 8181 Wydawnictwo Bunkerites of Poland Glinsk 44 66-200 Świebodzin
z dopiskiem ZLOT 2014
– ważne proszę podać ksywy lub nazwiska uczestników.
Dzieci do lat 12 nie płacą za uczestnictwo w zlocie.

Wstępna zajawka informacyjna: Góry Sowie

Trochę prawdy o sytuacji i pozycji Rosji.

Jak mówię od miesięcy do ludzi którzy próbują słuchać, Rosja nie będzie ryzykowała wojny interwencją gdziekolwiek w Europie (państwa w NATO). Ci, którzy próbują propagować takie informacje są co najmniej pozbawieni realizmu, o ile nie szaleni, lub szpiedzy…
Czytaj dalej Trochę prawdy o sytuacji i pozycji Rosji.

„Spasilac Obale” i Giovanni Luppis. Torpeda. Chorwacja.

Tak, Pan Giovanni (1813-1875) to wynalazca tak zwanego Kustenretter pomysłu broni mającej służyć do obrony wybrzeża. To właśnie w Rijece (obecna Chorwacja) z pracowni Anibbala Ploecha wyszedł pierwszy egzemplarz śmiercionośnej broni, która podczas obu światowych wojen na morzach i oceanach świata posłała tysiące okrętów i statków cywilnych na dno. Niesamowita ilość ofiar.
1866-1943 zakład w Rijece tak długo istniał.
Czytaj dalej „Spasilac Obale” i Giovanni Luppis. Torpeda. Chorwacja.

Dni Ułana w Poznaniu na Woli. Dzień pierwszy: 1 maja.

Dziś odbyła się pierwsza cześć zawodów odbywających się na poznańskiej Woli, centrum jeździeckim, z okazji Dnia Ułana.
Zawody kawaleryjskie – część WKKW tego dnia, główną atrakcją było strzelanie z pistoletu w pełnym galopie. Dokonano też porównań zgodności mundurowej i wyposażenia z epoką. Zawody te organizowane na wzór przedwojennych Konnych Mistrzostw Wojska Polskiego, zwanych inaczej Militari rozgrywanych w II RP, których celem było trenowanie błyskawicznych reakcji, wyrobienie hartu ducha i woli zwycięstwa.
Zawody te odbywały się od 1923 roku, między innymi w: Poznaniu, Wilnie, Baranowiczach, Hrubieszowie, Łucku, Lwowie, czy Krakowie…
ułan_polski_2014_dni_ulana_poznan
Zawody trwały trzy dni. Konkurencje sportowe to: ujeżdżenie, bieg terenowy i skoki.
Jednak najatrakcyjniejsze, to próby z udziałem typowo wojskowych atrybutów.
Były to następujące konkurencje: strzelanie z pistoletu, władanie szablą i lancą. Tempo dla konia: szarża.
Dziś mogliśmy podziwiać strzelanie.
Oto zdjęcia z zawodów: Czytaj dalej Dni Ułana w Poznaniu na Woli. Dzień pierwszy: 1 maja.

Spotkanie z profesorem Mieczysławem Rybą Polska-Ukraina; reminiscencje (relacja uczestnika). Poznań.


Otrzymałem mailem relację ze spotkania zeszłotygodniowego. Ponieważ mam zgodę piszącego zamieszczam ją w całości.
polonia_chrystiana_poznan_ryba

„Pod koniec zeszłego tygodnia w ramach spotkania Klubu Polonia Christiana ? mieliśmy w Poznaniu okazję wysłuchać wykładu Profesora Mieczysława Ryby z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

W związku z problemami natury komunikacyjnej, które przyczyniły się do spóźnionej obecności Profesora, na dłuższą chwilę jego miejsce zajął Piotr Szelągowski, którego wystąpienie spotkało się z żywą reakcją ze strony słuchaczy.
Za sprawą zgrabnego wstępu faktograficznego pierwszego z prelegentów mogliśmy dowiedzieć się o źródłach nacjonalizmu ukraińskiego (zwłaszcza o pisarstwie Dmytro Doncowa i jego broszurze politycznej „Nacjonalizm„) oraz ideologicznych motywacjach dla ludobójczych działań Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) pod postacią jej zbrojnego ramienia ? Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz SS Galizien. Czytaj dalej Spotkanie z profesorem Mieczysławem Rybą Polska-Ukraina; reminiscencje (relacja uczestnika). Poznań.

Nie będzie zlotu pojazdów militarnych w Boryszynie – władze nie dały środków?

Na stronie – www.remek4x4 jest taka informacja:
„W kalendarzu imprez w gminie Lubrza na 2014 rok nie ma Zlotu Miłośników Fortyfikacji w Boryszynie. Naprawdę.

Na początku maja (3-5 maja) – czyli w terminie, kiedy zazwyczaj był Zlot – odbędzie się w Boryszynie Wrak Race. Ale to zupełnie inna impreza…”

Boryszyn 2013:

Tak wyglądał Wrak Race w zeszłym roku: Wrak Race

A tak wyglądał zlot w Boryszynie: Czytaj dalej Nie będzie zlotu pojazdów militarnych w Boryszynie – władze nie dały środków?

Pomysł „pospolitego ruszenia” dla polskiej armii. Po co rekonstrukcje militarne i ASG?

CO nam zagraża, jaki rodzaj wojny? Globalny konflikt, czy bardziej tysiące starć, interwencji, akcji terrorystycznych, zamieszek? Bardziej chyba to drugie. Kilka dni temu napisałem mały materiał na kanwie tłumaczenia opowieści pewnego Bośniaka, opublikowany jako przestroga dla Ukraińców. Administratorzy na Interii360 postanowili umieścić ten tekst.

Zdjęcia z inscenizacji militarnej:
rosjanie2
panoramka2

Oto link do wpisu: Jak przeżyć w oblężonym mieście? Tak może być i na Ukrainie (i?wszędzie?); szykujcie się ? do wojny?

Jakie wnioski możemy my Polacy z tego wyciągnąć? Chodzą słuchy o ponownym poborze powszechnym. Tylko do czego? Do tej nie do końca dobrze zorganizowanej i zarządzanej imprezy o nazwie: „armia”? Może warto w takim razie zastanowić się, czy nie lepiej przeszkolić całe społeczeństwo w posługiwaniu się bronią? Na bazie kilkutygodniowych szkoleń dotyczących walk miejskich, obowiązkowych zajęć na strzelnicach, szkoleń taktycznych i dowodzenia na szczeblu chociażby i drużyny?
niemcy_i_my
I utworzeniu brygad terytorialnych, które mając szkieletową obsadę zawodową, po sygnale zagrożenia byłyby w gotowości w kilka godzin jako luźne formacje wojskowo-para militarne – niejako partyzanckie? I w zależności od sytuacji dostosowałyby odpowiednie warianty działań?
Na spotkaniu z Panem Romualdem (Spotkanie z Szeremietiewem) usłyszałem od niego, że analiza dokonana przez ekspertów Armii USA wykazała, że do zwalczenia 1 partyzanta statystycznie potrzeba 35 żołnierzy sił zawodowych. Po jego stronie stoi znajomość terenu, możliwość korzystania z wielu ukryć, nierozpoznawalność.
Żadna armia świata, nie ma szans dać sobie rady z całym narodem partyzantów. Musiałaby go po prostu eksterminować w całości. Pomijając wszystko inne (kwestie techniczne; chyba tylko broń atomowa, przy globalnym użyciu może zapewnić eksterminację powyżej 90%), obecne normy i powiązania społeczne w Europie nie pozwoliłyby raczej na takie działanie.
Sam fakt wprowadzenia takich szkoleń byłby już odpowiednim straszakiem.
Ponadto najważniejsze: KOSZT.
Tego typu szkolenia minimalizują koszty. Nie ma skoszarowania, szkolenia są kilkugodzinne w ramach chociażby godzin pracy.
Udostępnienie DARMOWE – strzelnic, przynajmniej raz w miesiącu dla chętnych w celu ćwiczenia, podnosi sprawność i kwalifikacje strzeleckie.
Gry wojenne typu ASG, powinny być powszechne, jest to doskonałe szkolenie taktyczne połączone z zabawą i dreszczykiem emocji.
Tak postępowali Japończycy po II wojnie światowej, kiedy mieli zakaz formowania jednostek wojskowych.
Tak postępowali Niemcy przed II wojną światową – kiedy to kierowali tekturowymi dywizjami pancernymi na sowieckich poligonach.
Jest to najlepszy i najsprawniejszy, a jednocześnie najmniej kosztowny sposób na zbudowanie mocno odstraszającej potęgi para-militarnej. Naród, który w całości ma za sobą przeszkolenie strzeleckie, a określeni żołnierze potrafią posługiwać się sprzętem łącznościowym, komputerami na polu walki, potrafią obsługiwać mikro-drony, ręczne wyrzutnie rakiet np. stingery, z kolei w każdym mieście jest punkt, który po zgłoszeniu się i sformowaniu drużyn wyposaża je w ciągu minut w odpowiedni sprzęt, każdy zna swoje miejsce, a następnie rozprasza się te grupy w terenie w oczekiwaniu na atak wroga…- Taki naród jest względnie bezpieczny od zakusów interwencji czy to ze wschodu czy też z zachodu. Czy chociażby sąsiedzkich działań służb policyjnych…
To jest zagrożenie, które zniechęca każdą armię do działań ofensywnych na terenie takiego państwa.

Dodajmy do tego mobilne, doskonale wyszkolone grupy szybkiego reagowania (niewielkie), pododdziały komandosów, mające wysoką swobodę działań i zdolność poruszania się.
I rdzeń: kilkaset najnowszego typu wozów bojowych, czołgów i samolotów. Dosłownie: kilkaset.
I drony bojowe. Tysiące. W zależności od specyfiki działań. Tanie i bezpieczne. Mamy tylu chętnych do gier komputerowych. Mogą się spełniać inaczej…szkoląc się w obsłudze drona.
Niech pieniądze pójdą w jakość, nie w ilość. Niech zostanie przede wszystkim rozbudowana obrona przeciwpancerna, przenośne wyrzutnie pocisków kumulacyjnych. Uzbrojenie przeciwlotnicze, stingery – jeżeli nie z USA to podobne systemy skądkolwiek. Może zaprojektujemy i wyprodukujemy własne?
Szkolenia z obsługi wyrzutni typu Stinger niech ma co najmniej jedna osoba w każdej drużynie tego tak zwanego pospolitego ruszenia. Takie szkolenia mogą być przeprowadzane w specjalnych trenażerach. Nie trzeba używać wyrzutni załadowanych bardzo przecież drogą rakietą.
Szkolenie, szkolenie i jeszcze raz szkolenie.
Należy oprzeć się na grupach paramilitarnych, czy rekonstrukcyjnych. Są to osoby, które naturalnie czerpią radość i zadowolenie z działania w takich grupach nazwijmy to „mundurowych”. A więc naturalnie najlepiej się nadają do szkoleń bardziej zaawansowanych. Będą po prostu robiły to z przyjemnością.
Tym bardziej, że jest spore zainteresowanie społeczne takimi imprezami.
rekonstrukcja
przy_pak-u2

I mamy problem z głowy.
Nikt zdrowo myślący, z agresorów, powtarzam: nikt, nie porwie się na takie państwo.
Zbrojna neutralność. Po prostu.

Piotr Szelągowski

Polecane: Przygotowanie do realu – ASG


Materiał ilustrowany z inscenizacji w Boryszynie z roku 2007.
panoramka

Zlot Bunkrowców – Góry Sowie. Lipiec.

Zapraszam na zlot miłośników fortyfikacji. Tak zwanych Bunkrowców. Data: 18-20 Lipca.
gory_sowie
[widok ze stoku Wolfberga – 1995 rok, podróż poślubna :-) ]
NA FB: X zlot Riese
Czytaj dalej Zlot Bunkrowców – Góry Sowie. Lipiec.

Tak może być i na Ukrainie (i…wszędzie?); szykujcie się – do wojny…

Opis gehenny jednego człowieka z czasów dość już odległych: Bośnia, 1992 rok. Tytuł materiału: „To powinni znać Ukraińcy: opis doświadczenia PRZEŻYCIA podczas wojny w Bośni…”
Relacja wstrząsająca, obnażająca do czego może dojść kiedy więzy cywilizacji przestają istnieć… Jest taka książka, „O sekundę za Późno” pokazuje coś podobnego w USA, hipotetyczne zagrożenie i brak energii elektrycznej. Bardzo sugestywny opis. Polecam.
Wracając do Bośni: „Ja przeżyłem, miałem szczęście, nasza rodzina liczyła piętnaście osób, mieliśmy 6 pistoletów i 3 AK47…
Tak zaczyna się niejako opowieść. Potem jest tylko gorzej. Opisy, co robiły kobiety, aby przeżyć, a także fakt: waluta, pieniądze przestają odgrywać jakiekolwiek znaczenie, zastępuje je wymiana towarowa.
O co ludzie walczyli jak bestie? „Broń palna , amunicja, świece , zapalniczki , antybiotyki, paliwo , baterie, jedzenie„. Policja znikła, miastem zaczął rządzić gang. Koniec więzów cywilizacyjnych. Koniec wszystkiego co dla nas jest w tej chwili dniem codziennym.

Dygresja: Czy ktokolwiek z was, czytających te słowa zadał sobie trud, aby pomóc? Spakować jakiejkolwiek wagi, nawet kilogramowej chociażby paczkę i wysłać na Ukrainę? Potrzebującym? A to przecież tak mały wysiłek…

Dziś jestem doświadczony, mamy zapasy; Bez względu na to, co może się zdarzyć: trzęsienie ziemi, wojna, tsunami, kosmici, terroryści, deficyt, załamanie gospodarcze, zamieszki…- jesteśmy gotowi na to coś…
Chcecie wiedzieć więcej?
Czytaj dalej Tak może być i na Ukrainie (i…wszędzie?); szykujcie się – do wojny…