오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Legenda 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK – premiera filmu 9 maja.

9 maja 2014 r. w Centrum Kultury Filmowej Zorza w Chełmie odbędzie się
prapremiera filmu dokumentalnego p.t.
„Legenda 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK” Seans rozpocznie się o godzinie 9.00 a wstęp jest bezpłatny.

Film powstał m.innymi przy współudziale chełmskiego
Stowarzyszenia Kresy ? Pamięć i Przyszłość oraz młodzieży
chełmskich szkół. Czytaj dalej Legenda 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK – premiera filmu 9 maja.

Sonda – rodzime discovery… dlaczego nie ma następców?

Kurek i Kamiński – Sonda. Program, który był prekursorskim elementem wdrażania w rzeczywistość roli nauki w codziennym życiu i wyjaśniania jej w taki sposób, że i młodzi i starzy, uczeni i nieuczeni oglądali programy jeżeli nie z otwartymi ustami, to z należytą i natężoną uwagą. Dlaczego nie mają następców?
Może dlatego, że nie da się znaleźć dwóch tak zaangażowanych ludzi, z taką charyzmą, że nikt nie mógłby im odmówić realizacji takich programów…
Czy mamy za mało zachęty, dla naszych rodzimych, potencjalnych wynalazców, aby nimi zostali? Czy chociażby tylko i tych, którzy mogliby po prostu stać się dobrymi inżynierami?

Oto przykładowy program gdzie omawiano technologię laser-disc.

Trochę moja działka swego czasu; prowadziłem przez parę lat komis-RTV gdzie też i przemycałem nowe technologie… Pamiętam kiedy przy prezentacji DVD sprowadzonego z USA, spotkałem się ze zdaniem jednego z klientów: „Filmy, na płycie CD? Panie, to się nie przyjmie…” Ciekawe czy dziś ten pan pamięta swoje słowa sprzed, kilkunastu lat…
Wracając jednak do programu. Proszę zwrócić uwagę, na bloki programowe, jak prosto i „dla wszystkich” twórcy programu wyjaśniali na czym to polega, o czym mówią.
W sposób bardzo łatwy i przyjemny przedstawiali to co niosła technologia. Jak to się mówiło swego czasu: „Nowoczesność w domu i zagrodzie”. Był też powiew zachodniej cywilizacji, przemycany niejako naukowo w rodzimej TV.
Ilu młodych ludzi dzięki ich programom (naszej polskiej produkcji), weszło w świat nauki, tak prosto i przystępnie pokazanemu, zaprezentowanemu.
Czy programy obecnych obcych telewizji typu Discovery, bezsprzecznie ciekawe, ale jakoś mniej ciepłe, mniej bliskie widzu, bardziej ze sztampy, dadzą czy też dają ten sam efekt?
Czegoś im brakuje…
Wielką stratą była ich śmierć na progu epoki, gdzie mogli naprawdę rozwinąć skrzydła, i tak wiele dać rodzimym miłośnikom nauki, a także stymulować nowe pokolenia polskiej myśli technicznej.
Odeszli, i mimo prób nikt ich nie zastąpił.
Wielkie zagraniczne koncerny produkujące (za olbrzymie pieniądze) na zamówienie liczne programy „para-naukowe” przejęły pałeczkę w Polsce. Rynek został rozdzielony.
Ci, którzy pamiętają „Sondę” mogą od czasu z nutą nostalgii, zajrzeć na YT (nie polską platformę filmową- ogólnoświatową) i przypomnieć sobie ten czy inny odcinek. Ilustrowany często muzyką znanych twórców tzw nurtu elektronicznego…
Taki dodatek specjalny.
Może warto, aby spece w rodzimej TV uruchomili takie małe polskie YT, z programami archiwalnymi, i z możliwością zamieszczania amatorskich produkcji naszych rodaków o profilu naukowym, kulturalnym…?
W jakiś sposób promować naszą własną myśl techniczną, wspierając ją o materiały archiwalne, jako poglądowe?
Ostatnio też spotkałem się z ciekawym wnioskiem na temat misji TV państwowej: platformy cyfrowe, kanały tematyczne? Nie: dwa programy, gdzie następuje emisja rodzimych produkcji, tylko polskich i bez ani jednej reklamy. Jak mi powiedział rozmawiający ze mną kolega, wtedy rozumiałby sens płacenia abonamentu telewizyjnego. Ciekawe podejście. I chyba jest w tym odrobina prawdy. Cała reszta, te platformy tematyczne byłyby opłacane z działalności reklamowej TVP.
W każdym razie to taka mała dygresja do wspomnień o dwóch Panach „K” – i ich dziele „Sondzie”, które możemy sobie obejrzeć na YT.

Piotrek

Spotkanie z profesorem Mieczysławem Rybą Polska-Ukraina; reminiscencje (relacja uczestnika). Poznań.


Otrzymałem mailem relację ze spotkania zeszłotygodniowego. Ponieważ mam zgodę piszącego zamieszczam ją w całości.
polonia_chrystiana_poznan_ryba

„Pod koniec zeszłego tygodnia w ramach spotkania Klubu Polonia Christiana ? mieliśmy w Poznaniu okazję wysłuchać wykładu Profesora Mieczysława Ryby z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

W związku z problemami natury komunikacyjnej, które przyczyniły się do spóźnionej obecności Profesora, na dłuższą chwilę jego miejsce zajął Piotr Szelągowski, którego wystąpienie spotkało się z żywą reakcją ze strony słuchaczy.
Za sprawą zgrabnego wstępu faktograficznego pierwszego z prelegentów mogliśmy dowiedzieć się o źródłach nacjonalizmu ukraińskiego (zwłaszcza o pisarstwie Dmytro Doncowa i jego broszurze politycznej „Nacjonalizm„) oraz ideologicznych motywacjach dla ludobójczych działań Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) pod postacią jej zbrojnego ramienia ? Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz SS Galizien. Czytaj dalej Spotkanie z profesorem Mieczysławem Rybą Polska-Ukraina; reminiscencje (relacja uczestnika). Poznań.

Uroczystość wprowadzenia Relikwii Jana Pawła II – Poznań.

W kościele i parafii Św. Jerzego w Poznaniu (kościół garnizonowy Policji) miała miejsce uroczystość wprowadzenia Relikwii Św. Jana Pawła II-go papieża Polaka. Tym samym na poznańskim Grunwaldzie można w szczególny sposób oddawać cześć wielkiemu Polakowi.
relikwiarz_jp2_poznan_grunwald_sw_jerzy
Uważam, że osoba o tak wielkim charyzmacie, tak bardzo starająca się przekazać naukę o Miłości Chrystusa, który niewinnie ginie na krzyżu, mimo czynienia dobra – a przede wszystkim nauki o Miłości do Każdego bliźniego (również i wroga), powinna zasługiwać na nasz (Polaków- wszystkich) szczególny szacunek.
Obraz Jana Pawła II znany jest na całym świecie. To też rodzaj naszej szczególnej wrażliwości, o ile tylko umiemy ją wydobyć na zewnątrz. Oddalmy waśnie i spory, spróbujmy po prostu być Polakami, widzieć w każdym z nas siebie samego.

jp2_grunwald_papiez_polak_relikwie

Poniżej kilka zdjęć umożliwiających chociaż w ten skromny sposób uczestnictwo w tym wielkim dla katolików wydarzeniu.
Czytaj dalej Uroczystość wprowadzenia Relikwii Jana Pawła II – Poznań.

Wątpliwości co do nazw szkół – festiwal patronów…

Podesłany link do ciekawego materiału omawiającego kwestie patrona szkoły. Jak widać kontrowersje bywają spore.
No tak: szkoła imienia Kubusia Puchatka, to problem. Lub na przykład: Dzieci Zjednoczonej Europy. TO dopiero nazwa i taka pejoratywna się wydaje…
Aleksander Wołkowycki z kolei jest mocno podejrzany o korzenie komunistyczne. Nic dziwnego w końcu w tym kraju jest jeszcze pełno ulic im. Świerczewskiego. I jakoś nie znikają. Tak więc pomniejszy zwolennik ustroju który przywędrował z ZSRR to nic wielkiego…
Niemniej; warto chyba w końcu zrobić porządek z takim nazewnictwem…

Całość: Czego ma uczyć patron

Różne informacje na temat misji wojskowej OBWE.

Odnośnie domniemanej misji OBWE – inne informacje niż oficjalnie podawane – dla przeciwwagi:

Zatrzymani pod Słowiańskiem działali nie w ramach misji OBWE i nie są obserwatorami ? powiedział na antenie austriackiej stacji telewizyjnej ORF Claus Neukirch, rzecznik Organizacji ds. Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

?Na razie nie kontaktowaliśmy się z zatrzymanymi. Jeśli już o tym mówimy, nie są oni konsultantami ds. wojskowych OBWE, a obserwatorami wojskowymi, Czytaj dalej Różne informacje na temat misji wojskowej OBWE.

List do Starosty Lubaczowskiego. Nie, dla Pomnika? Znów opór materii…

Witam,
w załączeniu mój list otwarty do Starosty Lubaczowskiego związany z jego wypowiedzią na łamach Życia Podkarpackiego z dnia 23.04.2014 r. dotyczącą dyskredytacji społecznej inicjatywy budowy pomnika ofiarom działań UPA z terenu Powiatu Lubaczowskiego.
Małgorzata Dachnowicz
Treść listu:

Wspólnota Samorządowa Doliny Sanu, Przemyśl. dn. 23.04.2014r
ul. Chrobrego 10, 37-700 Przemyśl,
www.dolinasanu.org.pl
tel. 600 502 086

Szanowny Pan
Józef Michalik
Starosta Lubaczowski

Z dużym zdumieniem przeczytałam Pańską wypowiedź, udzieloną dla ?Życia Podkarpackiego? z dnia 23.04.2014 r., a dotyczącą społecznej inicjatywy budowy pomnika ofiarom działań UPA z terenu Powiatu Lubaczowskiego. Czytaj dalej List do Starosty Lubaczowskiego. Nie, dla Pomnika? Znów opór materii…

Pomysł „pospolitego ruszenia” dla polskiej armii. Po co rekonstrukcje militarne i ASG?

CO nam zagraża, jaki rodzaj wojny? Globalny konflikt, czy bardziej tysiące starć, interwencji, akcji terrorystycznych, zamieszek? Bardziej chyba to drugie. Kilka dni temu napisałem mały materiał na kanwie tłumaczenia opowieści pewnego Bośniaka, opublikowany jako przestroga dla Ukraińców. Administratorzy na Interii360 postanowili umieścić ten tekst.

Zdjęcia z inscenizacji militarnej:
rosjanie2
panoramka2

Oto link do wpisu: Jak przeżyć w oblężonym mieście? Tak może być i na Ukrainie (i?wszędzie?); szykujcie się ? do wojny?

Jakie wnioski możemy my Polacy z tego wyciągnąć? Chodzą słuchy o ponownym poborze powszechnym. Tylko do czego? Do tej nie do końca dobrze zorganizowanej i zarządzanej imprezy o nazwie: „armia”? Może warto w takim razie zastanowić się, czy nie lepiej przeszkolić całe społeczeństwo w posługiwaniu się bronią? Na bazie kilkutygodniowych szkoleń dotyczących walk miejskich, obowiązkowych zajęć na strzelnicach, szkoleń taktycznych i dowodzenia na szczeblu chociażby i drużyny?
niemcy_i_my
I utworzeniu brygad terytorialnych, które mając szkieletową obsadę zawodową, po sygnale zagrożenia byłyby w gotowości w kilka godzin jako luźne formacje wojskowo-para militarne – niejako partyzanckie? I w zależności od sytuacji dostosowałyby odpowiednie warianty działań?
Na spotkaniu z Panem Romualdem (Spotkanie z Szeremietiewem) usłyszałem od niego, że analiza dokonana przez ekspertów Armii USA wykazała, że do zwalczenia 1 partyzanta statystycznie potrzeba 35 żołnierzy sił zawodowych. Po jego stronie stoi znajomość terenu, możliwość korzystania z wielu ukryć, nierozpoznawalność.
Żadna armia świata, nie ma szans dać sobie rady z całym narodem partyzantów. Musiałaby go po prostu eksterminować w całości. Pomijając wszystko inne (kwestie techniczne; chyba tylko broń atomowa, przy globalnym użyciu może zapewnić eksterminację powyżej 90%), obecne normy i powiązania społeczne w Europie nie pozwoliłyby raczej na takie działanie.
Sam fakt wprowadzenia takich szkoleń byłby już odpowiednim straszakiem.
Ponadto najważniejsze: KOSZT.
Tego typu szkolenia minimalizują koszty. Nie ma skoszarowania, szkolenia są kilkugodzinne w ramach chociażby godzin pracy.
Udostępnienie DARMOWE – strzelnic, przynajmniej raz w miesiącu dla chętnych w celu ćwiczenia, podnosi sprawność i kwalifikacje strzeleckie.
Gry wojenne typu ASG, powinny być powszechne, jest to doskonałe szkolenie taktyczne połączone z zabawą i dreszczykiem emocji.
Tak postępowali Japończycy po II wojnie światowej, kiedy mieli zakaz formowania jednostek wojskowych.
Tak postępowali Niemcy przed II wojną światową – kiedy to kierowali tekturowymi dywizjami pancernymi na sowieckich poligonach.
Jest to najlepszy i najsprawniejszy, a jednocześnie najmniej kosztowny sposób na zbudowanie mocno odstraszającej potęgi para-militarnej. Naród, który w całości ma za sobą przeszkolenie strzeleckie, a określeni żołnierze potrafią posługiwać się sprzętem łącznościowym, komputerami na polu walki, potrafią obsługiwać mikro-drony, ręczne wyrzutnie rakiet np. stingery, z kolei w każdym mieście jest punkt, który po zgłoszeniu się i sformowaniu drużyn wyposaża je w ciągu minut w odpowiedni sprzęt, każdy zna swoje miejsce, a następnie rozprasza się te grupy w terenie w oczekiwaniu na atak wroga…- Taki naród jest względnie bezpieczny od zakusów interwencji czy to ze wschodu czy też z zachodu. Czy chociażby sąsiedzkich działań służb policyjnych…
To jest zagrożenie, które zniechęca każdą armię do działań ofensywnych na terenie takiego państwa.

Dodajmy do tego mobilne, doskonale wyszkolone grupy szybkiego reagowania (niewielkie), pododdziały komandosów, mające wysoką swobodę działań i zdolność poruszania się.
I rdzeń: kilkaset najnowszego typu wozów bojowych, czołgów i samolotów. Dosłownie: kilkaset.
I drony bojowe. Tysiące. W zależności od specyfiki działań. Tanie i bezpieczne. Mamy tylu chętnych do gier komputerowych. Mogą się spełniać inaczej…szkoląc się w obsłudze drona.
Niech pieniądze pójdą w jakość, nie w ilość. Niech zostanie przede wszystkim rozbudowana obrona przeciwpancerna, przenośne wyrzutnie pocisków kumulacyjnych. Uzbrojenie przeciwlotnicze, stingery – jeżeli nie z USA to podobne systemy skądkolwiek. Może zaprojektujemy i wyprodukujemy własne?
Szkolenia z obsługi wyrzutni typu Stinger niech ma co najmniej jedna osoba w każdej drużynie tego tak zwanego pospolitego ruszenia. Takie szkolenia mogą być przeprowadzane w specjalnych trenażerach. Nie trzeba używać wyrzutni załadowanych bardzo przecież drogą rakietą.
Szkolenie, szkolenie i jeszcze raz szkolenie.
Należy oprzeć się na grupach paramilitarnych, czy rekonstrukcyjnych. Są to osoby, które naturalnie czerpią radość i zadowolenie z działania w takich grupach nazwijmy to „mundurowych”. A więc naturalnie najlepiej się nadają do szkoleń bardziej zaawansowanych. Będą po prostu robiły to z przyjemnością.
Tym bardziej, że jest spore zainteresowanie społeczne takimi imprezami.
rekonstrukcja
przy_pak-u2

I mamy problem z głowy.
Nikt zdrowo myślący, z agresorów, powtarzam: nikt, nie porwie się na takie państwo.
Zbrojna neutralność. Po prostu.

Piotr Szelągowski

Polecane: Przygotowanie do realu – ASG


Materiał ilustrowany z inscenizacji w Boryszynie z roku 2007.
panoramka

Spotkanie promocyjne: książka „Ukraina….” Andrzej Kępiński.

Wczoraj odbyło się spotkanie z autorem książki wydanej przez poznańskie wydawnictwo Zysk i S-ka, Andrzejem Kępińskim.
ukraina
Podczas spotkania, które miało wiele płaszczyzn dyskusji, poruszono problem ukraińskich nacjonalistów. Czytaj dalej Spotkanie promocyjne: książka „Ukraina….” Andrzej Kępiński.

Kto dał wczoraj na KUL? Co ta uczelnia ma wspólnego z gloryfikatorami UPA i nacjonalistami na Ukrainie?

Jak od paru lat, trwam w proteście przeciw uczelni, która ostatnimi czasy wsławiła się NIESŁAWNYMI poczynaniami na wielu płaszczyznach, jednakże w tym przypadku chodzi mi o skandaliczny doktorat dla Juszczenki, gloryfikatora poczynań pro-banderowskich, UPO-wskich nacjonalistycznych sił na Ukrainie.
TO pewien symbol, takie działanie, ten protest. Tak samo jak symbolem i sygnałem był ten doktorat. Niestety, bardzo negatywnym.

flaga-UPA
Tymczasem już kilka miesięcy temu, nacjonaliści zaproponowali powstanie nowego państwa na wschodzie. Z polskim PRzemyślem w jego granicach:
przemysl_w_granicach_neo-banderowskiej_ukrainy
Czytaj dalej Kto dał wczoraj na KUL? Co ta uczelnia ma wspólnego z gloryfikatorami UPA i nacjonalistami na Ukrainie?