Кракен ссылка кракен ссылка Кракен онион кракен онион

Mikke Korwin się „wygłupia”….?

Ciekawe przemyślenia …:
„Z okazji rocznicy tzw. wyborów czerwcowych z 1989 roku w Polsce zorganizowano wczoraj wiele uroczystości upamiętniających ten „dzień wolności”. W dyskusji o triumfie wolności nie mogło zabraknąć głosu Janusza Korwin-Mikkego, który wyjaśnił internautom, że 24 lata temu istotnie odniosła ona zwycięstwo. Nie w Polsce jednak. W 1989 roku nad Wisłą rozpoczął się bowiem proces ograniczania wolności polegający na podnoszeniu stawek podatkowych, rozbudowywaniu biurokracji i zmierzaniu ku „eurosocjalizmowi”.

Według Korwin-Mikkego państwem, w którym 4 czerwca 1989 roku wolność została ocalona, były Chiny. Tego dnia na pekińskim placu Tiananmen rozpędzono przy użyciu siły protestujących studentów. W swojej naiwności ? przekonywał Korwin-Mikke ? domagali się oni stłamszenia wolności, czyli wprowadzenia reguł socjaldemokratycznych gwarantujących prawa socjalne.”

Źródło:  Janusz Korwin-Mikke znów zszokował internautów. „Na placu Tiananmen zwyciężyła wolność”

Bez komentarza.

Co miał w krwi Michael Jackson?

Lidokaina, diazepam, nordiazepam, lorazepam i midazolam…- cała tablica środków uspokajających…?

„Podczas kolejnej rozprawy zeznawał pracujący w biurze koronera toksykolog Daniel Anderson. Świadek zeznał, że w organizmie zmarłego wykryto lidokainę, diazepam, nordiazepam, lorazepam i midazolam.”

i inny cytat:

„To było jak sygnał alarmowy. Taka ilość propofolu jest niespotykana poza bramą szpitali” – powiedział Daniel Anderson.

Jak wykazała sekcja zwłok, w mililitrze krwi Michaela Jacksona było aż 3,2 miligrama propofolu. To szokująco wysoki poziom.

„Takie dawki podaje się wyłącznie przed poważnymi operacjami chirurgicznymi” – zeznał toksykolog.”

A więc oznacza to, że gdyby nie chęć czerpania potwornych zysków ze sławy gwiazdora POP i utrzymania go koniecznie w…- „dobrej kondycji” – do występów ten żyłby?

Źródło: Michael Jackson był nafaszerowany lekami

Ekologiczne źródła energii – biomasa, biopaliwa, ciepło z gruntu… i inne.

TO najczęściej odnawialne źródła. O tym się mówi i pisze, również w takich specjalistycznych pismach rolniczych jak: „Hodowca Bydła”. W materiale zamieszczonym we wzmiankowanym piśmie można się dowiedzieć o energii pozyskiwanej ze ściółki zwierzęcej, czy nawet odzyskiwania ciepła z wody myjącej instalację udojową…. Proszę, proszę… Nie wyobrażamy sobie gdzie i ile energii cieplnej może zostać odzyskane i wrócić do nas…
Biomasa – biogaz, czyli biopaliwa to przyszłość ludzkości? Energia wiatru, kolektory słoneczne, ciepło z gruntu, odzyskiwana energia cieplna z obornika i gnojowicy – to atrybuty życia na wsi. Generalnie, to właśnie wieś w dobie globalnej katastrofy energetycznej może okazać się samowystarczalna.
Może warto się na poważnie zainteresować lokalizacją przyszłego swojego mieszkania właśnie na wsi? I dopracować system odzysku energii z czego się da? Survival wiejski? Element przetrwania? Kto wie…
Będę śledził ten wątek… Wydaje się alternatywną przyszłością dla „mieszczuchów”, ale tylko tej części, która da radę się przystosować, wyprowadzi się na wieś i „naumie” paru rzeczy, chociażby przerzucania gnoju…
Powrót na wieś naszą szansą na przeżycie industrialnej zapaści? Albo i po czymś znacznie gorszym? Krachu gospodarczym, zamieszkach i … wojnie?

Piotrek

Poniżej kilka zdjęć przedstawiających fragmenty artykułu autorstwa Roberta Szulca z „Hodowcy Bydła” nr 1/2013 pt. „Źródła Energii Odnawialnej – możliwość własnej energii”

Drobna kobieta i wielki… „gnat”…

-…kalibru 454…: Czytaj dalej Drobna kobieta i wielki… „gnat”…

Birofilia – zabawa miłośników piwa…

Jakieś dobre siedem lat temu poznałem ciekawą osobę, człowiek z godną kolekcją birofilską. Ostatnio odnalazłem zdjęcia jego kolekcji kufli i jego samego. Niestety, jakoś kontakt się urwał, a szkoda… Umiał wspaniale opowiadać o swoim hobby… Czytaj dalej Birofilia – zabawa miłośników piwa…

Widzisz wrak samochodowy – daj znać Straży Miejskiej usuną, ale…

…dopiero średnio po 2-3 miesiącach. Dlaczego? Takie są procedury. O ile zdezelowany pojazd ma jeszcze tablice rejestracyjne to pół biedy, chociaż właśnie przez to trwa to dłużej. Bez tablic procedura jest prostsza. Nie znaczy to, że nie udaje się dotrzeć do właściciela. Nie jest to takie pewne. Czytaj dalej Widzisz wrak samochodowy – daj znać Straży Miejskiej usuną, ale…