오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Premier Kopacz nie chce Polaków z Ukrainy w Polsce?

Wstrzymanie ewakuacji Polaków z Donbasu jest skandalem. Pisałem na bezprzesady.com wcześniej, że kilka miesięcy temu Czesi podjęli taką decyzję w stosunku do KAŻDEGO swojego obywatela (pochodzenie czeskie) mieszkającego na Ukrainie. Pierwsze rodziny ewakuowano drogą lotniczą – nie było jeszcze takiej eskalacji konfliktu.
Ponoć premier podjęła decyzję pod namową minister MSW Piotrowskiej, która stwierdziła, że jeżeli ewakuuje się te kilkadziesiąt osób, to za chwilę ustawi się kolejka chętnych. Czytaj dalej Premier Kopacz nie chce Polaków z Ukrainy w Polsce?

Rosja – nowa odsłona. „Nowa Nadzieja” … pozostaje w ułudzie?

Z maila, tekst, który może znacząco poszerzyć informacje na temat sąsiada, z którym tyle nas dzieli i… łączy. Historia która była pisana krwią w imię mrocznych planów władców, budujących wielkość państwa, jednak nie dostrzegających zwykłych ludzi, którzy składają się na naród.
W imię zostawienia swojego śladu w historii – nieśmiertelnego śladu, pogarda dla zwykłego człowieka Tego samego który cierpi i ginie, prosząc przecież tylko o spokój i kawałek chleba.
Czy zaistnienie za wszelką cenę w pamięci masowej ludzkości tłumaczy manipulację, krew i wojny w imię górnolotnych haseł, z których po latach nie pozostaje nic?
Materiał poniżej, który Przeczytacie nie sięga do etycznych konotacji postępowań władców Rosji na przestrzeni wieków, jednak doskonale opisuje mechanizmy i efekty działań, dążeń i celów, jakie mogą być obecnie realizowane, a są kontynuacją myślenia zagrażającego naszemu krajowi.
Jednakże, zagrożeniem dla Polski, są też działania naszych polityków nie dostrzegających „dobra nadrzędnego” dla naszej i tylko naszej Ojczyzny. Tych, którzy nie tylko mają nas reprezentować, ale strzec i bronić.

Wydaje się, że tak bardzo ograniczona ilość miejsca zarezerwowana dla swoistego rodzaju dziennikarstwa historyczno-wojskowego – w postaci krótkiego felietonu tematycznego i tak pozwoliła Autorowi wskazać na wiele ważnych aspektów w dziedzinie wojskowości ostatnich lat państwa, które wzbudza tak wielkie emocje w naszych sercach i umysłach.
Zapraszam do lektury:

Rosja  ? nowa polityka
„Tak lekceważona ostatnio przez wszystkich Rosja, to nie jest Rosja jaką pamiętamy z lat 90-tych. Wtedy to obserwowaliśmy tam totalny upadek dyscypliny w wojsku, rozformowywano kolejne jednostki. Obecnie Rosja dokłada wszelkich starań, by jej wojsko stało się postrachem dla ewentualnych śmiałków, którzy mieliby jakiekolwiek zakusy na strefę jej wpływów.
Co prawda ZSRR się rozpadł na twory państwowe mniej lub bardziej samodzielne. Jednak dziesięciolecia funkcjonowania w ramach jednolitego totalitarnego organizmu państwowego, odcisnęły swoje piętno. Czytaj dalej Rosja – nowa odsłona. „Nowa Nadzieja” … pozostaje w ułudzie?

Ważne dla Polski; Prawda musi być najważniejsza – dla dobra obu narodów.

Słyszę czasami takie zdanie, że teraz jest wojna z Rosją na Ukrainie i nie można cofać się do przeszłości. Nic bardziej mylnego. Zatajanie prawdy o zbrodni powoduje wypaczenie stosunków między naszymi narodami; z powodów, dla których zostało zatajone mówienie o niej (tej prawdzie). Także taki  negatywny stosunek do Prawdy (przez duże „P”) daje do myślenia tym, którzy po drugiej stronie wspierają poglądy szowinistyczne i nacjonalistyczne (a także rewizjonistyczne – żądania zwrotu 19 powiatów we wschodniej Polsce). Takie poglądy i ich upowszechnianie nie wróżą niczemu dobremu dla przyszłości naszych narodów. Tworzą się niedomówienia, które mogą doprowadzić w przyszłości do oskarżeń, fałszywej analizy historycznej, zrzucania winy na ofiary, napięć i wrogości między Polakami a Ukraińcami.
Obawiam się, że bardzo mało osób w tym kraju zdaje sobie sprawę z pilnej potrzeby unormowania tej „zaszłości” historycznej. Bardzo źle się stało w zeszłym roku, kiedy to nasz sejm nie uznał zbrodni nacjonalistów ukraińskich jako ludobójstwa. To byłby krok do normalizacji stosunków. Problem tej zbrodni, dopóki nie zostanie potępiony wspólnie przez przedstawicieli obu narodów, będzie kością niezgody. A co gorsza będzie wykorzystywany, aby być takową – jeszcze większą.
W zeszłym roku z ust profesora Pazia przy okazji konferencji w Lublinie padły proste słowa (mniej więcej takie): chcemy prawdy, uznania zbrodni za zbrodnię, oficjalnego jej uznania.
Takie postępowanie moim zdaniem zakończy sprawę. Określi zbrodnie i zbrodniarzy.
Bez względu na to, czy jakaś fanatyczna i mała część społeczności innego kraju uważa ich za bohaterów. Dokładnie tak samo uważają jakieś faszystowskie, ekstremistyczne organizacje niemieckie na temat zbrodniarzy niemieckich, władców III Rzeszy. Czy to cokolwiek zmienia w naszym ich rozumieniu? Widzeniu przez wszystkie narody świata tych… zbrodniarzy?
Dla mnie niepojętym jest nie zauważanie przez UE i inne państwa świata gloryfikacji pomagierów tych zbrodniarzy na Ukrainie. Wybiórcze uznawanie lub nie (dla wygody polityki międzynarodowej) jednych za zbrodniarzy, innych za bohaterów -nie wróży tej planecie nic dobrego. TO znaczy, że moralność i etyka chwieją się, a oparte na nich systemy są bezwartościowe.
Wykorzystywanie takich brudnych zagrywek dla osiągnięcia określonych korzyści i celów politycznych nie jest dobre.

„Przepraszam” prezydenta Poroszenko to zbyt mało; ale to byłby dobry początek. Jakiś początek…

Polecam materiał ks Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

Krew nie rozliczona będzie zawsze nas dzieliła. Nawet jeżeli nie będziemy o niej oficjalnie mówić, zakopywać prawdę. Zawsze ona wypłynie w najmniej oczekiwanym momencie. I najbardziej niewygodnym dla obu narodów.
Ponieważ jest to niewinnie przelana krew… Mord dokonany przez zbrodniarzy i fanatyków, szowinistów i Nieprzyjaciół życia… Czy to właśnie dlatego nienawidzimy Sowietów? KGB? GRU? CIA? I innych organizacji które w imię ochrony ludności, kraju, pokoju na Ziemi – nadwyrężają zaufanie do siebie?
Manipulują?
Chodzi nam tylko o jedno. Prawdę i życie w pokoju. Szczególnie życie w pokoju dla wszystkich tych maluczkich, prostych ludzi. Dzieci, kobiet – nieważne jakiej narodowości. Oni mają żyć w pokoju. To chyba jest nasz cel? Jako ludzkości?
Może jednak, tak naprawdę jesteśmy zupełnie inni…; nieprawdomówni? Dwulicowi? Fałszywi? Mistyfikatorscy? Makiaweliczni i cyniczni? Po prostu obłudni?
Tylko względem kogo?
Samych siebie?

Piotr Szelągowski

Polecany materiał: Prezydent Petro Poroszenko powinien powiedzieć „przepraszam”

Prawda czy nie? W Noworosji ktoś używał polskich mundurów?

Angażujemy się w konflikt militarnie, czy to prowokacja?

Podczas szczegółowego sprawdzania trupów na odzieży odkryto naszywki polskich sił specjalnego przeznaczenia ?Jednostka Wojskowa Komandosów?, która jak się później wyjaśniło, jest specjalnym pułkiem komandosów Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej.

Cytat pochodzi z materiału: Noworosja ? W Nikiszino zniszczono polskie siły specjalne

Dostałem tą informację mailowo. Ostatnio, brak mi czasu na pełne monitorowanie tego, co dzieje się po tamtej stronie granicy UE (i Polski). Stronę-blog prowadzę społecznie, a więc ilość mojego zaangażowania wynika z czasu, jaki mogę poświęcić tej działalności.

Podkreślam jednak raz jeszcze moje zdanie: konflikt powinien zostać zakończony, powinni przestać ginąć niewinni ludzie, (głównie cywile, po obu stronach).
Na terenie Ukrainy powinny pojawić się wojska ONZ i rozgraniczyć – rozdzielić walczące strony. Przerwać przelew krwi.
Trzeba zrobić wszystko aby to mogło się stać, powstrzymać rozlew niewinnej krwi.

Musimy jako społeczeństwo polskie i europejskie zjednoczyć się i do tego doprowadzić.

Piotr Szelągowski


Polecane: Budowanie państwowości (nauka dla ?ślepców?). Ukraina?
NATO żałuje pieniędzy na obronę Polski. ? To realne zagrożenie.

„Atomówka” na Ukrainie?

Wszystko wskazuje na to, że rozsyłane maile (w których można przeczytać o „pewnej” informacji z kręgów wojskowych, od rodziny jakiegoś generała?) i informacje po Poznaniu o zagrożeniu radioaktywnym z uwagi na awarię reaktora w elektrowni atomowej na Ukrainie to jak sądzę prowokacja – najprawdopodobniej jakiegoś „śpiocha” sowieckiego. Wczoraj rozmawiałem z kolegą posiadającym znajomych w instytucie energii atomowej pod Warszawą. Nic mu nie wiadomo o jakimkolwiek zagrożeniu. Kiedy nastąpiła awaria w Czarnobylu (1986) od razu otrzymał informację o wzroście promieniowania: „Chyba w ZSRR wybuchła „atomówka”. Taki był to wzrost… Czytaj dalej „Atomówka” na Ukrainie?

NATO żałuje pieniędzy na obronę Polski. – To realne zagrożenie.

Z maila; tekst który jest niezwykle ważny, szczególnie w kontekście tak wielu mediów funkcjonujących w Polsce, które problem spłycają, zapraszam do lektury:

Kilka dni temu przeczytałem artykuł pt. NATO brakuje pieniędzy na obronę Polski (autor: Jędrzej Bielecki). Wynika z niego, że sojusz chwali się przyspieszeniem budowy tzw. szpicy, ale na realną pomoc dla wschodnich państw brakuje środków. Skłoniło mnie to do zastanowienia się nad treściami w nim zaprezentowanymi.
Z artykułu wynika, że szpica (czyli brygada złożona z 4-5 tys. żołnierzy) zdolna w krótkim czasie obronić Polskę i republiki bałtyckie przed atakiem ze Wschodu, miała być gotowa dopiero w 2016 r. Brygada to tragicznie mało, nie mówiąc o tragicznie odległym terminie. Tym bardziej wobec faktu, że z ogólnej liczby brygad w WP (13 ogólnowojskowych), tylko 3 są w stanie podjąć działanie natychmiast, 8 potrzebuje około 1 do 2 tygodni, a kolejne 3 co najmniej 1 dodatkowy tydzień (albo więcej). Gdyby tak NATO było w stanie szybko uruchomić co najmniej 1 dywizję (czyli 3-4 brygady), byłoby lepiej; choć ilość ta dalej byłaby na poziomie niewystarczającym.

Sekretarz generalny Jens Stoltenberg stwierdził, że od początku roku samoloty NATO 400 razy starały się przechwycić rosyjskie samoloty, które pogwałciły granice sojuszu. Nie wiadomo, czy jest to dziennikarski lapsus językowy, Czytaj dalej NATO żałuje pieniędzy na obronę Polski. – To realne zagrożenie.

Via Carpathia – projekt, który mógł zdynamizować rozwój ekonomiczny wschodniej Polski – odrzucony.

Informacja z przed dwóch dni: „…na wniosek europosłów Platformy Obywatelskiej Komisja Petycji PE zdecydowała o zamknięciu petycji dotyczącej Via Carpathia.
Autostrada z Kłajpedy do Salonik nie powstanie. Prowadziłaby przez wszystkie ważniejsze wschodnie miasta Polski.
Wg. w polityce.pl
Jarosław Wałęsa z PO i Julia Pitera stwierdzili min. że to sprawa nie do zrobienia, a także, że Podkarpacie jest dobrze dofinansowywanym regionem (jednym z najlepiej finansowanych w Polsce (!) – a więc: jaki sens), jaka jest zasadność tej inwestycji?
Autostrada szłaby przez takie (większe) polskie miasta jak: Białystok, Lublin, Rzeszów.
Cóż, kiedy słyszy się takie słowa ma się wrażenie, że to nie Polacy mówią. Czy to ważne (nawet jeżeli byłoby to prawda co mówią -w co osobiście wątpię), jaka jest prawda gdy można pozyskać środki na rozwój regionu z kasy UE? Budowa autostrady to rozwój infrastruktury dookoła. Jeżdżę A2 i widzę ile się dzieje wokół niej, hale magazynowe, centra, biurowce, hotele, stacje benzynowe, zjazdy do ciekawych miejsc (oznaczonych jak np. muzeum parowozów w Wolsztynie).
„Uziemienie” takiej inwestycji to działanie na szkodę państwa. Do takich decyzji może doprowadzać tylko osoba, która nie chce rozwoju Polski.

Takie rzeczy dzieją się pomocą naszych europosłów z PO w Brukseli.

Przy okazji na stronie poleca się książkę pt.: Jakość rządzenia w Polsce

Źródło: Poręba: Platforma Obywatelska przeciwko Via Carpathia w Parlamencie Europejskim

Piotrek

Budowanie państwowości (nauka dla „ślepców”). Ukraina?

Tekst nadesłany na maila. Zapraszam do lektury:

Państwo to coś co nie powstaje nagle. Państwowość to coś co kształtuje się powoli, stopniowo. Państwa europejskie nie wyskoczyły jak diabeł z pudełka. Powoli się krystalizowały. To co widzimy teraz na mapie Europy przechodziło różne koleje losów. Rozbicie dzielnicowe nie tylko nas dotyczyło. Jeszcze bardziej jaskrawo wystąpiło to w Niemczech i we Włoszech.
Voter_turnout_-_Ukraine_-_2014-10-26_20-00 Czytaj dalej Budowanie państwowości (nauka dla „ślepców”). Ukraina?

„Logika Ukraińców zaczyna przypominać tą Islamistów” – z FB i demotywatorów.

Link do udostępnionego na FB wydarzenia-informacji, skąd zasięgnąłem użytego w tytule cytatu.
 demotywatory.pl

Jak na tym tle wygląda wypowiedź Marcina Reya? Wydaje się mi podyktowana emocjami, niekoniecznie właściwie ulokowanymi.

Oto całość materiału-krytyki wypowiedzi Marcina Reya:

Czytaj dalej „Logika Ukraińców zaczyna przypominać tą Islamistów” – z FB i demotywatorów.

Co Polska powinna uczynić? Całkowita neutralność.

Naprawdę nie uważam, aby było lepsze wyjście. TO co dzieje się obecnie na wschodzie nie powinno nas interesować – w sensie zaangażowania.
Tyle w tym temacie.

Chociaż może… nie do końca. Zacytuję w tym miejscu mojego znajomego- kolegę duchowego.
Serdecznie Was proszę drodzy Czytelnicy o wnikliwą analizę tego tekstu.
Jakoś się z tymi słowami bardzo mocno identyfikuję, już nie raz oszołomy okrzykiwali mnie miłośnikiem komuchów, co jak wiedzą moi znajomi dalsi i bliżsi – jest całkowitą brednią i mistyfikacją.

Zapraszam do analizy:
Antyrosyjskość nie może nas zaślepiać na innych wrogów. Ja fanem sowietów nie jestem. Pomimo, iż ZSRS od prawie ćwierćwiecza nie istnieje – ja dalej będę ich nazywał „sowiety” albo „bolszewicy”…

I nic na to nie poradzę.

A skoro już bolszewicy mnie przywołują w swojej propagandzie jako popierającego Putina, to oznacza, iż w batalionach ochotniczych „Azow” (i innych) należałoby rozstrzelać wszystkich noszących symbole faszystowskie.

Że jak? Ze wystrzelanoby 90% batalionów ochotniczych? Trudno – zamiast mieć gówno (przepraszam za określenie) lepiej nie mieć nic. Przynajmniej nic nie śmierdzi.

A tak, sami chachły dostarczają argumentów propagandzie Putina.

Znam emerytowanego oficera lotnictwa sowieckiego. On stwierdził, że w czasach sowieckich, jak ktoś z kadry oficerskiej chciał „szwejom wstawić w dupę” (znowu przpraszam za dosadny wojskowy język), to stawiał jakieś zadanie, a na starszego grupy wyznaczał Ukraińca. Była pewność, że własnych kolegów Ukrainiec zaćwiczy na metrze kwadratowym. To, że za chwilę on już nie będzie starszym – nie miało znaczenia… Nie liczyło się, że za chwilę koledzy mu się odpłacą… Zresztą sam Ukrainiec nie przywiązywał do tego wagi. Liczyło się, że przez chwilę będzie miał władzę…

Doświadczenia z Banderą zdają się to potwierdzać. Dopóty, dopóki był użyteczny Niemcom – tolerowali go. Gdy coś mu się pop…liło i zaczął bredzić o samostijnej – zaaresztowali go i tyle. Jego kompanionów także. Dzisiaj ten epizod ukraińcy interpretują jako walkę z Niemcami… Jakże to małe… Jakże to prymitywne…

Ukraińcy nie są w stanie zrozumieć, że Bandera i rzezimieszki z jego otoczenia były potrzebne Niemcom do wykonania mokrej roboty.

Samostijna Ukraina? Bandera studiował na Politechnice Lwowskiej. Była to uczelnia elitarna. Tuman przypadkowo zaliczony w poczet studentów nie mógł jej ukończyć. A że był to zwykły tuman świadczy to, że nie zrozumiał zapisów w Mein Kampf (czytałem). Książka ta w sposób jednoznaczny określała przyszłość ludów słowiańskich. A ten idiota nie skojarzył prostej sprawy: ukraińcy to również ludy słowiańskie…

I oczywiście Niemcy wykorzystywali Ukraińców do wszelkiej najbrudniejszej roboty. Likwidacja Żydów? A jakże! Polaków? Również…Doszło do tego, że Himmler zaczął się niepokoić egzekucjami wykonywanymi przez SS. Himmler zrozumiał, żeto musi pozostawić rysę na psychice. A przecież SS-mani mieli być wzorowymi ojcami niemieckich dzieci…

Na szczęście, w ramach skrzywienia ewolucyjnego powstali Ukraińcy… Oni mogli realizować plan zbrodni…

Tylko żaden z przedstawicieli tego bezrozumnego plemienia nie skojarzył, że jego rola, to rola kundelka na niemieckiej smyczy. Kundelka, bo pies rasowy był odpowiednio traktowany i odżywiany. Ukraińcy pod władzą niemiecką (na wschód od Zbrucza) byli traktowani nie lepiej niż Żydzi… Jak kundle dokarmiane zlewkami i kopane za każde nawet niewielkie uchybienia. Po polskiej stronie Zbrucza działo im się znacznie lepiej (pod warunkiem, że nie bredzili – np. o samostijnej).

Ale oni dzisiaj nie mają tej świadomości i malują sobie na polskiej produkcji hełmach symbole 2.DPanc SS „Das Reich”… I żadnemu tumanowi nie przyjdzie do głowy, że była to na tyle elitarna dywizja Waffen-SS, że przeciętny ukrainiec mógłby w niej co najwyżej polerować latryny. Nic więcej. Nie nadawałby się nawet na HiWi (Hilfswillingen).

Na obszarze II RP było im trochę lepiej. Choć Niemcy dość szybko spostrzegli, że obsadzanie pewnych stanowisk w administracji niewykwalifikowanymi Ukraińcami niezbyt się opłaca – cóż… pragmatyzm… Dopuścili więc w pewnych drastycznych przypadkach Polaków do jakiejś tam niewielkiej władzy…

Ale – szkoda gadać i tak zostanę okrzyknięty moskiewskim agentem…

krzysztof_gps”

Kilka „pomocy naukowych” dla zrozumienia nastawienia: Popieraj Ukraińców, ale nie legitymuj skrajnej prawicy i zdyskredytowanych polityków.

Lewackie gadanie?

I na koniec muzyczny klip, jakże mi bliski…: Kto Cię obroni Polsko ? KSU

Punkowy; – lewacki? Patriotyczny?… i tutaj problem…

To może na tyle…