오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

„Bredzenia” JKM – co sądzi o Mikke Kaczyński.

Ciekawa  wypowiedź Prezesa Kaczyńskiego na temat JKM.
Zachęcam i zalecam dokładne przysłuchanie się.
Przed laty głosowałem na JKM – obecnie unikam go jak ognia, przez lata nic nie osiągnął. I przyznaję, że ciężko nie zgodzić się ze stwierdzeniem że JKM bredzi – jak powiedział Kaczyński,- i to bredzi i bredził wielokrotnie podczas swoich wystąpień politycznych.
Tego typu tezy słyszałem już nawet nie tylko od obecnego UPR, ale też i samych członków KNP.
Dyskredytuje się swoimi wypowiedziami o inwalidach, o kobietach i wielu innymi – moim zdaniem mydli wszystkim od lat doskonale oczy i czyni to perfekcyjnie bo (może) tak został wyszkolony? A może zawdzięcza to swojej inteligencji, co nadal nie tłumaczy dlaczego tak czyni…
W każdym razie jak sądzę, na JKM nie ma co oddawać żadnych głosów, ponieważ będą na pewno stracone.
Co wykazuje wieloletnia praktyka.

ps – można bredzić będąc bardzo inteligentnym to proste – trzeba mieć cel.

Zrobili nas na szaro – ci z USA….

Materiał o Tarczy antyrakietowej.
ps
offset z F16 też nie wyszedł… za bardzo, ale my jak lemingi…: kochać kraj za wielka woda…

„Mija pięć lat od podpisania z rządem USA umowy w sprawie tarczy antyrakietowej. Zawarte w blasku fleszy porozumienie miało dać Polsce między innymi amerykańską bazę w Redzikowie. I oczywiście silny sojusz polityczno-militarny ze Stanami Zjednoczonymi. Dziś już wiadomo, że większość zapisanych w umowie deklaracji była pusta…”

Cytat z:  Pięć lat po podpisaniu umowy o tarczy antyrakietowej. Niespełnione obietnice USA

Zaproszenie od ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego pod Wrocław


Zaproszenie na spotkanie autorskie i modlitwę za pomordowanych przez bandy OUN-UPA:

„Sobota, 24 sierpnia, g. 15.00 – Smardzów k. Wrocławia – msza św. za mieszkańców Barysza w powiecie Buczacz, pomordowanych przez bandy UPA, oraz Apel Poległych i spotkanie autorskie. Czytaj dalej Zaproszenie od ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego pod Wrocław

Weronika Marczuk o życiu… o Polakach Ukraińcach i świecie…

Warto posłuchać… Czytaj dalej Weronika Marczuk o życiu… o Polakach Ukraińcach i świecie…

Dr Tomasz Bohun o inscenizacji w Radymnie.

Ciekawa rozmowa w TVP Info wyszukana na YT. Czytaj dalej Dr Tomasz Bohun o inscenizacji w Radymnie.

Analiza „Chama i Pana”…. – czyli afery transparentowej ciąg dalszy!

Od dawna zastanawia mnie jedno: „ślepota” i zimne jej wykorzystywanie. Poniżej wyjaśnię dokładniej o co mi chodzi..

Ślepota, a raczej zaślepienie pewnych powiedzmy; patriotycznych (lub patriotyzm wykorzystujących do swoich bliżej nieznanych celów takich jak (być może): zadyma, kasa, dobra zabawa, inne…) grup, kręgów, organizacji – od pewnego czasu szczególnie mnie zastanawia.
Sprawa jest głębsza niż może się wydawać.
Czy ktoś odpowiedzialny z poważnych kręgów organizacyjnych chciałby wykorzystywać źle umocowane hasła dla kompromitacji międzynarodowej, swojego klubu, członków organizacji, a w końcu i swojego kraju? Czy tylko dla zadymy (a więc nieodpowiedzialny i jednocześnie krótkowzroczny, nie rozumiejący co się wokół niego dzieje – krótko mówiąc ograniczony intelektualnie – zapewne) – mieszając ją ze szczytnymi patriotycznymi hasłami jednak podejmuje się takiej kompromitującej działalności – mając zupełnie naiwne zdanie za wytłumaczenie: Ale przecież: „Oburzenie na transparent jest o tyle niezrozumiałe, że nie słychać go było tydzień temu, gdy uciemiężeni Litwini obrzucali kibiców Lecha butelkami, kamieniami oczywiście tylko zza policyjnego kordonu, krzyczeli ?Polska kurwa? w ramach odpowiedzi na Mazurka Dąbrowskiego i zniszczyli w nocy samochody na polskich rejestracjach.”

I cóż z tego?
Ważne jest to co pokażą media. I kogo zdyskredytują. Informacja dla tych co walczą i mają w sercu patriotyzm i inne szczytne idee: media dyktują warunki- one tworzą opinie. Należy je umiejętnie wykorzystywać, a nie dostarczać im pożywki.
Ci którzy podjęli decyzję o stworzeniu tego transparentu pokazali, że albo są za głupi na to aby kierować czymś takim – ponieważ nie przewidzieli skutków negatywnych całej sprawy, albo celowo to zrobili (ponieważ są mądrzy i pracują dla drugiej strony).
Innego wyjścia nie ma.
Całe to udowadnianie sobie tego czy tamtego – dalej w materiale pt.:
Komentarz: Naiwny Polaku klęknij i przeproś wszystkich!
– nie ma sensu. Jest albo naiwne, albo ma wprowadzić w błąd.

Materiał pt.: Komentarz: Afera transparentowa z bliska i z dystansu (UWAGA: zawiera wulgaryzmy)
Zawiera wiele ważnych zagadnień, spostrzeżeń itp. odnosi się wszakże wprost do tez zawartych w materiale owego kibola i nie rozpoznaje kwestii inicjatywnej pojawienia się tego transparentu.
A więc: albo mamy do czynienia z nieuświadomioną ciżbą ludzką kierowaną z zamysłem, albo mamy do czynienia z nieuświadomioną ciżbą ludzką kierowaną bez jakiegokolwiek zamysłu i refleksji.
Sam nie wiem co jest gorsze…

Na koniec, ważny wątek który o ile (oby!!) zostanie ZROZUMIANY, jest najistotniejszy i jest parafrazą sendlerowskiej „…nie ma złych narodów, są źli ludzie…” – co wydaje się prawdą nadrzędną i ważną nauką dla wszystkich którzy chcą cokolwiek zrozumieć:
„…ponieważ w relacji pan-poddany ustawione zostały dwa narody, co było naruszeniem godności jednego z nich. A godności żadnego narodu, bez względu na to, jakie miałby przewiny na swoim koncie (nawet jeśli naruszał godność innych narodów ? w czym prym wiedli Niemcy za czasów Adolfa Hitlera) nie wolno naruszać…”
Wyjaśniając: nie można uogólniać.
A to oznacza, że w każdym „najgorszym” nawet narodzie jest przynajmniej jakiś procent dobrych (bezwzględnie – uniwersalistycznie rozumianych) obywateli kierujących się zasadami dekalogu, dobra społecznego, prawdy, uniwersalnego dobra, rozróżnienia dobra i zła i stosowania się do tego rozróżnienia- czy jakkolwiek byśmy to jeszcze inaczej nazwali.

Liczę, po cichu że udało się mi wskazać drogę przynajmniej kilku osobom czytającym ten tekst.
Chociaż kto to wie…

Piotrek

(cytaty pochodzą z cytowanych materiałów)

Ps
Abstrahuję zupełnie w tym tekście od tego co czyni nasz przedstawiciel międzynarodowy – tzn. rząd w sprawie reprezentowania interesów swoich obywateli poza granicami. Nie wspomnę już o reprezentowaniu państwa (godnym)… Zginanie kolan do pozycji klęczącej mamy wyćwiczone w sposób: zaiste! – doskonale perfekcyjny.


Po co chodzić na Lecha

Ocena obchodów 70 rocznicy Ludobójstwa w oczach Wiceprzewodniczącego Komitetu Jana Niewińskiego

Jan Niewiński: ostatni żyjący dowódca Samoobrony na Wołyniu: Wieś Rybcza. Wiceprzewodniczący Społecznego Komitetu Organizacyjnego. List podsumowujący obchody rocznicowe.

SPOŁECZNY KOMITET ORGANIZACYJNY OBCHODÓW 70 ROCZNICY
BANDEROWSKIEGO LUDOBÓJSTWA NA WOŁYNIU I MAŁOPOLSCE WSCHODNIEJ W LATACH 1939 – 1947

00-461 Warszawa, Al. UJAZDOWSKIE 6A

Warszawa, 7 sierpnia 2013 r.

Wstępna ocena obchodów

Obłędna polityka wschodnia władz niby niepodległej Rzeczypospolitej

Polskiej, sprawiła, że naczelne struktury organów państwowych przeciwdziałały

przywróceniu pamięci o tragedii Kresów Wschodnich II RP.

Politycy ukształtowani według fałszywej doktryny Jerzego Giedroycia

(przyjaciela Dmytra Doncowa), pod przemożnym wpływem sił postbanderowskich,

traktowały interesy Ukrainy Zachodniej nadrzędnie w stosunku do interesów polskich.

Wziąwszy również pod uwagę, że władzę w Polsce zdominowały ? za naszym

przyzwoleniem ? nieprzyjazne nam mniejszości narodowe, ziejące antypolonizmem,

powstał niekorzystny klimat dla przywracania prawdy historycznej i pamięci ofiar

ludobójstwa. Działalność sił postbanderowskich na Zachodniej Ukrainie, wypowiedzi

publiczne i działania prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz ministrów –

Radosława Sikorskiego, Bartłomieja Sienkiewicza, Tomasza Nałęcza czy Andrzeja

Kunerta, jak również postawa marszałków Sejmu i Senatu dobitnie świadczą o ich

antypolskim nastawieniu.

Prezydent Rzeczypospolitej całkowicie ignorując organizacje kresowe,

kombatanckie i inne środowiska patriotyczne w sprawach obchodów 70 rocznicy

banderowskiego ludobójstwa konsultował się jedynie z Mironem Syczem ? synem bandyty z

OUN-UPA, skazanym na karę śmierci. Zaś Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta,

złożył wizytę u przewodniczącego Rady Naczelnej PSL ? pana Jarosława

Kalinowskiego i spowodował jego rezygnację z funkcji przewodniczącego Komitetu

Organizacyjnego Obchodów. Po rozmowach z władzami Komitetu p. Kalinowski

wycofał rezygnację

Prezes PSL ? Janusz Piechociński, łamiąc porozumienie PSL z Kresowym

Ruchem Patriotycznym i wbrew uchwale Kongresu PSL ws. godnego upamiętnienia

ofiar banderowskiego ludobójstwa na ludności wiejskiej Wołynia i Małopolski

2

Wschodniej, sabotował obchody, w tym przygotowania do uroczystości

rocznicowych, w których nie wziął udziału.

Trudno w to uwierzyć, ale dla władz polskich od czasu transformacji

rzeczywistym partnerem strategicznym był i nadal jest OUN pod przykrywką Związku

Ukraińców w Polsce i szowiniści z Zachodniej Ukrainy ? nasi śmiertelni wrogowie.

Natomiast wielka Ukraina od Zbrucza na Wschód, raczej nam przychylna, jest

postrzegana jako komunistyczna i promoskiewska.

Jak dalece w Polsce rządzi piekielny duch Bandery niech świadczy fakt, że w

zdecydowanej większości konferencji (naukowych) i gremiów dyskusyjnych,

w środkach przekazu, a szczególnie w telewizji, dominują OUN-owcy ze ZUwP,

a jeśli zostanie dopuszczony ktoś ze strony polskiej, to przeważnie ?pełniący

obowiązki Polaków? szulerzy polityczni.

W tej atmosferze środowiska kresowe od lat ukazują prawdę o zagładzie

Kresów oraz zabiegają o godne uczczenie i upamiętnienie ponad 200 tysięcy ofiar

banderowskiego ludobójstwa.

11 lipca 2013 ? 70. rocznica apogeum zbrodni zwanej rzezią Wołyńską

lub ?krwawą niedzielą? była szansą realizacji dążeń Kresowian. Mimo

destrukcyjnych, dywersyjnych i dezinformacyjnych działań władz, Kresowianom ?

wspieranym przez kręgi patriotyczne ? udało się po raz pierwszy zorganizować

kilkutysięczny Marsz Pamięci i inne uroczystości w centrum stolicy. Wydarzenie to

stało się sygnałem i dowodem, że z żądaniami Kresowian władze muszą się

liczyć, bowiem już nie jesteśmy osamotnieni. Uzyskaliśmy mocne wsparcie sił

patriotycznych, społecznych i samorządowych.

W tym miejscu serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy udzielili

Kresowianom wszechstronnego wsparcia. Szczególne podziękowania ślemy tym

władzom wojewódzkim i sejmikom, które, nie zważając na kunktatorstwo i haniebne

czyny władz centralnych, potępiły zbrodnię banderowskiego ludobójstwa i sprawców

z formacji zbrojnych OUN-UPA oraz ogłosiły 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar

banderowskiego ludobójstwa. Pionierami w tym dziele są władze Województwa

Opolskiego.

Centralne obchody 70. rocznicy oceniamy jako doniosłe wydarzenie

historyczne. Ten niewątpliwy sukces daje nam nowe siły do dalszej walki o pełne

przywrócenie prawdy o tragedii Kresów.

3

Niestety, tę część radosną przysłonił złowieszczy cień uchwały Sejmu

przyjętej przez pozbawioną sumienia, godności i honoru większość posłów, co

zostało narzucone przez Platformę Obywatelską i Ruch Palikota. Ci odhumanizowani

posłowie podjęli kolejne działania zmierzające do usunięcia ze świadomości

narodowej faktu dokonania ludobójstwa na ponad 200 tysiącach obywateli polskich.

Ogólnopolski Społeczny Komitet 70. Rocznicy zakładał, że w tym roku uda się

w lipcu godnie uczcić ofiary zbrodni, potępić jej sprawców ? formacje zbrojne OUNUPA i ustanowić 11 lipca Dniem Pamięci ofiar banderowskiego ludobójstwa.

Ponieważ Sejm RP zniweczył te plany, jesteśmy zmuszeni walczyć aż do skutku

o zrealizowanie naszych postulatów.

W tym roku obchodziliśmy 70. rocznicę apogeum ludobójstwa, a przed nami

jest jeszcze wiele 70. rocznic zagłady poszczególnych wsi m.in. zbrodnia

na mieszkańcach Huty Pieniackiej, Podkamienia i wielu innych. Te uroczystości

musimy wykorzystać do wymuszenia na władzach i Sejmie spełnienia

obywatelskiego i po prostu ludzkiego obowiązku wobec ofiar ludobójstwa.

Obok wyżej wymienionych nie zrealizowano jeszcze wzniesienia pomnika

wszystkich ofiar banderowskiego ludobójstwa według projektu prof. Mariana

Koniecznego i urządzenie symbolicznej zbiorowej mogiły tych ofiar

na Powązkowskim Cmentarzu Wojskowym, co przewidziano na listopad 2013 r.

Uroczystości centralne, choć skutecznie utrudniane przez władze państwowe,

wykroczyły daleko poza kręgi Kresowian i ich rodzin, stając się sprawą narodową.

Pogarda i kunktatorstwo władz centralnych, dążących do rozbicia obchodów

organizowanych przez Społeczny Komitet, nie zdołały zniweczyć wysiłku sił

patriotycznych.

Rzecz godna odnotowania, że rocznicowe obchody organizowane przez

władze lokalne i środowiska kresowe w całym kraju przeprowadzono bardzo

uroczyście, w podniosłej atmosferze i z pełną godnością. Na tym tle ?konkurencyjne?

obchody prezydenckie wypadły marginalnie.

Nie wolno pominąć faktu, że Społeczny Ogólnopolski Komitet Obchodów

wielokrotnie domagał się, aby uroczystości centralne w Warszawie odbywały się

w jednym czasie i miejscu, pod honorowym patronatem prezydenta Rzeczypospolitej

Polskiej. Niestety, prezydent Bronisław Komorowski po raz kolejny zignorował

postulaty Kresowian.

4

Ten nienormalny stan rzeczy z punktu widzenia interesów narodowych

i prawdy historycznej stanowi dla nas wyzwanie. Aby sprostać temu wyzwaniu,

należy dokonać analizy zaistniałej w tym zakresie sytuacji oraz ustalić program i

dostosowane do niego struktury organizacyjne, który powinny osiągnąć następujące cele:

1. Ustanowienie przez Sejm RP 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar

banderowskiego ludobójstwa

2. Potępienie zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich, a jej

sprawców z OUN-UPA, batalionów SS Nachtigal i Roland oraz dywizji Waffen

SS Galizien i ukraińskiej policji w służbie niemieckiej uznać za zbrodnicze.

3. Usunięcie na terenie Państwa Polskiego istniejących pomników i innych

znaków sławiących szowinistów ukraińskich z OUN-UPA.

4. Zakazanie w Polsce działalności OUN, występującej pod przykrywką

Związku Ukraińców w Polsce.

5. Cofnięcie dotacji z budżetu państwa dla antypolskiego pisma ?Nasze

Słowo?.

6. Powołanie Instytutu Kresów Rzeczypospolitej jako państwowej placówki

naukowo-badawczej.

7. Utworzenie Muzeum Kresów Rzeczypospolitej.

W ten sposób zostanie stworzony grunt, na którym będzie można budować

normalne relacje między naszymi narodami i państwami. Jednocześnie mamy

świadomość, że droga do celu będzie żmudna i bardzo trudna. Przeto należy

przegrupować zasoby kadrowe, stawiając zdecydowanie na młodzież, a sztafeta

pokoleń musi być prowadzona rozważnie, by nic nie uronić z dotychczasowych

osiągnięć i doświadczeń. Bowiem tegoroczne doświadczenia były również i smutne.

Nie wolno dopuścić do rozdźwięków, podziałów, warcholstwa, prywaty,

sobiepaństwa i dywersji wspieranych przez władze państwowe. Tylko jedność

działania organizacji kresowych i sił patriotycznych doprowadzi do osiągnięcia

postawionych celów.

Wiceprzewodniczący Komitetu

/Jan Niewiński/


Jako osoba zaangażowana od lat w walkę o Prawdę dotyczącą zbrodni Ludobójstwa na Kresach Wschodnich dokonana przez bandy faszystowsko-nacjonalistyczne OUN-UPA, a także jako działający w ramach Społecznego Komitetu Organizacyjnego, w pełni popieram szczególnie ostatnie wnioski zawarte w liście Wiceprzewodniczącego Komitetu mówiące o sile w jedności naszych działań, działań wszystkich osób którym bliska jest pamięć o ofiarach i Prawda historyczna.

Piotr Szelągowski

Zbrodnia jest zbrodnią – bez względu na czas i zmiany ustrojowe… – Świadectwo. Powstanie Warszawskie.

Otrzymałem od Przyjaciela krótki list z cytowanym materiałem. Całość cytuję poniżej:

Witam,
posyłam tekst Henryka Skwarczyńskiego ze Stanów, proszę porozsyłać może znajomym, by im się pewne hierarchie utrwaliły.
Posyłam ten tekst też dlatego, że mam odruch torsyjny, jak słyszę/obserwuję poglądy licznych członków tzw. grupy inteligenckiej.
Pomieszanie ról kata i ofiary oraz relatywizowanie historii panuje w mediach oficjalnych i osmotycznie przenika do młodych (też starych) otumanionych umysłów. Czytaj dalej Zbrodnia jest zbrodnią – bez względu na czas i zmiany ustrojowe… – Świadectwo. Powstanie Warszawskie.

BanderSztad – czyli Lwów po „nacjonalistycznemu” ukraińsku…

W mediach po licznych akcjach wszelkich środowisk kresowych akcentujących 70-tą rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu i dzień Pamięci Ludobójstwa na narodzie polskim dokonanego przez bandy OUN-UPA media w końcu przejrzały na oczy i zaczęły szerzej pisać na temat ruchów nacjonalistyczno-faszystowskich za wschodnia granicą. Przykładem jest artykuł z Interii: Czytaj dalej BanderSztad – czyli Lwów po „nacjonalistycznemu” ukraińsku…