오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Krótka informacja z Lublina. KUL bije się w piersi??

Z maila:
Zwracam się z prośbą o zamieszczenie na wszystkich możliwych stronach internetowych jak i publikacjach prasowych informacji o obchodach -Dni Pomordowanych na Wołyniu i Kresach Wschodnich-  na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Jednocześnie proszę Środowiska Kresowe jak i Rodziny Pomordowanych na Kresach Wschodnich aby każdy kto może wziął udział w powyższych uroczystościach. Powyższa inicjatywa władz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego niewątpliwie zmierza do tego abyśmy wspólnie stanęli w Obronie Pamięci Pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów.”
Zdzisław Koguciuk

 Protest przeciw nadaniu h.c. przez KUL dla Juszczenki. Już na początku lipca.

Ludobójstwo czy nie? Teorie bez pokrycia….

Relatywizmy w kwestii zbrodni Ludobójstwa dokonanej przez organizacje nacjonalistyczne OUN-UPA ciągle trwają. Tym razem wymyślono, że definicja ONZ nie przewiduje tego terminu w przypadku gdy zbrodni dokonuje grupa etniczna, jednej narodowości przeciw drugiej – jak rozumiem. Ponieważ grupa ta nie jest państwem. Ciekawy punkt widzenia. A co z Ludobójstwem w Rwandzie?

Dwa plemiona Tutsi i Hutu w tym samym państwie – i to było ludobójstwo. Dwa plemiona (narody) Ukraińcy i Polacy – i to nie jest ludobójstwo. Dlaczego? Ponieważ Ukraina nie była Państwem. Większego bezsensu nie słyszałem.
Jest to grubymi nićmi szyta próba Mega-relatywizmu.

 Rwanda

Odwołajmy się do definicji zamieszczonej na Wikipedii:

„Artykuł II Konwencji definiuje ludobójstwo jako czyn ?dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:…”

Czy w tym zwrocie napisane jest?:
czyn ?dokonany PRZEZ OKREŚLONE PAŃSTWO w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich..”
„Przez określone państwo” dodałem aby pokazać, unaocznić, jak powinien ów zwrot wyglądać aby spełniał założenia fałszywej jak widać wypowiedzi zamieszczonej w materiale cytowanym.

W definicji ludobójstwa podanej przez ONZ nie ma nic o tym, że warunkiem koniecznym do orzeczenia zbrodni ludobójczej jest wykonanie czynów kwalifikowanych jako ludobójstwo przez określone państwo.
Ludobójstwo Wikipedia

A więc całkowicie bezzasadnym jest twierdzenie zawarte w poniższym tekście cytowanym z Interii:

„…Natomiast sprawa oceny, czy było to ludobójstwo, jest domeną Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. Według niego nie warto jednak kierować tej sprawy do Hagi, bo to jedynie pogorszy wzajemne relacje między naszymi państwami.
[…]
Ludobójstwo, tak jak to widzi ONZ, jest to zaplanowane działanie państwa. Polega na tym, że państwo używa swego aparatu, by dokonać zbrodni ludobójstwa. W czasie zbrodni wołyńskiej Ukraina nie miała swego państwa, nie miała mechanizmów państwowych i struktur państwowych, które mogłyby ludobójstwa dokonać – argumentował pierwszy prezydent niepodległej Ukrainy.”

I następna próba relatywizacji poprzez pokazanie zupełnie innej zbrodni na narodzie ukraińskim (który przecież wtedy nie istniał a więc parafrazując założenia zawarte w powyższej wypowiedzi – to też nie mogło być ludobójstwo, czyż nie? – proszę wybaczyć, idę tylko torem pokrętnej logiki owej, poniższej wypowiedzi:

„Apelował o zrozumienie ukraińskiego punktu widzenia. – Chciałbym, abyście zrozumieli Ukraińców. Doświadczyliśmy straszliwego głodu, zadokumentowano 4 mln jego ofiar. Jeżeli teraz ktoś będzie oskarżał Ukrainę, która doświadczyła takiego cierpienia, o ludobójstwo może to wywołać bardzo ostre reakcje. Nie otwierajmy puszki Pandory – wzywał Krawczuk…”

Jak widać wszelkie próby relatywizmów i innych działań mających na celu zmycie odium ludobójstwa nie mają ani podstaw prawnych, ani też nie zachowują spójnej logiki.

Przypominam warunki spełnienia działań, tak aby zbrodnia była uznana za ludobójczą:

„a) zabójstwo członków grupy
b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy
c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego
d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy
e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.”

Powtórzę raz jeszcze to co mówiłem w Gdańsku. Mordercy kobiet i dzieci są zbrodniarzami bez względu po czyjej stronie stoją.
Te działania inaczej nie mogą być nazwane.

Dodam jeszcze że: odcięcie się od zbrodniarzy da Ukrainie same korzyści, oczyści ją. Ponieważ to nie Ukraina mordowała swoich rodaków, Polaków i wiele innych narodowości, tylko banda zwyrodnialców kierująca się pomysłami chorego umysłu, twórcy integralnego nacjonalizmu – Doncowa.
Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie obwiniał całej Ukrainy, tym bardziej że ofiarami zbrodniarzy pało wiele tysięcy Ukraińców. Tak samo chcę sprawiedliwości dla tych ofiar jak i dla polskich, ormiańskich, rosyjskich czy jakichkolwiek innych. Chodzi o ukarananie zbrodniarzy – w sensie ideowym, odcięcie się od nich i nie gloryfikowanie.
Zbrodnia powinna być napiętnowana właśnie dla dobra Ukrainy. Nie można budować przyszłości na bohaterach w mundurach z trupią główką i podwójną błyskawicą.

Resztę pozostawiam bez komentarza.

Piotr Szelągowski

Źródło cytatów: B. prezydent Ukrainy o Wołyniu: Nie otwierajmy puszki Pandory

Konferencja Wołyń 1943 – Pamięć i pojednanie – Relatywizmy i braki odpowiedzi…

Oto pierwszy z relatywizmów – przyjrzyjmy się odpowiedzi nie ukraińskiego historyka, ale Polaka odpowiadającego w relacji poniżej jako drugiego. Tak brzmiała odpowiedź na moje pytanie dotyczące wpływu  akcji terrorystycznych OUN w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Jak rozumiem, przyczynami, może być też i nastawienie budowane przez lata w odpowiednim działaniu i zachowaniach. Akcje terrorystyczne jak sądzę zaliczają się do takich.
Tuż przed zadaniem tego pytania proszono o zadawanie ich w temacie. Ponieważ wcześniejszy pytający wykroczył poza tematykę pierwszego panelu, który miał dotyczyć przyczyn tragedii.
Jak widać dyskutujący mogą łamać warunki, które ustalają. W odpowiedzi poniżej zarejestrowanej nie mogę doszukać się nawet próby prawidłowej odpowiedzi na moje pytanie…(nie mówię tutaj o naukowcu ukraińskim Zajcewie, który w porównaniu z polskimi hm, naukowcami? wypadł wprost rewelacyjnie…-oczywiście analizując odpowiedź w porównaniu z nimi. On mówił przynajmniej na temat).
Rozbawił nas inny polski „naukowiec”, który stwierdził, że akcje terrorystyczne w XX-leciu wojennym to: „element życia politycznego II RP„.
Parafrazując to: atak na WTC w 2001 roku, to taki: „element życia politycznego USA”….

Relatywizm króluje głównie po naszej stronie granicy, a siły patriotyczne, narodowe i tym podobne nic nie robią w temacie. Chociaż powinny.

Wkrótce więcej szczegółów…

Gazeta Polska też relatywizuje Ludobójstwo na Wołyniu?

List  z maila od Czytelnika:

Dobry Wieczór,
z wielkim zażenowaniem przyszło mi stwierdzić , iż festival relatywizowania historii w Gazecie Polskiej rozpoczął się na dobre.

Tekst opatrzony tytułem ?Wołyńskie Manowce? podtytuł LUDOBÓJSTWO NA WOŁYNIU / Polsko – ukraiński spór o prawdę? pióra Rafała Dzięciołowskiego zirytował mnie dogłębnie. Czytaj dalej Gazeta Polska też relatywizuje Ludobójstwo na Wołyniu?

Protest przeciw nadaniu h.c. przez KUL dla Juszczenki. Już na początku lipca.

List od Pana Zdzisława:

„Kresowianie i Przyjaciele Kresów Wschodnich
70 Rocznica Zbrodni Wołyńskiej
4 Rocznica Obrony Pamięci Pomordowanych na KUL
(nadanie h.c. KUL dla Prezydenta Wiktora Juszczenki)

Dziedziniec KUL – 1 Lipca 2013 r o godz. 16.00

SPOTKAJMY SIĘ –

aby stanąć w obronie pamięci Polaków pomordowanych przez UPA?OUN

– przypomnimy relacje osób, którzy byli świadkami zagłady Polaków na Wołyniu,
– przypomnimy okoliczności śmierci katolickich duchownych pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów,
– powierzymy dusze pomordowanych Bogu Miłosiernemu w modlitwie,
– następnie przejdziemy na Cmentarz Wojskowy pod Krzyż Wołyński gdzie złożymy
wieńce i kwiaty oraz zapalimy znicze pamięci.

PRZYCHODZĄC

– nie pozwalasz, aby ich ofiara za Ojczyznę i Polskość została zapomniana,
– nie pozwalasz, aby zakłamywano prawdę o zbrodni dokonanej przez UPA- OUN,
– nie pozwalasz, aby katów nazywano Bohaterami Ukrainy,
– nie pozwalasz, aby obok pomnika Największych z rodu Polaków na dziedzińcu KUL
widniała tablica z nazwiskiem gloryfikatora zbrodniarzy z UPA – OUN.

Rodziny pomordowanych na Kresach Wschodnich

Gdzie są ich groby ? Polsko !
Gdzie ich nie ma !
Ty wiesz najlepiej i Bóg wie na niebie !
On się przyglądał sędziego oczyma,
Gdy oni marli z uśmiechem za Ciebie
I śmiercią swoją opłacali żyzną
Promyczek słońca dla Ciebie,
Ojczyzno !!!”

Inne materiały o KUL:  KUL zbiera pieniądze, prawdziwy Polak nie daje?

Liberalna reforma kościoła ? poddana pod dyskusję.

Zdjęcia przesłane przez Pana Zdzisława:

W Gdańsku do Marszałka Województwa Pomorskiego….List Prawdy.

Odpowiedź Pani Wiceprezes Zarządu Fundacji Pomorska Inicjatywa Kresowa do Urzędu Marszałkowskiego:

Sz. P.
Mieczysław Struk
Marszałek Województwa Pomorskiego

Szanowny Panie Marszałku,
W dniu wczorajszym, 03.05.2013 r. otrzymałam od Pana pismo, które rozpoczął Pan od słów: z dużą uwagą zapoznałem się z Pani pismem?.

Chodziło o moje pismo z dnia 9 maja br. zwracające uwagę na istotne wady projektu „Polacy i Ukraińcy – 70 lat po tragedii wołyńskiej”, organizowanego 13-14 czerwca br. przez Nadbałtyckie Centrum Kultury, pod honorowym patronatem prezydenta Gdańska. Mam nadzieję, że z taką samą uwagą przeczyta Pan moje uzupełniające informacje.

Można odnieść wrażenie, że pisząc jakoby intencją autorów projektu nie było „pomniejszanie czy usprawiedliwianie tej wielkiej tragedii, jaką było ludobójstwo dokonane w 1943 roku na Wołyniu – przede wszystkim na ludności polskiej”, Pan Marszałek nie zrozumiał istoty poruszanego przez nas problemu, stwarzanego przez przedmiotowy projekt, albo pominął ją w swojej odpowiedzi.

Jeśli mam uwierzyć, że nie ma Pan możliwości albo czasu na zapoznanie się z informacjami ogólnie dostępnymi w dobie Internetu, to przyjmuję do wiadomości takie wyjaśnienie i chętnie poświęcę swój czas, aby te fakty i informacje Panu dostarczyć wprost do rąk.

Otóż problem z wieloma konferencjami i imprezami tego typu organizowanymi w Polsce polega na wykluczeniu, a właściwie na wielu wykluczeniach. Organizatorzy, nie wyłączając IPN, dokonują świadomie i z premedytacją wykluczającej selekcji tematów oraz wykluczającej selekcji aktywnych uczestników (mających prawo do wygłoszenia referatów i uczestnictwa w dyskusji).

Oto lista wykluczeń:

Wykluczenie pierwsze – z dyskusji – już poprzez dobór tytułu, jest wykluczona prawda. Prawda o ludobójstwie. Czy wyobraża sobie Pan Marszałek, że konferencja w 70. rocznicę powstania w Getcie Warszawskim współorganizowana przez IPN nosiłaby nazwę – „Konflikt niemiecko-żydowski, geneza, przebieg i następstwa”?
Że zapraszani są apologetyczni historycy SS a nawet weterani tej formacji i opowiadają o cierpieniach i ranach odniesionych w walce z broniącymi się Żydami, wskazując na winy żydowskich ofiar?
W swoim liście użył Pan terminu ludobójstwo, a autorzy projektu – nie.

Wykluczenie drugie – wykluczenie z dyskusji i z pamięci społeczeństw polskiego i ukraińskiego ofiar OUN-UPA narodowości żydowskiej, ormiańskiej, romskiej, czeskiej, rosyjskiej i ukraińskiej, a ta ostatnia stanowi prawdopodobnie największą liczebnie grupę ofiar banderowców.
Jeśli Pan Marszałek uśmiecha się czytając to zdanie, to znaczy, że także Pan Marszałek padł ofiarą systematycznego zakłamywania faktów, proszę zatem zapoznać się z tezą profesora Uniwersytetu Yale, Timothy’ego Snydera.
Teza ta brzmi – „prawdopodobnie OUN-UPA wymordowała równie wielu Ukraińców co Polaków””. Niestety, ten temat, z powodów politycznych, wciąż pozostaje wykluczony z badań naukowych.

Wykluczenie trzecie – wykluczenie z dyskusji i z pamięci społeczeństw polskiego i ukraińskiego ofiar OUN-UPA zamordowanych z powodów ich przekonań religijnych, tutaj przypomnę tylko wymordowanie tzw. „kałakutów” i mordy na „stundystach”. Stundyści, jeśli przestrzegali zasad i odmawiali wzięcia broni do ręki i przymusowej służby w UPA, byli za to mordowani:
„We wsi Wiry pow. Sarny, banderowcy na oczach współwyznawców i mieszkańców, za odmowę wstąpienia do UPA siekierami obcięli głowy dwu młodym baptystom z tej wioski i trzeciemu ze wsi Bogusze.
Ofiary prosiły oprawców, by w czasie dokonywania mordu mogli mieć twarze zwrócone w kierunku przyjaciół asystujących egzekucji. Splamiony krwią tych ofiar kamień znajduje się w Domu Modlitwy we wsi Wiry”.

Wykluczenie czwarte – wykluczenie możliwości wzięcia aktywnego udziału (mam na myśli dłuższe zabranie głosu) przez historyków odrzucających polityczną poprawność na rzecz prawdy oraz przedstawicieli organizacji społecznych rodzin ofiar ludobójstwa OUN-UPA.

Wykluczenie dotyczy nie tylko osób narodowości polskiej, ale i ukraińskiej, nie wspominając o historykach innej narodowości, którzy zostali wykluczeni przez sztuczne zawężenie tematu zbrodni do „polsko-ukraińskiego konfliktu”.

Szczególnie boli wykluczenie przedstawicieli społeczności ukraińskiej, mających inny niż banderowski światopogląd, odmienną wizję ukraińskiej tożsamości narodowej. Tacy są także w Polsce, nawet wśród grekokatolickich kapłanów. Nie są oni zapraszani.

Zamiast tego organizatorzy praktycznie udostępniają „trybunę” do głoszenia poglądów wyłącznie jednostronnych – poglądów apologetów i obrońców lub usprawiedliwiaczy zbrodniczej ideologii OUN, pomimo faktów bezpardonowego stosowania przez nich argumentacji wziętej wprost z banderowskiej propagandy uzasadniającej zbrodnie lub do niej nawołującej.

Wykluczenie piąte – wykluczenie kwestii udziału OUN-UPA w Holokauście. Nikt z organizatorów, jak się wydaje, nie życzy sobie przypominania tego straszliwego grzechu OUN, a szczególnie frakcji banderowców.

Dlaczego społeczeństwo polskie i ukraińskie pozbawiane jest wiedzy o tym, że co drugi członek UPA – sprawca ludobójstwa ludności polskiej na Wołyniu – w latach 1941-1942 był aktywnym uczestnikiem Holokaustu ludności żydowskiej, ramię w ramię z nazistami? Że co najmniej co drugi dowódca UPA, od rangi dowódcy kompanii wzwyż, przedtem służył w nazistowskich formacjach mordujących Żydów?

Czy zdaniem Pana Marszałka takie informacje są całkowicie pozbawione znaczenia dla problemu zrozumienia przyczyn zbrodni OUN-UPA na ludności polskiej?

Czy wiadomo Panu Marszałkowi, że zaledwie miesiąc przed 70. rocznicą ludobójstwa w Łucku nazwą ulicy uhonorowano uczestnika Holokaustu, komendanta nazistowskiej pomocniczej ukraińskiej policji, i uczestnika ludobójczej rzezi wołyńskiej Oleksija Szuma, a we Lwowie nazwą placu oddano hołd szefowi sztabu UPA, który przedtem szkolił organizatorów milicji OUN, w 1941 roku inicjującej żydowskie pogromy?
Tenże Ołeksa Hasyn w czasie dyskusji na III Nadzwyczajnym Zborze OUN (B) w głosowaniu poparł politykę ludobójstwa zapoczątkowaną przez „Kłyma Sawura”, a więc osobiście przyłożył rękę do ludobójstwa na bardzo wysokim szczeblu UPA.

Wykluczenie szóste – wykluczenie demokratycznej zasady pluralizmu poglądów i prawa do ich głoszenia dla wszystkich.

Za pieniądze polskich podatników opłacane są bilety lotnicze i pobyt na konferencjach ludzi, którzy w swoim dorobku mają prezentowanie społeczeństwu ukraińskiemu sfałszowanej w celach politycznych wersji historii OUN-UPA.

Jednocześnie propozycje składane organizatorom z IPN, aby zaprosiły na planowaną w dniach 27-28 czerwca 2013 roku w Warszawie międzynarodową konferencję naukową „Zbrodnia wołyńska – historia, pamięć, edukacja. W przededniu 70. rocznicy” wybitnych znawców problemu – historyków z Kanady, Niemiec, Australii i USA, zostały odrzucone, a wykaz uczestników tej konferencji pozostawał „utajniony”, zastrzeżony dla nielicznych wybranych.

Jak wiadomo, praktyka organizowania prawdziwie naukowych konferencji jest otwarta, wcześniej ogłaszany jest termin, temat, i zaproszenie do udziału dla wszystkich znawców tematu. Dopiero spośród takich zgłoszeń dokonywana jest selekcja, ale przy zastosowaniu kryteriów naukowych, nie zaś niejasnych, uznaniowych.

Retoryczne pytanie Panie Marszałku – która z przedstawionych praktyk jest charakterystyczna dla systemów totalitarnych, a która dla demokratycznych?

Warto pozostać dłużej przy kwestii wykluczenia ze względu na odmienny punkt widzenia, ponieważ często ludzie otrzymujący od organizatorów prawa zabrania głosu na konferencjach poświęconych pamięci ofiar i wykorzystujący okazję dla usprawiedliwiania zbrodniarzy lub nawet negowania ich zbrodni, jednocześnie sami stosują totalitarne praktyki wobec swoich rodaków o odmiennych poglądach – środowiskowy ostracyzm i odmowę publikowania ich wypowiedzi w mediach, spotyka to na przykład kanadyjskiego Ukraińca, profesora historii Johna Paula Himkę, w Polsce znany jest mi przypadek grekokatolickiego kapłana, który jak dotąd daremnie oczekuje na opublikowanie swojego stanowiska na temat zbrodni wołyńskiej w ukraińskojęzycznym tygodniku „Nasze Słowo”. Kapłan ten został zaatakowany imiennie za poglądy przez autora publikacji w „Naszym Słowie”, a teraz odmawia się mu zamieszczenia sprostowania.

Organizatorzy takich konferencji powinni pamiętać, że stosując się do wymagań (czasami są to wprost stawiane żądania) apologetów OUN-UPA, traktując je jako realizację zasad politycznej poprawności i wykluczając z udziału w takich spotkaniach Ukraińców o niebanderowskim światopoglądzie, w rzeczywistości popierają totalitarne praktyki żywcem wzięte z tradycji OUN-UPA.

Argument o oddaniu głosu przedstawicielom większości społeczeństwa ukraińskiego jest z gruntu fałszywy, ponieważ zwolennicy tradycji OUN-UPA, pomimo wysiłków fałszowania historycznych faktów, wciąż stanowią mniejszość na Ukrainie.

Tym bardziej takie postępowanie polskich organizatorów jest problematyczne i niezrozumiałe.

Jeśli ktoś głosi chęć porozumienia z narodem ukraińskim jako całością, to dlaczego kontaktuje się i rozmawia wyłącznie z mniejszością tego narodu, wykluczając i ignorując większość?

Chciałabym też zwrócić uwagę Pana Marszałka na religijny aspekt problemu, a są ku temu poważne powody, ponieważ w wykluczającym dialogu biorą aktywny udział – ale niestety nie jest on pozytywny – hierarchowie ukraińskiej cerkwi grekokatolickiej hołdującej banderowskiej ideologii.
Oferują oni wzajemne przebaczenie, ale odmawiają wskazania sprawców i ich imiennego potępienia.
Nie chcą pamiętać o faktach udziału niektórych swoich kapłanów w rzezi i faktach zachęcania do niej w cerkwiach?
O tym, że w czasie II Wojny Światowej Cerkiew Grekokatolicka otrzymywała co miesiąc od nazistowskich okupantów równowartość 1 480 000 $ (dolarów amerykańskich według kursu w 2006 roku).
O tym, że między innymi w zamian za to oddała swoje struktury na rzecz werbowania parafian – Ukraińców do SS „Galizien” i wystawiała rekrutom certyfikaty czystości rasowej?

Chrześcijanie nie powinni uznawać zasady odpowiedzialności zbiorowej. ?Przyznawać się” i kajać powinni ci, którzy popełnili zbrodnie, naruszając Boże przykazanie ?Nie zabijaj”.

Jeśli chodzi o chrześcijan nie mających udziału w zbrodniach, całkowicie wystarczy, że nie będą zbrodniom zaprzeczać, wybielać ich, usprawiedliwiać i przemilczać, a zbrodniarzy gloryfikować jako bohaterów?

W każdym bowiem katechizmie i w modlitewniku można znaleźć listę tak zwanych cudzych grzechów:

1. Namawiać kogoś do grzechu.
2. Nakazywać grzech.
3. Zezwalać na grzech.
4. Pobudzać do grzechu.
5. Pochwalać grzech drugiego.
6. Milczeć, gdy ktoś grzeszy.
7. Nie karać za grzech.
8. Pomagać do grzechu
9. Usprawiedliwiać czyjś grzech.

Obowiązkiem chrześcijan jest powstrzymanie się od popełniania cudzych grzechów. Gdyby ponadto wszyscy chrześcijanie zaangażowali się w proces ?gojenia ran” poprzez wspólną modlitwę oraz pomoc dla rodzin ofiar w ekshumacjach i w religijnych pogrzebach…
Taka pomoc leży w możliwościach chrześcijan po stronie ukraińskiej, ale tendencja, niestety, jest całkowicie odwrotna.

Niestety, fakt udziału hierarchów Cerkwi Grekokatolickiej w upamiętnianiu i gloryfikacji sprawców zbrodni jest niezaprzeczalny.

Być może nie mam prawa oceniać, jakie i w jakim stopniu wspomniani wyżej hierarchowie naruszają obowiązujące chrześcijan zasady i w jakim stopniu brakuje im gorliwości na rzecz prawdziwego gojenia ran, ale warto zachęcić ich jednak do szczerego rachunku sumienia?

Nigdzie nie udało mi się znaleźć informacji, aby grekokatolicki kapłan organizujący wspomnianą pielgrzymkę pod hasłem „Zło dobrem zwyciężaj” kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób próbował udzielić pomocy przy ekshumacjach szczątków ofiar, albo aby jednoznacznie potępił zbrodnie OUN-UPA na Żydach.
Natomiast wiadomo mi, że tutaj w Polsce, jako członek Kapituły Pojednania Polsko – Ukraińskiego, przyznał nagrodę Pojednania Polsko – Ukraińskiego dla Iwana Wakarczuka, rektora Uniwersytetu Iwana Franki we Lwowie, za niesławnych rządów prezydenta Juszczenki ministra oświaty Ukrainy, gloryfikatora UPA, wprowadzającego do szkół ukraińskich sfałszowaną wersję historii OUN-UPA oraz Pawła Smoleńskiego i Marcina Wojciechowskiego – dziennikarzy Gazety Wyborczej, wielokrotnie traktujących rodziny ofiar ludobójstwa jako „radykałów” i usprawiedliwiających „akcje” UPA, specjalizujących się w wybielaniu UPA i relatywizowaniu ich zbrodni, przemilczających jednocześnie udział UPA w mordach na Żydach.

Uznanie wyrażone przez tego kapłana dla gloryfikatora OUN-UPA Wakarczuka świadczy o tym, że nie przeprowadził on szczerego i dogłębnego rachunku sumienia w zakresie grzechów cudzych.

Mam nadzieję, że Pan Marszałek, pomimo obszerności moich wyjaśnień, zapoznał się z nimi i potrafi przyznać, że zaproszenie do udziału w charakterze słuchacza nie jest tym samym, co przyznanie prawa do dłuższej wypowiedzi.

Tym niemniej za zaproszenie dziękuję, choć – co jest rzeczą najoczywistszą – nie skorzystam z niego.

Z poważaniem,
Aleksandra Żórawska
Wiceprezes Zarządu Fundacji Pomorska Inicjatywa Kresowa
członek Ogólnopolskiego Komitetu Ustawodawczego projektu w sprawie ustanowienia dnia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian
koordynator Porozumienia Pokoleń Kresowych w woj. pomorskim

Do wiadomości:
1.Paweł Adamowicz -Prezydent Miasta Gdańska
2.Piotr Kowalczuk- Kierownik Referatu Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Gdańska
4. Wiesław Byczkowski – Wicemarszałek Województwa Pomorskiego, radny
5. Hanna Zych-Cisoń – Wicemarszałek Województwa Pomorskiego, radny
6. członkowie Międzynarodowego Komitetu Honorowego Obchodów 70. Rocznicy Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich II RP w latach 1939-1947
7. Towarzystwo Miłośników Wołynia i Polesia – Zarząd Główny i oddziały
8. red. Danuta Skalska, Światowy Kongres Kresowian, Bytom, twórca i prowadząca audycję radiową ?Lwowska Fala?, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział Bytomski, organizatorka Światowych Zjazdów Kresowian w Częstochowie
9. red. Ewa Szakalicka, Federacja Organizacji Kresowych, Warszawa, reżyserka filmów o ludobójstwie ukraińskim ?Śmierć po raz setny?, ?Czas Pamięci?, ?Sahryń ? pamięć zapisana w kamieniu?, ?Czas życia ? czas zagłady?, ?Zagłada Huty Pieniackiej?, ?Podole w ogniu?, koordynator społecznych obchodów 70 rocznicy ludobójstwa w Warszawie, scenarzystka i reżyserka ?Koncertu Pamięci? – Oratorium Wołyńskie ?Kres, Kresów… ? Krzesimira Dębskiego, członek Prezydium Społecznego Komitetu Obchodów 70. Rocznicy Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UP na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, członek Międzyresortowego Zespołu do Spraw Polonii i Polaków za Granicą w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, członek Stowarzyszenia ?Wspólnota Polska?, członek zwyczajny Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Nowogródek
10. członkowie Ogólnopolskiego Komitetu Ustawodawczego projektu uchwały w sprawie ustanowienia dnia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian
11. ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski – działacz społeczny, historyk Kościoła, wieloletni uczestnik opozycji antykomunistycznej w PRL. W 2008 roku wystąpił z apelem o potępienie przez władze polskie ludobójstwa Polaków dokonanego przez OUN-UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Od wielu lat zabiega o należyte upamiętnienie ofiar tej zbrodni. 1 lipca 2009 zorganizował protest w Lublinie przeciwko nadaniu doktora honoris causa przez KUL Wiktorowi Juszczence, który wielokrotnie gloryfikował Banderę. Przyczynił się do protestów przeciwko przejazdowi przez Polskę „Rajdu Bandery”, w związku z czym ukraińscy nacjonaliści grozili mu śmiercią.
12. Trójmiejskie organizacje pozarządowe:
Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej,
Stowarzyszenie Rodzina Ponarska,
Związek Sybiraków,
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich,
Stowarzyszenie Rodzin Ziemi Wołkowyskiej,
Rodzina Katyńska-oddziały w Gdyni i Gdańsku,
Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Lidzkiej
13. Mirosław Majkowski – prezes zarządu Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej X.D.O.K z Przemyśla, organizator rekonstrukcji historycznej pod nazwą ?Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary? – 70 rocznica ludobójstwa na Kresach Wschodnich, koordynator Porozumienia Pokoleń Kresowych w woj. podkarpackim, członek Ogólnopolskiego Komitetu Ustawodawczego projektu w sprawie ustanowienia dnia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian
14. Ewa Siemaszko – badaczka ludobójstwa dokonanego na wołyńskich Polakach podczas II wojny światowej. Za monografię „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945” uhonorowana Nagrodą im. Józefa Mackiewicza.
15. Andrzej Łukawski- pełnomocnik Komitetu Ustawodawczego projektu w sprawie ustanowienia dnia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian, koordynator Porozumienia Pokoleń Kresowych w woj. mazowieckim, redaktor Kresowego Serwisu Informacyjnego
16. dr Lucyna Kulińska, pracownik naukowy AGH, badacz problematyki nacjonalizmu ukraińskiego i jego skutków dla etnicznej ludności Kresów, autorka opracowań źródłowych na temat ludobójstwa ukraińskiego
17. Feliks Budzisz, świadek wydarzeń, dokumentalista, członek Patriotycznego Ruchu Kresowego
18. Aleksandra Biniszewska, dyrektor Muzeum Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich , członek Społecznego Komitetu Obchodów 70. Rocznicy Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UP na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, współorganizatorka społecznych obchodów 70 rocznicy ludobójstwa w Warszawie.
19. Radni miasta Gdańska
20. Tematyczne portale, serwisy, strony www

List bardzo obszernie wyjaśnia wiele ważkich zagadnień związanych z zakłamaniem, przemilczaniem i fałszowaniem prawdy historycznej związanej z dokonanym Ludobójstwem na Polakach, Ukraińcach, Żydach, Ormianach, Rosjanach i innych narodowościach przez zbrodnicze bojówki OUN-UPA.
Jest doskonałym przyczynkiem edukacyjnym w tej materii.
Pod tym listem powinny podpisać się wszystkie wyżej wymienione organizacje i osoby.
Osobiście w pełni popieram wszystkie zwarte w nim treści.
Piotr Szelągowski

Polecane linki:  Dziwna konferencja w Gdańsku. Należy protestować.

Na zdjęciu okładka książki o dywizji SS „Galizien”, autorstwa Michała Siekierki. W skład tej ochotniczej dywizji wchodzili nacjonaliści ukraińscy, między innymi członkowie OUN i UPA.
Dywizja poniosła bardzo ciężkie straty pod Brodami zadane przez wojska sowieckie (38 armia). Zginęło 7 tysięcy żołnierzy wchodzących w skład dywizji, zaledwie 3 tysiące się uratowało.

Oddziały wchodzące w skład tej dywizji mają na sumieniu akcje pacyfikacyjne (eksterminacja ludności cywilnej) w tym udział w zagładzie wsi Huta Pieniacka.

W Poznaniu pozycja ta jest do nabycia w księgarni Sursum Corda
Oryginalny dokument przesłany przez Fundację:
pismo Fundacji Pomorska Inicjatywa Kresowa

„Machloje” z tablicą…? …W poznańskim oddziale TMLiKPW.

Poznański oddział TMLiKPW postanowił ufundować tablicę poświęconą zbrodniom na Wołyniu. Tablica ma być zamocowana w kościele Ojców Dominikanów. Wszystko pięknie i ładnie gdyby nie spory co do treści na tablicy…. Czytaj dalej „Machloje” z tablicą…? …W poznańskim oddziale TMLiKPW.

Autorytarna dyktatura PIS? Gdzie etos patriotyczny?

W zeszłym tygodniu wpadł mi numer „GP Codziennie” gdzie była krótka zapowiedź polemiki profesora Bogusława Pazia pisana piórem księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Zainteresowałem się. Nie kupuję GP na co dzień. W ogóle nie kupuję gazet, a jeżeli już to bardzo rzadko. Korzystam raczej z czytelni bibliotecznych. W każdym razie czekałem na ową polemikę. I jak wiemy nie doczekałem się. Czytaj dalej Autorytarna dyktatura PIS? Gdzie etos patriotyczny?

Wipler odchodzi z PIS – dobry ruch…? Na pewno ożywczy…

Polskę obiega nowa informacja: poseł PIS Przemysław Wipler przestaje być już w posłem tego ugrupowania parlamentarnego. Powody odejścia? Jak mówi mój znajomy i to wcale nie wiążąc tej wypowiedzi z odejściem posła Wiplera: „słupki w górę to i od razu „charyzma” prezesa wzrasta…” (cokolwiek miał na myśli…) – od razu dodaję: sympatyk PIS-u ale realista. W wielu kwestiach… Czytaj dalej Wipler odchodzi z PIS – dobry ruch…? Na pewno ożywczy…

Wojna z chrześcijaństwem trwa – Max Kolonko Mówię Jak Jest…

Tutaj komentarz niepotrzebny…
http://youtu.be/PBVwvhLaOKo
sytuacja w Europie pod tym względem jest coraz gorsza…
Czytaj dalej Wojna z chrześcijaństwem trwa – Max Kolonko Mówię Jak Jest…