Zgłoszono mnie do konkursu „Człowiek Roku 2014”. W kontekście mojej działalności filantropijnej – charytatywnej dla osób potrzebujących w szczególności akcji popularyzowania odpisów 1% na rzecz Fundacji Brata Alberta i Polaków na Kresach Wschodnich (dawne województwa II RP).
Oto co ukazało się w wydaniu dzisiejszym „Głosu Wielkopolskiego”: Czytaj dalej Dzisiejszy „Głos Wielkopolski” strona 6-ta krótko o Fundacji Brata Alberta, i niepełnosprawnych.
Kategoria: Poznań
Polka w Niemczech podejrzana o wspieranie finansowe islamistów .
Karolina – tak ma na imię obywatelka Niemiec pochodzenia polskiego która przeszła na islam – i mając (nieślubnego) męża islamistę prawdopodobnie przesłała około 11 tys Euro i kamery skrajnym organizacjom islamskim.
W Poznaniu z kolei miały miejsce incydenty na ul. Biedrzyckiego pod meczetem. Pojawiły się naklejki z treściami (mi nie znanymi) które prawdopodobnie ostrzegały przed islamem.
Youssef Chadid – twierdzi w wypowiedzi dla Głosu Wlkp. że dokonano też ataków na stronę internetową, a także były pogróżki na FB i mailach wspólnoty wyznaniowej. Czytaj dalej Polka w Niemczech podejrzana o wspieranie finansowe islamistów .
Co z kopalniami, co z górnikami? Mamy jedno zdanie ilu nas jest Polaków.
Porozumienie jest, pytanie tylko na ile nie jest to gra przed-wyborcza na uspokojenie i na ile będzie to porozumienie trwałe?
W piątek w Poznaniu byli z górnikami anarchiści, w sobotę narodowcy. Jak widać jedni i drudzy potrafią dostrzegać ważne elementy życia społeczno-politycznego w kraju. Szkoda że nie zrobili wspólnej demonstracji. Ponad podziałami – chciałoby się powiedzieć.
Ale się nie da. Poza faktem, że w obu grupach są skrajnie negatywnie działający osobnicy, to wydaje się, że ktoś celowo robi wszystko aby te dwie grupy ideologicznie antagonizować. W końcu Polacy nie mogą być zjednoczenie aby dbać o dobro wspólne. Bo byliby zbyt groźni i skuteczni.
Przykład zorganizowanych strajków górniczych pokazuje to dobitnie. Rząd poddał się bardzo szybko, wystraszony postępującą eskalacją i wsparciem całej Polski dla górników.
Nie pomogły nieliczne trolle na onetach i innych portalach, gdzie próbowały one dopisywać negatywne komentarze do działań zdesperowanych rodzin górniczych. Nikt ich nie brał na poważnie.
Tak trzymać drodzy obywatele tego miasta i kraju. Pamiętajcie, bez względu na zapatrywania ideologiczne – można się dogadać – trzeba tylko odciąć występujące w Waszych ruchach społecznych elementy skrajne, podburzające: jak w wynikach skoczków narciarskich odcina się dwie oceny: najwyższą i najniższą.
Poznański GOAP ma (w końcu) problemy… Zwolnienia.
Jak donosi dzisiejszy „Głos Wielkopolski” dyrektor biura ZM GOAP Przemysław Gonera i rzecznik Walerian Ignasiak zostali zwolnieni. I dobrze. Cały „bajzel” ze śmieciami to ewidentnie (głównie) wina GOAPU – zmiany w harmonogramach wywozu głównie, chociaż nie bez znaczenia są zmiany gabarytów pojemników na śmieci (niewystarczające wielkości).
W piątek o godzinie 17.00 w Centrum Edukacyjnym Usług Elektronicznych UE (Towarowa 55) będzie można wziąć udział w debacie z przedstawicielami GOAPU i firm wywożących śmieci. Będzie można trochę po nich „pojechać”…
Warto się pojawić i posłuchać co wymyślili na swoją obronę…
Poznańskie problemy – rodziny do eksmisji? Czy wszystkie mają faktyczne problemy finansowe?
Kradzenie prądu, patologia, stosowanie zabronionych metod ogrzewania budynków w których jest system ogrzewania gazowego, brak dbałości o miejsce zamieszkania – spryciarstwo, tylko tylko niektóre „sposoby” działania rodzin które mają wyroki eksmisyjne. Oczywiście nie można uogólniać, jednak całkowite przemilczanie takiej patologii pozostawia bardzo zły i błędny obraz w oczach przeciętnego Poznaniaka na cały problem.
Przykłady:
Matka, która ma wyrok eksmisyjny i zapewnione lokal zastępczy nie może go otrzymać, ponieważ zameldowani z nią synowie nie mogą jej towarzyszyć – z uwagi na problemy z prawem (wyroki, odsiadki). Zostaną i tak w lokalu. Wyklucza się to wzajemnie.
Do tego notorycznie kradną prąd, przebili się do licznika głównego przez ścianę. To nic, ze służby techniczne od czasu do czasu na zlecenie właścicieli nieruchomości odcinają ich (fizycznie likwidując kabel). Po kilku godzinach połączenie działa znów. Policja i prokuratura uznają proceder za tzw: „…o niskiej szkodliwości społecznej”, tym bardziej, że dostawca energii nie wnosi sprawy, gdyż doskonale wie, że nic nie uzyska.
I sprawa jest nierozwiązana.
Dodam, że kradnący prąd stanowią zagrożenie dla całej kamienicy ponieważ używają go do zasilania urządzeń grzewczych o dużej mocy, wystarczy tylko zwarcie…
CO zrobić? Jak rozwiązać sytuację? Sprawy w sądzie są nieefektywne inne działania nie przynoszą skutku, źle pojęta osłona osób eksmitowanych (przecież w różnych sytuacjach) pozwala czasami takim co sprytniejszym recydywistom na działania, które angażują media stające w ich obronie.
Na pozycji straconej jest bezradny właściciel nieruchomości atakowany teraz już nie tylko przez specyficznych najemców, ale i przez media czy społeczeństwo. Często jest tak, że dla „świętego spokoju” godzi się na straty i przemilcza całą sytuację.
Dodam, że ostatnio miałem okazję symbolicznie zaledwie pomóc dwóm rodzinom eksmitowanym, pełnym bezradności. Rzeczy które zostały oddane do depozytu rozkradziono im.
A więc: jak to jest? Ile mamy „prawd oczywistych”?
Jak wybrnąć z tego problemu?
Piotr Szelągowski
ps. Wkrótce następny przykład, między innymi zaangażowania medialnego, które nie do końca zostało właściwie rozpoznane… Czy tylko po to by zyskać „łzawy” temat do materiału?
Człowiek roku 2014 w Głosie Wielkopolskim.
Zgłoszono mnie do plebiscytu, za co serdecznie dziękuję – mam informację od Pani dziennikarki z „Głosu”, kto mnie zgłosił, dlatego to podziękowanie kieruję do tego właśnie Czytelnika mojej strony.
Dziękuję bardzo za docenienie moich działań, które zaznaczam; nie uważam za specjalnie wielkie, robię po prostu co mogę, dla poszerzenia informacji o Poznaniu, jego problemach i o niepełnosprawnych.
Namawiam przy tej okazji innych do przyłączenia się do działań.
Oto strona Głosu Wielkopolskiego: Piotr Szelągowski – Głos Wielkopolski
Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie oddane na mnie głosy.
Piotr Szelągowski
Pomóżcie Agnieszce nowotwór oczu u dziecka z Lwowa
Mieli nawet wspólną choinkę
Masoneria – Fakty i Mity.
Zaproszenie z maila:
„Koło Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży przy Politechnice Poznańskiej zaprasza wszystkich na kolejny wykład otwarty.
Tym razem nasze spotkanie poświęcone będzie masonerii. Ruch ten jest obiektem badań i zainteresowań wielu naukowców. O przejawach jego działalności, historii i rozwoju w Polsce opowie pracownik wrocławskiego oddziału IPN – pan dr Norbert Wójtowicz – znawca historii wolnomularstwa i autor książek poświęconych tej tematyce.
Data: 20 stycznia, wtorek
Godzina: 18:00
Miejsce: Centrum Wykładowe Politechniki Poznańskiej, sala nr 9
Potrzeba reindustrializacji Polski – spotkanie z Markiem Królem.
Z maila:
„Wykład wygłosi Marek Król, obecnie felietonista tygodnika ?w Sieci?, znany przede wszystkim jako były wieloletni redaktor naczelny tygodnika ?Wprost?. ?W kwietniu 2010, po opublikowaniu na łamach ?Wprost? tekstu krytykującego m.in. Adama Michnika, ?Gazetę Wyborczą? i Andrzeja Wajdę, nowy wydawca tygodnika oświadczył, że zaprzestanie drukowania jego tekstów. W lipcu 2012 po dwuletnim procesie sąd okręgowy prawomocnie uznał za bezprawne zwolnienie Marka Króla i nakazał wydawcy wypłatę odszkodowania.
czwartek, 15 stycznia 2015 r., godz. 18.30
Miejsce spotkania: Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu
al. Niepodległości 10, Aula, II piętro w budynku A
W czasach kiedy elity Zachodu uświadomiły sobie potrzebę reindustrializacji, która jest już wdrażana np. w USA, a pewne kroki podjęto również m.in. we Francji i w Niemczech, Polska zdaje się nie dostrzegać tego procesu. Podczas gdy wiele amerykańskich firm przeniosło produkcję z Chin do USA, a rząd wspiera przemysł, jako mniej podatny na wahania koniunkturalne niż usługi, nasi decydenci zdają się postępować dokładnie odwrotnie. M. in. CZYM TO GROZI, JAKI JEST NASZ POZIOM INDUSTRIALIZACJI I JAKIE DZIAŁANIA NALEŻY WDROŻYĆ dowiemy się już w czwartek.
Po wykładzie, oczywiście dyskusja na temat wykładu i nie tylko.”
Koniec z poznańską niebieską gwiazdką. I biurem promocji miasta.
„Mądrzenie się” specjalistów z PR-u miejskiego czy UE w Poznaniu zapewne nie ma nic więcej na celu niż tylko utrzymanie biura promocji miasta i posad tam zajmowanych. Tymczasem gwiazda nie ma nic wspólnego z Poznaniem. Decyzja obecnego prezydenta miasta jest w tym względzie jak najbardziej słuszna. Sztuczny i nieprawdziwy symbol. Ktoś, kto go wymyślił naraził tylko miasto na miliony zł strat, wydane na symbol „zamrażania”. Czy Poznania?
Jeżeli był szukany prosty symbol miasta, można było wybrać jakiś uproszczony graficznie wizerunek koziołków poznańskich.
Tak mówiło wielu moich przyjaciół i kolegów, kiedy pojawiła się znienawidzona gwiazdka.
Poznań broni się sam, również za pomocą Poznaniaków, którzy w znakomitej większości doskonale reprezentują stolicę Wielkopolski w kraju i na świecie.
Precz z niebieską efemerydą!
Piotrek
Góry śmieci w Poznaniu od 31 grudnia… GOAP nie funkcjonuje? FB-Serwis również?
Tyle głosów, ile słyszałem ostatnio w tym temacie, dawno się nie pojawiło. Społecznie ważna sprawa, miejsko – jednym słowem;- skandal. Śmieci wysypują się prawie wszędzie, jeszcze w piątek w szkole przy ul. Szamotulskiej mimo licznych monitów brak było JAKICHKOLWIEK kubłów na śmieci jak informuje mnie kierownik warsztatów szkolnych.
Wygląd poniżej jest cechą wspólną wielu poznańskich osiedli…:

…
Czytaj dalej Góry śmieci w Poznaniu od 31 grudnia… GOAP nie funkcjonuje? FB-Serwis również?

