Sowieci – niepoważnie i poważnie…
Znalezione na necie (humorystycznie), co może pijany sowiecki żołnierz…:
https://youtu.be/06XUrFGpb08
Na poważnie – atak sowiecki na Polskę 17 września to dowód na zapędy imperialistyczne tego chorego systemu.

(obszerny bogato ilustrowany dodatek historyczny w Magazynie „Głos Wielkopolski” z zeszłego tygodnia).
Pomimo komunistycznych czystek i tak ci co Czytaj dalej Sowieci – niepoważnie i poważnie…
Różne wyobrażenia o przyszłości Europy.
Agent Moskwy – cd…
Z maila od dr Andrzeja Zapałowskiego:
„Krzyż na w miejscu kaźni Polaków dokonanego przez UPA w Jaworniku Ruskim
18 września br. ks. Antoni Moskal z Borownicy poświecił w Jaworniku Ruskim krzyż, gdzie zamordowano 14 Polaków (prawdopodobnie żołnierzy WP).
Poniżej krzyża miejsce (palą się znicze) gdzie odkopano dwa miesiące temu szczątki zamordowanych.

Studium przypadku- jak zostać ?agentem Moskwy? cz. XIV
Wczoraj uczestniczyłem w ?Dniu Sybiraka? i pogrzebie byłego dowódcy AK i WiN-u w Przemyślu. Zaskoczyło mnie, iż pojawił się Marek Kuchciński, bo przez ostatnie lata trochę zaniedbywał swój okręg wyborczy. Ma jednak jedynkę i po co się trudzić. Należy pamiętać, iż jednym z zadań dobrego wywiadu jest zdobywanie kontaktów operacyjnych w środowiskach osób wschodzących politycznie. I tu znowu padło na mnie. Co prawda czasami można przestrzelić ale tego się nie wie zazwyczaj z góry.
Z Markiem kontakt miałem jeszcze od końca lat 80-tych, kiedy prowadził tzw. Strych Kulturalny. Drukowałem nawet dla niego na sicie jakieś plakaty przed okrągłym stołem (sprzęt przywiozłem z Krakowa gdzie przez kilka lat drukowałem ulotki i gazetki). W tym czasie wżeniłem się w Przemyśl. Moja pierwsza ś.p. żona działała ze mną w niezależnym harcerstwie i NZS-ie. Wkrótce okazało się, iż przy remoncie naszego mieszkania w rodzinnej kamienicy przychodził i doradzał nam przyjaciel rodziny Zbigniew Kuchciński (ojciec Marka). Wtedy także dowiedziałem się od mojego teścia, ze jest on chrzestnym Marka Kuchcińskiego, a mieszkający poniżej mnie wujek Mietek jest także wujkiem tegoż Marka. Czytaj dalej Agent Moskwy – cd…
Podniebna Krucjata – SF na wesoło…
I moich wykopalisk cd…
Książka nie raz mnie ubawiła.
Ekranizacja okazała się również całkiem udana.
Znalazłem ją na VHS. Co więcej, zrobiłem kilka fotek – proszę wybaczyć jakość – to tylko taśma wideo…

Czytaj dalej Podniebna Krucjata – SF na wesoło…
Wolne miasto Poznań… to znaczy że było kiedyś: Nie-wolne?
size=”4″>
Jakieś dziwne hasła się pojawiają, wydumane i wręcz nawiązujące w swoim odbiorze do … smutnej historii.
Kojarzy się mi: „Wolne miasto Gdańsk” – mimowolnie.
Czy to miasto wtedy było wolne? I od czego o ile w ogóle? Od Polaków? Jak chcieli naziści…
Niby było wolne – czyli dostępne jak by chciała Liga Narodów.
Jak było w rzeczywistości każdy wie. Ułuda, fałsz i fikcja.
I tak samo może być z tą wolnością Poznania…
Wszystko to marne próby powiedzenia czegoś co nawet dla tych, którzy próbują to powiedzieć nie jest do końca zrozumiałe, a jeżeli nawet jest, to i tak nikt w to nie wierzy…
Ciekawe czy w wykonaniu zarządcy miasta ta wolność będzie działa w obie strony i faktycznie dla wszystkich i bez ograniczeń…
Wołyń – czas nieludzki…
Nowe wydanie pozycji Marka Koprowskiego w sztywnej oprawie poszerzone o następne relacja świadków, którzy przeżyli.
Ślad namacalny, dotknięcie historii, dowód zbrodni…
Mimo teraźniejszych działań nacjonalistycznych grup na Ukrainie – nie da się wymazać zbrodni. Najsmutniejsze jest to, że tak wielu nieświadomych niczego Ukraińców poprzez 25-letnią demagogiczną indoktrynację traktuje zbrodniarzy jak bohaterów.
Czy to uda się odwrócić?
Twarde – podwodne ciężarówki.
size=”4″>
Nr 2 i 1 to po prostu …BezPrzesady.
https://youtu.be/ma9GurUrk_w
Znalezione na:
https://www.youtube.com/channel/UC-iN62TowW17QObgLPZkCBw
Dragnet – komedia na VHS…

…też znalazłem na kasecie VHS…
Komedia – dobrymi aktorami i niezłymi gagami.
Kopia jednak jaką posiadam tragiczna… VHS…
W ogóle sam nośnik Czytaj dalej Dragnet – komedia na VHS…
Być albo nie być – komedia Brooksa.
Pamiętacie? Kto nie widział polecam – właśnie sobie przypomnieliśmy przebierając w moich setkach kaset wideo…Tak na chybił trafił. Kilka fotek z monitora – akurat super sceny kiedy Brooks wcielając się w Hitlera na scenie jako polski aktor w Warszawie śpiewa piosenkę niezwykle dowcipną…- o podbijaniu świata:



