„…W tym roku nieoczekiwanie wyszedł do nas były prezydent, wymachując przy tym białą flagą zrobioną z własnej podkoszulki, jakby chciał przed nami skapitulować? W dość ostrej polemice z przewodniczącym LOS Wojciechem Podjackim, prezydent przyznał, że we wcześniejszych latach nie wychodził do nas, ponieważ manipulatorzy z jego otoczenia wywozili go w tym czasie z domu. Jakkolwiek wcześniej bywało, tym razem Lech Wałęsa zrobił nam niespodziankę, która stworzyła okazję do wymiany zdań….” Relacja z manifestacji przed willą Lecha Wałęsy
Jakieś listy piszą o pojednaniu a jednocześnie…(z maila od dr Zapałowskiego):
Jeżeli ktoś ma wątpliwości że tych ludzi przekona się do normalności i skruchy za ludobójstwo niech oglądanie ten film (poniżej wpisu przyp.aut).
Nowy pomnik Stepana Bandery błogosławiony przez ukraińskie duchowieństwo. W rejonie w którym dokonano ludobójstwa (Równe) obywateli polskich, Ukraińcy stawiają pomnik duchowemu przywódcy tej zbrodni.
„rosyjska, naturalnie. W Polsce w ogóle nie dzieje się nic złego inaczej, jak za dotknięciem rosyjskiej ręki, ręki wcielonego zła. Opuszczenie Polski przez wojska rosyjskie? Ani chybi to ukryta intryga rosyjska. Wejście Polski do UE, NATO? To przecież dawny tajny plan KGB, jeszcze z końca lat 50-tych. Agitacja za Ukrainą?…”
To fragment z wybornego materiału Z Myśli Polskiej mojego kolegi Adama Śmiecha.
(foto: Piotr Szelągowski i Adam Śmiech)
Dodam mały komentarz: Każdy kto walczy ze złem banderowskim od razu staje się z „automatu” agentem ruskim – mnie też to spotkało.
Nieważne czy przez całe życie był wrogiem komunistów czy nie.
Nie ma to znaczenia. Dla wyższego celu – koniecznie trzeba rozsyłać 1000 razy powtarzane kłamstwa.
I tutaj wszelkie media działające w Polsce a niepolskie lub udawane polskie idą łeb w łeb w zgodzie z interesem obcym.
To spotkało też i opisywaną osobę.
Może i faktycznie sprzyja Rosjanom, a jednocześnie nie cierpi nacjonalistów ukraińskich ale czy to oznacza od razu że jest rezydentem GRU?
Krótko:
Nie wiem kim jest Pan Piskorski (w sensie reprezentacji politycznej – mówi się że sprzyja tym czy tamtym…) jednak to, co słyszę w jego wypowiedzi dostępnej na YT i podesłanej mi na maila – jest logiczne, sensowne i spójne dla osób interesujących się polityką wschodnią i zagadnieniami z nią związanymi.
Mogę sądzić, że warto by było, aby nasi politycy obecnie reprezentujący Polskę (z PIS) w polityce wschodniej dobrze się przysłuchali tej wypowiedzi i zastanowili czyje interesy obecnie reprezentują…
Krótki końcowy fragment: „Konferencja NATO, która odbędzie się latem w Warszawie zapowiada się bardzo ciekawie. Najważniejsze, żebyśmy nie dali się wciągnąć w żadną zbędną z naszego punktu widzenia i nie odpowiadającą naszym interesom wojnę, a już szczególnie jeżeli miałaby się ona odbywać na naszym terytorium, lub w naszym bezpośrednim sąsiedztwie.”
O Fundacji:
Założyciele Fundacji Pax Polonica:
Waldemar Biniecki, Kansas
kontakt: waldemar.biniecki@paxpolonica.org
Edward Wojciech Jeśman, Kalifornia
kontakt: edward.jesman@paxpolonica.org
Misja Fundacji:
Budowanie globalnej wspólnoty polskiej, łączenie jej potencjału z Polakami w kraju, oraz szeroko rozumiana obrona dobrego imienia Narodu Polskiego i jego przedstawicieli oraz promocja ich osiągnięć w świecie. Pragniemy realizować naszą misję poprzez prowadzenie działalności edukacyjnej, działalności badawczo-analitycznej, wydawniczej i publicystycznej.
Jest to informacja końcowa z cytowanego materiału.
„Kluczowe głosowanie odbyło się 18 grudnia o godzinie 0:45 w nocy. Do zmiany Konstytucji ówczesna władza potrzebowała 296 głosów. Za przyjęciem projektu o zmianie Konstytucji głosowali posłowie PO, PSL, SLD i Twojego Ruchu (291 głosów). Przeciwko głosowali członkowie PiS i Solidarnej Polski (150 głosów). Okazało się, że szacunki ekipy PO w zakresie liczebności posłów opozycji na sali sejmowej były błędne. Do zmiany Konstytucji zabrakło 5 głosów…
Nocna próba zmiany Konstytucji została oczywiście całkowicie przemilczana przez media głównego nurtu. Przekazanie Polakom prawdy na temat trybu prac (pod osłoną nocy) oraz zamiaru władzy (umożliwienie wyprzedaży Lasów Państwowych) mogłoby bowiem niekorzystnie wpłynąć na wizerunek ówczesnego obozu rządzącego.”
Źródło: Głosowanie nr 167 – posiedzenie 83 (sejm.gov.pl)
Ciekaw jestem jak by to tłumaczono gdyby się udało…
Polska od dłuższego czasu wkręca się w politykę popierania Ukrainy (de facto banderowskiej). Intencje, które kierują politykami, są oparte na wizji Ukrainy, jako przedmurza przed Rosją. Z tego co widać klęczenie przed Ukrainą, za czasów obecnych rządów, staje się polską racją stanu.
W Polsce przebywa obecnie 1,5 miliona Ukraińców, a wczoraj rozmawiałam z Ukrainkom, która twierdzi, że jest ich tu w Polsce 3 miliony. Prawda jest taka, że to Ukraińcy zabierają Polakom miejsca pracy, a Polacy emigrują na Zachód za pracą. Przyjmujemy ich tu serdecznie, ale w drugim kierunku to nie działa.
Wszystko to byłoby jeszcze do zrozumienia , gdyby nie antypolska polityka PiS-u w stosunkach polsko – ukraińskich. Najpierw na Ukrainę pojechał Pan Prezydent i zaofiarował 3 miliardy Euro, jako pomoc(wiadomo, że pieniądze dostaną oligarchowie, a nie zwykli ludzie) a teraz dzieją się jeszcze gorsze rzeczy.
Delegacja Polskiego Sejmu z Michałem Dworczykiem, inicjatorem ustanowienia Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian, którym to dniem ma być 11 lipca, została przyjęta przez środowiska neo-banderowców z przewodniczącym Andrijem Parubijem i to Ukraińcy naciskają, ABY W POLSKIM SEJMIE ODRZUCIĆ jakiekolwiek dyskusje na ten temat.
Mało tego strona ukraińska zażądała, aby dzień upamiętnienia ludobójstwa kresowian zmienić z 11 lipca na 17 września, na co wyraził zgodę Pan Jarosław Kaczyński – wywiad dla GP. Poza tym oświadczył, że zamiast ustawy, może być przyjęta tylko uchwała.
Oczywiście polska delegacja nie pojechała tam z niczym, ponieważ zawiozła propozycję upamiętnienia głównego ideologa nacjonalizmu ukraińskiego Hruszewskiego, który był zwolennikiem podporządkowania Ukrainy Rosji i był wrogiem Polaków. „Naród ukraiński był ograbiony przez polski” – brzmiała jedna z głównych tez Hruszewskiego.
Mało tego ambasadorem Polski na Ukrainie został Jan Piekło, który od wielu lat lobbuje na rzecz Ukrainy w Polsce i podważa prawdę o ludobójstwie ludności polskiej na Wołyniu. Nic nie można tu dodać tylko to, że PIS nie jest taki jak miał być t.z. broniący polskiej racji stanu w Europie . To co PIS robi to jest zaprzepaszczenie pamięci o masowych zbrodniach ukraińskich nacjonalistów z UPA, a także uległość ta prowadzi do pogarszania się sytuacji Polaków na Ukrainie.
„Jesteśmy narodem skazanym na podrzędność” – pisał Gombrowicz. Sami się na to skazujemy wchodząc w d….. wszystkim na lewo i prawo.Sami to robimy.
Ewa.
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.