Kanał na YouTube o Ludobójstwie na Polakach – o którym nie chce wiedzieć nikt…

Ani ci z prawa, ani z lewa… ani znikąd… Ale są ludzie, którzy dzielnie mówią o tej smutnej Prawdzie…:

Dużo filmów, dokumentów i innych materiałów, których tak mało w oficjalnych transmisjach, które raz wyemitowane o drugiej w nocy znikły gdzieś w magazynach…
Gdzie jesteś Prawdo?
Genocide-Ludobójstwo…

Adres: KrisCracov

Lepiej, (dla ONZ?) żeby dziecko lądowało na śmietniku i tam umierało…

Pokrętna logika, czy wręcz jej brak… Trzeba zlikwidować Okna Życia wg. oceny pracownicy ONZ. BO przez Okna Życia matki dzieci nie chcą wychowywać… Tylko sobie; ot tak, masowo porzucają…? W Polsce od 2006 roku „masowo” porzucono około 50 dzieci. Gdzie byłyby porzucone gdyby nie okno życia? Śmietnik, glinianka, szambo? Czytaj dalej Lepiej, (dla ONZ?) żeby dziecko lądowało na śmietniku i tam umierało…

Słowa prawdy u Palikota? „Tusk chce zamachu”…

Wydaje się że Palikot dobrze ocenia pewne trendy jakie mają miejsce w PO…:”W pewnym sensie zachowanie Tuska bierze się z zazdrości o mit założycielski PiS, który powstał w 2010 roku, w wyniku śmierci Lecha Kaczyńskiego – mówi Janusz Palikot, lider Ruchu Palikota, w rozmowie z „Polską The Times”. – PiS ma najwięcej głosów pozytywnych po stronie wyznawców religii smoleńskiej – dodaje.” cytat ze strony wp.pl. Czytaj dalej Słowa prawdy u Palikota? „Tusk chce zamachu”…

Arcybiskup Baraniak – droga przez mękę, ciche poświęcenie….

Film zrobił na mnie duże wrażenie, lecz nie mniejsze zrobiły na mnie informacje, których dowiedziałem się podczas spotkania z Autorką filmu Jolantą Hajdasz.
Jak prowadzi się obecnie pracę dziennikarską w niektórych mediach?… To były (między innymi) te informacje, które w jakiś sposób podejrzewałem, tutaj jednak zyskałem dowód… Czytaj dalej Arcybiskup Baraniak – droga przez mękę, ciche poświęcenie….

Równowaga na odcinku Polska-Ukraina nieutrzymana; doniesienie z Lwowa – Dom Polski…

Doniesienie z Lwowa o statusie domu ukraińskiego w Przemyślu i podobnej instytucji w Lwowie dla Polaków. (mail zacytowany bez żadnych ingerencji)

„Witam  serdecznie,Panie Piotrze!
Moze Pana zainteresuje informacja o Domu Polskim we Lwowie.
Jak Pan wie, Dom Ukrainski w Przemyslu byl przekazany na wlasnosc
Ukraincom i w taki sam sposob i w tym samym czasie mial byc przekazany Dom Polski we Lwowie. Jesli Polska i Ukraina sa strategicznymi partnerami,wiec
powinna byc zachowana zasada wzajemnosci. Natomiast, we Lwowie (daleko
od centrum i to jest rudera) zamierzaja przekazac ten dom w dzierzawe
na 49 lat. 
Dalszy ciąg: Czytaj dalej Równowaga na odcinku Polska-Ukraina nieutrzymana; doniesienie z Lwowa – Dom Polski…

Następny protest przeciw kuriozalnemu projektowi uchwały potępiającej akcję „Wisła”…

Informacja od Jarka Świderka:
Poniżej bardzo ważny apel-protest przeciwko planowanemu potępieniu przez Sejm RP „Operacji Wisła „z 1947 r. :
Bielsko-Biała 20 listopada 2012r.

Od Członków Ruchu ?POROZUMIENIE POKOLEŃ KRESOWYCH?: Czesław Buczkowski z Bielska-Białej, Wiesław Buczkowski z Bielska-Białej, Andrzej Łukawski z Warszawy, Artur Parypa z Katowic, Sławek Parypa z Siemianowic Śląskich i Tadeusz Wolczyk z Chełma
DO: PAŃ POSŁANEK I PANÓW POSŁÓW VII KADENCJI SEJMU RP Protestujemy przeciwko propozycji Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych Mirona Sycza aby Sejm RP podejmował uchwałę potępiającą Operację „Wisła” z 1947 r. Operacja ta była następstwem Eksterminacji Kresów Wschodnich i Małopolski Wschodniej II RP dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA, policję ukraińską oraz SS-Galizien, w latach 1939-1945 i późniejszego kontynuowania zbrodniczej działalności przez OUN-UPA na terenach południowo ? wschodniej Polski – po zakończeniu wojny, w latach 1946-1947. Wymieniona eksterminacja to zamordowanie około 200 tysięcy polskich obywateli, w tym ogromnej liczby kobiet i dzieci, okaleczenie wiele tysięcy Polaków, którzy trwale stracili zdrowie na skutek ran i doznanych traum, spalenie ponad 4,5 tysiąca przysiółków, wsi i osad, zagrabienie mienia wielkiej wartości oraz trwałe usunięcie śladów polskości.

O ogromie i niespotykanym bestialstwie tego ludobójstwa piszą prawie wszyscy polscy historycy, że wymienimy ? uznane na Zachodzie ? dwutomowe dzieło Władysława i Ewy Siemaszko: ?LUDOBÓJSTWO dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945?, Wydanie III, Warszawa 2008. Dr Lucyna Kulińska napisała, że zbrodnię tą cechował ?(…)bezmiar sadystycznego okrucieństwa, które(…)każe postawić kresową zagładę Polaków na równi z najokrutniejszymi przykładami ludobójczego barbarzyństwa w dziejach świata? [„Dzieci Kresów-III”, wydanie I, str 469]. Do ofiar tych zbrodni trzeba doliczyć około milion uciekinierów ratujących się przed okrutną rzezią; uciekający Kresowianie utracili cały swój dobytek, zostali skazani na tułaczkę, poniewierkę i upokorzenia. Na nich ? w przeciwieństwie do przesiedleńców Operacji ?Wisła?- nie czekały gotowe zagrody z zabudowaniami, nie podstawiano im ciężarówek dla załadowania dobytku; wielu z nich uciekało w tym co mieli na sobie, nie osłaniało ich wojsko, nie wypłacano im zapomóg pieniężnych na zagospodarowanie (przywilej ten przysługiwał tylko rodzinom ukraińskim objętym Operacją Wisła), prawie wszędzie czyhała na nich śmierć. Ale operacji Wisła mogło nie być, gdyby po zakończeniu wojny w 1945 r., oddziały zbrojne OUN złożyły broń, bądź odeszły z bronią z terytorium Polski. Stało się inaczej ? oddziały nadal prowadziły prywatną wojnę z władzami Polski, terroryzowały i mordowały funkcjonariuszy państwa oraz ludność cywilną, niszczyły i rabowały mienie, siały powszechny postrach. Oddziały zbrojne OUN-UPA wykorzystywały do tej walki doskonałe zaplecze w środowiskach ludności pochodzenia ukraińskiego – w tym dysponowały gęstą siecią bunkrów. Zaplecze dawało schronienie oddziałom, zaopatrywało w żywność, odzież itp., przekazywało cenne informacje. Z tego zaplecza wychodziły niepostrzeżenie oddziały UPA i dokonywały napadów, które powodowały, że w latach 1946-1947, mieszkańcy żyli nadal w strachu: czy zdołają przeżyć sami i ochronić rodzinę, zebrać plon i zabezpieczyć go przed odebraniem, ochronić zagrodę przed spaleniem, itp. Mamy własne doświadczenia z tego okresu. My, nasi rodzice i rodzeństwo przeżyliśmy eksterminację rodzinnej wsi, dokonaną 18.03.1944r., przez pododdziały UPA, które tego dnia zamordowały 63 osoby, w tym 16 dzieci. [Tadeusz Wolczyk: ?Tarnoszyn w ogniu? Wydanie 2, Chełm 2009].

Ratowaliśmy się ucieczką w regiony gdzie nie działała UPA. Powrót z tej uciekinierki w latach 1945-1947- dla stałego zamieszkania w rodzinnej wsi, był niemożliwy, gdyż w okolicach grasowały nadal bandy UPA, stanowiące śmiertelne zagrożenie. Dopiero po przeprowadzeniu Operacji ?Wisła? osiedliśmy na stałe w rodzinnych stronach. Według dokumentów zebranych przez Stowarzyszenie SUOZUN we Wrocławiu, po roku 1945 do 1947, ukraińscy ludobójcy zamordowali w południowo-wschodnich powiatach dzisiejszej Polski, około 12 tysięcy bezbronnej ludności polskiej i około 2 tysiące żołnierzy WP [?NA RUBIEŻY? ISNN 1230-4387, Nr 123/2012, str. 5 – ?Jak Pan ocenia Akcję ?Wisła?]. Dokonując okrutnej eksterminacji Kresów w latach 1939-1945 i kontynuując zbrodniczą działalność w latach 1945-1947 nacjonaliści ukraińscy z OUN-UPA realizowali Uchwałę OUN podjętą na Kongresie w 1929 r., uzupełnioną uchwałą OUN Bandery z 1941 r. Głównym celem tych działań było ?całkowite usunięcie wszystkich okupantów z ziem ukraińskich?, a za okupantów uznano wszystkich stale na nich zamieszkujących nie-Ukraińców. W języku ukraińskim ?usuwanie? oznacza ?doprowadzenie do nieistnienia? Celem strategicznym zaś było (…) zbudowanie jednonarodowego państwa ukraińskiego na wszystkich ukraińskich terytoriach etnograficznych.(…)chodzi o państwo o obszarze 1.200.000 km2, sięgające od Krynicy w Krakowskiem na zachodzie, do granic Czeczenii na wschodzie.(…)?[doc. dr hab. Wiktor Poliszczuk: ?Ludobójstwo nagrodzone?,Toronto 2003, str. 25]. Bandycka działalność zbrojna OUN-UPA w latach 1945-1947, w granicach Polski, była kontynuacją realizacji celu strategicznego OUN, czyli oderwania z obszaru Polski i przyłączenia do Ukrainy tzw ?Zacurzonia?(?Chełmszczyzny?, ?Zasania? i ?Łemkowszczyzny?). Operacja Wisła przerwała to pasmo zbrodni OUN-UPA i choćby tylko z tego względu trzeba ją uznać za konieczną. Potwierdzają to również historycy:

Oto opinia Ukraińca, politologa, wybitnego historyka-badacza, znawcy nacjonalizmu ukraińskiego i historii Kresów ? doc. dra hab. Wiktora Poliszczuka: ?(?)Pogłębione studia nad tym tematem prowadzą do wniosku, że(…) przesiedlenie w ramach akcji ?Wisła? było koniecznością mającą na celu zaprowadzenie spokoju na terenie Polski przez władze polskie (?) Nie ulega wątpliwości, że działania OUN i UPA na terenie ?Zakurzonia? stanowiły bezpośrednie niebezpieczeństwo nie tylko wobec osób sprzeciwiających się tej działalności, ale też całości granicy państwa polskiego będącego podmiotem prawa międzynarodowego, które w 1947 r. miało ustalone w drodze rozmów międzynarodowych południowo-wschodnie granice państwa.? [ dr hab. Wiktor Poliszczuk: ?Akcja Wisła ? próba oceny?, Toronto 1997, str. 46-47]. Przytaczamy również opinię uczestnika walk OUN-UPA, historyka ukraińskiego Lwa Szaniawskiego: ?Należy zgodzić się ze stwierdzeniem, że pod względem wojskowym niemożliwe było likwidowanie politycznych i wojskowych struktur OUN-UPA bez wysiedlenia ludności ukraińskiej z terenów objętych działaniami tych struktur? [ prof. Edward Prus: ?UPA Armia Powstańcza czy kurnie rizunów?, Wrocław 1994, s. 111]. Tego samego zdania jest zdecydowana większość polskich historyków ? badaczy historii Kresów; odwołujemy się do bogatej Bibliografii: prof. dr hab. Bogumiła Grotta: „Działalność nacjonalistów ukraińskich na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej”, Wydawca: Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego, Warszawa 2010. A to opinia ks. arcybiskupa Ignacego Tokarczuka (Kawalera Orderu Orła Białego ), na temat operacji „Wisła”: „Nie można lekceważyć tych głosów które mówią: gdyby nie podjęto tych drastycznych decyzji, to byłoby jeszcze więcej ofiar po obu stronach. Przecież zagony UPA, działały po tej stronie w „Zakurzońskim Kraju”. „Wisła”: przyspieszyła koniec działalności UPA. Pamiętajmy co się działo”. [?NOWINY? nr 82 (15728) z 26-28 kwietnia 2002 r.]. Powyższa ocena pochodzi od człowieka o wielkim autorytecie i który sam był świadkiem wielu wydarzeń. W latach II wojny światowej działał we Lwowie, był zaangażowany w pomoc Żydom. Przypominamy, że zbrodnie ludobójstwa na polskiej ludności Kresów Wschodnich i Małopolski Wschodniej II RP, dokonane przez formacje zbrojne OUN-UPA, policję ukraińską i SS-Galizien nie zostały dotychczas ujawnione, rozliczone ani potępione. Również sprawcy tych zbrodni nie zostali potępieni – przeciwnie oni są heroizowani na bohaterów Ukrainy; nawet stawia się im pomniki. Najwyższe władze Ukrainy podniosły do rangi święta państwowego obchody 65 rocznicy Operacji ? Wisła?. W kwietniu 2012 r., prezydent Ukrainy wydał rodakom ?instrukcję? jak Ukraińcy powinni obchodzić tę rocznicę. W ?instrukcji? obchody te nazwano żałobnymi..? [http://www.istpravda.com.ua/short/2012/04/17/81362/ – tekst w gazecie ukraińskiej]. Takie określenie sugeruje, że w czasie operacji Wisła masowo ginęli cywile..? Jest to bezczelnością, tym bardziej, że przesiedlanych przeprowadzano na koszt państwa, przydzielano im ziemię, zabudowania, wypłacano bezzwrotne zapomogi pieniężne na zagospodarowanie (czego nie otrzymywali Polacy przesiedlani na Ziemie Zachodnie). Wniosek Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych Mirona Sycza (syna członka UPA, skazanego prawomocnym wyrokiem za zbrodnie) aby Sejm RP podejmował uchwałę potępiającą Operację „Wisła”, poprzedzony uroczystymi obchodami pod patronatem Prezydenta Ukrainy – jej 65 rocznicy, to realizacja „Uchwały Krajowego Prowodu OUN?, podjętej w Kanadzie 22.06.1990 r. Cytujemy jeden fragment tej uchwały: ?Ważne jest także w obecnej chwili postawienie na porządku dziennym tzw Akcji Wisła. Dążyć aby stanęła ona na forum polskiego parlamentu i żeby sami Polacy ją potępili jako ludobójczą. Inicjatorem tej sprawy nie może być Mokry, lecz ktoś z Polaków. Przeznaczyć na to 15-20 tyś. USD. Gdy to już się stanie to wieść o tym z odpowiednim komentarzem w językach obcych powinna obejść cały świat?. [Cytowany fragment – str.3/4 załącznika pt: ?Fragmenty „UCHWAŁY KRAJOWEGO PROWODU OUN z 22.06.1990 r.?, zawartego w pliku: ?Uchwała OUN z 22.06.1990r…?] Są w Polsce (w organach władzy, w IPN, w mediach publicznych, itp.) wpływowe osoby, które chcą za wszelką cenę wybielić OUN-UPA i ich czyny zbrodnicze, a przesiedleńczą akcję ?Wisła? utożsamić ze zbrodnią. Chodzi też o to aby niewiedza w tym temacie utrwalała się; nad tym czuwają żyjący wśród nas sympatycy OUN, wspierani hojnie dolarami USA z funduszu ?Niepodległej Ukrainy?. Okłamują i przekształcają fakty historyczne.
Współcześni nacjonaliści ukraińscy ze zbrodniarzy robią bohaterów, a próbują też robić z nich ofiary. Nacjonalizm ukraiński, który zdaniem znawczyni historii Kresów: (…)jest jednym z najstraszniejszych i najokrutniejszych w dziejach ludzkości [dr L. Kulińska: „Dzieci Kresów-III”, Wydanie I, str 465], nadal zagraża Polsce. Uzyskanie w najnowszych wyborach 12% poparcia przez partię ?Swoboda?, jest nie tylko wymowne, ale groźne. A nasze władze nie reagują ? są ślepe..? Panie Posłanki i Panowie Posłowie. 15 lipca 2009 roku Sejm Rzeczypospolitej Polski przyjął przez aklamację uchwałę ?W sprawie tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich” (M.P. z 2009, nr 47, poz. 684). Zobowiązuje ona władze publiczne wszystkich szczebli do upamiętniania masowych mordów dokonanych na naszych Rodakach przez ukraińskich nacjonalistów. Głosi ona ponadto: „Tragedia Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej winna być przywrócona pamięci historycznej współczesnych pokoleń”. Jest to zadanie dla wszystkich władz publicznych w imię lepszej przyszłości i porozumienia narodów naszej części Europy, w tym szczególnie Polaków i Ukraińców” . Niestety, władze naszego państwa, notorycznie uchylają się od realizacji przywołanej tu uchwały.

Sejm RP również uchyla się od ustawowego uchwalenia dnia 11 lipca (rocznica ?krwawej niedzieli? na Wołyniu) Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Nadal eksterminacja Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej jest w Polsce tematem Tabu. Nie mówią o niej władze ani media publiczne, nie uczy się o niej w szkołach, nie obchodzi rocznic, nie odnajduje zbiorowych mogił, nie otwiera cmentarzy, nie buduje pomników ? jak dla zbrodni Katyńskiej… Były poseł do parlamentu europejskiego, dr Andrzej Zapałowski, stwierdził kiedyś w wywiadzie, że władze naszego państwa prowadzą wobec Ukrainy politykę „NA KOLANACH”. I coś w tym jest, bo trudno znaleźć logiczne wytłumaczenie, że o zbrodni Katyńskiej mówi się ? od wielu już lat, nieomal codziennie, nie szczędzi się starań i środków na jej pełne wyjaśnienie i upamiętnienie, a prawdę o ? wielokrotnie większej i okrutniejszej zbrodni ludobójstwa na Kresach – ?zamiotło się pod dywan? i tam uporczywie trzyma..?

Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Czy nie czas aby ten stan przerwać? Pierwszym krokiem do tego jest odrzucenie wniosku Komisji Mniejszości… o potępienie Operacji Wisła, a następnym uchwalenie ustawy uznającej 11 lipca – ?Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian?. I tak dalej; należy zmierzać do całkowitego ujawnienia, rozliczenia i upamiętnienia omawianego ludobójstwa Nie jesteśmy wrogami Ukraińców ani ich państwa. Tak się składa, że obie rodziny, które reprezentujemy, uzyskały w 1944 r. – w momencie śmiertelnego zagrożenia ze strony UPA – skuteczną pomoc od sprawiedliwych sąsiadów – Ukraińców. I to sprawiedliwi Ukraińcy zasługują na piedestały pomników oraz tytuły bohaterów Ukrainy, a nie sprawcy bestialskiego ludobójstwa. Należy dążyć aby sprawców tych zdjąć z piedestałów i ukarać, a tam gdzie się już nie da? przynajmniej potępić.

To bardzo dziwne, że przedstawiciele władz najwyższych RP nie rozumieją tego iż na kłamstwach nie zbuduje się przyjaźni z Ukrainą. Władze RP winny zdjąć ?nakaz milczenia? z tematu zbrodni na Kresach i podjąć niezbędne rozmowy z władzami Ukrainy, tym bardziej, że władze tego kraju wszystkiemu zaprzeczają i tolerują odradzający się nacjonalizm. Finansujemy Związek Ukraińców w Polsce (w 2011 r., otrzymał 1.590.000 zł.), ignorując fakt, że na łamach jego gazety -?Nowiny?, drukuje się nacjonalistyczne – wrogie Polsce i Polakom treści.
Nie możemy przymykać oczu na odradzający się nacjonalizm ukraiński, bo ? jak napisała dr Lucyna Kulińska: (…)Skazując na zapomnienie dramat polskiej ludności kresowej, nie tylko odcinamy te od zbiorowej wiedzy historycznej ludzkości, nie tylko dajemy oprawcom przyzwolenie do wejścia na pomnik chwały, ale godzimy się na powtórzenie zrealizowanego z powodzeniem scenariusza! [dr L. Kulińska: „Dzieci Kresów”, j.w., str 469; podkreśl. Nasze]. Załącznik: plik Uchwała OUN z 22.06.1990

www.istpravda.com.ua

List KPP do Marszałek Sejmu ? Ewy Kopacz ? a PIS i inni milczą?.

Są chyba efekty naszych protestów i publikacji internetowych. Nasz Dziennik podaje że niektórzy parlamentarzyści zaczynają się „łamać” i będą również protestować.

Kresowiacy w obronie Akcji Wisła

Co się pisze w szkołach….

Z maila:

Robinson z Piętaszkiem wkrótce zaludnili bezludną wyspę.
***
Jacek Soplica po swojej śmierci był jakiś nieswój, ale przecież wiedział, że całe życie poświęcił ojczyźnie.
***
Dosyć szybko można się zorientować, że Izabela nie nadaje się do interesu, który ma Wokulski.
***
Doktor Judym, ponieważ współżył z chłopami, często znajdował się na czworakach.
***
Pan Tadeusz zobaczył Zosię na płocie i poznał, że była dziewicą.
***
Jacek Soplica szukał zapomnienia pod zakonnym habitem.
***
Nel nałożyła mu piersi na głowę i spokojnie usnęła.
***
Wokulski spotkał Izabelę na spacerze w łazience.
***
Skrzetuski zobaczył jak szli: nagi dziad z wyrostkiem na przedzie.
***
Za ścianą dał się słyszeć tupot kopyt i po chwili do karczmy wpadła Danusia
z księżną Mazowiecką.
***
M jak mitologia
***
Odyseusz zrzucił z siebie żebraczy strój i stanął w całej swojej okazałości przed przerażonymi zalotnikami.
***
Dedal potrafił różne rzeczy, więc pewnego dnia żona Minosa urodziła dziecko.
***
Jazon, wróciwszy do swojego stryjka, pokazał mu złote runo, ten zdębiał i zbladł.
***
Chłop wolał iść gdzieś pod drzewo, byle nie robić u pana.
***
Cesarz Franciszek Józef oprócz kobiet klepał również konie, podczas gdy inni klepali biedę.
***
Przez kilkadziesiąt lat Polska nie pokazywała się na mapie, bo była rozebrana.
***
Aleksander Wielki był dlatego sławny, bo założył wielkie reformy.
***
Działalność tajnych związków kończyła się ścinaniem członków.
***
Gaudenty wziął kropidło, zakropił mu oczy i członkiem uderzył w czoło.
***
Krzyżacy mordowali, palili i gwałcili starców, kobiety i dzieci.
***
Car, idąc do celu, opierał się na mordzie.
***
Emilia Plater była pułkownikiem o kobiecych piersiach widocznych spod munduru.
***
Kajetan Koźmian przez 25 lat gładził swój język.
***
Hanka i Wasylek kochali się tak bardzo, że ona się utopiła, a on umarł z głodu.
***
Jagna na szczęście nie była długo chora, wkrótce zmarła.
***
Liczne wypadki spowodowane są także przez dzieci. Te ostatnie powstają przez niedbalstwo, nieostrożność lub podczas zabawy.
***
Lis był chytry a pod spodem biały.
***
Krasicki zawsze wesoły i uśmiechnięty zmarł w roku 1801.
***
Na skutek żałoby swojej matki Iwona urodziła się 5 lat po śmierci ojca.
***
Obok grobów smutnych i zaniedbanych stały groby tętniące życiem.
***
Ludzie pierwotni mieli narządy z kamienia.
***
Zwyczaj opalania się na plaży pochodzi z epoki brązu.
***
Jednym z nałogów szlacheckich w XVIII wieku było pijaństwo, któremu Krasicki poświęcił wiele czasu i wysiłku.
***
Dziadek był kawalerzystą, bo nie mógł znaleźć panny.
***
Wiersze, które pisała Konopnicka, przedstawiały obraz nędzy i rozpaczy.
***
Bogurodzica była napisana w języku polskim po łacinie.
***
Już przed ślubem Jagna miała liczne upadki moralne.
***
Straszne były te krzyżackie mordy.
***
Dzieci nie miały od dawna w ustach bochenka chleba.
***
Andrzej nie miał taty, więc zajmował się nim ojciec.
***
Bił swoją żonę, z którą miał dzieci przy pomocy sznurka.
***
Kolumb zobaczył u nagich Indian wisiorki ze szczerego złota.
***
Kochali się do utraty tchu, lecz bez wzajemności.
***
Chorym mówił miłe słówka, pocieszał ich tak, że nikt nie tracił nadziei, że umrze.
***
Lekarz przed operacją myje ręce i pielęgniarki.
***
Gramatycznie rzecz biorąc, dziewczyna ma inną końcówkę niż chłopiec.
***
Bakterie, które rozmnażają się przez kichanie, prowadzą tryb życia koczowniczy.
***
U żaby kończyny przednie są dłuższe niż krótsze.
***
Kijanka różni się od żaby tym, że nie jest do niej podobna.
***
Jeż i jaskółka to zwierzęta, które pomagają rolnikowi w zjadaniu robaków.
***
Potrzeby fizjologiczne u chorych w szpitalu załatwia salowa.
***
Była to wyspa położona z dala od morza.
***
Azja jest największym kontynentem na Ziemi, a nawet na świecie.
***
Okres baroku charakteryzował się tym, że wszystkie rzeźby były tłuste.
***
Gioconda z uśmiechem spoglądała na Leonarda, który ją wymalował po twarzy.
***
Michał Anioł rzeźbił ludzi nago.

Ulica imienia zbrodniarza wobec narodu polskiego: Świerczewskiego; Świebodzin

Takich ulic jest niestety, w tym kraju jeszcze parę. Ta poniżej istnieje w Świebodzinie. Oto kilka słów na temat patrona ulicy:
„Karol Świerczewski, ps. „Walter”, sowiecki generał, uczestnik rewolucji bolszewickiej i wojny z Polską w 1920 r., skierowany przez ZSRS do dowodzenia jednostkami międzynarodowymi podczas wojny domowej w Hiszpanii oraz w polskimi formacjami wojskowymi tworzonymi u boku Armii Czerwonej.

Karol Świerczewski urodził się w Warszawie. W listopadzie 1917 roku, jako 20-latek, zgłosił się do bolszewickich formacji wojskowych, brał udział w pacyfikacjach antybolszewickich ruchów powstańczych na Ukrainie. W 1920 roku jako dowódca batalionu w 510 pułku piechoty Armii Czerwonej brał  udział w walkach przeciw Polsce na froncie zachodnim. W czerwcu-lipcu 1920 roku w czasie ofensywy wojsk bolszewickich na Warszawę został ranny w walkach z
Wojskiem Polskim (w głowę i w ramię)… Czytaj dalej Ulica imienia zbrodniarza wobec narodu polskiego: Świerczewskiego; Świebodzin

Nie Tylko dla Orłów; audycja radiowa programu nr 3 Polskiego Radia – za czasów komuny…

Kto pamięta takie postacie jak: Doktor Wycior, Żelazny Karzeł Wasyl, Pan Heniu, Baronowa von Szlochen, Wiewiórka Łysa Skórka, Zmysłowa Sowa i wiele innych specyficznych (rzekłbym) postaci zaludniających eteryczny eter radiowy… o godzinie wieczornej w piątek, a później w sobotę w latach 1986-1990…
Przez pewien czas można było odsłuchać powtórzeń w niedzielne ranki pt. ?Tanie granie? (Grzegorz Wasowski i Wojciech Mann)

Składnikiem owej specyficznej audycji „na pobudzenie” wieczorną porą, były takowe rozdziały:
„Maksymy Gorkiego”
„Refleksja na dziś”
„Odcinek dla świnek”
„Doradztwo intymne” (Jerzy Kordowicz jako Gandalf)
„Klechdy sezonowe” Karzeł Wasyl i jego przygody nieodmiennie kończące się dość często jego śmiercią,
„Baśnie nim zgaśniesz”
„Opowieści z deszczykiem”, a więc rodem z horroru przygody baronowej Von Szlochen,
„Las człowieka”
„Z pamiętnika doktora Wyciora” ? (Wojciech Mann jako słynny lekarz (nie) od siedmiu boleści?)
„Spostrzeżenia pana Henia” ? (Wojciech Mann i Grzegorz Wasowski – dodatkowo jako bonus siostra specjalnej troski (o pacjentów rzecz oczywista) Alicja Resich-Modlińska)
„Elka gra”
„Mówią Weki”
„Wiersze najszczersze”
„Część artystyczna”
„Grog z kapustą” (Beata Michniewicz i Jan Chojnacki)
„Z ostatniej chwili” abstrakt surrealistyczny grubą nicią szyty…
„Kronika kryminalna”

Oto kilka miejsc w necie gdzie co nieco z tej audycji znaleźć możemy…
http://www.forum.80s.pl/viewtopic.php?t=2650

http://pl.wikiquote.org/wiki/Nie_tylko_dla_or%C5%82%C3%B3w

Cytat jednego z tekstów z audycji:

„Hop, hop, hop, to ja,
Wasz pomysłowy gajowy.
Mówiąc prościej – chłop
Znany jako Bob.

Lecz choć mam sprzęt gotowy,
Nie ruszam dziś na łowy,
A wszystko to z powodu,
Że coś mnie boli z przodu.

Ale nie boli mnie na tyle,
Bym z domu nie mógł wyjść na chwilę.
Więc w związku z tym tak myślę sobie,
Że może coś w obejściu zrobię.

Ot, choćby kotu na początek
Spróbuję wsadzić łeb we wrzątek.
A jeśli wynik będzie mierny,
To wytrę go papierem ściernym.

A potem mógłbym, dajmy na to,
Koguta zatłuc mokrą szmatą.
A jeśli mi pozwoli zdrowie,
To jeszcze ogon urwę krowie.

By nie poprzestać na tym wszakże,
Będę chciał kozę zmieścić w wiadrze.
A gdyby mi się nie udało,
Po prostu ją nawalę pałą.

A kiedy skończę już robotę,
W fotelu siądę z kurą potem
I tak już całkiem dla relaksu
Napcham pod ogon jej szuwaksu.

Hop, hop, hop,
Jakem Bob.”

Dla bardziej drążących temat polecam najnowszą książkę dr Wycio… przepraszam; Wojciecha Manna, która wraca pamięcią do tekstów serwowanych w owej zakręconej audycji radiowej, i to dosłownie.
Być może, już wkrótce tym śladem (lub dla myśliwych: tropem) pojawią się teksty Grzegorza Wasowskiego ogólno-dostępne w postaci papierowej.
Skąd wiem? Cóż, miałem niezaprzeczalną przyjemność spotkać się z Panem Henie…- chciałem powiedzieć: Panem Grzegorzem i co nieco zamienić w miłej atmosferze księgarni „Między słowami” kilka słów, ale przede wszystkim posłuchać jego stonowanych i ogólnie intelektualnie i humorystycznie zafrasowanych wypowiedzi i spostrzeżeń na temat otaczającej nas nierzeczywistej rzeczywistości, co jak zawsze wprawiło mnie w szczególnie dobry humor.
Udało się mi nawet zrobić (nie samemu sobie, a szkoda udowodniłbym tym samym moje specjalne uzdolnienia) zdjęcie z Panem Grzegorzem, co jest: fajne :-)
Udało się mi też i również namówić i zaprosić do tego zdjęcia moją małżonkę Beatę, co jak sądzę przeżyła umiarkowanie dobrze…
Pewne związane z ustawieniami do zdjęć perturbacje, jak zwykle ze stoickim spokojem skomentował Pan Grzegorz określając mianem „perwersyjne” co musiało być oczywiście zupełnie odmiennie rozumiane niż normalnie.

Dalszy ciąg nastąpi…

(zdjęć jest więcej i dotyczą one wbrew pozorom zupełnie czego innego tematycznie niż tylko audycji radiowej rodem z epoki późnego Jaruzelskiego i wczesnego „okrągłego stołu” pt. „Nie tylko dla orłów” o czym obszernie napiszę już wkrótce).

Proszę wybaczyć jakość zdjęcia aparat okazał się przeciążony nadmiernie, cokolwiek byśmy rozumieli pod tym mętnym pojęciem, dość „na wprędce” (na chybcika) wymyślonym przeze mnie…