https://여기여.co 여기여 링크모음 주소모음/a>

Spotkanie w Jarocinie. Echa Wołynia.

W zeszłym tygodniu gościłem w Jarocinie. Miały miejsce dwa spotkania. Spotkanie zamknięte w LO jarocińskim i w Pałacu Radolińskich. Oba były poświęcone „Echom Wołynia”, nie tylko ogólnopolskim, lecz również i miejscowym. Profesor Edward Góra uczył w Jarocinie. Pochodził z Wołynia. O jego „Pożegnaniu z Wołyniem” mówił w obu miejscach Piotr Solarski. Uzupełniłem jego pełną poetycznych treści wypowiedź o realne, namacalne ślady zawarte w relacjach świadków w filmie dokumentalnym (powstałym dzięki mojemu pomysłowi, a reżyserowanym przez kolegę Jana Łukasika) pt. „Zapomnij o Kresach”. To relacje świadków, którzy byli wtedy dziećmi. Którzy, na zawsze zamiast pamiętać wspaniałe, radosne dzieciństwo mają przed oczyma śmierć, a w sercu strach i trwogę…
referat_jarocin
Na spotkaniu w pałacu jarocińskim „ujawniło” się wielu kresowian i nie tylko…
Poniżej zdjęcia z jarocińskiej misji:
przywitanie_jarocin
Czytaj dalej Spotkanie w Jarocinie. Echa Wołynia.

Na wesoło: trzy kochanki… ; na przejściu granicznym…

Panie doktorze – żali się młody, przystojny, mężczyzna
– Mam już wszystko, co normalnemu człowiekowi jest potrzebne do
życia. Zbudowałem piękny dom, mam kochającą żonę, trójkę dzieci, dobrze prosperującą firmę.
Jedyne, czego mi brakuje, to silne emocje.
Potrzebuję ciągle dużej dawki adrenaliny, bo nie mogę normalnie funkcjonować.
Próbowałem już i skoków spadochronowych, i nurkowania w głębinach i nawet wybrałem się samotnie do dżungli.
Wszystko za mało.
– Niech pan znajdzie sobie kochankę – proponuje lekarz
– Mam już trzy kochanki.
– No to niech pan o nich powie żonie.

—————————————————————–

Na przejściu granicznym w Hrebennem zajeżdża czarny Mercedes 600.
Wysiada młody facet w czarnym garniturze i otwiera bagażnik.
Podchodzi do niego celnik i zaczyna klasyczne pytania:
-Narkotyki?, broń?, dewizy?
-Oczywiście – odpowiada kierowca i otwiera walizki.
Celnik z niedowierzaniem patrzy na zawartość waliz.
Pierwsza wypełniona po wierzch foliowymi torebeczkami z białym
proszkiem, druga pełna kałachów, w trzeciej równo poukładane paczki 100
dolarowych banknotów.
– To wszystko pana? – pyta gościa
– Nie – odpowiada młody człowiek – To jest pana, moje jest w tam tym
Tirze…