Właśnie słyszę słowa ustępującego – przegranego? prezydenta. Zaczął sensownie i łagodnie, a chwilę potem poszedł na spięcie. Mówi o pospolitym ruszeniu w obronie wolności… Jakiej?
Ciekawe, kto mu w to wierzy? Te 25% zmobilizowane za każdą cenę narodu? Przede wszystkim za cenę ich wypłat jako setek tysięcy urzędników przejadających nasze wspólne pieniądze?
Czytaj dalej Pospolite ruszenie przeciw fali nienawiści… To jest polska demokracja…?
