Fotki zrobione będącemu w podróży (ze swoimi opiekunami) kotu….
:-)

Czytaj dalej Kocisko pręgowane…. przy autostradzie.
Dzień: 2015-08-27
Rajd Katyński – propaganda?
Tak by nazwały to wydarzenie dziwne niepolskie media (w Polsce), którym przeszkadza to, że można zobaczyć dobrego człowieka w Rosjaninie, Niemcu czy Ukraińcu.
Można podać im rękę. Można ich lubić.
I można rozmawiać.
Są źli ludzie, ale nie ma złych narodów.
Rejs JOW po Mazurach.
Giżycko. Informację otrzymałem już ponad miesiąc temu. Aktywnie włączyłem się w jej propagowanie. Każda forma uświadomienia ludziom własnej małości w wybieraniu swoich reprezentantów ma znaczenie. A małością na pewno jest obecny system , który rządzi w Polsce ( Wybory w Polsce ? jak to działa? Konkluzja.) .
W drodze z Poznania zabraliśmy dzięki zaangażowaniu Pawła Rydzewskiego (postanowił przerwać na dwa dni pracę we własnej firmie poświęcić czas i pieniądze aby dowieźć ją na miejsce) Agnieszkę Białek, która była w okolicy na kilku spotkaniach informujących o JOW min. również dzięki zaangażowaniu Pawła, a także Mateusza Kajzderskiego i Tomka Spychalaka (spotkanie we Wronkach ), czy też Sławka Przekazy ( Września ). Cała rzesza osób działa na terenie Polski społecznie, wyłącznie po to, aby przybliżyć zagadnienie systemu Jednomandatowych Okręgów Wyborczych naszemu społeczeństwu.
Na Mazurach w Giżycku odbyło się podobne wydarzenie. Różnica polegała na tym, że odbyło się ono w otoczeniu pięknego mazurskiego krajobrazu na statku wycieczkowym obwożącym uczestników po jeziorach mazurskich.
Wejściówką na statek była płyta RAP CD z muzyką o głębokim przesłaniu patriotycznym:
„Tadek – Niewygodna Prawda II – Burza 2014”
Wykonanie: Tadek Polkowski.
Pomysł doskonały.
Organizatorzy: Paweł Pytlik i Mariusz Cendrowski postawili na mocny akcent – nie tylko informacja o JOW, ale i przesłanie dla Polaków; Patriotyzm, który łączy się również z odpowiedzialnością wyborczą.
Jeżeli wybieramy niewłaściwych ludzi do rządzenia, musimy później ponosić konsekwencje naszych wyborów…
Gościem specjalnym miał być Paweł Kukiz, nie udało się mu jednak dotrzeć na sam rejs – z racji licznych obowiązków. Zmęczony dotarł na sam koncert który jednak odwołał z powodu ulewy. Spotkał się jednak ze swoimi WoJOWnikami…
Mimo potwornego zmęczenia widocznego gołym okiem miał czas, a przede wszystkim chęć na wysłuchanie ich i rozmowę.
Pozostali zaproszeni goście (Konrad Daniel (podziemnaTV) oraz prof. Tomasz Kaźmierski) nie zawiedli.
Impreza jako jeszcze jedna wpisuje się do cyklu tych, które wołają do Polaków: obudźcie się stańcie się niezależni, myślący odrzućcie dyktat partyjniactwa.
Walka trwa, jeżeli nie teraz to na pewno przyjdzie czas na wyzwolenie się z okowów zniewolenia partii trzymających władzę.
Fotografie z rejsu poniżej, filmiki wkrótce. Czytaj dalej Rejs JOW po Mazurach.
Artykuł o Chinach. BRICS.
Do rozważenia. Nie jestem za ani przeciwny – to po prostu głos w dyskusji – jakże inny, różny od takiego, który na co-dzień słuchamy w mediach mainstreamu.
Dostałem link na maila z taką adnotacją:
„Piotrek, bardzo mądry artykuł, oby jak najwięcej osób go przeczytało, i z tych osób jak najwięcej w końcu przejrzało na oczy.
Jeszcze raz polecam.”
Cóż, niech czytają…:
„…Sytuacja ta, wbrew opinii dziennikarzy TVNu czy niemieckiego Onetu, nie jest wcale katastrofą dla Państwa Środka, a jest jedynie katastrofą dla spekulantów i panikarzy, których w Chinach jest nie mniej niż we Frankfurcie, w London City, a także na Wall Street….”
Link do materiału niestety nieaktywny – blog został usunięty (powyżej został tylko cytat z całego tekstu): O (nie)bezpieczeństwie
Paweł Kukiz – wróg numer jeden
Czy jest w Polsce osoba, której boją się wszyscy politycy i dziennikarze głównych mediów? Takich osób jest pewnie sporo, ale głównym wrogiem stał się wokalista rockowy, Paweł Kukiz.
Strach przed muzykiem wynika z charyzmy piosenkarza oraz ogromnego ruchu obywatelskiego, na którego czele stoi. Siłę ruchu było widać zarówno przed wyborami prezydenckimi, gdy zwykli obywatele poświęcali czas i pieniądze by zebrać podpisy, wspomóc kampanię, jak i teraz, gdy te same osoby wspierają kampanię na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. To jest siła dziesiątek tysięcy osób w całym kraju i wśród Polonii. Żadna władza nie może lekceważyć tylu obywateli. Za to może udawać, że ich nie widzi.
Najlepszym przykładem na dostrzeżenie rzeszy wkurzonych na sytuację w Polsce było ogłoszenie referendum w sprawie m.in. JOW na 6 września przez Bronisława Komorowskiego. Były już prezydent chciał w ten sposób przekonać do siebie wyborców Pawła Kukiza z pierwszej tury. Nie udała mu się ta sztuczka. Czytaj dalej Paweł Kukiz – wróg numer jeden


