Fotografie z Konina:
Kategoria: Historia
Zagrożenie przy polskiej wschodniej granicy. Walki na Ukrainie.
Pojawiają się doniesienia na kilku portalach polskich o walkach nacjonalistów ukraińskich z siłami rządowymi Ukrainy.
Czekam na informacje ze strony moich znajomych po tamtej stronie.
„…Co wymowne walki w rejonie Mukaczewa rozpoczęły się 11 lipca, w rocznicę tzw. ?krwawej niedzieli?, rozpoczynającej kulminacyjną fazę rzezi wołyńskiej. Bojownicy odwołującego się do tradycji banderowskiej Prawego Sektora mieli zaatakować jednego z deputowanych, związanego wcześniej z obalonym prezydentem Wiktorem Janukowyczem….”
Cytat pochodzi z materiału: Niebezpiecznie nad polską granicą
Inna sprawa: uczczenie dnia pamięci nastąpiło w Doniecku: O Wołyniu pamiętał tylko? Donieck
Tytuł tym bardziej bolesny, że w Polsce była cisza medialna.
Zaplanowana?
Celowa?
Kolory, Czytaj dalej Zagrożenie przy polskiej wschodniej granicy. Walki na Ukrainie.
Odsłonięcie Pomnika Pamięci o Ludobójstwie w Koninie.
Ludobójstwo OUN-UPA na Polakach. Mija 72 lata od zbrodni której kulminacja nastąpiła 11 lipca. Media krajowe milczą. Uważa się za prowokacje wszelkie informacje emitowane na masową skalę na ten temat.
Kiedy to się zmieni? Kiedy będziemy spójnym narodem – na wzór USA, potrafiącym głośno mówić o swoim patriotyzmie i wskazywać naszych bohaterów – nie wybiórczo?

W Koninie odsłonięto tablicę. Na odsłonięciu byli wszyscy Czytaj dalej Odsłonięcie Pomnika Pamięci o Ludobójstwie w Koninie.
CIA a sprawa polska
Theodore Shackley w czasie II wojny światowej służył w kontrwywiadzie. Po wstąpieniu w 1951 roku do CIA, brał udział w najważniejszych operacjach okresu zimnej wojny. W książce ?Arcyszpieg z CIA? Shackley opowiada o kulisach operacji wywiadowczych tamtych lat. Dowiadujemy się o amerykańskich próbach obalenia Fidela Castro, poznamy działania wywiadu USA w Berlinie, Laosie, Wietnamie i Chile. Nas Polaków jednak najbardziej zainteresują liczne odniesienia do historii najnowszej naszego kraju.
Ted Shackley m.in. wspomina wizytę w naszej ojczyźnie w dniu 12 lutego 1990 roku. Po wylądowaniu na Okęciu amerykański samolot został zatrzymany i otoczony przez trzy samochody terenowe straży granicznej. Wieża kontrolna zaleciła pasażerom pozostanie na miejscach.
Autor książki, jako jedyny znający polski, opuścił schodki i zszedł na dół do kapitana graniczników. Czytaj dalej CIA a sprawa polska
Spotkanie w Muzeum Dzieci Wrzesińskich. Rocznica 11 lipca.
Wczoraj odbył się pokaz „Zapomnij o Kresach” i spotkanie w Muzeum Dzieci Wrzesińskich.
Spotkanie to było dla mnie bardzo budujące. Poza pokazem filmu dokumentalnego i prelekcją rozmawialiśmy z osobami pochodzenia kresowego, które przybyły na spotkanie i opowiadały o swoich rodzinach o historiach pełnych przerażenia i traumy.
Był człowiek, który kilka dni temu wrócił z Wołynia, gdzie postawił krzyże na miejscach wiecznego spoczynku swojej rodziny – ale nie grobach.
Była Pani z Ostrówek, która przekazała mi zaproszenie do Konina Czytaj dalej Spotkanie w Muzeum Dzieci Wrzesińskich. Rocznica 11 lipca.
Zaproszenie do Konina – Wielkopolska Pamięta o Ludobójstwie.
Upamiętnienie 72 rocznicy Ludobójstwa w Elblągu.
Nadesłano na maila:
„Artykuł i plakat, który zaprojektowaliśmy i w liczbie 50 egzemplarzy rozwiesiliśmy na terenie Elbląga w 72 rocznicę Rzezi Wołyńskiej, która przypada 11 lipca, a o której to rocznicy nasze państwowe jak i lokalne władze nie chcą pamiętać i tej pamięci sobie nie życzą.”
Czytaj dalej Upamiętnienie 72 rocznicy Ludobójstwa w Elblągu.
Wołyń 1943 – 72 rocznica. Pikieta.
„W dniu 10 lipca Liga Obrony Suwerenności organizuje przed konsulatem
Ukrainy w Gdańsku pikietę upamiętniającą Zbrodnię Wołyńską. Spotkajmy
się tam, aby wspólnie zamanifestować pamięć i szacunek dla Polaków
pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów.

Pikieta odbędzie się 10 lipca o godz. 14.30.
Więcej informacji znajdą Państwo po kliknięciu w link:
http://lospolski.pl/?p=4309″
Komu w rzeczywistości służył Bronisław Komorowski, czyli rzecz o doktoracie honoris causa Uniwersytetu Lwowskiego dla ustępującego prezydenta
W dniu wczorajszym we Lwowie doszło do nadania prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu doktoratu honoris causa Uniwersytetu Lwowskiego. Niby nic takiego, choć raczej są to honory zarezerwowane dla wielkich tego świata, do których osobę Bronisława Komorowskiego ciężko zaliczyć. Pamiętajmy jednak, iż rzecz dzieje się na Ukrainie, gdzie tytuły i dyplomy można kupić za relatywnie niewielkie pieniądze, więc i ich znaczenie w cywilizowanym świecie jest niewielkie. Pomijając jednak to ? faktem jest, że nagrodzony został. Jedni mogą powiedzieć ? dobrze ? inni, a myślę, że tych będzie zdecydowanie więcej, popatrzą na całą sytuację z politowaniem i szyderczym uśmiechem na twarzy.
Jest jednak w tym wydarzeniu kilka kwestii, które niepokoją. Przede wszystkim zastanawia, na ile podany oficjalnie powód ? za wspieranie procesów integracji polsko-ukraińskiej, w tym także w dziedzinie nauki i kultury ? jest rzeczywisty?! Martwi także to, co w niektórych momentach uroczystości mówił Bronisław Komorowski, a pamiętajmy, że mówił to jeszcze jako prezydent Komorowski, a nie obywatel Komorowski, a to różnica zasadnicza. Choć nie jest prezydentem zdecydowanej większości Polaków, to jednak głową państwa nadal pozostaje. Wydawać by się mogło, że to zobowiązuje do większego ważenia słów?
Zacznijmy jednak od początku. Prezydentura Bronisława Komorowskiego nie należała do zbyt aktywnych jeśli chodzi o działania na rzecz Polski i Polaków. Można z powodzeniem nawet rzecz, że był on bezwolnym narzędziem w rękach PO do pomniejszania polskiej suwerenności i łupienia Polaków na każdym kroku. Jeśli jednak przeanalizujemy politykę PO i Bronisława Komorowskiego w stosunku do Ukrainy i Ukraińców, okazuje się, że przyznano im jakiś nadzwyczajny status uprzywilejowania ? otrzymali go zarówno Ukraińcy mieszkający w Polsce, jak również cała Ukraina jako państwo.
Rządzący Polską bezkrytycznie popierali ukraińską rewoltę. Legitymowali także od początku neonazistowską juntę, która przejęła władzę w tym kraju. Poświęcono polskie interesy polityczne i gospodarcze w imię niezrozumiałych dla Polaków idei, byleby tylko Ukraińcy poczuli, że ich wspieramy. W Polsce z kolei od lat Ukraińcy czują się wręcz bezkarnie. Zarówno ich oficjalnie działające organizacje i instytucje, jak również zwykli obywatele narodowości ukraińskiej pozwalają sobie na obrażanie Polski i Polaków właściwie bezkarnie. Ostatnie wydarzenia związane z niemieckim obozem zagłady na lubelskim Majdanku, których ?bohaterem? stał się ukraiński uczeń, pokazały także nam wszystkim, że w Polsce obowiązują podwójne standardy prawne. Oto obrażających już wcześniej Polskę i Polaków Ukraińców, o których mowa była nie raz na łamach różnych portali (polskie media raczej sprawę przemilczały), właściwie nie spotkały żadne reperkusje. Ba ? żadna ukraińska organizacja czy instytucja sprawy nawet nie komentowała. Trzeba było dopiero obrazy Żydów, aby winny tego zajścia został relegowany, całą sprawą zajęła się prokuratura, a organizacje i instytucje ukraińskie gremialnie i publicznie wydarzenie to potępiły, same nawet wzywając organa państwa do jak najsurowszego ukarania winnego tego haniebnego postępku. Zasadniczo obrażać ze względu na jego pochodzenie nie wolno nikogo, więc czy już agresja w stosunku do Polaków nie powinna wywołać określonych działań?
W myśl powyższych rozważań, choć przedstawionych oczywiście w sposób niezwykle pobieżny, można by zapytać ? komu w takim razie służą polskie władze i państwo na czele którego od 5 lat stoi prezydent Komorowski?! Najlepszej odpowiedzi na to pytanie udzielił chyba sam zainteresowany. Otóż odbierając doktorat honorowy we Lwowie, rzekł między innymi: Lwów to [?] Piemont ukraińskiego ruchu narodowego, a dzisiaj to przede wszystkim Piemont marzenia o Ukrainie integrującej się ze światem zachodnim.
Ignorancja czy służalczość do końca? Zapomniał chyba Bronisław Komorowski, że Lwów niemal od początku swego istnienia aż do 1945 roku (a więc przez przeszło 600 lat!!!) zdominowany był przez Polaków i owładnięty wręcz polskością więc jeśli już jakimkolwiek Piemontem mógł być, to z pewnością marzeń o silnej i wolnej Polsce. Patrząc z kolei na wymowę tych słów w perspektywie ostatnich lat, Lwów można co najwyżej określić mianem gniazda ukraińskiego banderyzmu, faszyzmu i skrajnego nacjonalizmu. Podobno prezydent Komorowski jest historykiem, więc rodzi się pytanie na ile jego wypowiedź była przypadkowa, a na ile celowa? W wypowiedzi tej najważniejsze jest chyba jednak to, że bije z niej pełne poparcie dla tego, co obecnie dzieje się na Ukrainie, a co całkowicie nie jest zbieżne z interesem Polski i Polaków.
Cóż ? teraz chyba nieco mniej dziwi nas to wyróżnienie Bronisława Komorowskiego. Nagrodzili go przecież ci, którym służył przez niemal całe 5 lat swojej kadencji. Szkoda tylko, że służył za niemałe pieniądze polskiego podatnika. W Polsce raczej chyba nikt poważny nie spieszyłby się z nagradzaniem osoby ustępującego prezydenta, bo nawet jego wcześniejsi zwolennicy bardzo często już dawno zrewidowali swoje poglądy i zobaczyli, że komu, jak komu, ale Polsce i Polakom z pewnością on nie służył.
Całe szczęście, iż czas zmian, a może i rozliczania winnych zaniedbań i działania na szkodę Państwa ? nadchodzi. Pozostaje zatem mieć jeszcze nadzieję, że kolejnych ustępujących prezydentów i innych wysokiej rangi urzędników państwowych, nagradzać będziemy my ? Polacy, za służenie sprawom Polski i Polaków.
O Kresach, Ludobójstwie i JOW-ach w Turku.
W środę zostałem zaproszony do Turku, gdzie odbyło się spotkanie, na którym mogłem zaprezentować film dok. „Zapomnij o Kresach”, opowiedzieć o Ludobójstwie dokonanym przez zbrodniarzy OUN-UPA, a także przybliżyć kwestie związane z JOW-ami, szczególnie dotyczące sytuacji porównawczej z obecnym systemem proporcjonalnym.
Czytaj dalej O Kresach, Ludobójstwie i JOW-ach w Turku.







