A więc już wszyscy Polacy według „Wyborczej” ponoszą odpowiedzialność „za całe zło” tego świata. Plujemy na groby, a więc plujemy na narody…Chociaż był to wybryk chuligański w tytule GW zabrakło tego rozróżnienia… I o to chodziło, łatwiej teraz będzie nas łupić… jako naród. W końcu okazaliśmy się tymi najgorszymi… Czytaj dalej My Polacy plujemy na cudze groby
Kategoria: Hyde Park
moim zdaniem
„Spółdzielcy będą wyć z rozpaczy” Ustawa o Spółdzielniach – wątpliwości
Na stronie serwis21 odnaleźliśmy niepokojąco brzmiącą informację, której tytuł pojawia się powyżej. Sprawa dotyczy ustawy o spółdzielniach. Mieszkający w blokach spółdzielczych od lat borykają się z różnymi problemami…W Poznaniu jest to aż nadto widoczne. Czytaj dalej „Spółdzielcy będą wyć z rozpaczy” Ustawa o Spółdzielniach – wątpliwości
SUPER TORT Taubera w księdze Guinness’a
Na V-tych Międzynarodowych Targach Żywności Produktów i technik Ekologicznych pobito rekord. Ważący blisko tonę tort wyprodukowali absolwenci Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu. W składzie ekipy można powiedzieć „budującej” tego giganta znajdowali się też synowie cukierni Orlowski & Rak. Czytaj dalej SUPER TORT Taubera w księdze Guinness’a
O krewnych na dalekiej Ukrainie.
Z sieci o kuzynach Kaczyńskich z Ukrainy….
Odnalazłem ostatnio zapisany przeze mnie artykuł z sieci mówiący o przybyciu z Ukrainy na pogrzeb L. Kaczyńskiego rodziny. Czytaj dalej O krewnych na dalekiej Ukrainie.
Archiwum mailowe z Ukrainy o Timoszenko
W związku z ostatnimi wręcz alarmistycznymi apelami ze wszech stron o uwolnienie Tymoszenko dobiegającymi ze całej chyba już Europy, krótka informacja z mojej skrzynki mailowej sprzed miesięcy. Od przyjaciół z Ukrainy: Czytaj dalej Archiwum mailowe z Ukrainy o Timoszenko
Nowa „Seksmisja” w kinach?
Jeszcze w tym roku wejdzie na ekrany kin nowy film Marka Koterskiego: „Baby są jakieś inne”.
Reżyser filmu, którego premiera odbędzie się 14 br jest znany z „Dnia Świra”. A więc zapowiada się zupełnie inne podejście do tematu niż w znanej „Seksmisji” Machulskiego.
Temat jest zawsze żywy. Konflikt na styku kobieta – mężczyzna. Dlaczego tak często nie potrafimy się dogadać, porozumieć. Czy w filmie znajdziemy odpowiedź? Mocno w to wątpię. Na pewno jednak odnajdziemy analogie z naszego życia, zapewne przedstawione w taki sposób aby „móc się uśmiać”.
Czy to dobrze?
Czasami trzeba się śmiać z tego, czego nie można zmienić…
Chociażby dla samego zdrowia psychicznego wydaje się to dobrym rozwiązaniem…
Piotrek
Fragmenty materiału o filmie z portalu Interia.
„- To temat, który fruwa w przyrodzie, wypływa w książkach, gazetach, parlamentach, na uniwersytetach i nagli, by go złapać, podjąć. Poza politycznymi i ekologią – najważniejszy obecnie cywilny temat na świecie – tłumaczy reżyser.
Mamy w „Babach” dwóch mężczyzn i ich rozmowy o życiu. Nie mają złudzeń, dyskutują o żonach, byłych dziewczynach i miłościach niespełnionych. Bohaterowie tej opowieści to wciąż życiowo niespełnieni inteligenci, którym czkawką odbijają się kolejne stygmaty codzienności – PRL, później przełom ustrojowy, szybki konsumpcjonizm, pozorowany katolicyzm, wreszcie roszczeniowy feminizm.
Rozmowy o kobietach są zdominowane przez cechy męskich bohaterów – ich wady, zalety, natręctwa, oczekiwania, przyzwyczajenia.
[…]
Marek Koterski przewrotnie sportretował obie płcie, uchwycił przy tym piętno współczesnych czasów: rywalizację, zagubienie i niedopasowanie do odgórnie narzucanych nam ról oraz funkcji. I jak zwykle obśmiał obecną, niezależnie od czasów i obyczajów, głupotę. Ona nie ma płci. Słusznie dostaje się obydwu stronom.
[…]
A żeby odważyć się na to, trzeba było pójść w głąb jego scenariusza. Wypowiadamy pewne słowa i poglądy, ale są to tematy odwieczne. Faceci rozmawiali, rozmawiają i będą rozmawiać. Czasami udaje im się pójść głębiej i przyznać się, że nie radzą sobie z kobietami, z życiem, ze sobą. I ta nasza filmowa rozmowa ma swoje dramatyczne momenty. To nie jest powierzchowny dialog. Krok po koku trzeba było się otwierać na szczerość tych słów. Marek powiedział nawet w pewnym momencie: „Bałem się, że się nie odważycie” – wspomina Adam Woronowicz.”
Link do całości materiału:
„Seksmisja” naszych czasów?
Kto tak naprawdę przegrał te wybory; komentarz: dr Bartosz Józwiak
Wypowiedź prezesa UPR:
„Mam za sobą dość długą noc i moc nowych, choć smutnych doświadczeń. Jeszcze nie zbliżała się nawet godzina 24, gdy co bardziej niecierpliwe media (z niezawodną w takich sprawach Gazetą Wyborczą na czele) odtrąbiły, z niebywałą radością, klęskę polskiej prawicy. Wreszcie! System wyborczy, od wielu lat budowany dla utrwalenia układu odpowiedniego dla lewackich elit, zadziałał tak jak powinien! Przez sito nie przecisnęli się konserwatyści, wolnościowy, narodowcy! Czytaj dalej Kto tak naprawdę przegrał te wybory; komentarz: dr Bartosz Józwiak
Film rozliczenie czy film półprawd?
Pojawiła się informacja o nowej produkcji filmowej Pasikowskiego. Tym razem bierze się „za bary” z historią z okresu II Wojny Światowej. Czy skutecznie i czy nie zajął przypadkiem pozycji jednostronnej a nie bezstronnej jak nakazywałaby swoista etyka reżyserska? Czytaj dalej Film rozliczenie czy film półprawd?
Antypolska czytanka w Niemczech
Tekst z Interii mówi o wyrwanym z kontekstu negatywnym w swojej wymowie opisie Polki. Cytowany prawnik niemiecki dodaje że gdyby taki fragment dotyczył Żydówki lub Turczynki skandal w Niemczech byłby potężny, z Polską nie ma takich problemów… Jak to rozumieć każdy się może domyślić jak silną pozycję zajmujemy… Czytaj dalej Antypolska czytanka w Niemczech
Jak było w Grecji Naprawdę?
Dwa domy, samolotem na kawkę we Wiedniu co wek; po dwa, trzy najnowsze samochody sportowe, a każdy zwolniony Grek dostawał od państwa zapomogę prawie w wysokości utraconej
pensji, aż do czasu przejścia na emeryturę; tak było przed bankructwem.
W takim państwie żyć nie umierać. Tym bardziej, że mądrzy Grecy nie wyprzedali swojego majątku narodowego, marketów obcych firm nie wpuszczają, są
patriotami z krwi i kości. Nie dają zarabiać innym na sobie. To daje do myślenia.
Nie pozwalają obcym koncernom dyktować sobie warunków.
Może i żyli ponad stan, ale w końcu mamusia Unia sama im na to pozwoliła…
W połączeniu z wcześniejszym ich sprytem związanym z pożyczkami już od początków XX wieku i nie oddawaniem ich…
Cóż chyba nam sporo brakuje do mądrych i zaradnych Greków;
My oddajemy wszystkie pożyczki, sprzedajemy majątek narodowy aż gwiżdże, nigdzie nie latamy na kawkę o samochodach sportowych w ogóle nie mamy co marzyć…
Nasza szara rzeczywistość zgotowana przez naszych „genialnych” mężów stanu….
Tylko oni jakoś dobrze na tym wychodzą…
I tak to jest…
Może jednak warto zamienić się w Grecję?
Tylko jak cofnąć transakcje wyprzedaży majątku?
Piotrek
