오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Zagrożenie za wschodnią granicą…w końcu zauważone. Ale czy właściwie?

Od lat piszę ja i wielu innych o zagrożeniu banderowcami, nacjonalistami i faszystami którzy odradzają się na Ukrainie…
Proszę tylko przejrzeć wpisy wstecz w działach Kresy, czy Polityka. Herby dywizji SS Galizien we Lwowie, huczne obchodzenie kolejnych rocznic powstania UPA. Efekty? Teraz widoczne. Kto na to pozwolił? Polscy politycy i UE. Czym? Niezauważaniem problemu i milczeniem. Wiele razy cytowani Polacy czy Ukraińcy na stronie nie byli dla nikogo wiarygodni. Musiała polać się krew. I dopiero teraz padają słowa o zagrożeniu: Czytaj dalej Zagrożenie za wschodnią granicą…w końcu zauważone. Ale czy właściwie?

Terroryści do akcji; na Ukrainie.

Informacja ze stron internetowych:

ITAR-TASS: lider Prawego Sektora wzywa na pomoc czeczeńskiego terrorystę Doku Umarowa
Dmytro Jarosz, lider nacjonalistycznego ukraińskiego Prawego Sektora wzywa na pomoc najbardziej poszukiwanego w Rosji terrorystę Doku Umarowa. Apeluje, by „podjął zbrojne działania przeciwko Rosji” – podaje oficjalna rosyjska agencja informacyjna ITAR-TASS.

Swoje oświadczenia Dmytro Jarosz zamieścił w sieci społecznościowej oraz na stronie internetowej Prawego Sektora.

„Ukraińcy zawsze popierali walkę wyzwoleńczą narodu czeczeńskiego i innych narodów Kaukazu. Teraz nadszedł czas, abyście wy okazali poparcie Ukrainie”- napisał Jarosz. „Rosja nie jest taka silna, jak się wydaje”- dodaje….

Czytaj dalej Terroryści do akcji; na Ukrainie.

Gniezno – i Żołnierze Niezłomni. Gościliśmy na zaproszenie: Gnieźnieńskich Patriotów.

Zdjęcia ze spotkania w Gnieźnie, gdzie dr Tomasz Molski opowiedział o Żołnierzach walczących do końca, bez szans na wygraną w imię moralnej potrzeby przeciwstawienia się Złu jakim była komunistyczna stalinowska zaraza.
dr_tomasz_molski_gniezno
Czytaj dalej Gniezno – i Żołnierze Niezłomni. Gościliśmy na zaproszenie: Gnieźnieńskich Patriotów.

Żołnierze Wyklęci – Żołnierze niepotrzebni? Pierwszy marca 2014.

A więc stało się. Mimo wielu przeciwności znów świętujemy pamięć o tych, którzy bez szansy i nadziei na wygraną z wrogami Ojczyzny; -Polski, stanęli (zmęczeni)  do walki. Może wielu nie chciało, jednak w ich sumieniach w ich rozumieniu nie mieli wyboru. Musieli walczyć przeciw następnemu najeźdźcy, który zalewał kraj ich przodków. Potrafili jakimś cudem, jakimś niewyobrażalnym wysiłkiem po prawie sześciu latach szaleństwa śmierci i zbrodni, odrzucić myśl o spokojnym bycie w stanie upodlonym, i mimo braku szansy na zwycięstwo (z czego na pewno część z nich zdawała sobie doskonale sprawę), zaprotestować walcząc.
Dlaczego? Po co? O co im chodziło?
TO pytania które są i łatwe i trudne.
Proponuję aby każdy spróbował znaleźć na nie odpowiedź wewnątrz siebie. Uczciwie. Mając informacje o tym kim był Stalin, kim był Świerczewski, czy też wcześniej tacy ideolodzy i wykonawcy jak: Dzierżyński, który już za młodu jako kilku czy kilkunastoletni chłopak strzelał do ptaków i innych zwierząt na terenie majątku swojego ojca.
W końcu ideolog główny od którego wszystko się zaczęło: Lenin.
Zbierzmy wszystkie informacje: to co pisał Suworow w swoich książkach, to co pisali zesłańcy w swoich. Utwórzmy sobie plastyczną wizję przeciw czemu próbowali się przeciwstawić ci którzy walczyli do ostatka.
Czytam kilka zdań krytyki Suworowa, które jakoś tak ostatnio wpadły mi w oczy przy innej okazji, które jednak doskonale obrazują stan umysłu człowieka wolnego, na tyle aby postanowił to co postanowili nasi Bohaterowie: „…wolałbym umrzeć niż zgodzić się na bycie niewolnikiem…
czy inny fragment jego wypowiedzi wskazujący na Polaków: „…Polska i jej przywódcy powinni nam mówić: […] musicie robić to, co zawsze robiliśmy my. Musicie walczyć o wolność!
I jeszcze jeden cytat:
-…człowiek czerpie moc i odwagę, aby przeciwstawiać się niesprawiedliwym ludzkim prawom. Jest to moc i odwaga tego, kto gotów jest nawet iść do więzienia lub ginąć od miecza, gdyż jest przekonany, że: „tu się okazuje wytrwałość i wiara świętych
Nie podaję źródła, niech będzie to zachęta do poszukiwań i analizy tych słów.

Można pisać elaboraty historyczne o walkach tych ostatnich sprzeciwiających się [niejako] w imieniu całego społeczeństwa znękanego i zmęczonego długą wojną, które nie miało już po prostu sił do przeciwstawiania się dalszej walce. Zostali tylko oni. Oni reprezentowali Polskę i Polaków – podjęli walkę dla naszych pokoleń aby pokazać to co powinna pokazywać historia (między innymi): że nie można nie przeciwstawiać się złu. Chyba każdy zgodzi się z tym stwierdzeniem, że Stalin i jego system był Złem. Z takimi stwierdzeniami spotykam się też i po lewej stronie, każdy myślący człowiek zauważa to zło. Każdy myślący człowiek, będący umaczanym w jego tworzenie nigdy się nie zgodzi z tym stwierdzeniem. I o tym należy też pamiętać.
Jakkolwiek będzie tłumaczył swoje postępowanie swoje wnioskowanie – potwierdzi tylko przyjęciem takiej a nie innej linii że jest za Złem.
I to jest odpowiedź na pytanie które min. usłyszałem wczoraj w Gnieźnie na spotkaniu z młodymi patriotami gnieźnieńskimi.
Dlaczego próbuje się wykluczyć Żołnierzy Niepodległości? Ponieważ ci co to czynią są po stronie Zła.
Moralnie brukają swoją przynależność narodową. Opluwają historię swojego narodu, Ojczyzny i jej bohaterów. Ponieważ wybrali Zło.
Nawet sami współrodacy Stalina po jego śmierci odcięli się od jego „dzieł”.
Okazuje się że „nasi” post komuniści, są bardziej wierni ideałom tego zbrodniarza niż Rosjanie.
To najgorszy, najbardziej brudny etycznie i moralnie ułamek społeczeństwa. Piętnujący swoje własne gniazdo w imię…
Właśnie. W imię czego?
Co próbują obronić? Swoich dziadów, którzy wprowadzali ład innego systemu politycznego, który okłamywał nawet swoich własnych obywateli?
Co było powodem?
Władza. To był powód. Rząd nad społeczeństwem, krajem. Prymitywna megalomania. Grupa prymitywów, która w wyniku spisku innych prymitywnych etycznie i moralnie jednostek pragnęła podporządkować narody. Aby mieć nad nimi władzę. Aby czuć się lepszymi od nich ponieważ będącymi „na prawie” chociaż przedtem gnili w więzieniach całej Europy, za swój terroryzm komunistyczny i za chęć podpalenia świata.
W imię swojego niedowartościowania. Bez żadnych moralnych i etycznych uprzedzeń. Liczyła się tylko przemoc, która prowadziła ich do władzy nad umysłami. Uciśnienia i zniewolenia tych, którzy mieli chociażby wątpliwości, a złamania i zniszczenia tych którzy znali prawdę o nich. Małych zbrodniarzach.
Historia nas uczy, aby można było rozpoznać takich maluczkich. Dlatego jest tak niebezpieczna. Pokazuje błędy i wypaczenia w ludzkich umysłach. I do czego owe błędy prowadzą.
Dlatego z historia się walczy. Łatwiej panować nad umysłami na wielu płaszczyznach. I nie chodzi tutaj o teorie spiskowe, a o proste prawa socjologiczne. Tautologie.
Po prostu: łatwiej jest kontrolować nawet mocno zróżnicowaną społeczność, kiedy ta nie ma żadnego odniesienia. Nie potrafi rozróżniać.

Dosyć na dziś tej analizy. Mam nadzieję, że ten mały fragment rozważań nad problemem odrzucania pamięci i etosu o Niezłomnych (na wielu płaszczyznach) a przez to „Wyklętych” pozwoli Wam drodzy Czytelnicy odnaleźć swoją prawdę o ich ofierze – która była tak dramatyczna, przewidywalna, jednak tak bardzo potrzebna – nam tu i teraz.

Pamiętajmy i umiejmy z tej pamięci skorzystać dla dobra naszych dzieci.

Piotr Szelągowski.

Linki:
20 lecie związku Bohaterów

Historia Roja zagrożona …

Gdzie byli szkoleni niektórzy uczestnicy zamieszek na Euromajdanie w Kijowie?

Z maila (warto wziąć pod uwagę):

 szkolenie

„Szkolenie wojskowe otrzymałem w dobrych obozach różnych organizacji, jakie wykorzystywały duch ukraiństwa. Uczono nas i walki wręcz i strzelania z wiatrówki, z oficjalną zgodą także uczono strzelać z broni palnej na strzelnicach. Również byłem członkiem Kongresu Ukraińskich Nacjonalistów, tam była bojowa referentura. W obozach dowiedziałem się prawdy o historycznych wydarzeniach na Ukrainie w latach 20-tych, o głodzie na Ukrainie.” Czytaj dalej Gdzie byli szkoleni niektórzy uczestnicy zamieszek na Euromajdanie w Kijowie?

Ukraina na rozdrożu – a prości ludzie bezradni jak zwykle…

Czytam  różne opinie w różnych gazetach, na portalach, rozmawiam z ludźmi. GP i jej podobne demonizują Putina, chcą aby Polacy bali się Rosji. A strach to nic dobrego, tym bardziej nienawistny i paniczny. Zamiast zachować silną pozycję negocjacyjną, rozmawiać tak aby osiągnąć korzyści dla narodu i kraju – zostaje strach i nienawiść.

Obawiam się że nie umiemy wykorzystać sytuacji, aby osiągnąć status prawdziwych rozjemców, silnych i sprawiedliwych…

Co powinna zrobić Polska w interesie dobrze pojętej racji stanu? Wywrzeć na nowo formujących się władzach rezygnację z żądań roszczeniowych i terytorialnych – żądając zmarginalizowania sił nacjonalistycznych.
Wyraźnie wskazując zło, jakie idzie za tymi siłami. Pokazać, że Europa, Polska nie poprą tej linii przeciwstawiania się wpływom Rosji. O ile te wpływy faktycznie są tak wielkie, w co raczej wątpię. Straszy się nas tym bykiem. Tymczasem chodzi tu nie o nas tylko o rynki zbytu, o pieniądz. I o prestiż polityczny też, jednakże na pewno nie na takim poziomie jak kiedyś za czasów zimnej wojny. Bardziej przekłada się to na fakt zarabiania na owych wpływach, w handlu, ekonomi, rynku.
Polityka pomaga zbijać fortuny – i to one żądzą.

Z kolei olbrzymi pieniądz, jaki można tm zarobić, może wymusić walkę na śmierć i życie zasłanianą względami ideologicznymi…
Zagrożeń jest wiele, jednak żadne nie są przedstawiane w pełni u nas w mediach.
A co, jeżeli nacjonaliści przejmą władzę, zaczną być dofinansowani z UE i USA, jako bariera dla Rosji i poczują się na tyle silnie że będą dyktować warunki – jawnie lu niejawnie państwom sąsiadującym?
A co, jeżeli uchwalona zostanie pomoc dla Ukrainy (a musi to być potężna pomoc finansowa: 100-200 mld Eu), ponieważ jesteśmy państwem które najbardziej zabiegało o Ukrainę dla UE i sąsiaduje z nią to zostaniemy obarczeni największym bagażem pomocowym?
Pamiętajmy jednak o tym, że Ukraina to państwo bardzo skorumpowane, przeżarte do cna łapówkami – ile tej pomocy „zniknie”?
Nie zmienimy samym wcieleniem pewnych zachowań, pewnego myślenia.
Obawiam się i o nas, i o Europę, i o biednych Ukraińców – których rozumiem, dość mają biedy i nędzy której tam wiele, ale nijak z niej wygrzebać się nie mogą, ponieważ zbyt wiele sił czyha na ich wolność…
Piotrek

Szamotuły – spotkanie autorskie z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim na Zamku Górków. Wielkopolska.

Kilka zdjęć ze spotkania w Szamotułach z ks Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim.
powitanie_zamek_gorkow_szamotuly
Spotkanie  było bardzo ciekawe, zadano wiele mądrych i przemyślanych pytań, szczególnie w kontekście tego, co działo się akurat w Kijowie. Wnioski były pełne ostrożnych obaw co do rozwoju sytuacji. Min. zwrócono uwagę na prowokacyjny charakter działań na majdanie, prawdopodobnie nie ze strony rządzącej. Fakt istnienia takiej grupy tak długo, na głównym placu Kijowa, wskazuje wyraźnie na wspomaganie finansowe przez jakieś nieznane siły.
Czy w Europie jakikolwiek rządzący w takim państwie jak Niemcy ,Francja czy nawet Warszawa pozwoliłby na tak daleko idącą anarchię w stosunku do legalnych władz?
Czy Pani kanclerz Merkel pozwoliłaby takiemu majdanowi na chociażby tydzień istnienia?…
Takie porównania były bardzo obrazowe dla zebranej publiczności, która wypełniła salę balową w zamku szamotulskim.
zamek
Ponadto ks. Tadeusz opowiadał o swoich książkach, fundacji pomocy dla niepełnosprawnych intelektualnie im. Brata Alberta i o byłych województwach wschodnich II RP i ich historii. A także o ludobójstwie dokonanym przez OUN-UPA.
W pięknym wnętrzu Zamku Górków ksiądz Tadeusz był po raz pierwszy. Miejsce to wywarło na Gościu bardzo pozytywne wrażenia. Dziękujemy za gościnę.
Jeden z krótkich filmików zarejestrowanych podczas spotkania.

szamotuly

zamek_szamotuly

isakowicz_zaleski

szamotuly_2014_isakowicz_zaleski

Zdjęcia: Piotr Szelągowski, Ryszard Kurczewski (Szamotuły)

Materiał o wydarzeniach na Ukrainie z 27 stycznia br (plan Republiki Galicyjskiej, przewidywany podział Ukrainy, opracowany przez Ukraińców): Objawia się prawdziwa natura banderowców na Ukrainie? Zaczyna się ??

Polska armia staje u granic Ukrainy ….!?

Czy tak powinno być na takie słowa?
„…Znany  z antypolskich poglądów były deputowany lwowskiej rady obwodowej Rostysław Nowożenec nawoływał do oderwania od sąsiednich państw terenów, które – jego zdaniem – są etnicznie ukraińskie. Wtórował mu Jurij Szuchewycz, syn komendanta Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), Romana Szuchewycza….”
A więc co powinna robić nasza armia?
Czytaj dalej Polska armia staje u granic Ukrainy ….!?