오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Ks Isakowicz komentuje wydarzenia na Ukrainie….

Zaraz po spotkaniu w Szamotułach, które odbyło się w bardzo dobrej atmosferze – doskonale zorganizowane w Zamku Górków
(o spotkaniu więcej w osobnym materiale) jechaliśmy do Poznania celem udania się do siedziby TVN przy Kramarskiej. Ks Tadeusz został zaproszony do skomentowania sytuacji na Ukrainie.
tvn_isakowicz_poznan

Niestety,  okazało się że zostaliśmy wprowadzeni (zapewne nieświadomie) w błąd, gdyż komentarz ten nie poszedł do TVN24 tylko do TVN Biznes.
Czekając na wejście oglądaliśmy program TVN24 – było parę bardzo ciekawych i mądrych komentarzy telewidzów… W tym telewidza Pana Jarosława Kalistego mniej więcej około godz. 22.30 – niezwykle mądra i wyważona wypowiedź o sytuacji na Ukrainie. Zachęcam do jej odszukania być może jest dostępna.
Komentarz księdza Tadeusza zapewne będzie dostępny na stronie isakowicz.pl jako link do relacji. Ważne jest aby informacja o tym co naprawdę się dzieje na Ukrainie i dzięki komu dzieje się tak wiele złego – miała swoich licznych odbiorców.
Głównie chodzi o powielanie pewnych stereotypów, które są rozpowszechniane od lat na Ukrainie z którymi też często się stykałem i stykam.
Ustawianie optyki, że kult Bandery nie jest antypolski jest złym omenem- tak chcą nacjonaliści ukraińscy, lecz oni dokładnie pamiętają kogo oddziały UPA mordowały w szczególności. Prawdą jest że część społeczeństwa ukraińskiego o tym nie ma pojęcia jednak powielanie tych wprowadzających w błąd poglądów przez Polaków jest kuriozum:
wypowiedź Ewy Stankiewicz skrytykowana na stronie księdza Tadeusza Isakowicza: isakowicz.pl – Żenująca wypowiedź Ewy Stankiewicz
Ponadto wiele razy w ostatnim czasie poruszałem kwestie związane z „przejmowaniem pałeczki” na Ukrainie przez nacjonalistów (min.: Bandera jako symbol protestów ). Wspieranie ich przy ogólnej tendencji w Europie nie wspierania ruchów nacjonalistycznych (min. przypadek Breivika) wskazuje na poważną groźbę zabrnięcia w ślepą uliczkę dla tych, którzy to czynią.
Nie chodzi tutaj tylko o zły wydźwięk dotyczący spraw związanych z Ludobójstwem na Wołyniu i byłych województwach wschodnio-południowych II RP, gdzie przecież ginęli poza Polakami, Ormianami, Żydami, czy Rosjanami, także sami Ukraińcy, mordowanie przez bandy UPA, nie tylko za pomoc Polakom, ale też i za przeciwstawianie się integralnemu nacjonalizmowi Doncowa, realizowanemu przez banderowców.
Chodzi ogólnie o ideologię nawołującą do rozniecania ognia nienawiści. Ta retoryka jest słyszalna na majdanie. Dlaczego tak wiele mediów jej nie dostrzega? Aż będzie za późno na cokolwiek?
Dlaczego przeważa się szalę na stronę winy – Janukowycza? Dlaczego nie mówi się o tym, że UE za mało oferowała Ukrainie, aby ta mogła chcieć pójść w jej „objęcia”, zamiast skierować się zupełnie gdzie indziej ( Ukraina kontra UE )?

Czyżby zapowiedzi?:
Objawia się prawdziwa natura banderowców na Ukrainie? Zaczyna się ??
Szczególnie polecam linki zamieszczone w komentarzach – chociażby szturm w Winnicy na budynki administracji rządowej…
Jak mówi ksiądz Tadeusz na swoich spotkaniach: Który rządzący w Europie pozwoliłby na coś takiego?

Wkrótce więcej – czekam na odpowiedzi moich przyjaciół z Ukrainy.

Tuż przed nagraniem – studio TVN w Poznaniu.
tvn_isakowicz

Nagranie:
tvn_nagranie_poznan_isakowicz

Co z wizami do USA? Polska „tupie nogą”?

Jest informacja o powiadomieniu (wystąpieniu) do KE, Polski o nierespektowaniu zasady wzajemności w sprawie wiz. I dobrze. Warto pomyśleć jak by można mocniej tupnąć nogą. I to nie tylko w sprawie wiz – ale też i w innych kwestiach dotyczących polityki naszego kraju.

–  Po otrzymaniu notyfikacji Komisja ma sześć miesięcy na decyzję, czy podejmie jakieś działania. Jeśli nie zdecyduje się na żadne kroki, powody wyjaśni w swoim sprawozdaniu – powiedział Cercone na konferencji prasowej.

Sześć miesięcy to sporo czasu. Miejmy nadzieję że usłyszymy jakieś konkrety i nasze naciski wpłyną faktycznie na skandaliczne już od lat zachowanie w tej sprawie polityków USA.

Polska powiadomiła KE, że USA nie respektują zasady wzajemności ws. wiz

Pytanie: czy my w ogóle potrafimy wystarczająco mocno „tupać nogą” …?

Potwierdzone zerwanie współpracy ks Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego z „Gazetą Polską Codziennie”.

Informacja, którą ks Tadeusz podzielił się ze mną kilka dni temu – teraz potwierdzona oficjalnie. Chyba (jak widać po takich działaniach redakcji) GPC coraz mniej przypomina polskie pismo… bolesne to i żenujące. No bo przecież jak to można inaczej nazwać: usunięcie felietonów zasłużonego antykomunistycznego działacza, osoby mającej status represjonowanego przez reżim PRL-u, a także człowieka sercem związanego z niepełnosprawnymi intelektualnie , jest dla mnie niepojęte… GPC pozbawiła tak naprawdę (pośrednio) wsparcia dla niepełnosprawnych ludzi, poprzez swoją bezduszną decyzję.

W ubiegłym tygodniu rozstałem się definitywnie z „Gazetą Polską Codziennie”, do której przez ponad dwa lata pisałem regularnie felietony, zamieszczane we wtorkowych wydaniach. Czyniłem to społecznie, bo wbrew wcześniejszym ustaleniom redakcja permanentnie uchylała się od płacenia honorariów, które od samego początku przekazywałem na wsparcie ośrodków dla niepełnosprawnych . Odszedłem, gdy gazeta jednoznacznie opowiedziała się za pseudo-rewolucją na Majdanie, kontrując przy tym wszelkie krytyczne głosy, wzywające do opamiętania. Inna sprawa, że powinienem odejść już dawno, bo rzetelność i obiektywność gazety z miesiąca na miesiąc leciały na łeb na szyję, spadając prawie do poziomu „Gazety Wyborczej„.

Ataki na księdza nie ustają, odnoszę wrażenie, że osoby go atakujące, nie potrafią samodzielnie myśleć – lemingi „jedynej” prawicowej ponoć siły w tym kraju, (i) „jedynej” patriotycznej, a także pewnie „jedynej” mającej monopol na mówienie prawdy(w każdym razie tak uważają)…?

Szczęśliwie są jeszcze osoby myślące inaczej…: Obrona księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego przez młodego historyka na FB.

Źródło cytatu: isakowicz.pl

Obrona księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego przez młodego historyka na FB.

W internecie na FB nie ustają niewybredne i napastliwe ataki na księdza Tadeusza Isakowicza Zaleskiego z uwagi na jego nieprzejednaną opinię i postawę po skandalicznym wystąpieniu prezesa PIS pod czerwono-czarnymi sztandarami UPA.
Czy osoba podająca się za Polaka, patriotę, któremu bliskie są losy Polaków na wschodzie, polityka obeznanego z sytuacją na Ukrainie może tak się zachowywać?
Takie wystąpienia i zachowania pokazują, albo; całkowitą obojętność na stosunek tych, którzy wiedzą kto to jest nacjonalista ukraiński, czerwono-czarny sztandar i OUN-UPA, albo też(co jest bardzo mało prawdopodobne); mówi o jego braku wiedzy i ignorancji politycznej.

W każdym razie są osoby, które wykazują postawę leminga – i zgodnie z jedyną właściwą linią tej partii opowiadają się jakby nie mieli własnych umysłów i nie widzieli tego co dostrzegł młody, świeżo upieczony historyk mieszkający w Poznaniu, a który zabrał głos w obronie księdza Tadeusza:

Chciałem  się dłużej rozpisać ale trochę jestem zmęczony. Więc szybko. Zauważyłem , że niektórzy z chęcią by chcieli aby ks. Isakowicz Zalewski zamilknął. Powiem tak, ja nie ze wszystkim się zgadzam z ks. Isakowiczem, ale twierdzenie, że tak zasłużony kapłan w czasach PRL, który był torturowany przez SB w latach 80-tych, (nawet film się zachował w krakowskim oddziale IPN) zasłużony dla pamięci o Ludobójstwie na Kresach, jak mało kto. Znawca Kresów Wschodnich i tych terenów, którego rodzina została zamordowana w Korościatynie koło Monasterzysk przez banderowskich riezunów ma teraz zamilknąć, nie wyrażać swojego zdania ponieważ jest ono krytyczne wobec Prezesa. Napiszę to z dużych liter. KS. TADEUSZ ISAKOWICZ ZALEWSKI MA MORALNE PRAWO WYRAŻAĆ SWOJĄ OPINIĘ NA TEMATY WSCHODNIE CZY TO SIĘ KOMUŚ PODOBA CZY NIE. Wielu chciałoby aby ks. Isakowicz milczał, powiem jedno to jest po prostu bezczelność.

PS. Nie napisałem, że zgadzam się z tym, co pisze ks. Isakowicz chciałem tylko zaznaczyć, że nie zgadzam się z tymi, którzy by chcieli aby ksiądz Isakowicz milczał…. i niestety nie chodzi mi o zwolenników PO……

Nie muszę nic więcej dodawać do tych jakże dojrzałych słów Jana. Dojrzałych i mądrych.

Jak widać lemingów jest wiele, w różnych partiach. Szkoda, że nie starają się korzystać z tego co mają w swoich głowach, aby rozważyć to w taki sposób jak uczynił to autor powyższego cytatu.

Skandal i dyskredytacja amerykańskiej dyplomacji na Ukrainie??

Krótki  tekst z maila:
„Na platformę YouTube przeciekło ostatnio nagranie prywatnej rozmowy pomiędzy amerykańskimi dyplomatami.
Dotychczas nie potwierdzono jednak autentyczności opublikowanego nagrania.

Rozmowa ta miała być przeprowadzona pomiędzy: Asystent sekretarza stanu USA ds. Europy i Eurazji Victorii Nuland a Amerykańskim ambasadorem
Geoffrey’em Pyattem.
W rozmowie, w której padało wiele zdań wypowiadanych wręcz szyfrem, można było usłyszeć rozważania Pani Asystent jakoby Witalij Kliczko nie był dobrym
kandydatem do rządzenia Ukrainą, do tej opinii przychylał się domniemany ambasador.
Dyskutowali oni również nad całokształtem strategii wobec trzech liderów opozycyjnych: Kliczką, Arsenijem Jaceniukiem i Ołehem Tiachnybokiem skrajnym nacjonalistą.
Kontekstem tejże rozmowy była chęć Pani Victorii Nuland do rozwiązania kryzysu na Ukrainie za pośrednictwem ONZ.
Pośród „tajnych” wyrażeń padających z ust Pani asystent dało się również słyszeć wyraźne „f…k the UE” (p…..ć UE).
Obaj wspominali o potrzebie „złożenia” tego „wszystkiego” ażeby Rosjanie, tajemnicza „wysokość” nie mogła pracować nad tym za plecami i „storpedować” tego „wszystkiego”…
Komisja Europejska odmówiła komentowania ujawnionej na YT rozmowy amerykańskich dyplomatów.
Natomiast Rzecznik Białego Domu Jay Carney oprócz odmowy komentarzu co do treści rozmowy zauważył, że to właśnie rząd rosyjski jako pierwszy powiadomił na Twitterze o tymże nagraniu, wskazał również domysł co do roli Rosji w całej tej sytuacji.
Warto zwrócić uwagę na tytuł filmu „?????????? ???????” (Marionetki z Majdanu)- miałby on wyraźnie na celu przedstawienie opozycjonistów ukraińskich jako wspomniane „marionetki” w rekach zachodu.
Takie postrzeganie tej sprawy byłoby na rękę Rosji? A może i kogoś innego?”

(Sz.Sz.)

Wyjazd do Huty Pieniackiej – na 70 rocznicę zagłady dokonanej przez nacjonalistów OUN-UPA.

„Komunikat Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej

Rodziny Huty Pieniackiej zapraszają Państwa na wyjazd do Huty Pieniackiej -70 rocznica zbrodni UPA i SS Galizien na polskiej i żydowskiej ludności

Szanowni Państwo

W dniach 26- 28 lutego 2014r. w 70- rocznicę zbrodni w Hucie Pieniackiej zapraszamy Państwa wraz z 27 Wołyńską Dywizja Piechoty Armii Krajowej i Konsulatem Rzeczpospolitej Polskiej we Lwowie na pielgrzymkę na Kresy. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych na mszę i uroczyste obchody 70. Rocznicy ludobójstwa dokonanego na ludności polskiej przez Organizacje Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i tzw. Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) w Hucie Pieniackiej na Kresach Południowo-Wschodnich II RP. Czytaj dalej Wyjazd do Huty Pieniackiej – na 70 rocznicę zagłady dokonanej przez nacjonalistów OUN-UPA.

Wiecej o wykreśleniu słowa Ludobójstwo – Zdzisław Koguciuk. Lublin.

Poniżej list mieszkańca Lublina, który dokładnie opisuje sytuację związaną z opisywaną na stronie wcześniej decyzją nie użycia słowa „Ludobójstwo” w kontekście zbrodni Ludobójstwa na narodzie polskim dokonanej przez bandy OUN-UPA. Tej wątpliwości nie mają historycy, specjaliści analizujący definicję Rafała Lemkina uznaną przez ONZ i wprowadzoną jako oficjalną definicję światową.
Wątpliwości mają tylko politycy (należy użyć tego mocnego słowa: zakłamani w swoich własnych umysłach) naszego kraju, którzy jak wiadomo ukuli termin zupełnie niezrozumiały, mówiący o „znamionach ludobójstwa”. Nie może być czynu,, który jest czynem zawierającym znamiona zgodne z interpretacją definicji, a nie będącym zarazem tym czynem, lecz li tylko posiadającym owe znamiona…
Logika rozumowania osób, które wymyśliły ten termin jest zupełnie niezgodna z logiką!
Coś jest czarne albo białe. Nigdy nie posiada znamion czarności lub białości…

Wojewoda i Sekretarz – zdjęcie nadesłane przez Autora tekstu Z.K.
Czytaj dalej Wiecej o wykreśleniu słowa Ludobójstwo – Zdzisław Koguciuk. Lublin.

Jak się „robi” przestępcę… – w Polsce.

Ciekawy materiał z maila, polecam lekturę:

„Życie polskiego małego przedsiębiorcy nie jest łatwe: kolosalne koszty prowadzenia działalności, skomplikowane procedury, przerost urzędniczego ego i kulejąca gospodarka kraju – to tylko wierzchołek góry lodowej. Na porządku dziennym są sytuacje tak absurdalne, że aż trudno w nie uwierzyć. Takie, jak historia Pana Mariusza… Czytaj dalej Jak się „robi” przestępcę… – w Polsce.

Największy „przyjaciel” śp. prezydenta Kaczyńskiego i co z tego wynika?

Miałem odłożony egzemplarz „Polityki” z 2010 roku gdzie w krótkim bilansie podsumowano kontakty Prezydenta Kaczyńskiego z „głowami” innych państw. Znamienne – najwięcej kontaktów i telefonicznych i bezpośrednich miał nasz prezydent ze skompromitowanym prezydentem Ukrainy. Skompromitowanym – gloryfikacją zbrodniczych band UPA, które wymordowały dziesiątki tysięcy Polaków, Ukraińców i wiele innych narodowości. Juszczenko na koniec swej kadencji wyniósł na ołtarze niejako dowódcę UPA Banderę, przed wojną skazanego w II RP na śmierć z powodu dowodzenia organizacją terrorystyczną OUN, która wsławiła się licznymi napadami rabunkowymi, morderstwami i zamachami. Na ten temat powstała obszerna monografia autorstwa dr Lucyny Kulińskiej.
Napisałem też krótkie wprowadzenie do tematyki dla osób nie mających bliższych wiadomości w tym temacie ( Terroryzm przedwojenny w Polsce OUN )
Wróćmy jednak do kontaktów prezydenckich. W „Polityce” polityka
z 23 stycznia 2010 roku czytamy między innymi, że prezydent Kaczyński w 2009 roku odbył 16 rozmów telefonicznych z innymi przywódcami państwowymi w tym 8 (połowa) z Juszczenką. Juszczenko też gościł 4-krotnie w Polsce. Dane te jak podaje „Polityka” publikowała Kancelaria Prezydencka.
Poniżej zdjęcie jakie wykonałem temu krótkiemu materiałowi w znanym tygodniku, na dowód że nie wymyśliłem sobie tego sam.
polityka_aktywny_jak_prezydent

Jakie wnioski…

Dodam tylko, że prezydent Juszczenko otrzymał doktorat honoris Causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, mimo tego że ów prezydent napisał przedmowę do albumu o bandach UPA mordujących polskie dzieci i matki i księży (na Ukrainie wg. nacjonalistów jest to armia wyzwoleńcza, a wg. historyka Pawła Wieczorkiewicza, armia która ponad 90% swoich bojów stoczyła nie z wrogimi dywizjami, lecz z cywilami…)
Album opisuje te „chwalebne” poczynania w latach 1943-1947 ? GLORYFIKUJĄC działalność UPA (dla Polaków band, które jeszcze po wojnie mordowały i paliły w Bieszczadach) i nazywając je wyzwolicielskimi!
Album wydany w maju 2009 w Kijowie (miałem okazję mieć go w ręku w jednej z księgarń kijowskich w 2010 roku).

Inna informacja tym razem; Polskie Radio:
Prezydent będzie milczał w sprawie Bandery.
(3 luty, 2010)
Ostatnie decyzje prezydenta Ukrainy szkodzą dwustronnym stosunkom, ale oficjalnego protestu nie będzie – powiedział Szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak, który był gościem ?Sygnałów Dnia?, nawiązując do decyzji o nadaniu Stefanowi Banderze tytułu bohatera Ukrainy oraz uhonorowaniu weteranów UPA.
– Wszelkie takie ruchy nie służą budowie dobrych relacji – przyznał prezydencki minister. Takie decyzje nie tylko nie mogą wiązać się z akceptacją, ale nawet ze zrozumieniem. – To nie jest zrozumiała decyzja ? podkreślił minister Stasiak.
Szef prezydenckiej kancelarii zauważył, że w interesie Polski i Polaków, którzy mieszkają na Ukrainie jest utrzymywanie dobrych kontaktów z tym państwem.
– Podobnie jest w naszych relacjach z Białorusią. Jako kraj musimy dbać o sprawy naszej mniejszości na Białorusi ? powiedział minister. Jednak spotkania prezydenta z ministrem spraw zagranicznych Białorusi, który na dniach przyjeżdża do Polski nie będzie.

(Polskie Radio – Sygnały Dnia – 3 lutego 2010 r. – wywiad z min. Władysławem Stasiakiem)

Źródło: polskieradio.pl

Zwraca uwagę gładkie przejście z tematu gloryfikowania zbrodniarza, na temat mający uwiarygodnić brak reakcji: „…dbanie o interesy mniejszości polskiej na Ukrainie…” i ni stąd ni zowąd zwrot o: „…naszej mniejszości na Białorusi…”.
Mydlenie oczu?

I na koniec list mojej znajomej z Ukrainy:
…partia Julii Tymoszenko podpisała umowę ze „Swobodą” Tiahnyboka i „Frontem zmian” Arseniaja Jacyniuka…” – sporo z tych informacji pojawia się na stronach ukraińskich.
Kontynuując wypowiedź znajomej:
Tak wiec widac z tego kto z kim i ich idealy . Jesli wygra ten nowostworzony blok,
wiec wspolnie beda gloryfikowac Bandere, OUN, UPA, Szuchewicza i im podobnych.
Polska w takiej sytuacji powinna wspierac Partie Regionow i blok Wolodymyra Lytwyna.
Na ZAXID.NET byl artykul pt.: „Jak powernuty pol`skij Lviv.”

TO wiadomość z 2012.02.12. Pozwalam sobie ją zacytować jako przyczynek do dyskusji w oryginalnej wersji, bez poprawek.

Ważnym słowem w dyskusji związanej z tym co powinni robić nasi politycy w sprawie działań nacjonalistów ukraińskich jest głos księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego pod znamiennym tytułem: Cel nie uświęca środków
Pozwolę sobie tylko jedno zdanie zacytować z tego tekstu – jednak jak znamienne:
„Puszczanie ?perskiego oka? do jednego diabła, aby obalić drugiego, nie jest ani moralne, ani skuteczne…”

Polecam ten tekst, który doskonale uzupełnia informacje wyszukane przeze mnie w starych mailach. Co gorsza wskazuje błędną drogę jaką idziemy już od dłuższego czasu w naszej polityce z Ukrainą (w zasadzie z jej nacjonalistyczną reprezentacją).

Znalazłem też informację podawaną w mediach swego czasu o kuzynach braci Kaczyńskich na Ukrainie:
„…Lech Kaczyński, ceniony na Ukrainie za wysiłki na rzecz jej integracji z Zachodem, nigdy nie ukrywał związków rodzinnych z tym krajem.
Moja babka rodzona, znaczy matka mojego ojca, pochodziła z Ukrainy i to dalekiej, z rejonu Odessy. Także w Odessie mam rodzinę, ale z drugiej strony, od strony mamy, mam kuzynów dalszych. Na Ukrainie wiele lat swojego życia spędził mój dziadek. Tak że oczywiście, są tutaj dosyć silne związki. Ale wśród Polaków przecież to nic oryginalnego
powiedział w wywiadzie radiowym z 2006 roku, cytowanym na stronie internetowej prezydenta RP.”

Po fragmencie tej informacji, której pochodzenia niestety nie zapisałem (prawdopodobnie materiał z wp.pl: Na pogrzeb przyjedzie ukraińska rodzina Kaczyńskich , ale też i podawany częściowo na stronach PIS: Prezydent Lech Kaczyński rozmawia z Krzysztofem Renikiem w ?Sygnałach dnia? ), w których występuje powołanie się na stronę internetową Prezydenta RP, możemy wywnioskować że bracia Kaczyńscy mieli doskonałe źródło informacji o tym, co dzieje się za wschodnią granicą, i kiedy słyszę, że Jarosław Kaczyński nie wiedział pod jaką flagą stoi na Euromajdanie i przy kim ramię w ramię wykrzykuje „Chwała Ukrainie” to odnoszę wrażenie, że to obraża jego polityczny zmysł, zdolności, intuicję – co byłby to za polityk, który nie wykorzystywałby tak doskonałego źródła informacji, jak własna rodzina, aby na bieżąco wiedzieć o tym, co dzieje się w sąsiednim kraju? I za przyczyną kogo przede wszystkim??
(Zresztą w całej informacji, którą mam zapisaną wyraźnie widać stały kontakt z kuzynami – cytuje się nawet jednego z kuzynów, który jest zaniepokojony brakiem kontaktu, a jednocześnie informuje o tym że przyjedzie na pogrzeb swojego kuzyna-prezydenta…).

A więc dlaczego stał pod znienawidzonymi, jednoznacznie się kojarzącymi nie tylko dla nas symbolami UPA?

Życzę owocnych rozważań…