오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Trochę kuriozum ta tablica… – Azerowie.


„…Parę lat temu w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego odsłonięto kamienną tablicę. Napis na płycie brzmiał: „W hołdzie Azerbejdżanom, oficerom Wojska Polskiego i Armii Krajowej, którzy polegli, zostali zamordowani i zmarli w latach 1939-1945 w służbie Rzeczypospolitej na barykadach Powstania Warszawskiego i innych frontach II wojny światowej”. Napis ten wywołał ogromną konsternację zarówno wśród historyków, jak i członków organizacji kombatanckich. O ile w okresie międzywojennym rzeczywiście w armii polskiej służyli tak zwani oficerowie kontaktowi z Kaukazu, w tym też z Azerbejdżanu (niektórzy z nich znaleźli się w czasie wojny w szeregach Armii Krajowej), o tyle informacja o ich udziale w szeregach powstańczych, jest, delikatnie mówiąc, wątpliwa…”

Co więcej…: Azerzy byli raczej po drugiej stronie…: „…Z kolei Zbigniew Ścibor-Rylski, prezes Związku Powstańców Warszawskich, dodał bez ogródek: „Oni walczyli w Powstaniu. Tyle tylko że nie z nami, ale przeciwko nam”.

Niezła wtopa.
Zastanawiam się z czego to wynika. My już chyba jako państwo to wszystkim będziemy wchodzić…
To chyba nie tędy droga honorować jak leci wszystkich dookoła…

Źródło cytatu: Muzułmańscy Azerowie przeciwko Powstaniu Warszawskiemu Autor: Tadeusz Isakowicz-Zaleski Poniedziałek, 31 lipca (14:38)

„Otwarty dialog” nadal nie rozliczony…


…z antypolskich działań:
Poseł Dominik Tarczyński złożył zawiadomienie o możliwości popełnieniu przestępstwa przez Bartosza Kramka i fundacji Otwarty Dialog.

Wcześniej: Planowanie przestępstw przeciwko porządkowi publicznemu (kk artykuł 255 wszystkie trzy paragrafy) i tylko pismo z Czytaj dalej „Otwarty dialog” nadal nie rozliczony…

UE i Niemcy – mają prawo?


Czy nie jest to ingerencja w wewnętrzne sprawy kraju będącego w pakcie UE?

13 lat po wejściu do Unii słyszymy komunikat: albo koniec z Polską jako państwem narodu polskiego, albo precz ze zjednoczonej Europy

Na razie media – budują medialną platformę do ataków na Polskę – przy okazji usprawiedliwiającą owe ataki. W co się to rozwinie?

„W Unii nie ma miejsca dla państw, które chcą zachować swoją historyczną etniczną strukturę – taki komunikat przekazuje niemiecka prasa…”
(?Sueddeutsche Zeitung?)

Destabilizacja Państwa możliwa?


Znów powracam do czytanego (i we fragmentach przedstawianego na blogu) przed laty tekstu.
Oby nigdy się nie sprawdził…
Dzieje się w Bośni.

„A co z bezpieczeństwem?

Obrona była bardzo prymitywna. Powtarzam – nie byliśmy gotowi i wykorzystaliśmy to, co mogliśmy.

Okna były zniszczone, dach był w strasznym stanie z powodu bombardowania. Czytaj dalej Destabilizacja Państwa możliwa?

Strzelnica w każdej gminie.



Mają powstawać strzelnice – faktycznie; w każdej gminie.
Sport strzelecki przejdzie w nową fazę rozwoju.
Jeżeli dojdzie do tego, to pozostanie tylko zmiana prawa dotyczącego obrony koniecznej.
To też ważny element obronności – (osobistej i prawa do niej, dla każdego obywatela kraju).
Wszystkie środowiska prawicowe są podekscytowane pomysłem Prawa i Sprawiedliwości, który będzie wprowadzany w życie już za kilka miesięcy. Pomysł nie podoba się za to liberałom i lewicy…. Od stycznia MON chce wprowadzić program związany z dofinansowaniem budowy i rewitalizacji strzelnic powiedział dziś wiceszef MON…

Repatriacja do Polski.


Te przepisy to tylko listek figowy, nie jakieś porządne starania o faktyczne ściągnięcie do Polski naszych rodaków…

Fragmenty:
„…Repatriantowi udziela się jednorazowej bezzwrotnej pomocy finansowej ze środków budżetu państwa w postaci:

pokrycia kosztów przejazdu lub przelotu oraz przewozu mienia w wysokości dwukrotności ceny biletu kolejowego drugiej klasy od najbliższej miejsca zamieszkania repatrianta za granicą stacji kolejowej do miejsca osiedlenia się w Polsce (może udzielić tej pomocy konsul jeżeli osoba, której wydano wizę, nie posiada wystarczających środków na pokrycie kosztów podróży do Polski),
zasiłku na zagospodarowanie i bieżące utrzymanie,
zasiłku szkolnego przeznaczonego na pokrycie kosztów związanych z podjęciem nauki przez małoletnie dzieci repatrianta.
[…]
Nową formą wspierania repatriantów jest pomoc mieszkaniowa zapewniana przez Pełnomocnika Rządu ds. Repatriacji. Pomoc ta przeznaczona może być na dopłatę do czynszu za wynajem mieszkania (do 10 lat) lub na zakup mieszkania. Łączna kwota pomocy wyniesie 25 tys. zł na każdego repatrianta….”

Pisałem już wcześniej o tym jak skuteczne było państwo niemieckie w ściąganiu swoich obywateli z Kazachstanu.
Czy my potrafimy być (chociaż) tak skuteczni??

„Dlaczego polskie państwo jest bezradne w tym temacie?
Śp Pana Macieja Płażyńskiego poznałem na konferencji u RPO gdzie złożyłem pismo dotyczące sprawiedliwych Ukraińców (Konferencja u RPO maj 2009). Rozmawiał z moją koleżanką. Wspierał nas w działaniach związanych z tematyką kresową. Liczyliśmy na szerszą współpracę. Niestety rok 2010 pokrzyżował te plany.
Zebrane podpisy przez jego syna pod projektem ustawy niewiele dały.
Temat ciągle jest martwy. Bo tak można nazwać projekt nowej ustawy mówiący o repatriacji 10 tys osób w ?10 lat …”
Więcej: Ustawa repatriacyjna?i co dalej?

„Niemcy zabrali swoich 3,5 miliona. My, przez 20 lat ?Wolnej Polski? ? 5.000. W ubiegłym roku samorządy wystawiły? 8 zaproszeń?? [tekst z 2010 roku]

Cytowany tekst rozpowszechniany jest przez Stowarzyszenie Rajd Katyński,
szczególnie zestawienie porównawcze na samym końcu, przedstawia się tragicznie?.”
Więcej: Niemcy 3,5 mln ewakuowali, my 5 tys. żenada?

Całość cytowanego na początku materiału: msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne/repatriacja/

Nowy Majdan na Ukrainie?


Z maila od dr Zapałowskiego:

„Awantura przy granicy z Polską

Były prezydent Gruzji, były wojewoda odesski i obecny bezpaństwowiec Saakaszwili za par dni chce przybyć na Ukrainę i wywołać kolejny majdan. Przy granicy z Polską Poroszenko mobilizuje wojsko. To się porobiło u naszego strategicznego partnera

https://nahnews.org/995820-poroshenko-styanul-voiska-k-granice-s-polshei-saakashvili-reshil-ustroit-novyi-maidan-na-ukraine

A tymczasem słyszałem wczoraj od koleżanki Ewy, że Ukraińcy chcą integracji- ba! inkorporacji części Ukrainy przez Polskę!!! Na to nawet liczą. Rozmawiała z jednym z pracujących przy budowie drogi ekspresowej do Wrocławia. Pokazywał jej spracowane dłonie, potem rozmawiali – okazało się, że wcale nie jest takim „robociarzem” na jakiego wyglądał – po dwóch fakultetach w Kijowie, mówił że nic tylko czekają, aż Polska wróci na swoje stare ziemie, że wtedy będzie lepiej.

[Może dlatego te wojska są gromadzone aby Polskę siłą przymusić do tej inkorporacji??]

Oczywiście, tylko dla kogo? Na pewno nie dla nas. Kasa jaka by poszła na Ukraińców (bo tak by było) mieszkających na naszych dawnych ziemiach zubożyła by Polaków w Polsce.
Odbudowanie tam infrastruktury to wręcz niemożliwość. Dlatego ja osobiście jestem od lat przeciwny takim awanturniczym pomysłom. Żadnej zmiany granic, żadnego „odzyskiwania ziem”. Wszystkim rewizjonisto bez wyobraźni w tym Aleksandrowi – i wielu innym, mówię: zdecydowanie NIE!.

Ukraina niech sobie będzie, tam gdzie jest – to najlepsze rozwiązanie. A jak państwo o siebie nie dba, to niech nie oczekuje, że inne odda mu wszystko to, co najlepsze.
Ukraińcy uciekają z Ukrainy jak szczury z tonącego okrętu – przezabawne; w Polsce są wielkimi patriotami swojego kraju – na odległość. Potrafią się wykłócać, rozdzierać szaty jacy to oni wielcy patrioci.
Ostatnio właśnie o takiej rozmowie opowiadał mi mój kolega Krystian.
Ale też potrafią być u nas, tutaj zupełnie inni, objawiają swoje drugie oblicze: potrafią być butni, roszczeniowi – inna koleżanka Sylwia opowiadała mi jak to w bardzo znanym markecie pewnej jeszcze bardziej znanej sieci (szczególnie w Poznaniu z uwagi na nazwę związaną z tym miastem) pracująca tam Ukrainka wręcz rzuciła jej w twarz towarem (ser) kiedy poprosiła o pokrojenie (Ukrainka nie bardzo rozumiała, o co chodzi? – więc wyładowała się na klientce…) musiała go z niemi podnosić. Tak się wystraszyła, że przestała robić zakupy w tej sieci.
Co więcej bała się to zgłaszać gdyż uznała że w dobie wszechobecnej „tolerancji” (źle oczywiście rozumianej), zgłoszenie takie uznane będzie za…: BRAK TOLERANCJI!

Cóż…
A politycy (nasi?) puszczają wciąż tylko perskie oko do polityków z Ukrainy w ogóle nie interesując się swoim własnym narodem.

Linki …

Niestety, z przykrością muszę zauważyć że w informacji poniżej jest sporo racji.
?Rząd PiS chce nadal ślepo popierać Kijów? Warto zauważyć, że i Kijów i Wilno zabraniają Polsce posługiwania się symboliką odwołującą się do dawnego dziedzictwa polskiego na Kresach, ale na przykład władze Lwowa same chętnie promują to miasto polskimi dokonaniami ? takimi jak kompozytor Karol Lipiński, wielki matematyk Stefan Banach. Skoro elementami promocji ukraińskiego Lviva mają być wielcy Polacy, to tym bardziej chyba Polska ma prawo do wspomnienia dziedzictwa polskiego, kresowego we Lwowie i Wilnie.

Ta kwestia świadczy o niespójności, o braku łączności między polityką, między deklaracjami rządu PiS, między oczekiwaniami społeczeństwa polskiego, a realiami. Za wszystkimi tymi działaniami, za konfliktami słownymi również z Ukrainą i Litwą giną konkrety. Gdyby rząd Polski podyktował Wilnu twarde warunki opieki nad mniejszością polską na Litwie, byłby to krok w dobrą stronę.

(podkreślenie w linku moje).

Tutaj nie ma miejsca na sentymenty. W polityce międzynarodowej liczy się pozycja i siła; pozycja siłowa (trzeba sobie taka wypracować – używając argumentów siłowych czy wprost grożąc konsekwencjami dla słabszego państwa, które narzuca silniejszemu swoją wolę). Tylko wtedy dany kraj jest szanowany na arenie międzynarodowej.
W tym przypadku jest odwrotnie słabsze państwo próbuje narzucać swoją wolę silniejszemu.

Tymczasem w Kijowie dochodzi do takich burd: W Kijowie kobieta pobiła na śmierć fryzjerkę – Z doświadczenia wiem, że język siły jest swoistego rodzaju wyznacznikiem na wschodzie. Można odwoływać się do definicji cywilizacji Turańskiej – ukutej przez Konecznego, czy też w ogóle do stosunków ukraińsko-rosyjskich – które cechuje wiernopoddańczość. Ukraińcy jako naród gdzieś tam mają wkodowane że Rosjanie są silniejsi – i naturalnie boją się ich.
Działania na wschodzi Ukrainy to zaledwie maskowanie prawdziwych odczuć i uczuć a także takie machanie szabelką.
Najgorsze jest w tym wszystkim to że cierpią zwykli ludzie wykorzystywani w tej grze politycznej.
Konflikt można by było łatwo zakończyć ustanawiając granicę demarkacyjną i oddziały ONZ na niej.
Problem jest gdzie indziej. Taka granica w zasadzie sankcjonowałaby podział – a to nie jest na rękę polityką Europy i świata.
Wskazywałaby wyraźnie wygranego.
Dlatego też muszą ginąć niewinni cywile cały czas w imię nie przyznania się do porażki polityki wschodniej Europy.

To jest głęboko amoralne i nieetyczne ze strony polityków.

Broń doskonały interes…




Dla Państwa.
A tak.
Miłośników tych zabawek dla dużych dzieci jest sporo. Wystarczy dodać, że te kilkaset tysięcy sztuk broni w posiadaniu osób prywatnych jest w posiadaniu o wiele mniejszej grupy ludzi. Znam osoby, które mają po 10-20 jednostek broni. Kolekcjonerzy maja powyżej 30-40 jednostek.
Po domach są prawdziwe arsenały.
Nie do obrony. Kolekcjonerstwo. Sport.
Bawią się w to ludzie bogaci i bardzo bogaci.
Handel tym artykułem może Czytaj dalej Broń doskonały interes…

Odebranie broni…


W temacie związanym z bronią palną przepisy mówiące o „odebraniu broni”:

Przesłanki, w oparciu o które możliwe jest odebranie broni i amunicji oraz dokumentów potwierdzających legalność posiadania broni; postępowanie karne.
Tymczasowe odebranie broni oskarżonemu o popełnienie umyślnego przestępstwa lub nieumyślnego przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu albo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, jeżeli popełnione zostało w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo gdy sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia jest zgodne z konstytucją.

18 grudnia 2012 r. o godz. 9.00 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał pytanie prawne Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu dotyczące możliwości odebrania, osobie przeciwko której toczy się postępowanie karne, broni i amunicji oraz dokumentów potwierdzających legalność posiadania broni.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 19 ust. 1a ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji w zakresie, w jakim wskazuje przesłanki umożliwiające dokonanie czynności materialno-technicznej odebrania broni i amunicji oraz dokumentów potwierdzających legalność posiadania broni osobie, przeciwko której toczy się postępowanie karne o przestępstwa określone w art. 15 ust. 1 pkt 6 ustawy o broni i amunicji, jest zgodny z zasadą prawidłowej legislacji wynikającą z art. 2 konstytucji, art. 32 ust. 1 oraz art. 64 ust. 2 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji. Ponadto postanowił umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku.

Trybunał stwierdził, że pomimo pewnych wad legislacyjnych kwestionowanego przepisu ? związanych przede wszystkim z jego otoczeniem normatywnym (art. 19 ust. 1 oraz art. 18 ustawy) oraz odesłaniami do art. 15 ust. 1 pkt 6 ustawy ? sądy administracyjne stosują konsekwentną prokonstytucyjną linię interpretacyjną art. 19 ust. 1 oraz kontrolowanego w sprawie art. 19 ust. 1a ustawy. Nietrafny był zarzut WSA w Poznaniu naruszenia w tym przepisie zasady określoności prawa wynikającej z art. 2 konstytucji.

Trybunał wskazał, że zgodnie z art. 20 ustawy, cofnięcie pozwolenia na broń, dopuszczenia do posiadania broni oraz unieważnienie karty rejestracyjnej broni pneumatycznej następuje w drodze decyzji administracyjnej. Ze względów faktycznych lub proceduralnych decyzja taka może zostać wydana z pewnym opóźnieniem.

Do czasu zakończenia postępowania w sprawie cofnięcia pozwolenia na posiadanie broni na podstawie art. 18 ustawy, skazany za przestępstwo może faktycznie nadal posiadać broń i amunicję. Jeżeli jednak zwłoka w odebraniu skazanemu zagrażałaby bezpieczeństwu publicznemu, ustawodawca zezwala Policji (art. 19 ust. 1 ustawy) na wcześniejsze odebranie broni, amunicji oraz dokumentu pozwolenia na posiadanie broni.

Wbrew temu co twierdzi sąd pytający, ustawodawca nie traktuje skazanego za przestępstwa wskazane w art. 15 ust. 1 pkt 6 łagodniej niż podejrzanego/oskarżonego o popełnienie takich przestępstw. W przypadku skazania za takie przestępstwo, pozwolenie na broń zawsze zostanie mu cofnięte, a posiadana broń i amunicja zostaną odebrane. Podstawą prawną takiej decyzji jest art. 18 ust. 1 pkt 2 ustawy o broni i amunicji.

Postawienie zarzutu popełnienia jednego z przestępstw wymienionych w art. 15 ust. 1 pkt 6 oznacza jedynie zezwolenie, a nie nakaz dla Policji albo Żandarmerii Wojskowej wykonania czynności materialno-technicznej odebrania broni, amunicji oraz pozwolenia na broń. Ustawodawca nie posłużył się w kwestionowanym przepisie ani zwrotem ocennym, ani klauzulą odsyłającą.

Trybunał zaznaczył, że czynność materialno-techniczna odebrania broni nie jest równoznaczna ? podobnie jak w przypadku art. 19 ust. 1 ustawy ? z cofnięciem pozwolenia na broń.

Inna strona omawiająca również i ten aspekt, jak i również zagadnienia związane z wydawaniem pozwoleń na broń:

Pozwolenia na broń nie wydaje się osobom stanowiącym zagrożenie dla siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego: a) skazanym prawomocnym orzeczeniem sądu za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe, b) skazanym prawomocnym orzeczeniem sądu za nieumyślne przestępstwo: ? przeciwko życiu i zdrowiu, ? przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji popełnione w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo gdy sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia.