Dla mnie nie jest aż tak ważne kto i dlaczego a także z kim kradł pieniądze Polaków.
Organizacji przestępczych jest wiele. Za to zadaniem podstawowym aparatu bezpieczeństwa państwa, urzędników państwa (w tym polityków), jest służba dla dobra kraju i obywateli.
Tego egzaminu nie zdali politycy PO.
Powinniśmy być wszyscy.
Aby uczcić pamięć pomordowanych, a przez to też ostrzec przed zgubną przyszłością.
Kto pamięta ten strzeże przyszłości przed błędami przeszłości.
Nadesłane:
(mocno niecenzuralne) ale naturalne – kogoś, jakiegoś Polaka któremu nie podoba się nacjonalizm.
Głos ludu można by powiedzieć.
https://youtu.be/sT6-GgTeZQ8
Schetyna mówi o Poznaniu – odpowiedź poznańska na konferencji w biurze PIS: pytania do prezydenta miasta.
Osobiście odnoszę wrażenie, że politycy PO zachowują się jakby chcieli zatopić okręt, którym już nie kierują na złość całej reszcie pasażerów…
Pomysł z przyjęciem uchodźców do Polski jest marnym pomysłem na wygranie czegokolwiek ponieważ właśnie dlatego że ich tu nie ma mamy względny spokój.
I to widzi większość społeczeństwa.
Ponadto może warto zadbać o tych, których już ze wschodu przyjęliśmy?
Może społeczeństwo Poznania nie wie, że jest tu kilka rodzin ze wschodu Ukrainy. Mają pewne problemy lokalowe – miasto już im nie pomaga tak jak na początku. I jak to jest?
Mamy swoich uchodźców, których ledwo ledwo utrzymujemy i chcemy jeszcze – nie swoich??? Czytaj dalej Gry PO -po co?
size=”4″>
Zachęta do zgłaszania się – ruch oddolny, nadal cechą Kukiz15.
Czy uda się zmusić legislatorów do JOW-ów w Samorządach? w 100%?
Pytania podczas spotkania o zdanie na temat relokacji uchodźców pojawiły się zapewne stąd, że wypowiedź Schetyny i działania Jaśkowiaka zmierzają wyraźnie do „ożenienia” Poznaniakom bliżej nieokreślonej grupy „uchodźców”.
Wiem, że bardzo wiele osób głosowała na PIS tylko dlatego, żeby owi „uchodźcy” się nie pojawili.
Zbiórka podpisów przez Kukiz15 w sprawie referendum na temat relokacji -jest dodatkowym atutem do tego, żeby ci co nie chcieliby widzieć owych „uchodźców” być może oddali głos na listy Kukiz15.
Trzeba (chyba) bardzo często powtarzać WSZYSTKIM posłom PIS te słowa przy każdej okazji – bo inaczej obudzimy się z przysłowiową „ręką w nocniku”.
Np – bujda rozpowszechniana ostatnio wśród Polaków; że Ukraińcy pojadą sobie z Polski po uruchomieniu ruchu bezwizowego…
Jest małe „ale”, które bezrefleksyjnie się omija.
Turystyczna wiza nie pozwala obywatelom Ukrainy pracować legalnie, z kolei „na czarno” nikt w Niemczech, Austrii, czy Szwajcarii lub innych krajach UE nikogo nie zatrudni – bowiem kary są tak wysokie, że nikomu się to już nie opłaca.
To już nie te czasy, jak lata 80-te.
Unia uszczelniła znacząco rynek pracy w swoich krajach, pod tym kątem.
Gdzie wobec tego się podzieją te tłumy Ukraińców?
Pojadą do Polski gdzie na rynku pracy są …LEPIEJ traktowani niż Polacy. Takie same lub wyższe stawki plus darmowy transport do pracy i mieszkania.
Takie informacje uzyskuję od bardzo wielu przedsiębiorców.
I nie wróży to niczego dobrego dla Polaków na naszym rynku pracy.
Uzupełnienie z materiału (wywiadu) z dr Zapałowskim:
? Przede wszystkim jest to bardzo niebezpieczny projekt. I takie słowa z ust wicepremiera polskiego rządu są niezrozumiałe, co więcej, budzą trwogę. Dlaczego?? Po pierwsze, należy pamiętać, że dopóki na Ukrainie nie dojdzie do denacjonalizacji, a więc odejścia od doktryny radykalnego nacjonalizmu ocierającego się o faszyzm, który jest coraz bardziej obecny w życiu publicznym tego kraju, to przybywanie tak dużych grup Ukraińców do Polski, z czasem może wywołać napięcia. Mógłby Pan to wyjaśnić??
? Ukraińcy po okresie adaptacji w Polsce będą się organizować np. w partie polityczne, czego przykładem może być Ruch Autonomii Śląska znany ze swoich rewizjonistycznych dążeń związanych z utworzeniem autonomicznego regionu w historycznych granicach Górnego Śląska. Należy też brać pod uwagę, że Ukraińcy wyznający ideologię nacjonalistyczną, którzy swoje losy wiążą z Polską, mogą w przyszłości zawierać bardzo niebezpieczne sojusze, np. z organizacjami o charakterze autonomicznym. Do tego dochodzi jeszcze jeden czynnik ? niezwykle niebezpieczny ? mianowicie Związek Ukraińców w Polsce pod przewodnictwem Piotra Tymy ? znanego negacjonisty ludobójstwa na Wołyniu, może z czasem przyjąć tę mniejszość ukraińską przybywającą do Polski, a następnie stworzyć dużą siłę polityczną, która na terenie Polski będzie realizować cele nacjonalistów z Ukrainy. Tak czy inaczej projekt ściągania Ukraińców do Polski to są bardzo niebezpieczne działania. Takie środowisko byłoby bardzo poważnym destabilizatorem sytuacji w Polsce. My musimy wyciągać wnioski z lekcji, jakiej udziela nam historia. W okresie międzywojennym mieliśmy do czynienia z dwoma wizjami współpracy mniejszości ukraińskiej z Polską: jedną reprezentowaną przez demokratyczne siły polityczne, które uczestniczyły w życiu państwa polskiego na czele z ówczesnym wicemarszałkiem Sejmu Wasylem Mudrym, i drugą wizją ? skrajnego terroryzmu ukraińskiego, w ramach którego na początku lat 30. ubiegłego stulecia dokonano ponad dwóch tysięcy aktów terroru, w tym również wielu zabójstw. Przypomnę tylko, że zabijano nawet tych Ukraińców, którzy opowiadali się za współpracą z Polską. Zatem dopóki zachodnia Ukraina, z której przybywa do nas najwięcej obywateli tego państwa, w sposób jednoznaczny nie odrzuci ideologii nacjonalistycznej, to istnieje duże niebezpieczeństwo, że wydarzenia, które mają miejsce dzisiaj na Ukrainie, przeniosą się na terytorium Polski. Efektem mogą być napięcia na tle narodowościowym. Czy to oznacza, że nie powinniśmy przyjmować Ukraińców do pracy w Polsce?
? Oczywiście, możemy w Polsce korzystać ? czasowo ? z pracy obywateli Ukrainy, ale nie może być mowy o trwałym osiedlaniu się ich w dużych ilościach, a tym bardziej o uzyskiwaniu przez Ukraińców obywatelstwa polskiego…