Basen Olimpia.
Tam dzieci uczą się pływać, tam też prowadzi się różnego rodzaju zajęcia rekreacyjne i edukacyjne. Jest to jedyny solidny, kryty basen w tym rejonie dzielnicy.
Woda i pływanie to relaks i zdrowie.
Szkoli się tam również i młodych sportowców.
Nie wyobrażam sobie, aby ten projekt nie przeszedł.
Dziś nad Starym Rynkiem przeszybowała z powagą flotylla balonów.
Oto kilka fotografii, jakie udało się zrobić aparatem w telefonie: Czytaj dalej Balony nad Poznaniem.
Z maila od Bartłomieja:
„…Na ekrany wszedł film EVEREST. Jak widać na zwiastunach obraz jest pełen pięknych zdjęć, a jeśli wierzyć zapowiedziom to ?jeden z najbardziej oczekiwanych filmów roku?. Jutro w Multikinie Malta po seansie o godz. 20.00 wezmę udział w rozmowie na temat filmu i góry. Na Everest wspinałem się trzykrotnie w 2012, 2013 i 2014 roku. Raz zabrakło 1000 metrów, bo załamała się pogoda. Ale nic za wszelką cenę. W kolejnym roku byłem zaledwie 500 metrów od szczytu, ale z powodu awarii maski musiałem się wycofać. Złośliwość rzeczy martwych, a może i nie tylko? Na szczycie stanąłem 25 maja 2015 r. Do trzech razy sztuka. Na pewno było to bardzo poznańskie wejście…”
Poznań. Dzięki staraniom Marka Szpytko powstała tablica upamiętniająca ofiary zbrodni Ludobójstwa OUN-UPA dokonanego na Polakach i Ukraińcach. Tablica upamiętniająca męczeństwo ofiar została odsłonięta wczoraj w kościele Jana Kantego przy ul Grunwaldzkiej 86.
To tablica jakiej brakowało w Poznaniu. Tablica gdzie jest napisana prawda o zbrodni Ludobójstwa.
Wcześniej pojawiła się tablica, która była cenzurowana. Nie było słowa „Ludobójstwo” i nie było słowa o tym jakie organizacje stały za zbrodnią.
Teraz mamy miejsce upamiętnienia zgodne z prawdą historyczną.
Poniżej kilka fotografii z odsłonięcia.
Uroczystość uświetniła obecność kandydata do sejmu Bartłomieja Wróblewskiego (z pochodzenia kresowiaka), którego rodzina od strony babci poniosła ofiary podczas Ludobójstwa:
Fragment rozmowy, którą przeprowadziłem z Bartłomiejem Wróblewskim: „…wśród pomordowanych były osoby z mojej rodziny od strony babci – Marii Kwaśniewskiej z domu Prokopowicz…(Gołogóry, pow. złoczowski, województwo stanisławowskie)„.
Do tematu pochodzenia i tragicznych losów jego rodziny jeszcze powrócę na blogu. Czytaj dalej Odsłonięcie tablicy poświęconej ofiarom Ludobójstwa OUN-UPA. Poznań.
Tak wynika z materiału na portalu „Na temat”. Uniemożliwienie Polsce prawa weta w sprawie uchodźców to nic innego jak działanie na szkodę Polski.
„Sprawa rozdzielania kwot uchodźców do poszczególnych państw nie będzie poruszana w środę 23 września na szczycie zwołanym przez Donalda Tuska. Dzień wcześniej, o wszystkim zdecydują ministrowie spraw wewnętrznych, na spotkaniu których Polska nie ma prawa weta.”
Tymczasem na ulicach wrze – nikt z moich rozmówców nie chce uchodźców w Poznaniu.
Nawet osoby które generalnie są za pomocą uchodźcom, kiedy dostają pytanie dotyczące, czy chcieliby aby dzieci uchodźców chodziły do klas razem z ich dziećmi odpowiadają negatywnie.
A więc jak to jest?
Chcą tych uchodźców czy to tylko taka firanka etyczna? A kiedy trzeba by bardziej się zaangażować – nie ma chęci… „Jeżeli w ogóle pomagać to bardzo dokładnie i uważnie selekcjonować” – to sensowna wypowiedź jednego z moich rozmówców. „Oczywiście w pierwszej kolejności należy przyjąć polskich uchodźców ze wschodu” – to inna wypowiedź.
Co do rozdrobnienia przybywających imigrantów z państw islamskich zdanie jest w olbrzymiej większości jedno: rodzina na parafię. Nie więcej.
Przedwczoraj:
Jadę sobie samochodem, słucham Marszu Imperium – (fanem w końcu jestem od lat 36). Korek komunikacyjny. Gorąco.
Otwarte okna. Marsz unosi się dookoła, nutą marszową – obok taksówka.
Taksówkarz macha do mnie – z uśmiechem pyta się na jakiej stacji radiowej dają Marsz.
– Sorki, to z pendriva! – odpowiadam również z uśmiechem.
Macha do mnie przyjaźnie ręką.
Pewnie też fan…
W Latach międzywojennych ta organizacja, dla której idealne warunki powstania pojawiły się właśnie w Polsce, gdzie szczególnie mocno otaczano opieką różne narodowości od setek lat, była odpowiedzialna za setki napadów rabunkowych, zamachów terrorystycznych.
Wg obszernego opracowania dr Lucyny Kulińskiej można naliczyć około 2 tysięcy takich zbrodniczych czynów.
W tym morderstwa: posła Hołówki czy ministra Pierackiego („Działalność terrorystyczna i sabotażowa nacjonalistycznych organizacji ukraińskich w Polsce w latach 1922-1939„)
Działała niby w imię niepodległości, jednak naprawdę jej celem była destabilizacja i skłócenie Polaków i Ukraińców. Wywołanie nienawiści.
Oto dwa przykłady z poznańskiego podwórka.
Artykuł i poufny dokument, który mówi o obserwacjach studentów poznańskiego Uniwersytetu, podejrzanych o przynależność do OUN. Nowy Kurier – 13 sierpnia 1933 rok: