„Apelujemy do organizacji kresowych, niepodległościowych, kombatanckich oraz polskich patriotów i wszystkich ludzi dobrej woli w całej Polsce o wysyłanie protestów do Ministerstwa Edukacji Narodowej w związku z umieszczeniem w placówce edukacji publicznej plakatu z hasłami i znakami nawiązującymi do symboliki totalitarnej i nacjonalistycznej.
Prosimy o wklejenie w treści maila poniższego tekstu i wysłanie pocztą e-mail na poniższy adres:
MEN:
sekretariat.j.kluzik-rostkowska@men.gov.pl”
Tekst protestu:
„Protestujemy przeciwko umieszczeniu na terenie publicznej placówki edukacyjnej z ukraińskim językiem nauczania w Górowie Iławeckim plakatu z banderowskimi symbolami. Incydent pokazała 03.03.2014 stacja TVP Info w audycji pt. ?Gość Poranka?.
„W Lubaczowie zawiązał się Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiarom OUN i UPA z terenu Lubaczowszczyzny. Upamiętnienie ma powstać na lubaczowskim Rynku do końca 2015 r.
Teren wschodniej Polski, województwa lubelskie i podkarpackie są gęsto usiane krzyżami ofiar mordów banderowskich i upowskich. Szczególnym miejscem, gdzie widoczna jest ludobójcza i eksterminacyjna wojenna i powojenna działalność ukraińskich nacjonalistów, jest ziemia lubaczowska.
Ogółem w latach 1944-1947 z rąk OUN-UPA zginęło na tym terenie ponad 3500 osób, z czego dokładne okoliczności śmierci ustalono w przypadku 1621 ofiar. Na cmentarzu komunalnym w Lubaczowie znajduje się 12 mogił zbiorowych i 6 pojedynczych, w których spoczywa stu żołnierzy poległych w walkach z banderowcami. Żołnierze ci bronili miasta przed atakami sotni upowskich, szczególnie w latach 1944-1945. Ze strony ukraińskiej doszło nawet do jednoznacznych żądań terytorialnych, kiedy to w nocy z 24 na 25 kwietnia 1944 r. w Lubaczowie ukazały się ulotki wzywające Polaków do opuszczenia miasta do dnia 28 kwietnia do północy.
W ocenie dr. Andrzeja Zapałowskiego, historyka, adiunkta Uniwersytetu Rzeszowskiego, ofiary ukraińskich zbrodni wciąż nie zostały godnie upamiętnione. To zaniechanie naprawić ma Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiarom OUN i UPA z terenu Lubaczowszczyzny. Budowa pomnika ma na celu upamiętnienie setek osób ? Polaków, którzy zostali zamordowani od wiosny 1944 r. na terenie Lubaczowszczyzny przez formacje OUN-UPA.
? Teren ten był wyjątkowy. Formacje zgrupowania Armii Krajowej ?Warta? i z powiatu lubaczowskiego przejęły praktycznie wszystkie posterunki milicji i w 1945 r. przez długie miesiące ? pod przykrywką legalnej władzy ? walczyły z UPA ? podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl dr Zapałowski.
Ewenementem było także to, że Urząd Bezpieczeństwa na terenie powiatu lubaczowskiego przez kilka miesięcy był opanowany przez żołnierzy podziemia AK-owskiego. ? Lubaczowskie włożyło ogromny wkład w obronę miejscowej ludności przed formacjami UPA, dlatego powinien tam stanąć pomnik. Owszem, są małe upamiętnienia w miejscowościach, gdzie zginęli Polacy, ale na Lubaczowszczyźnie jest także dużo pomników ku czci zbrodniarzy z OUN-UPA, którzy mordowali ludność cywilną. Od końca lat 90. także jako poseł na Sejm RP III kadencji wielokrotnie apelowałem do władz różnego szczebla o usunięcie nielegalnych upamiętnień UPA, ale ówczesne władze wojewódzkie nie przychyliły się do tego. Jeżeli obecne władze w Polsce są także bezczynne i nie podejmują decyzji o rozbiórce nielegalnych pomników ku czci UPA, to należy postawić pomnik ofiarom tych zbrodni ? zauważa dr Andrzej Zapałowski.
Inicjatorzy upamiętnienia chcą, aby pomnik stanął na Rynku w Lubaczowie. Dlatego w tej sprawie zwrócą się do władz Lubaczowa. ? Chcemy, aby cała procedura związana z budową pomnika zakończyła się na przestrzeni półtora roku. W odróżnieniu od wielu upamiętnień UPA na Lubaczowszczyźnie chcemy, aby wszystkie aspekty prawne były dotrzymane ? zapowiada dr Zapałowski.
Na razie nie wiadomo, czy autor pomnika zostanie wskazany przez społeczny komitet, czy zostanie wyłoniony w konkursie. Budowa pomnika ofiarom OUN i UPA z terenu Lubaczowszczyzny ma być sfinansowana ze zbiórki publicznej, inicjatorzy będą się także zwracali o pomoc do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, liczą też na wsparcie Polonii.
Mariusz Kamieniecki”
Dodam tylko że kilka dni temu zostałem zaproszony do Komitetu Honorowego przez Panią Małgorzatę Dachnowicz.
Jest to dla mnie bardzo ważne wyróżnienie.
Pamięć o zbrodni, szczególnie dokonanej przez bandytów z pod znaku czerwono-czarnej banderowskiej flagi, nie może być zapomniana przez nasze społeczeństwo.
O ukonstytuowaniu się Komitetu pisałem w materiale nadesłanym przez Panią Małgorzatę: Komitet Budowy Pomnika upamiętniającego ofiary OUN i UPA w Lubaczowie.
Piotr Szelągowski
Z maila:
„Dnia 23 marca 2014 r. w Sali Miejskiego Ośrodka Kultury nastąpiło zawiązanie się Społecznego Komitetu Budowy Ponika w Lubaczowie ofiarom OUN i UPA z terenu lubaczowszczyzny. W spotkaniu oprócz mieszkańców Lubaczowa i Powiatu Lubaczowskiego uczestniczyli zaproszeni goście w osobach: Andrzeja Szlęzaka, Prezydenta Miasta Stalowa Wola, Małgorzaty Dachnowicz, Prezes Stowarzyszenia Wspólnota Samorządowa Doliny Sanu, dr Andrzeja Zapałowskiego ? Adiunkta Uniwersytetu Rzeszowskiego, Jana Janusza ? Z-cy Wójta Gminy Orły. Przewodniczącym Komitetu został wybrany Zbigniew Słotwiński, Zastępcą ? Andrzej Szlęzak, Sekretarzem ? Marek Górski, Rzecznikiem Prasowym ? Małgorzata Dachnowicz, w skład komitetu weszli Henryk Goraj, Radny Powiatu Lubaczowskiego, Karaś Józef, Marian Witko, Henryk Wójtowicz i Mirosław Majkowski, Prezes Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych X D.O.K. Wolę do Komitetu Honorowego wyrazili już ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, dr Andrzej Zapałowski, Tomasz Żak ? Dyrektor Teatru ?Nie Teraz? z Tarnowa, Jan Janusz ? Z-ca Wójta Gminy Orły, niebawem dołączą kolejne osoby.
Tuż po ukonstytuowaniu się władz komitetu na Sali Miejskiego Ośrodka w Lubaczowie wystąpił ze spektaklem ?Ballada o Wołyniu? tarnowski teatr Nie Teraz. Spektakl był niezwykle poruszający, aktorom udało się nawiązać bliski kontakt z publicznością, nie brakowało momentów, gdzie ból ściskał gardło a łzy same cisnęły się do oczu. Mieszkańcy Lubaczowa byli poruszeni sztuką.
Zebranych swoją obecnością zaszczyciła też pani Maria Magoń ? Burmistrz Miasta Lubaczowa.
Tak o spektaklu i planowanej wizycie w Lubaczowie pisał na stronie internetowej Teatru Nie Teraz dyrektor Tomasz Żak:
?Nasza ?Ballada o Wołyniu? dotrze niemal na granicę z Ukrainą ? do miasta Lubaczów. Systematycznie odwiedzamy miejscowości na tzw. ścianie wschodniej. I okazuje się, co raczej nie jest szerzej znane, że cały ten pas województw lubelskiego i podkarpackiego jest usiany krzyżami ofiar mordów banderowskich i upowskich. ?Wołyń? stał się po latach hasłem oczywistym, choć wciąż trwają próby zakłamania historii i wspomnianej brudnej politycznej gry tym tematem. A wojenna i powojenna historia Lubaczowa i jego okolic są kolejnym dowodem na jednoznaczność ludobójczej i eksterminacyjnej działalności ukraińskich nacjonalistów. Ogółem w latach 1944 ? 1947 z rąk OUN-UPA zginęło w powiecie lubaczowskim ponad 3500 osób, z czego dokładnie ustalono okoliczności śmierci w przypadku 1621 ofiar. Na cmentarzu komunalnym w Lubaczowie znajduje się 12 mogił zbiorowych i 6 pojedynczy, w których spoczywa 100 żołnierzy poległych w walkach z banderowcami. Żołnierze ci bronili miasta przed atakami setni upowskich, szczególnie w latach 1944 – 45. Doszło nawet do jednoznacznych żądań terytorialnych ze strony ukraińskiej, kiedy to w nocy z 24/25 kwietnia 1944 r. ukazały się w Lubaczowie ulotki wzywające Polaków do opuszczenia miasta do dnia 28 kwietnia do północy.
Tak, wychodzi na to ? i nie raz już to słyszałem, że prezentowanie naszych spektakli w takich miejscach i jeszcze w takim czasie, to nieodpowiedzialność. Czy mówienie prawdy może być traktowane, jako działanie nieodpowiedzialne? Czy ?robienie? teatru, któremu zależy na Polsce jest czymś nieodpowiedzialnym??
Małgorzata Dachnowicz
Rzecznik Prasowy Społecznego Komitetu Budowy Pomnika w Lubaczowie”
Kilka zdjęć ze spotkania w Szamotułach z ks Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim.
Spotkanie było bardzo ciekawe, zadano wiele mądrych i przemyślanych pytań, szczególnie w kontekście tego, co działo się akurat w Kijowie. Wnioski były pełne ostrożnych obaw co do rozwoju sytuacji. Min. zwrócono uwagę na prowokacyjny charakter działań na majdanie, prawdopodobnie nie ze strony rządzącej. Fakt istnienia takiej grupy tak długo, na głównym placu Kijowa, wskazuje wyraźnie na wspomaganie finansowe przez jakieś nieznane siły.
Czy w Europie jakikolwiek rządzący w takim państwie jak Niemcy ,Francja czy nawet Warszawa pozwoliłby na tak daleko idącą anarchię w stosunku do legalnych władz?
Czy Pani kanclerz Merkel pozwoliłaby takiemu majdanowi na chociażby tydzień istnienia?…
Takie porównania były bardzo obrazowe dla zebranej publiczności, która wypełniła salę balową w zamku szamotulskim.
Ponadto ks. Tadeusz opowiadał o swoich książkach, fundacji pomocy dla niepełnosprawnych intelektualnie im. Brata Alberta i o byłych województwach wschodnich II RP i ich historii. A także o ludobójstwie dokonanym przez OUN-UPA.
W pięknym wnętrzu Zamku Górków ksiądz Tadeusz był po raz pierwszy. Miejsce to wywarło na Gościu bardzo pozytywne wrażenia. Dziękujemy za gościnę.
Jeden z krótkich filmików zarejestrowanych podczas spotkania.
Zdjęcia: Piotr Szelągowski, Ryszard Kurczewski (Szamotuły)
Nadesłane zdjęcia przedstawiają pikietę poświęconą obronie słowa „Ludobójstwo” na Obelisku na Skwerze Ofiar Wołynia.
Jak wiadomo wszystkie postępowania IPN w sprawie zbrodni dokonanych przez UPA prowadzone są jako zbrodnie z paragrafu o ludobójstwie.
Skąd ta rozbieżność? dlaczego nasi (nasi???) politycy nie chcą uznać prawdy?
Jak widać nie tylko oni…:
„…Pod koniec stycznia Wojewódzki Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa proponowane przez inicjatorów budowy pomnika sformułowanie ?ofiarom ludobójstwa” zamienił na ?ofiarom zbrodni?. Podobnego zdania była wojewoda lubelska przewodnicząca pracom Komitetu….”
Źródło: Lubelski protest w sprawie obelisku. ?Ludobójstwo” kontra ?zbrodnia”…
Na stronie pisałem o haniebnym działaniu sił w Lublinie które nie chcą prawdy o zbrodni, która spełnia wszelkie znamiona wg. definicji Rafała Lemkina uznanej przez ONZ i ratyfikowanej przez wszystkie praktycznie państwa świata: …o wykreśleniu słowa Ludobójstwo ? Zdzisław Koguciuk. Lublin.
Nie możemy jako Polacy pozwolić na kłamstwo w tej sprawie – bez względu na to jaką opcję polityczną reprezentujemy, gdyż ta sprawy uderza w nasz międzynarodowy wizerunek, wskazuje nas jako naród słaby i ulegający wpływom.
W Lusowie 16 lutego o czym informowałem wcześniej odbyło się otwarcie wystawy poświęconej Ludobójstwu bojówek OUN-UPA na ludności wielu narodowości, nie zgadzającej się z ideologią nacjonalistyczną jaką głosili liderzy tych organizacji. Główne ostrze terroru zostało wymierzone w Polaków i Ukraińców (rodziny mieszane).
„Komunikat Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej
Rodziny Huty Pieniackiej zapraszają Państwa na wyjazd do Huty Pieniackiej -70 rocznica zbrodni UPA i SS Galizien na polskiej i żydowskiej ludności
Szanowni Państwo
W dniach 26- 28 lutego 2014r. w 70- rocznicę zbrodni w Hucie Pieniackiej zapraszamy Państwa wraz z 27 Wołyńską Dywizja Piechoty Armii Krajowej i Konsulatem Rzeczpospolitej Polskiej we Lwowie na pielgrzymkę na Kresy. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych na mszę i uroczyste obchody 70. Rocznicy ludobójstwa dokonanego na ludności polskiej przez Organizacje Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i tzw. Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) w Hucie Pieniackiej na Kresach Południowo-Wschodnich II RP. Czytaj dalej Wyjazd do Huty Pieniackiej – na 70 rocznicę zagłady dokonanej przez nacjonalistów OUN-UPA.
Poniżej list mieszkańca Lublina, który dokładnie opisuje sytuację związaną z opisywaną na stronie wcześniej decyzją nie użycia słowa „Ludobójstwo” w kontekście zbrodni Ludobójstwa na narodzie polskim dokonanej przez bandy OUN-UPA. Tej wątpliwości nie mają historycy, specjaliści analizujący definicję Rafała Lemkina uznaną przez ONZ i wprowadzoną jako oficjalną definicję światową.
Wątpliwości mają tylko politycy (należy użyć tego mocnego słowa: zakłamani w swoich własnych umysłach) naszego kraju, którzy jak wiadomo ukuli termin zupełnie niezrozumiały, mówiący o „znamionach ludobójstwa”. Nie może być czynu,, który jest czynem zawierającym znamiona zgodne z interpretacją definicji, a nie będącym zarazem tym czynem, lecz li tylko posiadającym owe znamiona…
Logika rozumowania osób, które wymyśliły ten termin jest zupełnie niezgodna z logiką!
Coś jest czarne albo białe. Nigdy nie posiada znamion czarności lub białości…