Tym razem padający z ust polskiego polityka:
„Nałęcz poucza Kresowiaków, kto mordował na Wołyniu”
Cytat:
„Nad obchodami 70. rocznicy banderowskiego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej prezydent Bronisław Komorowski nie obejmie patronatu ? ubolewają Kresowiacy. Szczególnie bulwersujące dla nich było spotkanie z prof. Tomaszem Nałęczem, ministrem Kancelarii Prezydenta RP, który stwierdził, że ludność miejscowa była? niepolska, a Żydów mordowali tylko Niemcy, a nie Ukraińcy.
Kresowiacy zawiedli się na stanowisku prezydenta Bronisława Komorowskiego w związku z nadchodzącą 70. rocznicą apogeum banderowskiego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Okazuje się bowiem, że głowa państwa ma własną wizję obchodów 11 lipca, natomiast nie jest zainteresowana udziałem w nich tych, którzy doświadczyli tych tragicznych wydarzeń.
[…]
…władze państwowe kategorycznie odrzuciły na spotkaniu warianty zorganizowania wspólnych obchodów z organizacjami pozarządowymi. Wskazują jednocześnie, że ROPWiM planuje uroczystości rządowe z udziałem prezydenta 11 lipca 2013 r. na skwerze Wołyńskim w Warszawie. Mają one obejmować odsłonięcie pomnika i Mszę św. polową.
?Władze nie wyraziły zainteresowania udziałem rodzin ofiar. Obowiązuje dowolność ? kto chce, może uczestniczyć. Prawdopodobnie godziny uroczystości prezydenckich nie będą kolidowały z naszym programem. Być może prezydent pojedzie do Łucka na uroczystości 14 lipca. Nasz program ? Msza św. na pl. Trzech Krzyży z udziałem rodzin ofiar, organizacji pozarządowych, parlamentarzystów i samorządowców, Marsz Pamięci i Koncert Pamięci ? zostały określone jako obchody społeczne, obywatelskie. Nad obchodami 70. rocznicy ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej prezydent nie obejmie patronatu? ? czytamy w komunikacie.
Jak podali Kresowiacy, szczególnie osobliwą wiedzą lub raczej niewiedzą historyczną wykazał się na spotkaniu 21 maja prof. Nałęcz, który zanegował obecność Polaków na Kresach. ?Nasze zdumienie wywołał fakt, że zdaniem doradcy prezydenta, najważniejsze jest stowarzyszenie się Ukrainy z Unią Europejską, zaś do ziem wschodnich nie mamy żadnego prawa, bo tam ludność miejscowa była niepolska… (sic!), a Żydów mordowali tylko Niemcy, a nie Ukraińcy.”
Jest to ewidentny dowód na budowanie relatywizmów.
Zacieranie śladów historycznych obu narodów na rzecz bandytów i morderców z organizacji OUN-UPA (żeby nie powiedzieć wybielanie). Zbrodniarzy mordujących przecież tak samo i Ukraińców poza Żydami, Polakami, Rosjanami, Ormianami, Słowakami czy nawet Holendrami (i taki przypadek miał miejsce).
Przykre i smutne. Do czego może to prowadzić? Jest prawdopodobnym, że za 50 lat będziemy dowiadywać się (tak jak obecnie informowani jesteśmy co jakiś czas o „polskich obozach koncentracyjnych”), o polskiej odpowiedzialności za zbrodnie dokonane przez te nacjonalistyczne, kolaborujące z Niemcami (III Rzesza) organizacje.
Źródło cytatu: Nałęcz poucza Kresowiaków, kto mordował na Wołyniu