Wydarzenia z Wołynia z lat 1943-1944, są w ogólnej świadomości mieszkańców Wielkopolski są faktem niestety mało znanym. Nie sprzyjały temu ani odległość ani czas. Niemniej jednak, nie wolno o tym co się na Wołyniu stało, zapomnieć, i w każdy możliwy sposób należy tę pamięć podtrzymać.

Wystawa ?Wołyń 1943. Wołają z grobów, których nie ma? spełnia ten podstawowy cel: podtrzymania pamięci. Zdaje się jednak, że dla Nas, Wielkopolan, ma przede wszystkim znaczenie poznawcze. Z taką myślą zapraszamy do zwiedzenia wystawy. Mamy bowiem nadzieję, że dzięki niej więcej osób zda sobie sprawę z tragicznych losów, tych którzy na Wołyniu mieszkali i ginęli- tylko dlatego, że byli Polakami? Czytaj dalej Wołyń 1943 – wystawa IPN o Ludobójstwie dokonanym przez nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA. Lusowo pod Poznaniem.
Miesiąc: luty 2014
Jak w USA załatwiają sprawę pijanych kierowców…
Na kolędzie gościliśmy bardzo sympatycznego księdza – był dwa lata w USA. Wrócił do Polski i tak się złożyło że zajrzał do nas na kolędę z naszej parafii. Rozmawialiśmy prawie 30 minut. Podzielił się z nami kilkoma ciekawymi spostrzeżeniami; jego kolega lekarz w USA został złapany na jeździe w stanie nietrzeźwości, co z tego wynikło przeczytajcie poniżej: Czytaj dalej Jak w USA załatwiają sprawę pijanych kierowców…
Co by zrobił Łukaszenko, gdyby był polskim prezydentem.
Obserwując to co robimy w sprawie Ukrainy zastanawiam się jak by zachował się gospodin z Białorusi – jaśnie panujący Łukaszenko gdyby był polskim prezydentem…
Abstrahując od oczywiście zupełnie odmiennej sytuacji geopolitycznej i narodowościowej chcę tylko i wyłącznie rozważyć podejście z uwagi na charakter osobowości Łukaszenki. Nieustępliwość, upór, dbałość o własny interes w połączeniu z rozumieniem co jest dobre a co złe dla ochrony własnego państwa, tak jakby było swoistego rodzaju własnym gospodarstwem rolnym…(jak to swego czasu usłyszałem od pewnego Białorusina, który tak oceniał prezydenta, mimo opozycji w stosunku do niego – mówił o tym zachowaniu z pewnym szacunkiem i podziwem).
A więc: widząc zagrożenie ze strony nacjonalistów wrogiego państwa, sądzę że prezydent pokroju Łukaszenki zająłby zdecydowane stanowisko w stosunku do nich i ich roszczeń.
Jak by to wyglądało? Można dywagować, na pewno jednak zagroziłby im w dobitny sposób, po to aby uwiarygodnić oczywiście swoją siłę – dzięki temu jednak obywatele czują się bezpiecznie w państwie.
Ponadto:
Potrafiłby sprytnie lawirować miedzy jedną a drugą potęgą (UE, Rosja), a miałby większe możliwości niż u siebie na Białorusi. A i tam doskonale sobie daje radę.
Wymieńmy kilka jego osiągnięć politycznych:
Pożyczka z Chin w zamian za możliwość wielomiliardowych inwestycji (na bardzo niskim procencie), zerowa stawka celna importowanej z Rosji ropy (w wyniku politycznych zabiegów), barter z Wenezuelą (za traktory- ropa; a więc wskazówka dla Rosji, że daje sobie radę i bez rosyjskiej ropy), twarde negocjacje w sprawie opłat tranzytowych za przesył gazu (tak naprawdę warunki stawiane Rosji – u nas nie do pomyślenia), eksport potężnych ciężarówek białoruskich do Iranu…
A także politycznie daje klasie średniej złudę stabilizacji, daje im możliwość spokojnego życia, owszem ograniczonego, ale dość dostatniego.
Czym to się różni od rządów pewnego sułtana, który za cenę krycia kosztów edukacji i służby zdrowia odebrał prawa wyborcze wszystkim obywatelom w swoim kraju?
Sądzę że gdyby było go stać na taką działalność zrobiłby i to. W imię władzy.
Czym to się różni w Polsce?
Polacy to naród, który totalnie i powszechnie dął się wygłupić wojną „popisu”, dzięki temu jest utrzymywany konsensus polityczny. A miernoty u władzy tylko ten kryzys pogłębiają.
Do tego pseudo demokratyczne działania, populistyczne opowieści o zagrożeniach ze strony braku równouprawnienia i wolności obywatelskich zawsze działające na Polaków jak płachta na byka dają pozytywny efekt.
Dodam; akcje medialnie przeprowadzane perfekcyjnie. Wygrywają emocje jednych przeciw drugim.
I o to chodzi miernym rządzącym. Bo kto ich by wybierał gdyby odarto ich z wzajemnie kolportowanej nienawiści i obrzucania się błotem? Zresztą moim zdaniem też doskonale granej przynajmniej przez niektórych – zważywszy na to, że nasi politycy, którzy są w sejmie; byli kolegami partyjnymi prawie wszystkich swoich głównych przeciwników – swego czasu.
Przeskakiwanie z partii do partii zawsze mnie niepokoiło – gdzie tutaj miejsce na moralność i etykę? Szacunek dla wyborcy?
Czy ktokolwiek z nich poza pustymi frazesami co jakiś czas wygłaszanymi dba tak naprawdę o Polskę?
Czy prawdziwy patriota spotykałby się z zadeklarowanymi wrogami swojego kraju i wykrzykiwał pod znienawidzonymi wrogimi sztandarami czarno-czerwonymi jeszcze do dziś wywołującymi dreszcze u ocalonych z pogromu; „Chwała Ukrainie” a w odpowiedzi mógłby usłyszeć” „Gierojom chwała!”
Jakim gierojom? Ano tym, którzy stali 70 lat temu, nad polskimi i ukraińskimi trupami pomordowanych niewinnych prostych mieszkańców wsi na Wołyniu i innych terenach województw wschodnio-południowej II RP.
I kto będzie nadal upierał się że uwarunkowania historyczne w polityce bieżącej są bez znacznie?
W tym układzie wolałbym chyba kogoś takiego jak Łukaszenko u władzy u nas.
Przynajmniej dba o swój kraj – jak to powiedział mój znajomy opozycjonista Białorusin:
„Jak o własne gospodarstwo, swoją własność…”
Zabawne zwierzęta – nie tylko koty i psy…
Maszerujący kogut, biegnący we śnie pies, a także inne atrakcje wszystko w filmie z YT:
