Doniesienia z Ukrainy: atak w Dniepropietrowsku. Z Polski: konferencja IPN.

Z maila:

„Jak wyglądają dzisiaj relacje polsko-ukraińskie? ?Takiej konferencji jeszcze nie było?. RELACJA z debaty, 15 minut zapisu wideo pod linkiem.

Ważne momenty:

1) Dziennikarz „Ukraińskiej Prawdy” z Kijowa Vachtang Kipiani powiedział, że „można być banderowcem, nacjonalistą i Europejczykiem jednocześnie”. Europejczykiem w sensie geograficznym prawdopodobnie tak, ale w sensie wartości cywilizacyjnych – moim zdaniem – nigdy ! Warto dodać, że Vachtang Kipiani należy do zagorzałych propagandystów banderowskich i wybielaczy zbrodniarzy z OUN-UPA, uczestników Holokaustu i ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

2) Na zakończenie konferencji jeden z uczestników konferencji, jej inicjator, przewodniczący stowarzyszenia „Pokolenie”, pan Przemysław Miśkiewicz, zaintonował pozdrowienie banderowskiej UPA „Sława Ukraini!” Na co część zgromadzonych odpowiedziała „Herojam Sława!” Moim zdaniem, jest to zachowanie haniebne i powinno być ścigane przez prawo.

Jest to zarejestrowane na zapisie wideo z konferencji, przy samym końcu w 15 minucie.

To także należałoby zgłosić do prokuratury. Przecież oni oswajają obywateli polskich z hasłami zdeklarowanych totalitarnych zbrodniarzy. Oswajają nas z symbolami typu Heil Hitler! albo Sieg Heil! Bo to jest takie ukraińskie, nacjonalistyczne Sieg Heil! Pochodzę z rodziny, z której wiele osób, w tym dzieci od 6 dni do 12 lat, Czytaj dalej Doniesienia z Ukrainy: atak w Dniepropietrowsku. Z Polski: konferencja IPN.

Młody Frankenstein – Mel Brooks, Gene Wilder – komedia, jakich już nie ma…

Stary, czarno-biały obraz, aby wpasować się w konwencję filmów o Frankensteinie. Dodajmy: kultowych filmów z serii niepowtarzalnego klimatu kina, takich jak chociażby „Żona Frankensteina”. Tutaj jednak będziemy mieli do czynienia z humorem. Odgrzewane kluchy? Owszem film stary, 1974 rok, ale niepowtarzalny. Ajgor z przemieszczającym się garbem, wyłupiastymi oczyma i niesamowitym zezem, plus promienny uśmiech od ucha do ucha, stepujący potwór, melancholijnie zakochany w muzyce i jednocześnie trochę szalony następca wielkiego barona Frankensteina – oczywiście też z rodu: Dr (medycyny) Frederick Frankenstein, odrzucający jednak z początku całkowicie spuściznę po sławnym przodku…
W tej roli Gene Wilder (również i współautor scenariusza).
Gagi sytuacyjne, gagi dialogowe – przemyślane i nie przemyślane. Coś co wzbudza śmiech ponieważ po prostu jest to sedno humoru. Ilu z młodych miało okazję obejrzeć to swoiste arcydzieło?
mlody
Przypomniałem sobie po latach ten obraz, mając go w wersji nośnika DVD, płyty na której znalazły się też (smaczek!) wycięte sceny, wcale nie krótkie…, program dokumentalny o produkcji filmu, z licznymi ciekawostkami (sceny spoza kadru), a także komentarz Mela Brooksa.
Czytaj dalej Młody Frankenstein – Mel Brooks, Gene Wilder – komedia, jakich już nie ma…

O wojnie ojczyźnianej (1941-1945) – krytycznym okiem rosyjskim…

Gawrił Popow przełamuje tabu. Książka wydana (w Polsce) w 2005 roku, pokazuje jednak zupełnie inne oblicze i spojrzenie na to co działo się podczas tak zwanej „wojny ojczyźnianej”:
…chciałbym usłyszeć, że to Stalin, władza radziecka, partia bolszewicka i organy bezpieczeństwa doprowadziły setki tysięcy obywateli swego kraju do najstraszniejszej rzeczy w życiu człowieka – do gotowości współpracy z wrogiem Rosji..
wojna_ojczyzniana_gawril_popow
…nie nauczyłem się kochać swojej ojczyzny z zamkniętymi oczami, z pochyloną głową, z milczeniem na ustach…
Pozwoliłem sobie dodać kilka cytatów z książki, na przekór temu co w poprzednim materiale mówi inny Rosjanin. Różnica widoczna jest gołym okiem. Krytyczne spojrzenie na kłamstwa dotyczące tej tak zwanej „wojny ojczyźnianej” – niby obronnej, a tylko dlatego, że Hitler po prostu wyprzedził Stalina, o czym Autor pozycji pisze otwartym tekstem…
Czytaj dalej O wojnie ojczyźnianej (1941-1945) – krytycznym okiem rosyjskim…

Aleksander Dugin – Ideologia Euroazjatycka. Komu zagraża?

Wyszukuję dla Czytelników różne punkty widzenia na sytuację w Europie, także też między określonymi krajami.
Są to punkty widzenia, których w mediach szerokiego odbioru nie znajdziecie. Próbuję tym samym wypełnić pewną lukę informacyjną. Co oczywiście nie oznacza, że zgadzam się z wszystkimi zawartymi w materiałach tezami. Czy warto jednak poznawać te nieznane nam bliżej punkty widzenia? Chyba tak…
Kim jest w takim razie Aleksander Dugin?
…historyk religii, ideolog tradycjonalizmu integralnego, lider Partii Nacjonal-Bolszewickiej, redaktor naczelny pism Elementy i Miłyj Angieł, realizator stałej audycji Finis Mundi w Radiu Swobodnaja Rossija, redaktor programowy wydawnictwa ?Arktogeja?, koordynator prac Centrum Specjalnych Analiz Metastrategicznych, autor książek: Drogi Absolutu (1991), Misteria Eurazji (1991), Teoria hiperborejska (1992), Konspirologia (1992), Konserwatywna Rewolucja (1994), Cele i zadania naszej rewolucji (1995), Templariusze proletariatu (1997), Koniec świata (1997) i Podstawy geopolityki (1997)…
Z FB użytkowniczka, która przesłała informacje o materiale: „Aleksander Dugin jest ideologiem unii euroazjatyckiej, z której korzysta również Putin.”
Czytaj dalej Aleksander Dugin – Ideologia Euroazjatycka. Komu zagraża?

Kto jest kim w rządzie ukraińskim; analiza zza Oceanu. Neo-naziści zaczynają rządzić w Europie?

Obszerny materiał przesłany na maila (tłumaczenie z angielskiego) wyjaśniający „kto jest kto” – w rządzie na Ukrainie oczami naukowca zza oceanu. Co ważne z Kanady, gdzie wielu byłych członków SS pochodzenia ukraińskiego znalazło bezpieczne schronienie po wojnie. Tam o tym wiedzą najlepiej.
flaga-UPA
Czytaj dalej Kto jest kim w rządzie ukraińskim; analiza zza Oceanu. Neo-naziści zaczynają rządzić w Europie?

Co z płatnością gotówką w Polsce? Dlaczego nie warto?

Dlaczego otacza nas ze wszech stron plastikowy pieniądz? Co jest powodem tak silnej ekspansji wirtualnych pieniędzy?
Czy powinniśmy się tego obawiać?
Znalazłem materiał, który pokazuje pewne mniej widoczne aspekty istnienia systemu płatności bezgotówkowej.
W materiale znajdują się wypowiedzi (jak ta poniżej), gdzie zwraca się uwagę na minusy płatności kartą, znamy je, wiemy o ich istnieniu, ale jakoś nie wpływają one na ograniczenie dokonywania transakcji bezgotówkowych.

„…najchętniej w ogóle zrezygnowałby z systemu płatności bezgotówkowych, bo ? po pierwsze ? płaci za jego utrzymanie ?jak za zboże?, a po drugie ? obawia się totalnej inwigilacji. Tym bardziej, że najświeższa analiza NBP wymienia wśród potencjalnych zagrożeń dla Polski ?ryzyko likwidacji krajowych płatności w związku z przeniesieniem rozliczeń na poziom euro- pejski?. ? Niedługo wszystko będzie w naszej ojczyźnie Brukseli ? ironizuje prezes Kowalski…”

Można zastanowić się dlaczego gotówka jest tak niemile widziana. Jedną z przyczyn może być pochodzenie; Czytaj dalej Co z płatnością gotówką w Polsce? Dlaczego nie warto?

Co z przesyłkami z sądów? Nadal bałagan….

Informacja z fundacji Lex Nostra dotycząca problemów z dostarczaniem przesyłek z sądów.
„Szanowni Państwo,

Fundacja LEX NOSTRA złożyła niedawno na ręce Premiera Donalda Tuska petycję. Postulujemy w niej o doprowadzenie do jak najszybszych rozmów pomiędzy przedstawicielami Polskiej Grupy Pocztowej SA i Poczty Polskiej oraz wsparcie negocjacji rządowym autorytetem. Naszym zdaniem jest to jedyna realna szansa na rozwiązanie narastających problemów z dostarczaniem przesyłek sądowych i prokuratorskich.

Od początku roku korespondencję z Sądów i Prokurator dostarcza Obywatelom prywatny operator pocztowy – spółka Polska Grupa Pocztowa. Jak się okazało w praktyce, PGP ma duże trudności – wykorzystując jedynie swoją własną infrastrukturę i pomocne zasoby InPostu oraz Ruchu – w sprawnym wywiązaniu się z zadania, którego się podjęło.

O problemach wynikających z takiego stanu rzeczy pisaliśmy już wielokrotnie. Opisywaliśmy też historie z życia wzięte, a świadczące jednoznacznie o tym, że PGP z dużym trudem sobie radzi.
Były to historie zarówno z naszego własnego doświadczenia, jaki opowiadane nam przez naszych Czytelników i Przyjaciół, ale także publikowane przez internautów na różnych forach. Słowem – rzeczywistość potwierdziła nasze przewidywania.

Od samego początku szukaliśmy też sensownego remedium na tę trudną sytuację. Rozważaliśmy różne scenariusze. Część tych pomysłów opisywaliśmy publicznie na łamach naszego portalu oraz w zaprzyjaźnionych mediach i serwisach, część porzuciliśmy już w zarodku, a część trafiała w charakterze szkiców i idei „do przemyślenia” do kolejnych projektów wspomnianej petycji.

Przez te kilka miesięcy sytuacja związana z dostarczaniem przesyłek sądowych i prokuratorskich do Obywateli zmieniała się bardzo dynamicznie. Chodzi tu zarówno o możliwości „przerobowe” PGP, działania Public Relations Polskiej Grupy Pocztowej oraz Poczty Polskiej, nastawienie przedstawicieli rządu, jak i „linię programową” realizowaną przez najważniejsze krajowe media.

W takich okolicznościach ewoluować – i to bardzo szybko – musiała także treść naszej petycji. Ostatecznie, po wielu dyskusjach i analizach – także prawnych – postanowiliśmy przyjąć ją w postaci takiej, jak ta opublikowana na naszej stronie internetowej (http://fundacja.lexnostra.pl/index.php/wiadomosci/aktualnosci/269-petycja-do-premiera-donalda-tuska-wiemy-jak-naprawic-sytuacje-z-doreczaniem-przesylek-sadowych).

Naszym bowiem zdaniem nie ma żadnego innego realnego sposobu na poprawę sytuacji, niż doprowadzenie do współpracy obu podmiotów. Współpracy – podkreślmy to – na całkowicie komercyjnych, biznesowych zasadach, ustalonych w drodze partnerskich i równorzędnych negocjacji pomiędzy zainteresowanymi stronami: Pocztą Polską i PGP.

Rzecz w tym, że dziś odstąpienie od przetargu przez Ministerstwo Sprawiedliwości jest już w zasadzie niemożliwe, a nawet gdyby było – przyniosłoby jeszcze więcej szkody, niż pożytku, destabilizując do końca pracę sądów i prokuratur oraz narażając Skarb Państwa na potężne straty. Próby modyfikacji lub warunków przetargowych także są niemożliwe, zaś wszelkiego rodzaju rozstrzygnięcia na drodze sądowej (niezależnie od tego, która i wobec której ze strony je zainicjuje – wliczając w to Ministerstwo i Centrum Zakupów dla Sądownictwa) będą trwać tak długo, że zanim dojdzie do jakichkolwiek konstruktywnych ustaleń, PGP i tak zdąży zrealizować kontrakt, do którego zakończenia pozostało – przypomnijmy – zaledwie nieco ponad półtora roku!

Uważamy, że obie firmy – odrzucając wszelkie ewentualne wzajemne animozje – powinny zasiąść przy wspólnym „okrągłym stole” i w atmosferze wzajemnego szacunku ustalić dogodne dla obu stron warunki biznesowe współpracy. Natomiast zadaniem urzędników, którzy do obecnej sytuacji doprowadzili poprzez takie, a nie inne rozstrzygnięcie przetargu – jest doprowadzenie do rozpoczęcia biznesowych rozmów pomiędzy Pocztą Polską S.A. a Polską Grup Pocztową S.A.

Taka współpraca będzie korzystna dla obu stron. Dla PGP, bo wreszcie będzie mogła bez przeszkód realizować prawidłowo zobowiązania podjęte zgodnie z wygranym przetargiem. Dla Poczty Polskiej, bo „pozostanie w grze”, odzyskując część utraconego rynku oraz zarabiając na świadczeniu usług dla PGP. Dla Państwa Polskiego, bo nie będzie musiało „gasić kryzysu” i zbierać kolejnej krytyki ze strony Obywateli. Dla społeczeństwa wreszcie, bo znów będzie mogło liczyć na to, że otrzyma ważne przesyłki w terminie i bez problemów.

Z prośbą o doprowadzenie do takich negocjacji zwracamy się do Premiera Tuska, ponieważ ostatnie czasy pokazały, że bez wsparcia autorytetów rządowych raczej się tu nie obejdzie – wystarczy uważna lektura codziennej prasy, bo zauważyć, że póki co najbardziej intensywną pracę wykonują działy PR obu firm i nie są to działania budujące atmosferę porozumienia.
Zależy nam, żeby to zmienić. Ze względu na dobro Obywatela, które zawsze było, jest i będzie naszym priorytetem.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt. Otóż okazuje się, że kolejne sądy zwracają się do Ministra Sprawiedliwości o zgodę na utworzenie własnej służby doręczeń! Co to oznacza? Pracownicy sądów mieliby dostarczać przesyłki „po godzinach”, czyli odbierać je w piątek po pracy i roznosić w weekendy, dorabiając przy tym 3 złote od listu.

Niektórzy Prezesi Sądów twierdzą, że ich pracownicy szybciej i sprawniej dostarczą korespondencję do adresatów. Ale rodzi to też problemy, bo może skończyć się tak, że ważne listy będą nam przynosić w weekendy „krewni i znajomi królika” – czytaj: pracownika sądu.. Takie rozwiązanie – prócz zupełnego chaosu – generuje też dodatkowe koszty, bo sądy będą musiały tym osobom dodatkowo zapłacić (propozycja – 3 złote za list), a finansowane są przecież z publicznych pieniędzy. Na takiej opcji zarówno straci Poczta Polska, jak i PGP. Przede wszystkim jednak straci Obywatel, gdyż dzięki pospolitemu ruszeniu pracowników sądów i (zapewne) ich rodzin, powstanie zupełny chaos w doręczaniu przesyłek i ich awizacji. Pytanie pierwsze z brzegu: gdzie miałaby być przechowywana przez 14 dni przesyłka z sądu, jeśli pracownik sądu nie zastanie nas w domu – u niego w domu czy w budynku sądu, a może w aktach postępowania ?

Te wszystko sprawiło, że propozycję złożoną na ręce Premiera Donalda Tuska uznaliśmy za jedyną rozsądną i możliwą do realizacji – jedyną korzystną dla wszystkich zainteresowanych: PGP SA, Poczty Polskiej, budżetu państwa, Ministerstwa Sprawiedliwości, sądów i – przede wszystkim – dla nas wszystkich, Obywateli.

Maciej Lisowski

Dyrektor Fundacji LEX NOSTRA

www.fundacja.lexnostra.pl”

Z portalu Izrus – żydowski bojownik Majdanu okazał się „fałszywką”.

Z maila obszerne wyjaśnienie kwestii udziału w starciach oficera armii Izraela:

„Aby udowodnić, że na Euro-Majdanie nie ma nacjonalistów i antysemitów, liczni dziennikarze wykorzystywali osobę rzekomego oficera armii Izraela, który wykorzystywał swoje rzekome doświadczenie bojowe w walce z reżimem Janukowycza. Był to obywatel Izraela Chazin Nathan, z zawodu antykwariusz. Okazało się jednak, że został zdemaskowany jako oszust, nie był nigdy oficerem, a w armii Izraela służył tylko 1,5 miesiąca, z czego 1 miesiąc spędził w więzieniu wojskowym. Zwolniony z armii ze względów zdrowotnych, prawdopodobnie ze zdrowiem psychicznym.

Politycy i dziennikarze ukraińscy namówili także kilku wpływowych przedstawicieli społeczności żydowskiej na Ukrainie, aby wygłosili publiczne oświadczenie, że na Ukrainie w ogóle nie ma antysemityzmu, a w szczególności nie ma żadnego zagrożenia dla Żydów ze strony ugrupowań skrajnie prawicowych i nacjonalistycznych. Czytaj dalej Z portalu Izrus – żydowski bojownik Majdanu okazał się „fałszywką”.

Informacje z mediów jakich w naszych mediach nie ujrzycie…

Nikt nie każe niczego przyjmować jako pewnik. Używanie mediów jako broni informacyjnej, zmiękczającej społeczeństwa do swoich celów używa wiele ugrupowań, partii, organizacji…
Warto właśnie dlatego zapoznawać się z szerokim spektrum informacyjnym, tylko wtedy istnieje szansa (SZANSA) na próbę wypośrodkowania zdań, poglądów; szansa na uchwycenie nici prawdy…
TO jednak wymaga, czasu, środków i znajomości języków. Większość Polaków nie dysponuje takimi możliwościami…
A ci co dysponują, nie wszyscy chcą czy potrafią z nich skorzystać…

Zdjęcia z tego filmu widziałem w znacznie ostrzejszych materiałach i w całości, to ą jedynie fragmenty. Można jednak całość znaleźć…, jak ktoś umie szukać.
Ten filmik wrzucam jedynie jako inspirację, do poszukiwań.

Poniżej uzupełnienia z mediów krajowych:

Kliczko:

Ciekawa wypowiedź…


zasłyszane…

Wszystko to co mamy dziś na ekranach zawdzięczamy polityce ? beznadziejnej ? UE.

Groźba rasistowskich działań?: Na Ukrainie ? tylko po ukraińsku, szykany mogą dotknąć również inne narodowości?

Umowy pracy w Polsce… jak wyglądają? Czy tylko śmieciowe?

Ostatnio dowiedziałem się że jest podpisywana umowa o pracę, standardowa minimalna, druga umowa-zlecenie na dodatkową kwotę (od umowy zlecenia nie odprowadza się części kwot np. opłat ZUS) i do tego jest w umowie głównej zastrzeżenie, w którym zobowiązuje się osobę pracującą, kiedy będzie chciała rozwiązać stosunek pracy – do zapłacenia kary umownej.
Czy to jest zgodne z prawem?
Czytaj dalej Umowy pracy w Polsce… jak wyglądają? Czy tylko śmieciowe?