Кракен ссылка кракен ссылка Кракен онион кракен онион

NIEDERSTEINE – w Polsce leży…

Gmina Radków, powiat kłodzki Ścinawka Dolna-Niedersteine… Czytaj dalej NIEDERSTEINE – w Polsce leży…

Habermas prorok czy utopista?

Jurgen Habermas obecny wielki rady mędrców światowych.
„Die Zeit? w jednym ze swoich wydań zamieściła na pierwszej stronie zdjęcie filozofa, tytułując artykuł: ?Mocarstwo światowe Jürgen Habermas?, wyjaśnienie do tytułu było proste: tylko on może nam wytłumaczyć współczesny świat. Megalomania?
Kim jest Habermas? Urodził się w 1929 roku. Jego ojciec oficjel NSDAP (należący od 1933 roku, początki partii), Jurgen, syn, jest w Hitlerjugend… Po wojnie przeżywa szok związany z odkryciem że jedyni poprawni wodzowie III Rzeszy mordowali na morgi obywateli zniewolonej Europy. Alianci wyraźnie postawili w swojej edukacji wstecznej pozostałych na ziemi niemieckiej Niemców z zacięciem faszystowskim oduczyć myślenia tymi kategoriami.
I to z Habermasem się im udało. Jak się wydaje ciągle mając przed oczami obrazy z obozów śmierci zapadł w kompleks winy… Rozpoczął walkę z wszelkimi objawami totalitaryzmu w duszy niemieckiej grającego, jak można by sądzić…, chociaż w jego przypadku bywało różnie, zapobiegliwością walki z nie zawsze faktycznymi przejawami owego totalitaryzmu być może chciał zatrzeć pamięć o swojej i ojca niechlubnej przeszłości z którą nigdy nie rozliczył się do końca. Czyżby brak odwagi? Może jednak coś poważniejszego?
Jego zajęcza warga była przysłowiową piętą achillesową, nie miał takiej pewności siebie co do występów publicznych, za to rzucił się w wir pisania, zresztą nie tak dawno przyznał, jak silnie zajęcza warga wpędziła go w młodzieńcze kompleksy, ? utrudniając porozumienie z rówieśnikami, a także w jego mniemaniu separowała i spychała na margines. Czyt właśnie dlatego podjął temat tzw. działania komunikatywnego i demokracji deliberatywnej (łac. deliberare ? rozmyślać, rozważać, roztrząsać).
Był później Asystentem twórców filozoficzno-socjologicznej Szkoły Frankfurckiej: Maxa Horkheimera i Theodora W. Adorno.
Habermas i jego ?Strukturalna zmiana opinii publicznej? (1962) ukazuje fundamenty i zagrożenia demokracji obywatelskiej w XVIII wieku, która w XX w. ulega totalitarnemu zagrożeniu.
Z kolei ?Teoria działania komunikatywnego? (1981) a także ?Faktyczność i obowiązywanie? (1991) porusza problem teorii dyskursu i polityki deliberatywnej. Można powiedzieć, że ją odtwarza.
Swoje publikacje niejako „interwencje publicystyczne” traktuje jako drogowskaz dla niemieckiej demokracji.
1970 rok i dalej – grozi palcem Niemcom, i odradza im patriotyzm językowy i etniczny. W zamian wskazuje na ustawę zasadniczą, to ma być ich duma PATRIOTYZM KONSTYTUCYJNY.
1989 rok to zmiana opcji, Habermas przestrzega przed nacjonalizmem gospodarczym i propaguje światową politykę wewnętrzną opartą na ?prawach obywateli świata?. To pierwsze jaskółki idei państwa europejskiego.
Czy jednak nie za bardzo idealistyczne? Czy jest siła w narodach Europy do wysiłku zrzucenia własnej osobowości narodowej i zlania się w obywateli Europy aby osiągnąć „wspólny” cel? Czy na pewno jest to cel jednoczący te grupy narodowościowe?
Wracając do Habermasa; wyróżnia się on swoim poparciem w 1999 roku dla udziału niemieckich sił zbrojnych w wojnie w Kosowie. Z kolei w 2003 roku nie aprobuje wspierając w tym poglądzie Gerharda Schrödera udziału Niemiec w wojnie z Irakiem. Wraz z Jacquesem Derridą uznaje protesty przeciwko tej wojnie za początek europejskiej tożsamości politycznej – czy na pewno?
Habermas twierdzi że może zaistnieć coś takiego jak europejska ?rozsądna samoświadomość?. Czy potwierdzają tą teorię wydarzenia w Grecji? Czy gospodarcze potknięcia Europy nie świadczą o czymś wręcz przeciwnym? Czy wytracanie tradycji narodowościowych na rzecz integracji w państwo prawa, państwo ogólnoeurpejskie, nie powoduje wzrostu nacjonalizmów, z którymi tak wcześniej walczył? Gdzie miejsce na ideały demokracji deliberatywnej? Czyż nie rodzą się znów nowe inne, antagonizmy? Czy na pewno unijne metody opanowania kryzysu to prawda w działaniu, czy może maskowanie jego braku, i bezradności? Jakoś tego Habermas wielki guru Europy nie dostrzega. Czy nie zaczyna ta wizja przypominać molocha pędzącego siłą rozmachu do zagłady ekonomicznej a być może także polityczniej i gospodarczej? Moloch ten za wszelką cenę nie będzie chciał się do tego przyznać i zrobi wszystko aby zamaskować swoje wady, wciągnie jak największa liczbę współodpowiedzialnych za katastrofę krajów paradoksalnie w ten sposób odraczając rozpad za pomocą ich sił witalnych, ale dalsza droga prędzej czy później okaże się niemożliwa.
Sytuacja samych Niemiec nie jest najgorsza. TO ich gospodarka jest silna, nie likwiduje się tam całych gałęzi przemysłu, raczej niemieckie korporacje przejmują jeden po drugim gałęzie przemysłowe innych krajów, lub wręcz je likwidują („polski cukier” – jest niemiecki). Wstrząs wywołany katastrofą Niemcy przetrwają do społu z Francją i Anglią. Już słyszy się o utworzeniu Unii w Unii. A więc są równi i równiejsi. Gdzie miejsce na ideały Habermasa? Czy tylko racjonalna polityka, racjonalne działanie jest ratunkiem i jedyną drogą? Założenie Habermasa że system kolonizuje życie (Lebenswelt) w ten sposób, że ludzie nie są integrowani wokół określonych wartości, a wokół władzy i pieniądza z a pomocą przymusu, powoduje potrzebę ustalenia konsensusu wokół jakiejś wartości. Gdzie w Unii znajdziemy tą wartość? Co nią może zostać? CO może nam zaoferować wspólnota państw poza poczuciem bycia we wspólnocie (jak widać więzy gospodarcze i geopolityczne tak sobie się sprawdzają). Koherencja poprzez konsensus, tą zgodą ogółu można dotrzeć do prawdy, postuluje Habermas. A więc klasyczna definicja prawdy rozumiana jako zgodność upada.
Globalne faworyzowanie tego rozwiązania przy tak dużej rozmaitości owego ogółu(narodów), może doprowadzić do błędnych wniosków i tym bardziej rozwiązań. Różnorodność zachowań, poglądów i zamierzeń w rodzinie narodów europejskich nie gwarantuje wspólnego dążenia do wytyczonych celów. Tym bardziej gdy działaniami unifikacyjnymi obejmuje się tożsamość narodową- ją samą spychając do marginesu, a w jej miejsce tworząc bliżej nie umocowaną tożsamość europejską, stosuje się przy tym metody rodem z sal operacyjnych, np. podręczniki do historii na Litwie wyglądają jak żołnierz po ciężkiej bitwie, który w wyniku wielu ran ma amputowane kończyny, i jest kastratem fizycznym jak i psychicznym. Nie wie po prostu skąd się wziął.
Czy tędy droga do PRAWDZIWEJ UNII? Czy nie jest to sztuczne wartościowanie fachowców w Brukseli? Wartościowanie metod i sposobów, które nie sprawdzą się jeszcze przez setki lat o ile w ogóle kiedykolwiek się sprawdzą. Na miejsce braku przeszłości narodowej narodzi się sztuczny partiotyzm, przekształcony w atawistyczny nacjonalizm, w stosunku do innych narodów najbliżej związanych z historią narodu oddającego swą tożsamość w wir unifikacyjny, nacjonalizm ten będzie rozbudzony przez podświadome lęki braku (zatracania) tożsamości głównej. Nie ma chęci do identyfikacji z tak młodym tworem jakim jest Unia. Za tym przemawiają setki lat innych narodowych doświadczeń, sporów i wspólnych działań narodów-ludzi fizycznie istniejących. Nie da się tego zetrzeć łatwym prostym ruchem jak gąbką ślad kredy z tablicy. Tworząc sztuczne idee, opinie, zachowania wymuszone sztucznymi postawami, wynikającymi z tychże forsowanych opinii. Media oddają dużą przysługę unifikacji zachowań, są tubą. Nie wydaje się jednak aby na przestrzeni krótszej niż dziesiątki lat udało się osiągnąć unifikację na poziomie pozwalającym zachować status istnienia tworu sztucznego jakim jest Unia.
Instumentalne działania narzucane narodom poprzez prawo unijne też mogą okazać się nie trafione (ochrona środowiska za wszelką cenę z pominięciem podmiotu- człowieka- nie spuszczanie wody ze zbiornika na rzece w obronie (ludzi) przed falą powodzi, dla ochrony gniazd ptaków- cóż, mniejsza o ludzi, cel uświęca środki…)
Strategiczne odnoszące się do osób działania, jako środek od osiągnięcia celu, też nie są rozwiązaniem na dłuższą metę, pozostającym w ukryciu. Może nie dla wszystkich, jednak na pewno znajdą się tacy, którzy manipulację wykryją i mogą (realnie zagrozić rozpadem), zburzyć system.
c.d.n.

Kot dachowiec „srebrny” – następny do kolekcji fotografii.

Moja miłość do kotów jest nieustająca, tak samo jak chęć „zatrzymania w kadrze”, jak największej ilości tych tajemniczych stworów przemykających po cichu miedzy blokami, penetrujących nasze piwnice w poszukiwaniu celów do polowań, niekoniecznie z potrzeby żołądka, czasami dla sportu… Czytaj dalej Kot dachowiec „srebrny” – następny do kolekcji fotografii.

Sprzedawcy Śmierci (org.”Devill’s Bargain”) reż. S Saywell

film dokumentalny
Kanada, 2008, 58 min.
reżyseria: Shelley Saywell

Wstrząsająca pozycja o handlu bronią, obejrzana przeze mnie kilka dni temu u kolegi w programie „Planete”.
Garść informacji z wypowiedzi zawartych w tym dokumencie:
Na świecie jest około 650 mln. sztuk strzeleckiej broni palnej.
Wszystkie armie świata dysponują około 80 milionami sztuk broni palnej (reszta jest w rękach prywatnych !)
Rocznie produkuje się 1 milion sztuk tej broni.

Petycję w sprawie regulowania obrotu bronią strzelecką (numerowanie, kontrola handlu bronią) podpisało około 1 miliona ludzi na całym świecie.

139 państw w ONZ głosowało za ustanowieniem tej rezolucji. Przeciw były USA. Wstrzymały się od głosu Rosja i Chiny. W filmie wypowiada się jeden z amerykańskich polityków stanowczo zapewniający, że prawo do posiadania broni w USA ZAWSZE będzie utrzymane. ( tylko co to ma wspólnego z jej handlem poza granicami USA?)

W filmie pokazano jak wielkim interesem jest handel bronią. Na przykładzie Somalii i innych państw afrykańskich.
Prześledzono karierę największych handlarzy bronią. W tym przedstawiono postać Victora Bouta, byłego majora KGB, który stał się jednym z największych „handlarzy śmiercią” (książka na ten temat wydana w USA pod tytułem: „Merchant of Death” autorstwa D. Farah & S. Braun).

Link do Trailera dokumentu na You Tube:
Devil’s Bargain trailer

Warto obejrzeć ten film i zrozumieć konotacje z niego wypływające…
Piotrek

Machno Republika Anarchistyczna w ZSRR

O tym nie mówiono w szkołach i nie mówi się do dziś. Dlaczego? Anarchia nie jest za bardzo popularna…
Ciekawe dlaczego? A może powodem jest fakt, że anarchia zagraża globalnemu porządkowi wysysania pieniędzy z nas wszystkich przez tych u góry? Przez korporacje, trusty finansowe, tysiące innych organizacji, które pod pozorem czynienia dla Was moi drodzy dobrze a nawet jak najlepiej okradają nas ze wszystkiego począwszy od pieniędzy, a skończywszy na czasie (życiu).
Tymczasem niejaki Pan Nestor Machno utworzył republikę anarchistyczną zwaną pod nazwą:
Guljajpolska Anarchistyczna Republika.
Przez praktycznie cały czas jej istnienia walczył: z Niemcami, Bolszewikami, Białymi i nacjonalistami ukraińskimi.
„…Machno dowodził całą partyzantką antyniemiecką między Dnieprem a Morzem Azowskim. We wrześniu 1918 rozbił Austriaków w bitwie o wieś Dibriwki. Zniszczył oddziały Petlury w wielkiej operacji w okolicach Jekaterinosławia.
Hulaj-Pole było w pierwszej połowie 1919 r. całkowicie wolne od władzy zewnętrznej. Na terenie wsi powstały autonomiczne komuny, wolne od wpływów zewnętrznych. Doskonale zorganizowane komuny rolne dostarczały dużych ilości żywności, którą wywożono do wielkich miast. Najbardziej znana była komuna imienia Róży Luksemburg. Machno ściągnął do Hulaj-Pola czołowych anarchistów. Wraz z Arszinowem rozpoczął wydawanie gazety „Put k Swobodie” („Droga do wolności”) i stworzył Komisje Kulturalno-Oświatową. Planowano powołanie do życia nowych szkół wzorowanych na „Escuela Moderna” („Nowoczesnej szkole”) Francisco Ferrera. Armie powstańcza Machno walczyła przeciwko Denikinowi w ramach Armii Czerwonej, lecz pod czarnymi sztandarami. Według przeciwników anarchiści dopuszczali się grabieży na miejscowej ludności, a w późniejszym okresie na polecenie Machno powstał oddział kontrwywiadowczy walczący na terenie Ukrainy z wrogami machnowszczyzny, słynący według jej przeciwników z okrucieństwa.
Zbrojne ramię republiki anarchistycznej: Nestor Machno…
10 kwietnia 1919 r. Zjazd chłopów, robotników i powstańców z Hulaj-Pola po raz kolejny ogłasza zerwanie kontaktów z bolszewikami. W tym samym czasie rząd Lenina ostatecznie postanawia o zerwaniu dalszej współpracy z anarchistami. 4 czerwca 1919 r. oddziały Czeka atakują Hulaj-Pole, przemocą likwiduje się Komunę im. Róży Luksemburg. Po wycofaniu się Czeki wkraczają do Hulaj-Pola oddziały Denikina i dokonują reszty dzieła zniszczenia. Tymczasem Machno przeniósł się na zachód Ukrainy, organizując tam partyzantkę przeciwko „Białym”, w październiku i listopadzie 1919 partyzanci okupowali Jekaterinosław i Aleksandrowsk. Niestety Machno nie rozumiał zbyt dobrze procesów urbanizacji i bronił się teoriami o „zepsuciu miast”, itp. Nie zdobył też większego poparcia ze strony miejscowych robotników, którzy opowiadali się za socjalistami lub komunistami, a dodatkowo zrażał ich niechętny stosunek machnowców do proletariatu.”
„Warto dodać, że podczas Powstania Machny na Ukrainie produkcja rolna i poziom życia była najwyższa od czasów Rzeczypospolitej Obojga Narodów.”

„Machnowcy mieli ogromne poparcie społeczne a wśród jego oddziałów byli również Żydzi zorganizowani w jeden z oddziałów”…
Inne informacje dotyczące republiki anarchistycznej:
Internetowa biblioteka wolnościowa: tekst Nestora Machno „Machnowszczyzna a antysemityzm”

„…W ruchu, na którego czele stałem w swoim czasie, było także wielu takich żydowskich pracowników, którym z powodów osobistych było wygodniej wstąpić do mieszanych rewolucyjno-wojennych jednostek – i robili tak. Wszyscy byli wolnymi bojownikami, którzy ochotniczo wstępowali w szeregi rewolucyjnych powstańców i razem z nami walczyli za wspólną sprawę pracujących. Ci anonimowi bojownicy mieli swoich przedstawicieli w gospodarczym zapleczu i zaopatrzeniu całej armii (co można sprawdzić w rejonie Hulaj Pola w wioskach i koloniach żydowskich).
Wszyscy ci pracownicy pochodzenia żydowskiego byli w armii powstańczej pod moją komendą nie przez dni ani miesiące, ale przez lata. Są też świadkami tego, jak ja, mój sztab i cała armia odnosiliśmy się do antysemityzmu i pogromów, jakie rodził.
Każda próba pogromu lub rabunku była u nas likwidowana w zarodku. Wszyscy winni takich czynów byli rozstrzeliwani na miejscu.
Tak było w maju 1919 r., kiedy chłopi-powstańcy ze wsi Nowo-Uspienowka, opuszczający front żeby odpocząć na tyłach, natknęli się pod żydowską kolonią Gorkoj na dwa poćwiartowane trupy. Wzięli je za powstańców zabitych przez Żydów z tej kolonii i zamordowali w niej około trzydziestu ludzi. Mój sztab wysłał tego samego dnia komisję do tej kolonii, która wpadła na trop sprawców – [dowiedziała się] kto dokładnie i z jakiej wioski uczestniczył w napadzie na kolonię. Natychmiast wysłałem osobny oddział do tej wioski, żeby aresztował tam wszystkich uczestników napadu. I sprawcy tego napadu na kolonię żydowską, w sumie sześciu ludzi, na czele których stał były bolszewicki komisarz gminy, zostali rozstrzelani 13 maja 1919 r.
Tak samo było w lipcu 1919 r., kiedy trafiłem pod krzyżowy ogień Denikina i Trockiego – Trocki wówczas donosił swojej partii, że „lepiej oddać całą Ukrainę Denikinowi, niż pozwolić, żeby szerzyła się machnowszczyzna” – i musiałem przeprawić się na prawy brzeg Dniepru. Wówczas zetknąłem się ze słynnym atamanem chersońskim Grigoriewem. Atamanowi, który widocznie nasłuchał się różnych bzdur o mnie i o całym ruchu rewolucyjnych machnowców, zachciało się zawrzeć z moim sztabem sojusz przeciwko Denikinowi i bolszewikom…”

Mam nadzieję że umieszczając ten artykuł pobudziłem do refleksji a być może i dyskusji Czytelników. Piszcie co sądzicie o tej republice.
(Materiały zaczerpnięte z forum anarchistycznego).

Piotrek

Kotek piękny mały Albinosik

Po prostu popatrzcie na zdjęcia.. :-) Przesłała mi je jedna z Czytelniczek, z którą wiąże nas miłość do tych wspaniałych, trudnych, niezrozumianych, tajemniczych, a jednak tak milusińskich i ciepłych
(w dosłownym znaczeniu) stworzeń…

Przy okazji wiersz na jaki natknąłem się na stronie: Fundacja Kocia Dolina

Wielkanocne życzenia od kota…
niedziela, 23 marca 2008 16:47
Gdy w ciepłej kuchni dziś spałem,
Bezpieczny, rozmruczany,
I dłońmi kochającymi,
Tulony, i głaskany,
Wyśniłem sen wielkanocny
Wiosenny i niezwykły,
Utkany z myśli… kotów
Do szczęścia nieprzywykłych.

Ubieram sen w życzenia,
Inne od oczekiwanych,
Nie będzie o zdrowiu i jajku,
Dniach szczęściem malowanych…

Życzę Ci bowiem, Człowieku,
Byś idąc na Drogę Krzyżową,
Dostrzegł tak niedaleko
Snującą się rozpacz głodową…

Byś idąc dziękować za miłość,
Wielbić, współczuć i pościć,
Dostrzegł maleńkie życia,
Skazane na śmierć bez miłości…

Byś siedząc przy pełnym stole
Słuchając najbliższych śmiechu,
Pomyślał choć przez chwilę,
O śmierci cichej, bez grzechu…

Bez grzechu, bo bez duszy,
Bez mowy, bez… obrony,
Bez miejsca na godne odejście
W życie zwierzęce wcielonych.

W istnienie tak bardzo nędzne,
W istnienie tak pogardzane,
W istnienie będące dowodem,
Że życie nie zawsze jest darem.

Zapytaj, mądry człowieku
Stojąc u grobu Pana,
Dlaczego dał ci prawo
Tak bardzo Go okłamać?

Pamiętasz dawny Eden?
I Boże polecenie?
Miałeś nad nami władać ?
Miłością, nie kamieniem…

Zapytaj, co miał na celu
I spytaj, co z tego wynika,
Że rzadko istota z sercem
Wyłowi nas ze śmietnika.

A może On o tym nie wie??
Tak, właśnie! Z pewnością nie wie,
Nie mógłby ? wierzę głęboko –
Z tą wiedzą spokojnie żyć w niebie.

A zatem ? nic Mu nie mów,
Pomódl się cicho, głęboko,
Zatrzymaj się przy śmietniku,
W piwnicy uchyl okno…

/Aniada/

Pozdrawiam wszystkich miłośników i wielbicieli kotów.
Piotrek

Agnieszka Polskie Dziecko potrzebujące pomocy z Lwowa.

Najnowsze wiadomości dotyczące Agnieszki, małej dziewczynki chorej na raka gałek ocznych:
Po otrzymaniu wizy wjazdowej do Niemiec w Kijowie,
Agnieszka wyjechała w Essen, dziś tj. 5 lipca pierwsza
konsultacja. Na dzień dzisiejszy Matka Agnieszki zebrała ma 5 tys euro, fundacja niemiecka daje
3 tys. Euro , Expatria 10 tys zł, my ok 500zł.
Do 15 tys. Euro jeszcze trochę brakuje. Prosimy raz jeszcze o wspólne wsparcie i pomoc.

Poniżej link do materiału poprzedniego:
O Agnieszce na bezprzesady.com

Przypominam numer konta na który można wpłacać pieniądze-dary przeznaczone na leczenie Agnieszki:
Towarzystwo Miłośników Lwowa
ul.Lisowskiego 1
65-072 Zielona Góra
PKO BP SA II O/Zielona Góra, nr konta: 471020 5402 0000 0702 0118 4308
z dopiskiem: ?Działalność RAE, na leczenie Agnieszki Mokrzyckiej?
Piotrek