idziemy.pl ma też wersję papierową. I właśnie natrafiłem na jeden z numerów mówiący o pomocy dal najuboższych i bezdomnych. Wszyscy oczywiście są raczej za – kanon moralny nie pozwala na publiczne inne wypowiedzi. Kto jednak realizuje te założenia w praktyce? Faktycznie jest w stanie pomóc temu cuchnącemu, pijanemu bezdomnemu? Ile potrzeba samozaparcia? Piszący te słowa kilkukrotnie stawiał obiady bezdomnym nie dając im pieniędzy, dawał żywność, jednak czasami niektórym ciężko pomóc w jakikolwiek sposób z uwagi na stopień upicia, czy też braku komunikatywności, a czasami po prostu zewnętrzny wygląd jest trudny. I wtedy Czytaj dalej Idziemy do przodu z pomocą dla innych…
Kategoria: Moralność
Europejska Karta Równości…co to jest?
Po spotkaniu w sprawie Europejskiej Karty ds Równości. Ciekawy konstrukt – mamy demokrację, ale mniejszość chce być równa większości w systemie demokratycznym. To zupełnie co innego niż tolerancja dla mniejszości to równość dla mniejszości. W mojej opinii nie jest to normalne.
Na spotkaniu pokazano książkę, która promują środowiska LGBT (tytuł: „Ta książka nie jest o seksie”). Niby nie o tym o czym jest i niby nie z przeznaczeniem edukacyjnym. Hmm, typowe. Socjotechnika nieprawdy. Jest tam sporo o seksie analnym, wprowadzenie dla młodzieży. Gdy czyta się spis treści, to wszystko się wyjaśnia.
Rosyjskie zachowanie – po złości…
Polski wojskowy samolot wiozący ewakuowanych z Chin Polaków miał mieć międzylądowanie na terenie Rosji w celu uzupełnienia paliwa. Post-Sowieci się nie zgodzili. Taki to naród? A może; taka kultura…?
Oczywiście nie ma co uogólniać, ludzie bywają różni czasami udaje się pojedynczym osobom uciec od schematu wychowawczego i kodu kulturowego przynajmniej w jakiejś części, ale przykład – pamiętajmy; zawsze idzie z góry.
Na początku lat 90-tych miałem do czynienia z różnymi biznesmenami handlującymi ze wschodem, popularne wśród nich było powiedzenie; „nigdy nie odwracaj się tyłem do „ruska”;
(człowieka zza wschodniej granicy), to nic że uśmiecha się i podaje rękę,
kiedy ty się odwrócisz wbije tobie nóż w plecy – wykorzystując sytuację”.
I to były bardzo serio opowiadane ostrzeżenia poparte przykładami oszustw. Sam znałem jeden – na kilkadziesiąt tysięcy marek został oszukany-okradziony znajomy biznesmen, z początku lat 90-tych, to było bardzo dużo pieniędzy. Obywatel zza wschodniej granicy wykorzystał naiwność polskiego biznesmena i na taką wielka sumę pieniędzy go oszukał. Powiedziałbym; cywilizacja turańska. I fakt badania z początku zeszłego wieku prowadzone przez Konecznego, mają swoje odbicie w rzeczywistości do dziś. Podchodźmy do tej kultury z dużą ostrożnością, żeby nie powiedzieć; nieufnością.
Dlaczego należy chronić Życie Poczęte?
Głównie dla obrony samego nowego Życia, ale też i dla jego nosicielek. A więc Matek. To one ponoszą najstraszniejsze konsekwencje aborcji. Psychiczne i fizyczne.
Sam nie raz rozmawiałem z koleżankami które zabiły swoje dzieci. To dramat i trauma. Pisałem o tym nie raz na blogu. Warto, naprawdę warto się zastanowić, rozważyć na spokojnie w sercu. Można zawsze urodzone dziecko zostawić w szpitalu.
Nie ma przymusu – wiele osób nie może mieć dzieci i starają się o adopcję. Warto ugiąć się przed presją społeczną i uratować siebie i Życie jakie się pojawiło – a przede wszystkim warto dwa razy się zastanowić zanim pójdzie się „do łóżka” i z kim…i…po co się idzie?
Poniżej, skutki [wypunktowane] z ulotki informującej kobiety, przyszłe matki o potencjalnych zagrożeniach.


A wszystko może się skończyć tak jak opisano to w materiale Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej:



Wywiad: Kresy i rewolwery – Gazeta Mosinsko-Puszczykowska.
Wczoraj byłem gościem Redakcji – Gazety Mosina. Wydawanej też i dla Puszczykowa. Była to bardzo ciekawa wizyta. Pytań padło wiele.
Ale nie tylko przeczytacie o tym w wydaniu papierowym.
Możecie też obejrzeć i wysłuchać wywiadu: Czytaj dalej Wywiad: Kresy i rewolwery – Gazeta Mosinsko-Puszczykowska.
Marsz dla Życia 2009-2014-2019.
Byłem na wielu marszach dla życia, pierwsze to jeszcze 2008-2009 rok organizowane przez Marcina Grześkowiaka.
Foto ilustrujące jest oczywiście z wczorajszego Marszu dla Życia.
Hasło chyba najlepsze pod słońcem dla wszystkich tego typu inicjatyw:
Marsz dla życia: – dajemy świadectwo naszej miłości dla niewinnych i bezbronnych.
Ta sprawa jest dla mnie szczególnie ważna od ponad 10 lat adoptuję Życie poczęte nienarodzone. Każde życie jest cenne.
Niedawno odszedł Krzyś (dziś się dowiedziałem) syn mojego kolegi Roberta. Był niepełnosprawny. Ale cóż to ma za znaczenie?
Miłość jaką był otaczany jest najważniejsza.
Można kochać. Trzeba kochać. Tylko poprzez Miłość sprawdzamy się w naszym człowieczeństwie.
Łatwo kochać pięknych, młodych. A jak trudno kochać innych…
Trudno?
Nie dla Rodziców.
Tych prawdziwych – w duchu, nie w fizyczności.
To tekst z 2014 roku, którego z jakiegoś powody (przez zapomnienie) nie opublikowałem wtedy:
(Informacja z maila): Ulicami Poznania przeszedł Marsz dla Życia, w którym uczestniczyło około 3 tys. osób. W tym roku przebiegał on pod hasłem „Zrób krok!”. Pozdrowienia dla uczestników i organizatorów przekazał również Papież Franciszek.
….Marsz poprzedził festyn rodzinny na pl. Adama Mickiewicza oraz koncert Magdy Anioł. Odbył się także finał akcji Pieluszka dla Maluszka. W trakcie jej trwania od 25 marca br. do dziś zebrano 17 060 pieluch, z czego aż 2 206 szt. przyniesiono na festyn (nr pozwolenia: SO-I.5311.20.2014). Czytaj dalej Marsz dla Życia 2009-2014-2019.
Ostrzeżenie…
To zupełnie inna obca nam kultura – i to jest ostrzeżenie…
To tylko jedno z wielu okrucieństw, które państwo islamskie popełniło – i nadal popełnia – przeciwko bojownikom oporu, a nawet przeciwko cywilom….
Spotkania z Michałem Siekierką z SUOZUN.
Poniżej fotografie ze spotkań z Michałem Siekierką przybyłym z Wrocławia na zaproszenie WSK.
Jak zwykle edukowaliśmy młodzież uzupełniająco – do tego czego nie ma w programie.
Ciągle zadajemy sobie pytanie: dlaczego tak jest…
Druga Wojna Światowa- kiedy się zaczęła?
Jest wiele dat.
Dla Francji to wcale nie 1-wszy września 1939, czy chociażby 3-ci. Bardziej
Czerwiec 1956. Powstanie w Poznaniu.
Dziś składaliśmy kwiaty pod pomnikiem Czerwca 1956. Miałem okazję osobiście składać wieniec w towarzystwie min Pani Minister i Pana Jarosława Lange Przewodniczącego Zarządu Regionu Wielkopolska – Solidarności.

Krzyże te były wyprodukowane w Zakładach im. Hipolita Cegielskiego i transportowane w eskorcie robotników Zakładów HCP na miejsce ustawienia.
W eskorcie tej szedł mój śp. Tata. Deszcz padał wtedy tak że jego ubranie było przemoczone do suchej nitki – jak to się mówi.
Mama wiele razy opowiadała nam to.
Potem było uroczyste odsłonięcie i msza święta.
Byliśmy na tym wydarzeniu całą rodziną.
Poniżej fotografia odsłonięcia Pomnika w moim rodzinnym albumie. Robił ją ruską „Smieną” mój Tata.
Ja stałem obok…

Mój teść z kolei szedł ulicami Poznania w 1956 roku pamiętnego czerwca. Jeszcze wiele lat po tym był szykanowany.
Zwyczajne polskie losy…
Pamięć musi trwać.
Dla przyszłych pokoleń.
Także w wielu innych sprawach – jak Ludobójstwa na Wołyniu i Kresach Wschodnich – jako przestroga.
Po złożeniu kwiatów Pani minister pojechała do Kostrzyna pod Poznaniem na obchody Dożynek, ja udałem się na teren HCP aby porozmawiać z wieloma znajomymi i przyjaciółmi min. z Solidarności Walczącej.
Między innymi spotkałem się z Szymonem Jabłońskim, którego poznałem przecież wiele lat później w zupełnie odmiennych okolicznościach.
A przecież wtedy – każdy z nas na swój sposób walczył z komunistycznym uciskiem. Ulotki, bibuła przynoszona z Cegielskiego przez Tatę, czytana przeze mnie potajemnie (pod kocem i bez wiedzy rodziców – wyszpiegowałem gdzie Tata chował bibułę – ale Radio Wolna Europa słuchaliśmy wspólnie ja, Tata i Dziadek)…
Potem palone flagi na pierwszego maja – czerwone znienawidzone flagi. Po nocach chodziliśmy i podpalaliśmy je powieszone przy bramach.
Symbol okupacji…
Czy wygraliśmy?…



