„Petro Olijnyk ps. Enej (ur. 1909 w wsi Mołodnycze, zm. 17 lutego 1946 koło wsi Rudnyki na Wołyniu) ? ukraiński wojskowy, członek OUN, pułkownik UPA, w 1943 roku kierował mordami ludności polskiej na Wołyniu.
Służył w Wojsku Polskim, w czasie studiów wstąpił do Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Z zawodu był lekarzem.
W 1941 był członkiem grup marszowych, w 1942 był obwodowym przewodniczącym OUN w obwodzie dniepropietrowskim. W 1943 był organizatorem oddziałów Ukraińskiej Powstańczej Armii w rejonie Równego i Krzemieńca, oraz dowódcą Okręgu Wojskowego (WO) UPA Bohun. W latach 1944?1945 był przewodniczącym OUN na Wschodnią Ukrainę, w latach 1945?1946 organizacyjnym referentem OUN Zachodniej Ukrainy.
Według wspomnień świadków Enej był znany z bezwzględności i okrucieństwa; m.in. własnoręcznie odrąbywał głowy swoim ofiarom[3][4].
Zginął 17 lutego 1946 r. na Wołyniu w walce z NKWD.”
– źródło: Wikipedia
Hmm, po co znana grupa nazwała się pseudonimem takiego człowieka?
Zmienilibyście nazwę na jej miejscu?
[3]-Grzegorz Motyka, Ukraińska partyzantka 1942-1960, Warszawa 2006 Wyd. Instytut Studiów Politycznych PAN, Oficyna Wydawnicza ?Rytm?, ISBN 83-88490-58-3 (ISP PAN,) ISBN 83-7399-163-8 (Rytm), ISBN 978-83-88490-58-3, s. 165
[4]- Wiktor Poliszczuk, Dowody zbrodni OUN i UPA, t.2, Toronto 2000, ISBN 0-9685668-1-2, s.384
Szeroki plan szczecińskich obchodów w perspektywie całego roku:
07. 07. 2013 r. – Uroczysta Msza Św. w intencji ofiar ludobójstwa ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i Kresach Południowo ? Wschodnich w 1943 roku. ? Bazylika Archikatedralna przy pl. Św. Jakuba. Czytaj dalej Obchody 70-tej rocznicy Ludobójstwa w Szczecinie.
Razem z córką kupowałem lody w pobliskim markecie. Córka zbiera nalepki w jednej z akcji promocyjno-marketingowych. Niestety nie wystarczyło nam na żadną. Jednakże za nami jeden z klientów chętnie odstąpił nalepkę. Zaraz za nim stała pewna pani. Dała znak ręką, i powiedziała że też odstąpi. Chwilę poczekaliśmy na moment kiedy już zostanie obsłużona przy kasie. Stałem z córką z boku. Pani podeszła do nas – wskazała ręką na koszulkę rocznicową „Wołyń 1943-2013”, którą miałem na sobie: „za koszulkę” powiedziała z uśmiechem. Czytaj dalej Koszulka rocznicowa Wołyń 1943-2013 w markecie. Reakcja klientki.
Szanowni Państwo !
Przesyłam List Otwarty do Arcba Michalika. Proszę o maksymalne rozpowszechnienie.
Pozdrawiam
Jan Niewiński
Kresowy Ruch Patriotyczny (Porozumienie Organizacji Kresowych i Kombatanckich)
Al. Ujazdowskie 6A, 00-461 Warszawa
Warszawa, 1 lipca 2013 r.
Jego Ekscelencja Ks. Arcybiskup Józef Michalik Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Metropolita Przemyski
LIST OTWARTY
Ekscelencjo, Księże Arcybiskupie!
Z ufnością i ogromną nadzieją przystąpiłem do lektury Deklaracji Kościołów z Polski i Ukrainy z dn. 28.06.2013 ws. zbrodni wołyńskiej. Po wnikliwym jednak przestudiowaniu tego dokumentu przyjąłem jego treść z rozczarowaniem, najgłębszym bólem i najwyższym oburzeniem. Nie znający bowiem tematu z autopsji czytelnik, może po analizie tekstu Deklaracji dojść do wniosku, że Polacy ponoszą taką samą winę za mordy, jak zbrodniarze spod znaku OUN-UPA, lub wręcz, że to Polacy byli sprawcami bestialskiego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w okresie 1939 ? 1947, a nie jego ofiarami.
Jako b. komendant placówki AK w Rybczy i b. komendant Polskiej Samoobrony Kresowej we wsi Rybcza na Wołyniu mam obowiązek zaprotestować w imieniu ponad 200 tysięcy ofiar banderowskiego ludobójstwa, w tym 150 tys. Polaków: dzieci wypruwanych z łona matek, tych przed ołtarzem rozgniatanych banderowskim butem, zarąbanych siekierami, po przyjęciu I Komunii Świętej, ich rodzeństwa i matek, dzieci nadziewanych na sztachety, przybijanych gwoździami do ścian budynków i podłóg, drewnianymi kołkami do ziemi, i tych wielu małych męczenników, których nie sposób wyliczyć.
Protestuję w imieniu 70-letniego mieszkańca Rybczy ? Piotra Piotrowskiego, któremu upowcy zadali 37 kłutych ran na ciele, zerwali paznokcie z rąk i nóg, wydłubali oczy, obcięli język, uszy i nos.
Protestuję w imieniu moich towarzyszy broni z Rybczy ? Marcina Mysłowskiego, Franciszka Mytkowskiego i mego stryjecznego brata Piotra Niewińskiego, których bandyci z UPA ukrzyżowali na topoli przy młynie we wsi Wilia
Jako katolik z dziada pradziada protestuję w imieniu ponad 200 duchownych rzymskokatolickich szczególnie bestialsko pomordowanych przez degeneratów z UPA. Księża ci do dziś nie doczekali się upamiętnienia swojej męczeńskiej śmierci ani nawet Mszy św. za spokój swych dusz (ponieważ księża unikali podania sprawców zbrodni). W wielu wypadkach oddziały UPA mordujące księży rzymskokatolickich były dowodzone przez duchownych greckokatolickich.
W Deklaracji czytamy m.in. ?Jesteśmy świadomi, że tylko prawda może nas wyzwolić (por. J 89, 32); prawda, która niczego nie upiększa i nie pomija, która niczego nie przemilcza ??. Niestety, Deklaracja podpisana przez Waszą Ekscelencję w całej rozciągłości zaprzecza tym słowom.
Pytam więc w czyim imieniu Ksiądz Arcybiskup skierował prośbę o przebaczenie do Ukraińców? W imieniu tych 150 tys. Polaków pomordowanych przez bandytów z UPA? Dlaczego do Ukraińców? Przecież zbrodniarze z UPA stanowili zaledwie znikomy odsetek narodu ukraińskiego. Zatem nie naród ukraiński dopuścił się zbrodni na Polakach, tylko OUN-UPA, która wymordowała również ok. 80 tys. swoich rodaków, czego dowiedli Wiktor Poliszczuk i Witalij Masłowskij ? nienacjonalistyczni ukraińscy historycy. A może za ?braci? uważa Ksiądz Arcybiskup pogrobowców Bandery we współczesnej Ukrainie, stawiających pomniki mordercom, uznający ich za bohaterów i organizujących faszystowskie pochody młodzieży z pochodniami na wzór SS we Lwowie i innych miastach zachodniej części Ukrainy?
Z czego wynikałoby, że Wasza Ekscelencja przeprasza za to, że Polacy ośmielili się bronić swojego życia przed mordercami, gdy mieli ku temu możliwości i święty obowiązek.
Przez dokument przewija się wyraziście kwestia przebaczenia. Mnie natomiast uczono na lekcjach religii, że warunkiem przebaczenia jest przyznanie się do winy, wyrażenie skruchy i naprawienie krzywdy. Niestety, jak dotąd nic takiego nie nastąpiło ze strony ideowych spadkobierców banderowców. Przeciwnie, duchowni greckokatoliccy święcili i nadal święcą pomniki Bandery i innych UPA, odpowiedzialnych za ludobójstwo na Polakach i przedstawicielach innych narodowości zamieszkujących Kresy Wschodnie II Rzeczypospolitej.
Drugim pojęciem używanym często w Deklaracji jest pojęcie ?pojednanie?.
Z kim, że pozwolę sobie zapytać, Wasza Ekscelencjo? Z tymi, którzy na Ukrainie i w Polsce czczą morderców z OUN-UPA? To tak jakby jednać się i bratać np. z SS, NKWD czy UB. Nie! Z katami, mordercami i degeneratami ani z ich ideowymi spadkobiercami nie ma i nie może być pojednania. Natomiast symboliczne pojednanie dokonało się przez krew Polaków i Ukraińców zastygłą na tych samych siekierach, nożach, widłach, sierpach, których banderowcy używali do zabijania.
Tego aktu pojednania nikt już nie cofnie. Z kolei współcześni Polacy i Ukraińcy, z wyjątkiem pogrobowców Bandery, nie mają do siebie żadnych pretensji, a ich wzajemne relacje są ogólnie poprawne.
Jestem całym sercem za współpracą i przyjaznymi relacjami wolnej Polski i wolnej Ukrainy. Ale nie nastąpi to nigdy w pożądanym wymiarze, dopóki władze państwowe i episkopaty kościołów na Ukrainie nie nazwą bestialskiego mordu na Polakach ludobójstwem, nie potępią zbrodniczych organizacji OUN-UPA i nie pociągną żyjących jeszcze sprawców do odpowiedzialności.
Ekscelencjo, Księże Arcybiskupie!
Episkopat Polski zmarnował, poprzez podpisanie Deklaracji wręcz historyczną okazję, by nazwać zbrodnię ludobójstwa po imieniu, wskazać i potępić ich sprawców, oraz wezwać wszystkie uczciwe siły na Ukrainie do tego samego. Tylko w ten sposób bowiem można ułożyć właściwe stosunki pomiędzy Polską a Ukrainą ? tzn. oprzeć ją na prawdzie, spełniając tym samym standardy cywilizacyjne, umożliwiające w przyszłości przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej. Niestety, Deklaracja nie spełnia ani jednego z tych warunków.
Ubolewam, że Episkopat Polski poprzez podpis Waszej Ekscelencji pod tym dokumentem przyłączył się do brudnej gry, jaką prowadzą w imię fałszywie pojmowanej poprawności politycznej przedstawiciele gremiów sprawujących władzę
Z należytym poważaniem ?
Ciężko pracowaliśmy na taki stan: zaczynają nam grozić, a my dalej płaszczymy się w ukłonach i nie tylko…
Od początku a więc 23 lata temu źle tą sprawę zaczęliśmy rozgrywać jako naród zamiast postawić konkretne żądania przyglądaliśmy się wzrostowi nacjonalizmu…, marszom weteranów SS na Ukrainie, budowie pomników zbrodniarzy. W ten sposobów przez lata wykształcono zwolenników i gloryfikatorów zbrodniarzy których wzięto za bohaterów…
Sami im pomagamy unikając słów: UPA-OUN, Ludobójstwo…,
Jak zapłaci za to Polska w przyszłości?
Teledysk tego zespołu co jakiś czas jest usuwany z kont YT – banderowcy nie mogą zdzierżyć prawdy o swoich zbrodniach i zgłaszają go jako materiał o drastycznej treści – nie pozostaje nam nic innego jak zgłaszać ich pienia na temat UPA jako materiał o faszystowsko-nacjonalistycznej treści.
Z jednej strony straszak, z drugiej kłamstwa o dobrosąsiedzkich stosunkach – a Swoboda ma na razie mniejszość w parlamencie ukraińskim. Co będzie jak będzie miała większość? Wojna?
„Na stronie internetowej tej partii opublikowano oświadczenie szefa jej wołyńskiego oddziału Anatolija Witiwa. Jego zdaniem, w Polsce mamy do czynienia z antyukraińską histerią, czego przejawem ma być uchwała Senatu w sprawie Wołynia, którą członek Swobody, określa mianem pseudohistorycznej i szowinistycznej. Anatolij Witiw twierdzi, że wizyta prezydenta jest „niepożądana i niestosowna” i może doprowadzić do zaostrzenia ukraińsko – polskich stosunków. Szef wołyńskich nacjonalistów przekonuje, że Bronisław Komorowski ma zamiar symbolicznie poniżyć Ukraińców, którzy „walczyli o niepodległość na swojej ziemi” i przedstawić ich jako morderców….”
Relatywizacja trwa. Za zgodą naszych władz. Faszyzm i skrajny nacjonalizm gloryfikujący morderców i oprawców służących Hitlerowi nie ma przeciwników. To nie wróży nic dobrego w regionie. Milczenie (do tej pory) w tematyce zbrodni UPA na wielu narodach podczas ostatniej wojny chyba nie służy polskim obecnie rządzącym władzom. Pytanie: czy z tej okazji nie będzie cierpiała cała Polska? Za czas jakiś?
Dziś otrzymałem następny datek dzięki niemu pokryje produkcję prawie 14 koszulek. W drodze do Szwajcarii odwiedził mnie Polak na stałe tam mieszkający, Patriota przez duże „P” (o tym wkrótce więcej) i wręczył datek na produkcję koszulek zabierając ze sobą 4 sztuki, aby obdarować nimi Polaków za granicą.
JAK SKOMENTUJEMY takie wypowiedzi kościoła? Zupełnie niepojęte i zupełnie nie na temat…
„!!! KOŚCIÓŁ w POLSCE nie WSTYDZI się PROSIĆ o WYBACZENIE ?!!!
Zwierzchnicy Kościołów z Polski i Ukrainy podpisali dziś deklarację związaną z 70. rocznicą zbrodni wołyńskiej. W dokumencie zaapelowali o wzajemne przebaczenie win i pojednanie obu narodów.
(?)
Abp Michalik i abp Szewczuk podkreślali, że chcą, by deklaracja była odczytana w kościołach w Polsce i na Ukrainie. „Chcemy wymienić się wzajemnym wybaczeniem i udzielić wybaczenia. (…) Chcemy też powiedzieć prawdę o tych wydarzeniach i raz na zawsze powiedzieć +nie+ wszelkim ideologiom, które uczą nienawiści (?) żeby dzisiaj przywary tej przeszłości nie stanowiły przeszkody dla polsko-ukraińskiego zbliżenia i pojednania. (…) Chcemy też ochronić naszych wiernych przed grzechem nienawiści dzisiaj i budować razem wspólną Europę w przyszłości” ? mówił abp Szewczuk.
(?)
Abp Michalik mówił, że Kościół w Polsce nie wstydzi się prosić o wybaczenie, bo wie, że zbrodnia wołyńska to nie jedyny trudny, bolesny i wstydliwy moment w historii związanej z Ukrainą. „Wiemy, że pól nienawiści, odwetu i śmierci niezasłużonej było i jest wiele, także ze strony Polaków i trzeba to także piętnować i przepraszać Boga i ludzi, aby wyrywać uprzedzenia zarówno z ukraińskich, jak i polskich serc” – dodał.”
Cały czas odnoszę wrażenie, że tu w Polsce u nas są osoby którym zależy na gloryfikacji zbrodniarzy. Nie wiem dlaczego.
Wypowiedź hierarchy greko-katolickiego była bardziej prawdziwa i sensowniejsza nawet w kwestii analizy językowej niż naszego hierarchy.
Słowa mówiące o zbrodni popełnionej na wielu narodach zbliżają się do tego, o czym mówimy jednym głosem z wieloma Ukraińcami. O tym, że nie może być gloryfikacji zbrodniarzy i każdy z nich powinien trafić na śmietnik historii, a nie stać na piedestałach. Każdy z nich pośrednio lub bezpośrednio odpowiada za śmierć tysięcy niewinnych ofiar RÓŻNYCH NARODOWOŚCI.
O tym chcemy tylko mówić:
„Jestem przeciw faszyzmowi, przeciw nacjonalizmowi. Każdy naród ma prawo żyć w pokoju. Każde dziecko ma prawo w miłości rozwijać się i być kochane. Tym bardziej jeżeli jest dzieckiem rodziców wywodzących się z dwóch różnych narodów. TO jest tym bardziej piękne? Takich dzieci polsko-ukraińskich jak Stasia Stefaniak 4 letnia dziewczynka małżeństwa polsko-ukraińskiego wiele zginęło zamordowanych przez siepaczy z OUN-UPA.
Kto dziś pozwala na gloryfikowanie morderców najwspanialszych synów i córek naszych narodów, którzy w najprostszy, najskuteczniejszy sposób bo poprzez miłość, taką zwykłą, prostą i ludzką, między kobietą a mężczyzną, przyczyniali się do budowania wspaniałych więzi między naszymi narodami?
Kto jest takim szaleńcem, że tych oczywistych zbrodni nie umie bo nie chce – nazwać po imieniu?”
źródło: 70 lat temu; KRWAWA NIEDZIELA: PAMIĘTAMY!
To już 57 lat od pierwszego generalnego strajku w PRL. O godzinie 6.00 rano jak co roku, tradycyjnie złożono kwiaty przy bramie Fabryki Pojazdów Szynowych przy ulicy 28 Czerwca 1956… Jak wyglądała historia?
Poznańskie powstanie w czerwcu 1956 roku rozpoczęło się od strajku pracowników Zakładów Przemysłu Metalowego… Czytaj dalej 28 czerwca 1956 – w 57 lat później. Poznań; pod Krzyżami.
Szanowni Państwo !
W kontekście informacji o inicjatywach „pojednawczych” kapłanów greko-katolickich w Polsce odnośnie 70 Rocznicy ludobójstwa OUN-UPA na Wołyniu i w innych regionach polecam zapoznanie się z poglądami greko-katolickiego diakona, Ukraińca Piotra Siwickiego. Autoryzowane tłumaczenie tekstu w załączniku. W wybrane fragmenty, z moimi podkreśleniami – poniżej. Tekst jest także dostępny na stronie internetowej „Naszego Słowa” w języku ukraińskim, oraz na blogu diakona Piotra Siwickiego w języku ukraińskim i w języku polskim. Czytaj dalej Z maila: Dlaczego w mediach brylują Batruch, Hrycak, Marynowycz i Berdychowska, dlaczego przemilczani są ukraińscy przeciwnicy banderyzmu?
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.