Nie wiem czy był to akurat dobry pomysł aby w dwa tygodnie po innych mieszkaniowych targach o których pisałem odbywały się następne. Wystawców było sporo, odwiedzających znacznie mniej, targi tym razem odbywały się w Arenie. Czytaj dalej W miniony wekend odbywały się Targi Mieszkaniowe i Edukacyjne
Kategoria: Problemy Naszego Miasta
Okręgi jednomandatowe były obietnicą wyborczą PO i co? I nic…
To jest temat, który rozwiązałby chorą ordynację wyborczą również w ostatnich wyborach samorządowych. Dlaczego? Proste: bezpartyjni musieli się dopisać do jakiegoś ugrupowania. Nie mieli innego wyjścia musiał powstać komitet wyborczy. Ponadto okręgi są za duże. Ludzie nie są w stanie głosować na „swego”. A „swój” nie jest w stanie znać wszystkich problemów swojego okręgu. Czytaj dalej Okręgi jednomandatowe były obietnicą wyborczą PO i co? I nic…
Zabawa razem z Sokołami; występy baletowe
W zeszły piątek na osiedlu Kopernika miał miejsce występ grupy baletowej dzieci przed bardzo wymagającą publicznością. Niepełnosprawnymi którymi opiekuje się zespół Środowiskowego Domu Samopomocy „Sokoły” – na osiedlu Kopernika. Ośrodek ten znajduje się przy kościele Świętej Rodziny na osiedlu. Występował zespół baletowy dzieci z klubu osiedlowego „Kopernik”. Był to pierwszy występ zewnętrzny dziewczynek zorganizowany dzięki prowadzącej grupę pani Agacie. Czytaj dalej Zabawa razem z Sokołami; występy baletowe
Osiedle zagrożone- psy bez kagańców.
Niefrasobliwość i bezmyślność posiadaczy psów jest porażająca. Zupełnie nie rozpatrują owego posiadania w kategoriach współżycia społecznego z resztą społeczności.
Ich zdanie i ich pogląd tylko i wyłącznie się liczy. Słynny kalizm sienkiewiczowski się kłania. Przypominam (w uproszczeniu i nie dosłownie):”Kalemu ukraść krowę to źle Kali ukraść komuś – dobrze”. tak samo jest z naszymi posiadaczami czworonogów. Podam przykład.
Dziś odprowadzając dziecko do przedszkola musiałem lawirować miedzy sporych rozmiarów wilczurem stojącym w drzwiach przedszkola, przede mną to samo czynił wysoce zakłopotany ojciec dwójki synów. Dzieci komentował
(same z siebie) jak to brzydki piesek, i zły. Normalne: zwierzę duże, stoi w drzwiach przedszkola tarasując drogę a więc w jakiś sposób stanowi nie tylko przeszkodę ale domyślne zagrożenie. Zapewne mądrze wychowywane w domu odebrały też ostrzeżenie o zwierzętach, nie należy się zbliżać do nieznanych zwierząt, a do znanych tylko w towarzystwie dorosłych. To mądre założenie, które może ochronić zdrowie i życie naszych pociech.
Żeby nie dość tego przechodzącą jedna z pań opiekunek w przedszkolu rzuciła mimochodem do nas wchodzących, „jaki miły piesek”. Nie wiem skąd to wiedziała, ja nie wiedziałem. Wcale to nie oznacza, że jestem przeciw zwierzętom a w szczególności psom. Pamiętajmy jednak o jednym: to jest zwierzę podlega zupełnie innym mechanizmom gdzie reaguje instynktownie. Nawet najbardziej miłe i spokojne wystraszony- zaatakuje, w obronie. Może zostać to sprowokowane wieloma czynnikami; barwą, dźwiękiem, ruchem. Nie jesteśmy w stanie tego w żaden sposób przewidzieć. To właściciel zwierzęcia odpowiada za swojego czworonoga. W pełni. Musi też identyfikować się z czynami jakich zwierzę się dopuści. A więc musi być świadom wyrządzonej krzywdy. Bo zwierzę rozumowo nie jest tego świadome. Po to tez aby niejako „dopomóc” w dyscyplinowaniu właścicieli są wprowadzone odpowiednie przepisy mówiące o tym jak należy chronić innych przed naszym czworonogiem. Są proste: kaganiec i smycz.
Nie jest to żadne ograniczenie wolności dla zwierzęcia, wydaje się po zachowaniach że bardziej dla właściciela.
Postanowiłem poczekać w przedszkolu na opiekunkę czy opiekunkę czworonoga. Była nim jak okazało się starsza pani. Na moje słowa, że zwierzę zagraża dzieciom odpowiedziała (niekoniecznie na temat), że już i tak przyszła za późno. Z kolei kiedy zwróciłem jej uwagę na brak kagańca i smyczy (smycz miała w ręku), i że jeżeli nie będzie stosowała się do obowiązujących przepisów będę zmuszony poinformować straż miejską odpowiedziała: „Odwal się pan, i informuj sobie kogo chcesz”.\
Pierwsza część tego zdania oznacza że tak naprawdę owa pani zupełnie nie liczy się żadnym ze swoich rozmówców, skoro użyła wobec mnie tego typu dość obraźliwego zwrotu, druga część natomiast w swojej wymowie jest znacznie groźniejsza. Oznacza wprost ze albo nie wierzy, że konsekwencje zostaną wobec niej wyciągnięte, albo tez zupełnie je ignoruje. Nie jest to zachowanie społeczne. Jest to objaw typowo aspołecznej postawy, gdzie zupełnie nie przejmujemy się drugą osobą. A to jest już groźne.
A więc oznacza to że działalność służb porządkowych na naszym osiedlu powinna zostać zintensyfikowana, aby odpowiednie osoby zostały zdyscyplinowane do postępowania wobec obowiązujących reguł. Tych służb nie widujemy za często, ani partole policyjne ani tym bardziej straży miejskiej nie są często widziane między blokami. Powiedziałbym: raczej bardzo rzadko. To jest już zupełnie inny problem. Porządku i bezpieczeństwa. Te służby od tego są, aby robić co do nich należy. Je też należy zdyscyplinować do odpowiedniej, zgodnie ze swoją funkcją działalności.
Wracając do właścicieli psów: nie mam nic przeciwko nim, tym bardziej że, nie mam nic przeciw psom, które bardzo lubię, uważam jednak że dla bezpieczeństwa swoich sąsiadów powinni stosować się do ogólnie przyjętych norm i zakazów. Nie znaczy to że straż miejska ma np. bezwzględnie atakować i wystawiać mandaty starszym paniom właścicielkom pekińczyków ( bo tak łatwiej, starsza pani krzywdy im nie zrobi), w takie sytuacji kilkakrotne upomnienie jak sądzę wystarczy i spisanie danych. Jednakże jeżeli chodzi o rasy psów dużych czy wręcz przeznaczonych do walki to już zupełnie inna historia. Tutaj wyraźnie wymagam odpowiedniej postawy ze strony służb.
Pies o którym pisałem być może ze względu na wiek jest niegroźny, jednak swoim widokiem, wielkością straszy dzieci. Jest dla nich zagrożeniem i psychicznym i nawet jeżeli w minimalnym stopniu to również fizycznym. Zdyscyplinowanie tej osoby jest niestety konieczne dla bezpieczeństwa dzieci, a to jest tak naprawdę najważniejsze.
Żyjemy w społeczności lokalnej, która jest częścią większej społeczności – miejskiej. Musimy umieć się do tego dostosować. Nie jest to narzucanie mojej prywatnej woli (są przepisy o tym mówiące), czy ograniczanie komukolwiek wolności (czego?). Obowiązek nakazuje zakładanie smyczy i kagańca, osoba posiadająca psa żyje w społeczności i korzysta z jej dobrodziejstw, a więc też jest zobowiązana do koegzystencji wzajemnej w tej społeczności. Wydaje się mi to zupełnie zrozumiałe.
Konkluzja: zwracajmy uwagę jako osoby żyjące w tak dużej grupie ludzkiej na właściwe zachowania. To tylko ułatwi nam współżycie, a także komunikację (tą dobrze pozytywnie rozumianą) z drugą osobą.
Piotrek
poniżej dwa linki do tragedii jakie zdarzyły się przez psy bezpańsko się pałętające.
Pamiętajcie i twoje dziecko może być ofiarą….
Linki archiwalne:
o dziecku i psach
Piotrek
Stadion Lecha dwa razy droższy niż podobne obiekty w Niemczech!
Jak podaje interia.pl nie tylko chodzi o kosmiczną niegospodarność przy budowie stadionu, ale też i o bezpieczeństwo. Poznański stadion już w październiku zeszłego roku zakwalifikowano jako nie spełniający norm UEFA. Dlaczego wtedy się o tym głośno nie mówiło?
Wyjątki z artykułu z portalu interia.pl, który jako pierwszy podał informacje i zamieścił zdjęcia pracownika UEFA, o nie spełnionych normach bezpieczeństwa:
„…”Stadion spełnia polskie normy bezpieczeństwa” – ogłosił Ryszard Grobelny podczas wtorkowej konferencji prasowej. Zapomniał jednak przyjrzeć się zdjęciom, które w swoim raporcie prezentuje Europejska Unia Piłkarska (UEFA). Najbardziej dramatyczne ujęcie obrazuje zagrożenie życia ludzkiego – w momencie opuszczania stadionu 2 grudnia 2010 roku po meczu Lecha z Juventusem. Te klatki są szokujące….”
Dalej czytamy w innym miejscu artykułu o kosztach budowy stadionu, które przekroczyły najśmielsze oczekiwania… Czy oznacza to niegospodarność? I kto ponosi winę?:
„…Dokumentacja fotograficzna UEFA obnaża stan obiektu w Poznaniu, który kosztował już ponad 170 milionów euro, czyli lekko licząc dwa razy droższego niż podobne stadiony w Niemczech! A kolejne inwestycje są konieczne, myśląc o poprawie bezpieczeństwa, czy wykorzystaniu komercyjnym stadionu. UEFA na nieprawidłowości zwróciła uwagę po inspekcji 13 października 2010 roku. Jednak jej wnioski nie zostały wzięte pod uwagę i 2 grudnia, podczas meczu Lech – Juventus, jeden człowiek z UEFA wykonał kilkadziesiąt zdjęć, które stawiają nas, Polaków w kompromitującym świetle. Rzecz jasna, do tej kompromitacji nie poczuwa się prezydent Grobelny, który mówi o „polskich normach bezpieczeństwa”…”
I znów mamy przykład pozostałości po naszym ukochanym systemie komunistycznym, który tylko nauczył nas niegospodarności, aby nie powiedzieć więcej….
Prawdą jest, że znajomi przy granicy z Niemcami w okolicy Szczecina, kupują mieszkania i domki po tamtej stronie bo taniej, jak i również wynajmują pracowników do remontów bo TANIEJ! Pytanie co może być powodem, zbyt wysokie koszty podatkowe, czy też może wygórowane i zawyżone stawki, nie idące w parze z jakością wykonania…To smutne…
Link do całości materiału:
Stadion na Euro 2012 wielka porażka
Piotrek
Minaret w Poznaniu nie powstał…
Czy to źle czy dobrze? Minaret to oznaka dominacji religii muzułmańskiej – nie mylić z meczetem. Minaret góruje nad miastem, mułła wyśpiewuje nawoływania modlitewne dla wiernych. Ogólnie jednym słowem bylibyśmy „we władzy”… Czytaj dalej Minaret w Poznaniu nie powstał…
MPK gubi się w swoich ułatwieniach dla klientów
Od 5-go stycznia wprowadzono zmianę przepisów ze względu na ochronę danych osobowych. Przy wydawaniu wtórników kart sieciowych trzeba ponownie przynosić zdjęcie i dokonywać całej rejestracji. Czym to się różni od nowej kary sieciowej? Czytaj dalej MPK gubi się w swoich ułatwieniach dla klientów
Administracja Osiedla Kopernika zawiodła (po raz kolejny)…
Od prawie dwóch tygodni plusowa temperatura, śniegi stopniały lody się rozpłynęły, szczęśliwie (o ile mi wiadomo) nikt poważnie nie potłukł się przed przedszkolem za Marketem „Piotr i Paweł”, chociaż kilka upadków sam widziałem, zresztą nieraz ja traciłem równowagę w koleinach przedstawionych na zdjęciach poniżej…
Co na to administracja osiedla?
Nic. I to dosłownie. Pomimo gładkich tekstów do petentów- mieszkańców osiedla dzwoniących w tej sprawie kierownictwo nie podjęło ŻADNYCH działań. No bo i po co? W końcu sami przestaną dzwonić… I dadzą spokój.
Po cóż się męczyć? Przyjdzie ocieplenie i sprawę załatwi za nas. A ludzie? Co tam ludzie. I faktycznie, kiedy miałem okazję rozmawiać z mieszkańcami zdanie zawsze było to samo: nic to nie da, oni nie zareagują, rezygnacja i zwątpienie…
Zadaję pytanie: po co są takie władze osiedlowe? Czy one są dla nas czy my dla nich I za co biorą pieniądze?
Nie raz nie dwa ludzie fikali koziołki nie mówiąc już o samochodach, które zupełnie nie mogły wybrnąć z zmrożonych kolein. Jak już pisałem szczęśliwie nikt się nie połamał, a zresztą nawet gdyby to na pewno spółdzielnia jest ubezpieczona. Pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za brak kompetencji. I brak wyobraźni. Tymczasem wystarczyło wysłać dwóch robotników ze szpadlami aby zlikwidować problem. I to w zarodku. Jeszcze zanim śnieg zaczął zamarzać. Ale to przekracza ramy wyobraźni pracowników administracji.
I nie chodzi tutaj o to, że owi pracownicy może musieliby trzy czy cztery razy przejść się spacerkiem jakieś 500 metrów z pasażu na Kopernika pod przedszkole, aby wykonać swoją pracę do której są zatrudnieni.
Chodzi o to, że lekceważy się bezpieczeństwo mieszkańców i ich słuszne zwracane na owo bezpieczeństwo uwagi.
Odpowiedź kierownictwa jest niezmienna; że pług nie może wjechać, i to jest ich słowo-klucz guru które wszystko wyjaśnia tymczasem, wystarczy tylko chcieć, pomyśleć, wysłać jak już pisałem powyżej pracowników.
Ale po co?
Może najwyższy czas aby zastanowić się jak to zmienić. A może też i zmienić obsadę personalną spółdzielni mieszkaniowej, która nie wykonuje swoich obowiązków?
Piotrek
Metro dla Poznania od Lotniska do Lotniska. Nierealne? A może…
Ostatnio kilka osób, z którymi rozmawiałem rzuciło zarzucony pomysł dla Poznania. Metro. Bez Przesady? A może wcale nie… Te korki, brak możliwości przejazdu, kolizje, problemy z dojazdem do pracy, szkoły… Może warto? Czytaj dalej Metro dla Poznania od Lotniska do Lotniska. Nierealne? A może…
Ustawiane wybory pozoracją demokracji – komentarz Czytelnika
Poniżej przeczytacie Państwo niezwykle ciekawy materiał nadesłany przez czytelnika bezprzesady.com . Polecam go: Czytaj dalej Ustawiane wybory pozoracją demokracji – komentarz Czytelnika
