Mile witany w Wielkopolskim Rezerwacie Przyrody – w jego samym centrum ks Tadeusz koncelebrował mszę świętą przed spotkaniem ze swoimi Czytelnikami.

Kilkanaście minut po mszy świętej rozpoczęło się spotkanie. Rozpoczęła je projekcja filmu „Zapomnij o Kresach”, w którym poza ocalałymi świadkami wypowiada się ksiądz Tadeusz.

Czytaj dalej Ks Isakowicz w Puszczykowie.
Tag: Ludobójstwo
Spotkanie o Kresach w Grodzisku Wielkopolskim.
Spotkanie zaczęło się pokazem filmu, który powstał dzięki moim staraniom, filmu pokazującego tych, którzy przeżyli. Dokument „Zapomnij o Kresach” opowiada też o Ukraińcach, którzy ostrzegali Polaków, czy wprost chronili przed atakiem swoimi wpływami.

Jest to temat niezwykle niewygodny dla zwolenników Bandery nacjonalistów ukraińskich, wypacza im wizję „jedności narodowej” w nienawiści do Polaków.
Tak samo niewygodne są ofiary ukraińskie zamordowane przez UPA – okazuje się że ta „narodowa partyzantka” byłą równie okrutna wobec swoich, jak nie okrutniejsza. Czytaj dalej Spotkanie o Kresach w Grodzisku Wielkopolskim.
PiS znów się „wygłupił”…
Fatalny projekt ustawy o 11 lipca – brak słowa Ludobójstwo.
Michał Dworczyk, poseł PiS puszcza informację za pomocą internetu że gotowa jest ustawa (projekt) gdzie znów brakuje słowa Ludobójstwo!
11 lipca jako Dzień Pamięci Męczeństwa Kresowian.
Jak to PIS zapomniał jak głosowali jego posłowie w 2013 roku???

A może naszym „bohaterem” ma zostać S. Bandera?
Chodzą już słuchy o połączeniu Polski z Ukrainą… Jak to sobie PiS wyobraża? W jednej części kraju federacyjnego czci się zbrodniarza, który doprowadził do wymordowania obywateli z drugiej części?
A może chodzi tylko o mięso armatnie do walki z Rosją? Zwiększenie Czytaj dalej PiS znów się „wygłupił”…
Spotkania w Wielkopolsce o historii, Kresach Wschodnich i Zbrodni Ludobójstwa.
W przyszłym tygodniu (w dniach od 11 do 15 luty), niektóre wcześniej zapowiadane (w miejscach gdzie byliśmy w zeszłym roku) spotkania z ks Tadeuszem Isakowiczem Zaleskim. W sobotę 13-go mini-konferencja w Poznaniu przybliżająca zagrożenia i zaniedbania związane z przemilczaniem zbrodni: Ludobójstwa.
W Pobiedziskach odbędzie się również spotkanie w nowo powstałym WTZ – będą poruszane problemy związane z osobami niepełnosprawnymi.
Prezes Fundacji Brata Alberta przybliży wiele problemów związanych z prowadzeniem działalności dla niepełnosprawnych.
Poniżej informacje i plakaty dla poszczególnych spotkań:
Gniezno:

Więcej: Ks. Isakowicz-Zaleski odwiedzi Gniezno
Czytaj dalej Spotkania w Wielkopolsce o historii, Kresach Wschodnich i Zbrodni Ludobójstwa.
Środowisko 27WDPAK Szczecin.
Na jednym z pierwszych spotkań z serii „Zapomnij o Kresach” – historia Walki o prawdę dotyczącą Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA, byłem w Szczecinie na zaproszenie ówczesnego Prezesa Środowiska Żołnierzy 27 WDP AK w Szczecinie Jerzego Mużyło, syna Antoniego Mużyło żołnierza 27WDPAK(ps.”Zając”).
Spotkanie odbyło się w IPN Szczecińskim.
Było bardzo uroczyste, relację z niego zamieściłem na blogu pod wpisem: W szczecińskim IPN o Ludobójstwie na Polakach

Jak powstało środowisko żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK w Szczecinie?
Ze strony internetowej:
„Środowisko Wołyniaków w Szczecinie funkcjonowało w formie już od początku lat siedemdziesiątych. W 1979 roku 1-3 września odbył się pierwszy zjazd koleżeński w Ośrodku Wczasowo-Wypoczynkowym na wyspie jeziora Wełtyń pod Gryfinem. Potem były i następne zjazdy, aż w końcu wyspa uzyskała przydomek „partyzanckiej”.
W październiku 1981 roku z inicjatywy, ówczesnego v-ce Prezesa Zarządu wojewódzkiego ZBOiWD-u, ppłk.Józefa Romana [wywiad AK-Wschód ] powstała jedenastoosobowa grupa założycielska „Klubu Żołnierzy Kresowych AK okręgów wschodnich”.To jest Wileńskiego,Nowogródzkiego, Poleskiego, Wołyńskiego i Lwowskiego, tak jak historyczne odcinki „Wachlarza”.Następne spotkanie odbyło się w listopadzie, na którym opracowany statut przedstawił prawnik A.Litwiński [z konspiracji wileńskiej]. Propozycje organizacyjne i statut zostały przyjęte , bez zastrzeżeń.
Następne spotkanie odbyło się 13 grudnia 1981 roku w auli Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego ,w której Tadeusz Mieczkowski [ps.”Bończa”-1 Brygada Wileńska AK ] był dziekanem jednego z wydziałów.Dokonano wyboru pierwszego tymczasowego zarządu [był stan wojenny];
Jerzy Ossowski [ps.” Osa” ] i Tadeusz Mieczkowski[ps.”Bończa” ] z Brygad Wileńskich.
Roman Kucharski [ps.”Wrzos” ]z 27 WDP AK.
Następne spotkanie odbyło się 28 lutego 1982 roku po uzyskaniu przez ZBOWiD oficjalnego zezwolenia od władz.
Do wcześniej wybranych dokooptowano jeszcze cztery osoby, powołano komisję rewizyjną i sąd koleżeński.
Uchwalono ramowy plan działania na najbliższy rok.
Jesienią 1983 roku na posiedzeniu Zarządu ppłk.J.Roman zaproponował zmianę Statutu i zaistnienie Koła Żołnierzy Kresowych AK, jako samodzielnej organizacji społecznej.
Nie było sprzeciwu ze strony ówczesnego Prezesa Wojewódzkiego ZBOWiD-u płk.Henryka Rembusa.
W 1988 roku w kościele pw.Matki Boskiej Ostrobramskiej w Szczecinie poświęcono płytę o treści; „Ojczyźnie Daliśmy -Swe Serca, Swoją Krew i Swoje Życie”.
Sytuacja zmienia się dość znacznie z dniem 6.04.1991 roku gdy w Klubie Garnizonowym przy ulicy Wawrzyniaka zorganizowano zebranie byłych żołnierzy 27 WDP AK i Grupy Lwowskiej. Spoiwem do zacieśnienia współpracy obu środowisk była wspólna historia walki z tymi samymi wrogami w tym OUN-UPA.”
Dwa lata później przyjechałem na obchody rocznicowe 11 lipca do Szczecina. Dlaczego?
Zaangażowanie Jerzego, jego szczerość, upór i niesamowite poświęcenie w upamiętnianiu wymagały ode mnie tej obecności. Znalazłem w nim Przyjaciela i człowieka bezkompromisowo realizującego cel upamiętnienia zbrodni Ludobójstwa dokonanej przez siepaczy-bandytów OUN-UPA.
Niezwykle wzruszająca i ściskająca w gardle wypowiedź Jerzego na temat członków swojej rodziny, zamordowanych przez bandytów została przeze mnie wtedy zarejestrowana pod kościołem. Nie jest to długi filmik, polecam go wam jednak. Czuć coś, co powoduje że serce staje, a w żołądku czujesz skurcz:
Właśnie tam, wtedy po odsłonięciu tablicy upamiętniającej ofiary OUN-UPA podszedł do mnie starszy już mężczyzna i ze wzruszeniem w głosie podając mi rękę podziękował za koszulkę rocznicową, którą miałem na sobie.

Niestety, nie zarejestrowałem tego momentu, nawet jednak i później nie wykonałem wspólnej fotografii z tym Panem. Jakoś wzruszenie mi nie pozwoliło. Żałuję, że obezwładniło mnie na tyle, że nie wymieniłem się z nim jakimkolwiek kontaktem.
Być może miał do opowiedzenia relację, wstrząsającą zapewne i smutną – relację dokument.
Wtedy jednak w kościele również byłem w pewnym sensie wstrząśnięty.
I homilią abp Mokrzyckiego, który przybył do Szczecina na obchody, i tym wszystkim, co działo się obok mnie.
Ilość lat, które poświęcam na upamiętnienie zbrodni, nie redukuje zawsze emocjonalnego stosunku – do ogromu krzywdy i zbrodni na niewinnych ludziach – wyrządzonej przez nacjonalistów ukraińskich.
Spotęgowania nienawiści między narodami do takiego stopnia, że niemożliwe staje się rzeczywiste. Rzeczy, które są niewyobrażalne dla ludzi dziś żyjących, tortury, straszna, pełna męki śmierć – co można uczynić w szale okrucieństwa i nienawiści drugiej osobie: dziecku, kobiecie, staruszce – świadomość tych zdarzeń zawsze mnie głęboko zasmuca i powoduje wewnętrzne zamknięcie.
Staję przed wizją niszczenia niewinnego zupełnie życia w imię nienawiści, tylko nienawiści – i aż nienawiści – do drugiej osoby innej narodowości. Doktryny nacjonalistów wszelkich maści i narodowości, głoszącej, że ich naród jest ponad inne.
I w imię tego wywyższenia mogą robić co zechcą z osobami innych narodowości.
Ponieważ są „gorsi”. Ponieważ są z założenia „Źli” co jest tłumaczone na setki i tysiące sposobów w odpowiednich ideologicznych konstruktach, mających na celu doprowadzić umysł ludzki do głębokiej, etnicznej nienawiści względem drugiego człowieka, nienawiści wypływającej tylko z jednej przesłanki:
ponieważ jest to „innostraniec”.
Nie ma innego wytłumaczenia tak naprawdę.
Celem samym w sobie jest eksterminacja – za „bycie” kimś innym niż zbrodniarz dokonujący zbrodni. „Bycie” osobą innej narodowości.
Jak wyjaśnia ideologia Doncowa: wrogiej, bo innej,- obcej.
Co więcej przekaz ten jest wzmocniony do tego stopnia, że zgładzenie człowieka z innego narodu poprzedzone jest wymyślnymi torturami – jakby „za karę”, że jest Polakiem, Żydem, Ormianinem, -a nie tym [właściwym].
Co więcej giną również i „swoi” – ci, którzy odmawiają (bycia) „nieludźmi”, znajdują w sobie człowieczeństwo i mówią: „Nie – nie będziemy mordować naszych sąsiadów, przyjaciół, krewnych”.
Giną czasami taką samą śmiercią, czasami „litościwie” mniej okrutną…
Jednak giną.
W myśl innej zasady Doncowa, że kto z „naszych” nie chce nam się podporządkować, jest takim samym wrogiem.
Zostawiam Wam ocenę tego, co dzieje się obecnie na Ukrainie. Jak zmienia się myślenie. Jak złe będzie dla narodu ukraińskiego wszczepienie i implementacja zbrodniarzy na bohaterów. Jak wiele może zmienić w umysłach ludzkich, na ile może przyzwolić…
Ile przybliżyć, wyjaśnić, czy może raczej…- „wytłumaczyć”. Usprawiedliwić…
Strzeżcie się.
Strzeżcie…
Piotr Szelągowski
Obchody rocznicy Krwawej Niedzieli w Szczecinie 2013 rok
Źródło cytatu: Środowisko Żołnierzy 27 WDP AK w Szczecinie
„…mamienie opinii publicznej dla nagięcia jej do własnych celów”
?Wywiad obcy to rak na ciele każdego kraju, trudny do wycięcia i stale grożący przerzutami. Dla nas, Polaków, jednak groźniejsza się okazywała od czasów niepamiętnych inna odmiana ?intelligence?. Hulała ona swobodnie w naszym kraju w epoce przedrozbiorowej, krzewiła się w wieku XIX, a obecnie zabrała się bezceremonialnie do naszej emigracji. (ze wspomnień Edwarda Raczyńskiego). Zmieniały się tylko ośrodki dyspozycyjne. Nici w ręku trzymali dawniej obcy monarchowie, a po nich obce tajne związki. Od ostatniej wojny firmują ją niemal otwarcie obce rządy. Jej zadaniem jest mamienie opinii publicznej dla nagięcia jej do własnych celów. (?) Czytaj dalej „…mamienie opinii publicznej dla nagięcia jej do własnych celów”
Obłuda polityczna… kłamstwo.
Dostaję wiele informacji na FB, na maila, rozmawiam z ludźmi, podsyłają mi to co znajdą w necie.
Sam otrzymuję informacje z Ukrainy, od Ukraińców głównie, z którymi swego czasu nawiązałem kontakt.
Polacy raczej nie piszą – boją się. Fanatyków, nacjonalistów.
Np taki link podesłano mi niedawno:
Tymczasem doradca ministra RP obłudnie fraternizuje się ze złymi ludźmi (po prostu), staje w obronie – obrońców kłamstwa, które uderza w RP.
Kim jest?
Polakiem?
Zasłania się potrzebą walki – z Rosją (sowiecką? – przecież taka nie istnieje). Wie, że to zawsze będzie funkcjonowało – jak „płachta na byka” działa na nas słowo „komuch” lub „sowiecki komuch” – tyle zła, ile ucierpieliśmy od nich, zawsze pamiętać będziemy – i ten ktoś socjotechniczne wykorzystuje rany, które są w narodzie, wzbudza nienawiść – ale są inne rany ( Relacje ).
I te rany również pamięta naród polski, ci co jeszcze żyją. I ci co czują się Polakami.
W czym jedne rany są bardziej ważne inne mniej? W czym te pierwsze są gorsze od tamtych – z Wołynia?
Kim jest ten człowiek?
Jakim Złem jest to co on robi? W czyim interesie?
Swarzędz – o Ludobójstwie i braku reakcji polskich polityków.
Historia lubi się powtarzać. Zdaje się że to popularne powiedzonko nie robi wrażenia na polskich politykach. Oby nie stało się to powodem do nowej rozliczeniowej daniny krwi.
Po polsku są wydawane roszczeniowe książki drukowane na polecenie (?) nacjonalistów ukraińskich, żądające zwrotu 19 powiatów. Wczoraj na spotkaniu w Swarzędzu miałem jedną z nich w rękach, przyniósł ją na spotkanie słuchacz i jednocześnie kresowianin. Dostałem też artykuły do ręki…
Czytaj dalej Swarzędz – o Ludobójstwie i braku reakcji polskich polityków.
Spotkanie w Biskupicach. Kresy.
Fotografie z drugiego spotkania w dniu 19 listopada.
Biblioteka w Biskupicach.
Czytaj dalej Spotkanie w Biskupicach. Kresy.
System of a Down – Ormianie protestujący od lat…
Ormianie na całym świecie nie „odpuszczają”.
A my?
Zespół „System of a Down” od lat poza muzyką jest znany z nieprzejednanej postawy w stosunku do Turcji i Czytaj dalej System of a Down – Ormianie protestujący od lat…
