Jak się żyje Polakom?

Portal wgospodarce.pl informuje, że nie jest najgorzej.

W sierpniu niemal dwie trzecie Polaków (64 proc., od lipca wzrost o 4 pkt. proc.) zadeklarowało, że im i ich rodzinom żyje się dobrze. „Jest to najwyższy poziom tego wskaźnika w historii naszych pomiarów” – podaje CBOS. Jedna trzecia respondentów (32 proc., spadek o 3 punkty) ocenia, że żyje im się średnio – ani dobrze, ani źle. Tylko 4 proc. ankietowanych uważa, że im i ich rodzinom żyje się źle.

„Począwszy od przełomu wieków, obserwujemy długotrwały wzrost satysfakcji Polaków z poziomu życia, mierzony takimi wskaźnikami, jak poziom życia badanych i ich rodzin oraz ocena własnych warunków materialnych. Jest to najwyraźniejszy ze wszystkich trendów nastrojów społecznych analizowanych w perspektywie wieloletniej” – wskazano w komunikacie.

Czy faktycznie tak jest? Czytaj dalej Jak się żyje Polakom?

Ukraińcy zarabiają więcej od Polaków. W Polsce…

Ta informacja prawdę mówiąc jest mi doskonale znana od roku.
Dostaję od różnych przedsiębiorców takie sygnały. Ostatnio w Stęszewie, w którym szacuje się jest około 7 tys Ukraińców (!).
W tym miasteczku robi się przemysł budowlany pod Ukraińców,  potrzebne są mieszkania dla pracowników ze wschodu – buduje się na potęgę pod ten cel domy – które się im całościowo wynajmuje.
Wracając do stawek za godzinę dla Ukraińca: właśnie w Stęszewie słyszałem o kwocie 23 zł. w branży budowlanej, przy montażach, a więc nie jakiś wielce skomplikowanych i trudnych pracach…
Co więcej sugerowano zatrudniającemu, że poza wynagrodzeniem dobrze by było, aby wchodziła jeszcze stawka żywieniowa …
Robi się więc tak, że obcokrajowcy są faworyzowani bardziej od Polaków!
Wielu przedsiębiorców bije na alarm, że trzeba by coś zrobić żeby to nasi rodacy wracali.

Wystarczy tylko jedno – złośliwie: Polacy wracający z zachodu powinni podawać się za Ukraińców (pewnie dałoby radę pokupować paszporty – od Ukraińców, w końcu u nich takie zachowania to swoistego rodzaju norma)…
Mniej złośliwie: ktoś tu powinien dobrze się zastanowić, jak przeprowadzić takie ustawodawstwo, aby Polak wracający do Polski miał ZAPEWNIONE nie mniejsze wynagrodzenie niż np 23 zł na godzinę.

Druga sprawa: podejście do pracownika ze wschodu. Powinno być sprawiedliwe, ale i wymagające. Tego domagają się nasi przedsiębiorcy. Ciężko tak samo traktować polskiego pracownika a wschodniego. Często przyrównuje się naszych pracowników w Niemczech do obecnej sytuacji pracowników ze wschodu w Polsce. Pomija się jednak jeden aspekt: w Niemczech Polacy prawie w ogóle nie zarabiali więcej niż Niemcy.

Ochrona rynku dla swoich była tam o wiele bardziej skuteczna. Dlaczego nie ma tego u nas?
Tak to powinno wyglądać z mojej perspektywy.
Szkoda, że obecne władze nie wpadają na takie pomysły… O poprzednich nie mówię, ponieważ poprzednie raczej zniechęcały Polaków do zostania w Polsce – co miało swój efekt.
W każdym razie podpowiadam – moim zdaniem; całkiem niezły pomysł, faworyzować naszych nie obcokrajowców bez względu na pochodzenie.

…Według analiz przedstawionych przez Personnel Service, Ukraińcy zarabiają tyle samo, a czasem nawet więcej niż Polacy na tych samych stanowiskach. 75 proc. Ukraińców w Polsce zarabia powyżej 2,5 tys. złotych netto miesięcznie, a 15 proc. deklaruje kwotę powyżej 3,5 tys. zł miesięcznie…

Dlaczego odszkodowanie za II Wojnę?

Materiał na portalu wgospodarce.pl precyzyjnie określa dlaczego należy się nam odszkodowanie od Niemców za II Wojnę Światową:
…O stratach demograficznych mówił prof. Konrad Wnęk z Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Podkreślił, że do tej pory przeważnie przyjmuje się, że w czasie II wojny światowej zginęło ok. 6 mln Polaków. Jak zaznaczył, w jego szacunkach nie były brane pod uwagę m.in. straty, za które odpowiadał Związek Radziecki, czy ofiary Rzezi Wołyńskiej; nie uwzględniono także osób, które wyemigrowały, co też jest – jak mówił – stratą demograficzną.
Według prof. Wnęka najbardziej prawdopodobna liczba polskich ofiar to ponad 5 mln…[…]
Wstępne szacunki strat w nieruchomościach przedstawił prof. Mieczysław Prystupa z Politechniki Warszawskiej. Wyjaśnił, że w swoim badaniu wziął pod uwagę obszar, który zarówno przed wojną, jak i dzisiaj znajduje się w granicach Polski, dlatego jest to obszar 208 tys. kilometrów kwadratowych. Stanowi to 53 proc. obszaru Polski przedwojennej.

W badaniach prof. Prystupa straty w zabudowie miejskiej dotyczyły zarówno budynków mieszkalnych, jak i niemieszkalnych. „Ta wartość została oszacowana na 52 mld 372 mln zł” – powiedział. Czytaj dalej Dlaczego odszkodowanie za II Wojnę?

Stęszew ma nadzieję na zmiany – w końcu…

Dziś na rynku w Stęszewie przedstawiony został kandydat na nowego burmistrza miasta. Jest w końcu nadzieja na zmiany.
Leszek Książkiewicz przedsiębiorca postanowił zmienić w końcu od lat panujący marazm i zacofanie Stęszewa.
Brak poważniejszych inwestycji, brak dróg rowerowych, brak chociażby nowoczesnego ośrodku zdrowia dla mieszkańców Stęszewa i okolicy to tylko niektóre z wymienianych mankamentów i problemów dających się we znaki w Stęszewie i okolicach.

Przykład, który poruszałem na blogu: Czytaj dalej Stęszew ma nadzieję na zmiany – w końcu…

Broń na Ukrainie w rękach prywatnych!

Mail od dr Zapałowskiego:

„Proszę przeczytać! Już profesjonalne portale piszą, że Ukraińcy mają w domach 4,5 mln sztuk broni, w tym tylko 1, 3 mln legalnie!!!! W Polsce ciągle chcą nas rozbrajać

Ukraińcy się zbroją: Czytaj dalej Broń na Ukrainie w rękach prywatnych!

Demolka Ukraińca…

Nie minął dzień nawet od mojego wpisu o burdzie Ukraińców w Poznaniu, na Ogrodach, a tymczasem…:

Ukrainiec zdemolował skład porcelany. Policji powiedział, że „bal dopiero się zaczyna”
21-letni Ukrainiec wpadł w szał i zdemolował jeden z zakładów pracy w Tarnowskich Górach. Podczas zatrzymania mężczyzna oświadczył policji, że „bal dopiero się zaczyna” ….

Awantury i burdy się nasilają? – Ukraińcy w Poznaniu.

Niestety, z przykrością donoszę że docierają do mnie i takie informacje. Poza tym, że znam Ukraińców, którzy są bardzo mili i grzeczni potrafią się zachować i można budować pozytywne relacje z nimi – jest też i na odwrót.
Dziś rano dzwonił do mnie znajomy (poznański przedsiębiorca z branży budowlanej), bardzo wzburzony, chciał mnie poinformować że w dzielnicy w której mieszka był świadkiem wałęsających się ukraińskich obywateli, którzy zachowywali się bardzo głośno (około godziny 23.00- 24.00), prowokowali zaczepkę, byli ewidentnie pod wpływem alkoholu (zresztą butelki do połowy wypróżnione trzymali w dłoniach – mimo zakazu picia alkoholu w miejscach publicznych). Czytaj dalej Awantury i burdy się nasilają? – Ukraińcy w Poznaniu.

Taksówkarza szczera rozmowa…o przybyszach ze wschodu.

Dziś porozmawiałem sobie parę minut z taksówkarzem. Pytał jak to jest z tymi Ukraińcami? ratują rynek czy nie? Bo on – mówił – wozi czasami ich taksówkami, no i różnie to jest. Ale przytacza za chwilę wypowiedź jednego z tych co ich woził.
„Ja tam z Polski do Niemiec nie wyjadę, tam już za daleko, tu mam pracę za 2500 zł, sześć autobusów na Ukrainę z Poznania wyjeżdżających, wiozę co tu kupię i sprzedaję tam. Język zrozumiały, ludzie przychylni…”

Rozmawiamy jeszcze trochę, o nazistach, nacjonalistach i tym podobnych.
Na koniec żegna mnie ów taksówkarz jednym zdaniem:

„Co to za Ojczyzna, co to za kraj, co nie dba o miejsca pracy dla swoich…”

(jako ilustracja, mapka nadesłana z Ukrainy o podziale tego państwa na strefy wpływów ideowych)

Koszulka rocznicowa – 75 lat po – spotkanie w P&P.

Dosłownie przed kilkoma minutami wróciliśmy z marketu z wieczornych sobotnich zakupów przed jutrzejszym świętem niedzielnym.
Tym razem miałem koszulkę z 70-tej rocznicy. Z pierwszej serii – w ogóle wyprodukowanej. Fioletową. Z przed pięciu lat… Nie myślałem wtedy że tak wielkim echem ten ślad, dowód pamięci odbije się w społeczeństwie poznańskim. Niedawno podszedł do mnie młody człowiek na Półwiejskiej po mojej wizycie w Pierożaku – gdzie podają wspaniałe pierogi robione przez Ukraińców.
Wyciągnął rękę z gratulacjami, mówił o tym jak zakłamane te sprawy od lat były, jak kuliliśmy jako państwo ogon pod siebie. Dopiero w tym roku po wizycie Prezydenta na Wołyniu to się zaczęło naprawdę zmieniać. Otrzymał ode mnie koszulkę w prezencie.
Wróćmy do dzisiejszego dnia.
Już przy kasie zwróciłem uwagę na panią, która intensywnie spoglądała na moją koszulkę. Stała zaraz za nami. Chwilę zmarudziliśmy już po zapłaceniu, wtedy pani ta uśmiechając się do mnie mówi: „Ładną ma Pan koszulkę”…
I zaczęliśmy rozmowę. Okazało się, że Tata Pani Hani pochodzi z Kresów z Brzeżan .
W tym mieście między innymi urodził się Edward Rydz-Śmigły. Ale też urodził się tam Ukrainiec zabity przez nacjonalistów ukraińskich. Za to, że był za zgodą między Polakami, nie chciał konfliktów i widział szansę na wspólną koegzystencję: Sydir Twerdochlib (Сидір Твердохліб), poeta, dziennikarz i polityk. Patria z której kandydował i na której stał czele uważała że Galicja powinna być podporządkowana Polsce. W 1922 roku zginął zastrzelony po wydaniu na niego wyroku śmierci przez UOW (Ukraińska Organizacja Wojskowa). W wyborach do polskiego parlamentu Ukraińska Partia Włościańska i tak otrzymała 5 mandatów.

Wracając do spotkania: usłyszeliśmy wzruszającą opowieść o córce poznanej Pani która usadziła dziadka (ojca naszej nowo poznanej znajomej z osiedla) w wieku 70 lat i zadając mu pytania spisała całą jego opowieść relację o losach na wschodzie podczas Ludobójstwa OUN-UPA.
Serdecznie pogratulowałem tak wspaniałej córki.
Mam wielką chęć umieścić tą relację w okolicznościowej broszurze, jaką jeszcze do końca roku wydamy jako stowarzyszenie.
Wymieniliśmy się kontaktami.

Jak widać noszenie koszulki skutkuje ciągle poznawanymi ludźmi. Te siedem milionów kresowian wypędzonych ze swoich siedzib ciągle jest wśród nas. Nawet jeżeli nie osobiście, to za przyczyną swoich dzieci czy wnucząt. Pamiętajmy o naszych korzeniach, naszej historii.

Galeria koszulek: