Pomoc która nic nie kosztuje a życie ratuje

Ludzie najchętniej pomagają, jeśli nie muszą nic poświęcać i nic to ich nie kosztuje. Taką formą pomocy jest honorowe oddawanie krwi. Nam nic nie ubywa, a innym osobom możemy uratować życie.

kropla_z_flaga

Jak wiadomo, krwi nie da się wyprodukować. Jest jednak niezbędna przy ratowaniu życia ofiarom wypadków czy przy planowych operacjach. W całej Polsce są setki tysięcy honorowych krwiodawców, ale mimo to zapasy krwi są bardzo małe. Najbardziej uniwersalna grupa krwi, czyli 0Rh- jest szczególnie poszukiwana. Problem ten nasila się w okresie wakacji.

Jak wygląda honorowe oddawanie krwi?

Przygodę w stacji krwiodawstwa rozpoczynamy od wypełnienia ankiety dotyczącej zagrożeń dla naszego zdrowia. Następnie udajemy się do punktu pobrań krwi do badania. Po kilkunastu minutach proszeni jesteśmy do lekarza, który ocenia nasz stan zdrowia na podstawie ankiety oraz wyników badania krwi. Lekarz kieruje nas do punktu, w którym oddaje się krew i wręcza żeton za który w bufecie dostaniemy kawę i wafelek czekoladowy. Po posileniu się trafiamy do pomieszczenia, gdzie znajdują się fotele i aparatura potrzebna do pobrania 450 ml krwi. Po oddaniu odpowiedniej ilości krwi, pozostajemy jeszcze przez chwilę na fotelu, by nasz stan się ustabilizował. Czytaj dalej Pomoc która nic nie kosztuje a życie ratuje

Niepełnosprawni w coraz gorszej sytuacji. WTZ. Apel.

Apel pojawił się na stronie księdza Tadeusza Isakowicza Zaleskiego i na stronach Onetu.
Dotyczy braku waloryzacji kwot przeznaczanych na działalność WTZ, których jest około 700 w kraju i dzięki którym prawie 24 tysiące osób niepełnosprawnych nie jest pozostawionych samym sobie.
To ogromne wyzwanie i konieczność dla tych osób i ich rodzin.
radwanek_2014_albertiana

Możliwość działań w WTZ jest szansą na bycie dla tych osób, a także wielkim odciążeniem dla ich rodzin.
Wpływa bardzo pozytywnie na stosunki wewnętrzne i sytuację w rodzinie, która zmaga się z takim wyzwaniem życiowym. Czytaj dalej Niepełnosprawni w coraz gorszej sytuacji. WTZ. Apel.

Sprzedaż polskiej pomocy charytatywnej na Ukrainie…?

Filmik z maila:

Prawda to?

Fundacja Brata Alberta i bliźniacza Fundacja „Mimo Wszystko” Anny Dymnej


Kilka zdjęć miejsca gdzie znajdują spokój i zajęcie osoby niepełnosprawne intelektualnie. Miejsce to nie mogłoby powstać bez tysięcy darczyńców i wolontariuszy z Polski i całego świata. Spotykałem osoby, które będąc z Niemiec pomagały fundacjom i darowizną i pomocą materialną.
Wiem, powtarzam się, niemniej uważam że to jest meritum postępowania, które powinno kierować naszymi losami: ?Człowiek jest tyle wart, ile jest w stanie pomóc drugiemu?.
Starajmy się jak umiemy, bądźmy pokorni i nie oglądajmy się na innych w naszych staraniach.
fundacja_al
Czytaj dalej Fundacja Brata Alberta i bliźniacza Fundacja „Mimo Wszystko” Anny Dymnej

Albertiana w Krakowie – Teatr im. Juliusza Słowackiego po raz 15-ty.

W tym roku (2015) festiwal teatrów osób niepełnosprawnych intelektualnie odbył się po raz piętnasty.

Człowiek jest tyle wart, ile jest w stanie pomóc drugiemu

Krótka migawka – na szybko – 12 zdjęć: Czytaj dalej Albertiana w Krakowie – Teatr im. Juliusza Słowackiego po raz 15-ty.

Z Wołynia – wołanie o pomoc.


Staram się od ponad roku pomagać materialnie tyle ile mogę – księdzu Vitoldowi z Ostroga na Wołyniu.
To małą polska wspólnota, która bez nas sobie nie poradzi w tak ciężkim czasie.
Włączcie się w pomoc. Proszę o włączenie się i zapraszam:

„Moi Drodzy! Hrywnia leci na łeb i szyję. Po raz drugi ze swoimi parafianami przeżywam hiperinflację na Ukrainie. Nic na obecnej inflacji nie straciłem, bo nie mam żadnych oszczędności.
Remont kościoła i odbudowa plebanii pochłaniają wszystkie środki. Wczoraj swoim parafianom rozdałem naszą najnowszą książkę ? Józef Ignacy Kraszewski, ?Wieczory Wołyńskie?, Biały Dunajec ? Ostróg 2015.
Trzeba będzie znów starszym i chorym parafianom kupić trochę podstawowych produktów żywnościowych ? mąka, Czytaj dalej Z Wołynia – wołanie o pomoc.

Moje dziecko – wielka sprawa. Przyszłość naszych dzieci.

Dla każdego prawdziwego rodzica jest to sprawa najważniejsza. Dziecko. Jego dobro i szczęście. Takim celem było zorganizowanie konferencji na ten temat „Moje dziecko- wielka sprawa”.
Chodzi nie tylko o zmiany jakie dokonują się w edukacji seksualnej, chodzi też o niezauważalne zmiany w mentalności, w rozpoznawaniu problemu przez dorosłych powodujące przesuwanie się granicy bezpieczeństwa z oku na rok, ku coraz większemu zagrożeniu naszych pociech…
Badania i wyniki wprost o tym mówią.
wyniki_dziecko
Powyższa fotografia pokazuje w czym problem. Warto przeanalizować dokładnie broszurę, która została wydana specjalnie w tym celu.
Na konferencji udało się zebrać około 1000 rodziców, którzy wcześniej mieli okazję obejrzeć w 120 poznańskich parafiach prezentację zachęcającą do analizy problemu edukacji seksualnej typu „B”.
Przedstawiono wiele przykładów zagrożeń. Najważniejszym jest jednak – obniżenie progu edukacji. Jeżeli już 4-5 letnim dzieciom w przedszkolach będzie tłumaczyło się seksualność – odzierało je z marzeń, z tajemniczości tej sfery – upowszechniało techniki przyjemnościowe – zamiast zostawić w tym wieku tą sferę w spokoju (poza ostrzeganiem przed wykorzystaniem- akcja „zły dotyk”), to powoduje się upowszechnienie w świadomości tych dzieci pewnych zachowań, pewnych reakcji – i całkiem możliwym jest rozmycie zagrożeń przed którymi ostrzega akcja „Zły Dotyk”.
Nasze dziecko może być bezpośrednio zagrożone wykorzystaniem seksualnym.

Dlatego akcję należy kontynuować. Już wkrótce powinny pojawić się relacje z konferencji na platformach wideo dostępnych w sieci. Linki do tych materiałów pojawia się na moim blogu.
Postaram się je maksymalnie upowszechnić, aby wyczulić rodziców na zagrożenia z tym problemem związane.
Dostępność do nagości w mediach czy samej pornografii jest zdecydowanie zbyt duża obecnie. Powinniśmy zabezpieczać nasze dzieci przed wpływem takich treści.

Piotr Szelągowski

materialy_dziecko

Ryczek o wojnie w Donbasie.

Trochę chłodnego spojrzenia się przyda, tego kto był i oglądał co na miejscu się dzieje – tak samo jak i ja stoi po stronie Ukraińców – jednak tych zwykłych prostych ludzi, nie tych, którzy to wszystko wywołali.
Możemy posłuchać i popatrzeć jak ten konflikt można widzieć – zupełnie racjonalnie.
Ja tutaj – opierając się na dziewięciu latach działań, spotkań, rozmów, także wyjazdach na Ukrainę (przed Majdanem – w trakcie nie odważyłem się) i spotkaniach z Ukraińcami – również i tutaj w Polsce. Otrzymując informacje i pocztę od Ukraińców z stamtąd. Pocztę tragiczną, rozpaczliwą i wzruszającą. Pocztę która zmusza mnie do apelów na stronie o powstrzymanie walk. Nie wspomaganie tej czy innej strony – ale powstrzymanie, rozdzielenie walczących stron.
Czy to się w ogóle da?
Ja tutaj – piszę, rozmawiam i przyglądam się.
On tam – rozmawiając, przyglądając się i analizując.
Wnioski które osiągamy:
Praktycznie – IDENTYCZNE.
Zapraszam na stronę, filmy i wypowiedzi.

https://www.youtube.com/user/ThumbingTheStans

Polecane: W obiektywie filmowego dokumentalisty przyczynek do dyskusji.

Piękna sercem i duchem; dr Wanda Błeńska 1911-2014.

Znalazłem takie zdjęcie. Czytałem o tej Pani. Kilka razy. Tym co robiła, tym jak żyła – pokazuje nam drogę.
Skromna i tak pogodna osoba. Tyle poświęciła innym. Obcym. Po prostu. Tak chciała, tak czuła…
Niedościgniony wzór.
Jak pięknie mówiła o swojej misji lekarza. Leczyć to znaczy kochać pacjenta.
Poświęcenie.
Dlatego, mam wielki szacunek dla ludzi tego zawodu. Tych, którzy mają w sobie coś z Pani Wandy.

wanda
W latach 1950-1993 była na misjach w Afryce.
Urodziła się 30 października 1911 roku. Zmarła w Poznaniu 27 listopada 2014 roku.
Czytaj dalej Piękna sercem i duchem; dr Wanda Błeńska 1911-2014.

Człowiek jest tyle wart, ile jest w stanie pomóc drugiemu.

Pomoc dla dzieci.
„Człowiek jest tyle wart, ile jest w stanie pomóc drugiemu”
Jeden z przykładów poświęcenia dla dzieci. Białoruś. Rodzina zastępcza dla dziesięciorga dzieci…
Powstał dom. Po prostu:
Na taką propozycję czekałem całe życie. Chciałem zrobić coś, co pozostawiłoby po mnie ślad. Miał wtedy blisko 90 lat (kardynał Kazimierz Świątek)

Źródło cytatu i całość materiału: Matka Helena z Białorusi