Кракен ссылка кракен ссылка Кракен онион кракен онион

Dziś dzień Gwiezdnych Wojen… Star Wars Day in Poland.

Światowy dzień Gwiezdnych wojen 4 maja.
Ładny kawałek życia w tle z Gwiezdnymi Wojnami… Dlaczego sukces? Twierdzę, że powodem była całkowita innowacja techniczna polegająca nie tyle na fabule ile na dynamice akcji, walkach wzorowanych na powietrznej bitwie o Anglię, pomyśle konfrontacji dobrych i złych rycerzy-mistrzów władających ponadprzeciętną mocą umysłu… W nowych częściach Luca raczej skompromitował się, kulawą próbą wyjaśnienia skąd się wzięła owa moc, co oczywiście nie przeszkadza nam się dobrze bawić dalej…
Poniżej, zdjęcia z premiery III części Star Wars w 2005 roku w Poznaniu:
vadery_i_imperator
Trzech Vaderów i jeden szef ich: Imperator (Autor postu).

Co dalej? Więcej zdjęć!: Czytaj dalej Dziś dzień Gwiezdnych Wojen… Star Wars Day in Poland.

Pomysł „pospolitego ruszenia” dla polskiej armii. Po co rekonstrukcje militarne i ASG?

CO nam zagraża, jaki rodzaj wojny? Globalny konflikt, czy bardziej tysiące starć, interwencji, akcji terrorystycznych, zamieszek? Bardziej chyba to drugie. Kilka dni temu napisałem mały materiał na kanwie tłumaczenia opowieści pewnego Bośniaka, opublikowany jako przestroga dla Ukraińców. Administratorzy na Interii360 postanowili umieścić ten tekst.

Zdjęcia z inscenizacji militarnej:
rosjanie2
panoramka2

Oto link do wpisu: Jak przeżyć w oblężonym mieście? Tak może być i na Ukrainie (i?wszędzie?); szykujcie się ? do wojny?

Jakie wnioski możemy my Polacy z tego wyciągnąć? Chodzą słuchy o ponownym poborze powszechnym. Tylko do czego? Do tej nie do końca dobrze zorganizowanej i zarządzanej imprezy o nazwie: „armia”? Może warto w takim razie zastanowić się, czy nie lepiej przeszkolić całe społeczeństwo w posługiwaniu się bronią? Na bazie kilkutygodniowych szkoleń dotyczących walk miejskich, obowiązkowych zajęć na strzelnicach, szkoleń taktycznych i dowodzenia na szczeblu chociażby i drużyny?
niemcy_i_my
I utworzeniu brygad terytorialnych, które mając szkieletową obsadę zawodową, po sygnale zagrożenia byłyby w gotowości w kilka godzin jako luźne formacje wojskowo-para militarne – niejako partyzanckie? I w zależności od sytuacji dostosowałyby odpowiednie warianty działań?
Na spotkaniu z Panem Romualdem (Spotkanie z Szeremietiewem) usłyszałem od niego, że analiza dokonana przez ekspertów Armii USA wykazała, że do zwalczenia 1 partyzanta statystycznie potrzeba 35 żołnierzy sił zawodowych. Po jego stronie stoi znajomość terenu, możliwość korzystania z wielu ukryć, nierozpoznawalność.
Żadna armia świata, nie ma szans dać sobie rady z całym narodem partyzantów. Musiałaby go po prostu eksterminować w całości. Pomijając wszystko inne (kwestie techniczne; chyba tylko broń atomowa, przy globalnym użyciu może zapewnić eksterminację powyżej 90%), obecne normy i powiązania społeczne w Europie nie pozwoliłyby raczej na takie działanie.
Sam fakt wprowadzenia takich szkoleń byłby już odpowiednim straszakiem.
Ponadto najważniejsze: KOSZT.
Tego typu szkolenia minimalizują koszty. Nie ma skoszarowania, szkolenia są kilkugodzinne w ramach chociażby godzin pracy.
Udostępnienie DARMOWE – strzelnic, przynajmniej raz w miesiącu dla chętnych w celu ćwiczenia, podnosi sprawność i kwalifikacje strzeleckie.
Gry wojenne typu ASG, powinny być powszechne, jest to doskonałe szkolenie taktyczne połączone z zabawą i dreszczykiem emocji.
Tak postępowali Japończycy po II wojnie światowej, kiedy mieli zakaz formowania jednostek wojskowych.
Tak postępowali Niemcy przed II wojną światową – kiedy to kierowali tekturowymi dywizjami pancernymi na sowieckich poligonach.
Jest to najlepszy i najsprawniejszy, a jednocześnie najmniej kosztowny sposób na zbudowanie mocno odstraszającej potęgi para-militarnej. Naród, który w całości ma za sobą przeszkolenie strzeleckie, a określeni żołnierze potrafią posługiwać się sprzętem łącznościowym, komputerami na polu walki, potrafią obsługiwać mikro-drony, ręczne wyrzutnie rakiet np. stingery, z kolei w każdym mieście jest punkt, który po zgłoszeniu się i sformowaniu drużyn wyposaża je w ciągu minut w odpowiedni sprzęt, każdy zna swoje miejsce, a następnie rozprasza się te grupy w terenie w oczekiwaniu na atak wroga…- Taki naród jest względnie bezpieczny od zakusów interwencji czy to ze wschodu czy też z zachodu. Czy chociażby sąsiedzkich działań służb policyjnych…
To jest zagrożenie, które zniechęca każdą armię do działań ofensywnych na terenie takiego państwa.

Dodajmy do tego mobilne, doskonale wyszkolone grupy szybkiego reagowania (niewielkie), pododdziały komandosów, mające wysoką swobodę działań i zdolność poruszania się.
I rdzeń: kilkaset najnowszego typu wozów bojowych, czołgów i samolotów. Dosłownie: kilkaset.
I drony bojowe. Tysiące. W zależności od specyfiki działań. Tanie i bezpieczne. Mamy tylu chętnych do gier komputerowych. Mogą się spełniać inaczej…szkoląc się w obsłudze drona.
Niech pieniądze pójdą w jakość, nie w ilość. Niech zostanie przede wszystkim rozbudowana obrona przeciwpancerna, przenośne wyrzutnie pocisków kumulacyjnych. Uzbrojenie przeciwlotnicze, stingery – jeżeli nie z USA to podobne systemy skądkolwiek. Może zaprojektujemy i wyprodukujemy własne?
Szkolenia z obsługi wyrzutni typu Stinger niech ma co najmniej jedna osoba w każdej drużynie tego tak zwanego pospolitego ruszenia. Takie szkolenia mogą być przeprowadzane w specjalnych trenażerach. Nie trzeba używać wyrzutni załadowanych bardzo przecież drogą rakietą.
Szkolenie, szkolenie i jeszcze raz szkolenie.
Należy oprzeć się na grupach paramilitarnych, czy rekonstrukcyjnych. Są to osoby, które naturalnie czerpią radość i zadowolenie z działania w takich grupach nazwijmy to „mundurowych”. A więc naturalnie najlepiej się nadają do szkoleń bardziej zaawansowanych. Będą po prostu robiły to z przyjemnością.
Tym bardziej, że jest spore zainteresowanie społeczne takimi imprezami.
rekonstrukcja
przy_pak-u2

I mamy problem z głowy.
Nikt zdrowo myślący, z agresorów, powtarzam: nikt, nie porwie się na takie państwo.
Zbrojna neutralność. Po prostu.

Piotr Szelągowski

Polecane: Przygotowanie do realu – ASG


Materiał ilustrowany z inscenizacji w Boryszynie z roku 2007.
panoramka

I rajd po linii Przedmościa Kalisz – Polskie umocnienia.

Krótka adnotacja ze strony dobroni.pl o rajdzie w okolicy Kalisza.
„…Stowarzyszenia: „Miłośnicy Historii Wojen – Kalisz” z Kalisza, „Pasjonaci Samochodów Militarnych” z Ostrowa Wielkopolskiego i Odolanowa oraz „Kompania Wsparcia” z Kalisza zorganizowali: I Rajd po Linii Przedmoście Kalisz….”
Kiedyś w tamtej okolicy zwiedzałem jeden ze schronów. Niestety, ciężko chyba byłoby mi trawić w jego okolice.

Czytaj dalej I rajd po linii Przedmościa Kalisz – Polskie umocnienia.

Domowa produkcja piwa. Pokaz w Poznaniu – Pomes Bar.

W zeszłym tygodniu w barze „Pomes Bar” – w centrum handlowym (Hala Górecka) odbył się pokaz domowej produkcji piwa. Pokaz prowadził birofil Piotr Kwiatkowski.
Oto zapis fotograficzny części spotkania:
piwo
Czytaj dalej Domowa produkcja piwa. Pokaz w Poznaniu – Pomes Bar.

Wybuch 500 ton trotylu – eksperyment o nazwie: „Operation Sailor”.

Wybuch jest efektowny, licznie rozmieszczone kamery; w powietrzu, w pomieszczeniach okrętowych, na pokładach pokazują destrukcyjny wpływ eksplozji. Widoczna jest też doskonale fala uderzeniowa. Film znaleziony na YT….:
Czytaj dalej Wybuch 500 ton trotylu – eksperyment o nazwie: „Operation Sailor”.

Modelarstwo: pasja z charakterem – Marek Ciesielski i syn…

Jak każde hobby, potrafi zapanować nad umysłem – i panuje. Marka i Bartka znam od lat. Sam coś tam swego czasu sklejałem, to jednak nie to samo co profesjonaliści… Trzeba mieć zacięcie…
zolnierz_niemiecki
Tego żołnierza formacji SS (panterka, maskowanie) malowała moja żona. Skala 1:35.

Z jeszcze nie pomalowanym karabinem maszynowym…

…i inne możliwe do zastosowania bronie…

Malowała też i takich w skali 1:72 i ich panterki – wyobraźcie sobie…

To te poniżej:
zolnierzyk

zolnierzyki

Podziwiam ją za to…:-) Ja bym tak nie umiał.

I dwa zakurzone trochę czołgi – bo w ciągłej ekspozycji na parapecie, jakie sami wiecie :-):

Z kolei Marek i Bartek to prawdziwi profesjonaliści. Oto co potrafią, ich strona internetowa: modelarze

Puzzle piwne; 2000 elementów… Jest co układać…

To naprawdę dla wytrwałych – ja bym nie dał rady z dwóch powodów: oglądać tyle piw i nie móc spróbować żadnego… :-)
no i to układanie…
piwo_puzzle
Kto podejmie wyzwanie? Przyjaciele postanowili układać, mają już za sobą nielichą praktykę…
Czytaj dalej Puzzle piwne; 2000 elementów… Jest co układać…

Magia i Miecz – fantasy, gra ciągle na topie.

A więc znów po raz już któryś z rzędu niezmordowane zastępy Bohaterów stanęły do walki aby wygrać panowanie nad światem magii…

Magią i Mieczem
Magią i Mieczem

Czytaj dalej Magia i Miecz – fantasy, gra ciągle na topie.