Кракен ссылка кракен ссылка Кракен онион кракен онион

O „starym układzie” na stronie-blogu barwybezprawia.pl

Sądy, sędziowie, adwokaci, prokuratorzy…,cały czas jakoś tak ta grupa społeczna ciąży w stronę tego co było… Potrzebna reforma o tyle trudna, że grupa której ma dotyczyć ma sporo narzędzi do blokowania jej w takiej formie, jaka bynajmniej nie odpowiada owej grupie. Czy pojęcie „stary układ” w tym przypadku ma uzasadnienie? Oceńcie sami.

Do kogo należy Krym? Setki pytań…

Z punktu widzenia historii Krym można by powiedzieć – powinien należeć do siebie. Bowiem przez większą część znanej nam historii Krymu – „rządzili” tam Tatarzy Krymscy, chwilami bojarzy rosyjscy (państwo carskie), Sowieci – krótko, a najkrócej Ukraińcy. Co oznacza: Czytaj dalej Do kogo należy Krym? Setki pytań…

Sławomir N. Ma kłopoty – zatrzymany za korupcję.

Nawet na Ukrainie ma zarzuty, jak wiadomo zajmował tam eksponowane stanowisko przyjmując obywatelstwo ukraińskie. Szkoda, że obecna władza dostrzega tak późno te działania korupcyjne. Mam nadzieję że to jest droga, którą pójdzie rząd – w końcu ścigając byłą władzę za PO, która dopuściła się przekroczenia prawa i korupcji. Jest to – jak zauważyłem w licznych rozmowach z wyborcami – jedno z najbardziej oczekiwanych działań.

Czytaj dalej Sławomir N. Ma kłopoty – zatrzymany za korupcję.

Sejmik Województwa Wielkopolskiego uczcił minutą ciszy ofiary 11 lipca 1943 roku…

….a przed wejściem do sali obrad wręczaliśmy z Małgorzatą Stryjską kubki pamiątkowe radnym sejmiku – tylko jeden nie przyjął. Poniżej kilka fotografii z akcji.

Czytaj dalej Sejmik Województwa Wielkopolskiego uczcił minutą ciszy ofiary 11 lipca 1943 roku…

11 lipca w Poznaniu i Nieczajnej.

Rozdawaliśmy ulotki jak co roku, w Poznaniu – wspierali nas radni: Sejmiku Małgorzata Stryjska i miejski radny Krzysztof Rosenkiewicz będący członkami Stowarzyszenia. Niestety, z przyczyn niezależnych od niej nie dotarła trzecia radna będąca członkinią naszego Stowarzyszenia Małgorzata Halber radna powiatowa.

Nowym miejscem działań Stowarzyszenia, była strzelnica w Nieczajnej – przy okazji zawodów największego Stowarzyszenia strzeleckiego w Polsce, Braterstwa.

Oto fotki z Nieczajnej:

Czytaj dalej 11 lipca w Poznaniu i Nieczajnej.

Kultura wyborcza drugiej strony…

Tak, właśnie, takie działania wpływają na mnie w ten sposób że tym bardziej przekonuję się że dokonałem właściwego wyboru. Dużo jeżdżę po Poznaniu i okolicy, ale nie widziałem jeszcze żadnego zniszczonego plakatu wyborczego kontrkandydata obecnego prezydenta. Za to mnóstwo zniszczonych plakatów prezydenckich…

Ponadto niewybredne padają słowa o osobach które decydują się na taki a nie inny wybór – opowiadała mi znajoma wczoraj ze od męża przyjaciółki jeszcze ze szkoły średniej usłyszała, że skoro tak wybiera – to musi być niepełnosprawna umysłowo… Poziom kultury wskazuje wyraźnie, kto jest mniej kulturalny i bardziej zawistny – chyba tak to można nazwać. Ja sam doświadczyłem inwektyw w rozmowie z osobami wspierającymi drugą stronę – czy też sympatyzującymi. Pomijając ich oczywistą niewiedzę (przecież oni już rządzili 3 lata w latach 90-tych) [!!!], to usłyszałem od owej Pani, że skoro ją pouczam że; nie rządzili 3 lata i tym bardziej nie w latach 90-tych tylko w 2005 roku… – ze wskazaniem na to że nie dysponuje odpowiednią wiedzą do dalszej dyskusji, w zamian usłyszałem że jestem… nietolerancyjny. Hm…. bez komentarza.

Nowy numer – Wołanie z Wołynia – „Nacjonalizm to ignorancja”.

Cytat jakże trafny umieszczony w materiale na stronie 30-tej omawiającym pierwsze wydanie „Wyboru wspomnień” ks Bukowińskiego w „Kulturze” Paryskiej z 1976 roku. „Kulturę” czytali też i ukraińscy intelektualiści, nawet prenumerowali – płacili w każdym razie prenumeratę. Po publikacji „Wspomnień” trafili się tacy którzy zrezygnowali obrażeni…-prawdą. Np profesor Maćkiw. W numerze „Wołania z Wołynia” odnajdziemy list tegoż i polemikę z nim. Jakże to cenne pokazujące że pójście w zaparte w sprawach nacjonalizmu nie było obce ukraińskim przedstawicielom jeszcze w czasach głębokiej komuny. I że tego Giedroyć nie dostrzegał. Chyba go czymś oślepili lub…przekupili?

Czytaj dalej Nowy numer – Wołanie z Wołynia – „Nacjonalizm to ignorancja”.

Garść dziegciu we Włoszech – dla premiera. Mówi Salvini.

Nie ukrywam że w pewnych środowiskach europejskich to jest tendencyjne zachowanie – zwalanie winy na Węgry czy Polskę. A może by tak spojrzeli na siebie? A, i tutaj już problem – przecież są doskonali…

https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1483097,salvini-conte-grupa-wyszehradzka.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+GazetaPrawna+%28GazetaPrawna.pl%29

Dlaczego nie warto głosować na Bosaka?

Są dwa takie powody. Jego wypowiedź z przed sześciu lat o dogadywaniu się z nacjonalistami ukraińskimi – wiadomo że tutaj nie można mieć żadnych wspólnych tematów – jedyną rozmową jaką można z nimi odbyć to nakaz zburzenia pomników zbrodniarzy i ukorzenie się za popełnione przez UPA i inne organizacje nacjonalistyczne zbrodnie. Tu nie ma wspólnego mianownika. Nie słyszałem żeby ten młodzieniec kandydujący na Prezydenta wszystkich Polaków odwołał te swoje dziwne pomysły.

Druga sprawa: strzelectwo; ponoć Bosak wpadł na pomysł aby dyrektywę unijną w pełni implementować – bo „fajniejsza” niż prawo polskie. To chyba jakaś kpina. Środowiska strzeleckie dwa lata temu robiły wszystko co tylko można, aby nie doprowadzić do implementacji – podstępnie zresztą przemyconej (częściowo-elementami) w ustawie branżowej o handlu bronią i amunicją. Udało się powstrzymać tą implementację. Podstawową bez mała ideową wartością i celem polskich władz powinna być -niezależność w tej kwestii od jakichkolwiek chorych pomysłów UE. Polska ma w miarę liberalne prawo do posiadania broni sportowej, nie ma liberalnego prawa do posiadania broni do obrony – w Czechach, kraju który jak wiemy jest bardzo pokojowo nastawiony, właśnie takie uprawnienie (pozwolenie) jest najczęściej wydawane. Prawo do obrony i posiadania broni ma zostać wpisane jako prawo obywatela – konstytucyjne w Czechach. Czy Polska nie powinna zrobić podobnie z naszymi tradycjami niepodległościowymi, wolnościowymi i swobodami obywatelskimi? DO tego powinniśmy zmierzać. Niestety za mało strzelców angażuje się w politykę i dlatego ta stosunkowo liczna grupa społeczna jest niedostrzegana przez polityków.

Wracając do Bosaka. Odnoszę wrażenie że jego ugrupowanie za wszelką cenę nie chce znaleźć porozumienia, ani nawet szans na nie z grupą rządzącą – starając się za wszelką cenę odnajdywać tylko to co może dzielić. Jego ugrupowanie nie działa strategicznie. Dobry strateg wiedząc że ma malutkie szanse rządzenia, umiałby zrobić wszystko aby móc chociażby dzielić cząsteczkę władzy – to oczywiście oznacza rozmowy, sojusze, działania wspólne. Wspieranie się i wspomaganie, umiejętne pokazanie swojej siły jako wartości dodanej dla partii rządzącej – a nie jak to robi ugrupowanie działanie dokładnie odwrotne: „…po naszych trupach przejdziecie a nie dogadamy się do końca świata i o jeden dzień dłużej…”

Czy tak postępuje generał armii, która jest o wiele słabsza niż armie go otaczające? Czy taki generał nie szuka sprzymierzeńców aby zwiększyć swoje szanse? Czy nie próbuje znaleźć konsensusu, porozumienia z idącymi przecież poniekąd w podobnym kierunku armiami mającymi zbieżne w części cele? Czy nie wiesza na kołku swojej dumy generalskiej i (być może nawet) przekonań – aby tylko móc oszczędzić swoich żołnierzy i zwiększyć szanse na wspólne zwycięstwo?

Tego zapewne nie doczekamy się od tej armii…

„…Jeżeli wygram wybory prezydenckie, to zainicjuję przyjęcie unijnej dyrektywy ws. posiadania broni – stwierdził w sobotę kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak. Według niego, Polakom narzucono komunistyczne przepisy, i dlatego jesteśmy najbardziej rozbrojonym narodem w Unii Europejskiej...”

Dodam tylko że ta wypowiedź pokazuje jak daleko Bosak jest od zrozumienia w czym tkwi problem i jak bardzo nie zna i nie rozumie środowiska strzeleckiego. Można użyć takiego powiedzenia: „Gdzieś w jakimś kościele dzwoniło, ale w jakim i jak?…”

Gdyby Bosak chociażby odrobinę poznał realia posiadania broni w Europie to wiedziałby że są państwa (np Anglia) która mają o wiele bardziej restrykcyjne prawo niż Polska. Obecne prawo w Polsce stawia na sport – w granicach uprawiania sportów strzeleckich istnieje duża swoboda posiadania broni do tego celu. Polska przedwojenna miała wielkie tradycje sportowe z podkreśleniem roli strzelectwa jako sportu pro-obronnego. Można postawić za wzór chociażby min. Józefa Kiszkurno: https://bezprzesady.com/aktualnosci/kiszkurno-super-strzelec-z-polski

Byłoby wspaniale gdyby można było je odbudować. PZSS działa w tym zakresie. Sport ten rozwija się dynamicznie mimo licznych przeszkód niezrozumienia społecznego i działań policji, która mając w swoich szeregach jeszcze resztki komunistycznych przyzwyczajeń (a może i nie tylko) blokuje jak może dostęp do broni sportowej adeptom strzelectwa i różnych rodzajów jego uprawiania w ramach sportu. Oczywiście powinno ulec zmianie podejście policjantów do tych spraw związanych z uprawianiem sportów pro-obronnych. Ale jest to jakby zupełnie inna kwestia – całkowicie nie związana z implementacją.

Interwencja posła Dziuby wskazuje dość precyzyjnie jakim problemem jest implementacja i że należy zrobić wszystko, aby ją oddalić tak jak zrobiły to Czechy: https://bezprzesady.com/aktualnosci/interwencja-posla-dziuby-w-sprawie-ustawy-branzowej-o-obrocie-bronia

Z kolei zupełnie innym problemem jest posiadanie broni dla obrony. Tutaj (niestety) następuje nadal blokada prawna i systemowa jeszcze z czasów komuny – i z tym powinien sobie w końcu poradzić Rząd i Prezydent wpisując prawo do obrony jako podstawowe prawo każdego obywatela Rzeczpospolitej. Za tym powinny pójść rozwiązania systemowe – edukacja, wprowadzenie do szkół obowiązkowego szkolenia wojskowego – z bronią; edukacja, i szerokie upowszechnienie zasad bezpieczeństwa. Zapleczem do takich działań powinni być strzelcy sportowi (to grupa kilkuset tysięcy osób zaangażowanych w różne sposoby uprawiania sportów strzeleckich IPSC, obronne, dynamiczne, statyczne itp), wielu z nich posiada bardzo rozległą wiedzę z zakresu bezpieczeństwa i posługiwania się bronią, byliby idealnymi instruktorami w szkołach i nie tylko. To właśnie jest prawidłowa droga, a nie populistyczne hasła niezrozumiałe zupełnie dla większości społeczeństwa – a raczej zrozumiałe całkiem opacznie.

c.d.n.

Źródło cytatu:

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Bosak-chce-wprowadzic-unijne-przepisy-ws-posiadania-broni-7895416.html

Screen z materiału jako obrazek ilustrujący z moim podkreśleniem wypowiedzi Bosaka o przyjęciu implementacji.