Jak podaje Onet skierowano apel do Pani Marszałek Kopacz z Ukrainy. Tym razem 148 deputowanych ukraińskiego parlamentu apelowało o uznanie tragedii wołyńskiej za Ludobójstwo popełnione przez nacjonalistów z UPA (Ukraińska Powstańcza Armia). Jest to drugi taki apel.
O pierwszym mało kto wie. Mówiłem o nim w Akwenie w Gdańsku kilka dni temu, czytając nawet jego fragment.
Poniżej zdjęcia tekstu tego apelu i przedmowy do książki, w której został on zamieszczony. Książka ukazała się nakładem własnym Autora należącego do PTMKiZK. Powodowała nim rozpacz, że prawdziwe oblicze zbrodni UPA pozostaje nieznane. Jako Wołyniak i świadek zbrodni przez lata żył z traumą związaną z tamtymi czasami.
Podjął wyzwanie. Mimo innego wykształcenia niż historyczne, postanowił poprzez tą i inne publikacje wołać do rodaków i informować ich w ten może nieudolny sposób…, nie znał jednak innego.
W Gdańsku (na owej drugiej konferencji, jak określił to ksiądz Tadeusz na swoim blogu internetowym; „antypolskiej”) też wspomniałem o tym, że więcej się robi na Ukrainie w odsłanianiu zbrodni OUN-UPA niż w Polsce, chociaż to przecież największą grupą narodowościową, jaką te organizacje wymordowały, byli Polacy.
U nas jednak nasze władze, politycy i rząd milczy; ciągle słyszę, od posłów (głównie PIS), że trzeba być wyważonym w stosunkach z Ukrainą… Jakby się bano jej reakcji. Za to w stosunkach z Rosją te formacje wymachują szabelką ciągle. Tam mocarstwo, potęga atomowa z 200 milionami obywateli, a Ukraina – czterdzieści kilka milionów i generalnie państwo dość niestabilne z uwagi na ciągłą walkę wewnętrzną o władzę różnych frakcji, w tym nacjonalistycznej.
Przykre to i odbija się w znaczący sposób na społeczeństwie ukraińskim.
Wracając do apelu.
Poprzedni apel miał miejsce w 1996 roku i mówił o wzroście nacjonalistycznych sympatii na Ukrainie. Podpisało go wtedy 95 deputowanych.
Do czasu przeczytania o tym apelu w książce Młotkowskiego, nie wiedziałem o jego istnieniu. Nie przypominam sobie aby w naszych mediach jakichkolwiek w roku 1996 ktokolwiek cokolwiek powiedział na ten temat.
Znamienne.
Sugeruję głębokie zastanowienie się nad tymi zagadkami.
„….Wiemy, że temat ten wywołał kontrowersje nie tylko w polskim parlamencie, ale w całym społeczeństwie polskim” – przyznali. Przypomnieli, że „wielu uczestników tej dyskusji” krytykowało zwolenników uchwały Senatu RP „za to, że w ten sposób wywołują sprzeczności pomiędzy naszymi dwoma narodami, wzywają do historycznej walki, wbijają klin między naszymi krajami”.
Autorzy listu, deputowani Komunistycznej Partii Ukrainy i Partii Regionów prezydenta Wiktora Janukowycza, podkreślają, że nie zgadzają się z taką interpretacją uchwały. „Prawdy historycznej nie można ukrywać”, a „przymykając oko na zbrodnie, sami w ten sposób stajemy się ich wspólnikami” – zaznaczyli.
„Rozwój i wzmocnienie przyjaźni międzynarodowej pomiędzy Ukrainą a Polską uważamy za niemożliwe w wypadku utraty pamięci o setkach tysięcy niewinnych obywateli – Białorusinów, Polaków, Żydów, Cyganów, Rosjan i Ukraińców – wszystkich tych, którzy zginęli w rzezi wołyńskiej” – wskazali deputowali w liście, pod którym jako pierwszy podpisany jest lider komunistów Petro Symonenko….”
To ze stron Onetu Źródło cytatu to materiał: Apel ukraińskich deputowanych do marszałek Kopacz ws. rzezi wołyńskiej
Źródło ukraińskie mówi o wzroście ksenofobicznych i antyżydowskich nastrojów:”? ??????? ??????? ????????????, ????????????? ?? ????????????? ???????.” – „powstają neo-nacjonaliści”.
Potwierdza to moją diagnozę, że z jakiś szalonych tylko chyba zainteresowanym politykom znanych powodów przez ostatnie lata nie dość że przymykaliśmy oko na budowanie wrogiego nam faszystowskiego nacjonalizmu ze strony neo-nacjonalistów na Ukrainie, to jeszcze im pomagaliśmy w tym. Źródło cytatu ukraińskiego: ????????? ? ?? ??????? ???? ?? ??????? ????????? ????? ?????????
Marsze weteranów dywizji SS „GALIZIEN” w Stanisławowie, herb dywizji ukazujący się we Lwowie z napisem „oni nas wyzwalali” pomniki kolaborantów faszystowskich – na to wszystko pozwalaliśmy jako kraj w imię ponoć dobrosąsiedzkich stosunków.
Paranoja.
A tymczasem naród ukraiński od prawie dwudziestu lat chłonie nową „prawdę” o tym że przecież to nie byli zbrodniarze ale bohaterowie, proces wybielania trwa. Ciekawe kiedy Europa w końcu się obudzi?
Nacjonalizm nie prowadzi do niczego dobrego. Pamiętajmy o tym i wyrzekajmy się tego typu postawy.
Proszę wybaczyć jakość zdjęć mam kiepski aparat. Przeczytać się jednak da.
Poniżej przykład tego, na co stać nacjonalistów: I mają czego chcieli ? nacjonalistyczna ukraińska partia zaostrza kurs?











