오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Czeski prezydent prawdziwie o Banderze i marszach ku jego czci – dlaczego nie polski?

„Nie zdajemy sobie sprawy, że w naszej okolicy może się wykluć coś bardzo podobnego pod względem brutalności do bojowników Państwa Islamskiego. Kto wie może doczekamy się kiedyś nawet neobanderowskiego terroryzmu na dzisiejszych kresach III RP, na przykład w Przemyślu, co do którego przynależności grupy te mają roszczenia.”

Niestety, takich słów nie słyszymy z ust polskiego prezydenta, z ust kogokolwiek z polskich polityków. Zdaje się że prawda ginie coraz mocniej. A taka sytuacja może doprowadzić do nie zauważenia tego samego co rozpoczęło się ponad 70 lat temu, a co spowodowało apokalipsę – zagładę na terenach wschodnich województw II RP. Z rąk nacjonalistów ukraińskich OUN-UPA – owładniętych transformowaną ideologią nazistowską – dostosowaną do potrzeb ukraińskich realiów przez Dmytro Doncowa – a urzeczywistnianych min. przez Banderę.
Ostrzeżenia są jasne i czytelne. Jednak niezauważalne przez społeczność międzynarodową. I władze Europy.
CO może być efektem końcowym?
Może znajdziemy na to odpowiedź w wizji totalnej wojny europejskiej, której widmo przedstawiam we wpisie: Co powie Breivik? A Europa pójdzie dreptać w miejscu, w niedzielę??

Dostałem kilka dni temu sms-a od kolegi komentującego wydarzenia w Paryżu: „Prawy Sektor: muzułmanie uczą nas dziś, jak bronić swoich wartości”.
Mnie osobiście pojawiła się „gęsia skórka”.
A Wam?


Cytat pochodzi z: Czeski prezydent przypomniał, że czczony na Ukrainie Bandera kazał zabijać Polaków

Link uzupełniający: Prezydent Czech do Ukraińców: ?Zabij każdego Polaka w wieku od 16 do 60 lat?. Znacie te słowa Bandery?

W obiektywie filmowego dokumentalisty – przyczynek do dyskusji.


Poniżej tekst, który pojawił się w książce pt. „ŚWIAT KRESÓW WSCHODNICH II RZECZYPOSPOLITEJ W LITERATURZE I SZTUCE” (Zielona Góra, 17-18 X 2013), red. Maria Jazownik i Leszek Jazownik Zielona Góra 2014

V. W OBIEKTYWIE FILMOWEGO DOKUMENTALISTY
Jewgienij Dimitrasz
TV Odessa
FILM DOKUMENTALNY WOŁYŃ 1943. BEZ PRZEDAWNIENIA
Czytaj dalej W obiektywie filmowego dokumentalisty – przyczynek do dyskusji.

Gdzie jest ukryty prawdziwy wróg Ukraińców?

Z maila:
„Ołes Byzyna, dziennikarz i publicysta ukraiński: Ukraina – to kraj rozerwany Majdanem. Rząd ukraiński – klika krwawych kleptomanów, nowa BANDA.

Nie ma żadnych podstaw, aby sądzić, że w przyszłym roku rząd się zmieni i przestanie kłamać i pędzić ludzi na rzeź. To jest po prostu nowa BANDA. Przyzwoity człowiek nie ma prawa służyć tej klice krwawych kleptomanów.

http://www.segodnya.ua/blogs/olesbuzinablog/blog-rada-prinyala-byudzhet-581481.html

Ołeś Byzyna – Blog: Rada przyjęła budżet
Zdradziecko. W nocy. Jak w złodziejskiej dziupli, gdzie zbierają się rabusie. Chcieliście Europy? No to ją macie!

Za odziedziczone po „przeklętego” ZSRR mieszkanie powyżej 60 metrów kwadratowych, trzeba będzie teraz zapłacić podatek. Za dom wiejski ponad 150 metrów kwadratowych – to samo. Taryfy dla mieszkań w przyszłym roku powinny rosnąć w cztery razy! Emerytury i renty pozostaną takie same. Już teraz są staruszki, którym po opłaceniu czynszu zostaje 30 hrywien [12 złotych!] emerytury. Rozumiem, że nie zostało im już dużo czasu – oto plan utylizacji narodu ukraińskiego, zainicjowany przez „eurointegratorów”, działają bezwzględnie.

Przy pełnym wsparciu mecenasów zza oceanu, gdzie pod-amerykańskie lobby latami wywoziło pieniądze pochodzące z rabunku zwykłych obywateli. Ruchu bezwizowego z UE nie będzie. Ani w bliższej, ani dalszej przyszłości. Po co Europie tłumy uchodźców z kraju rozerwanego Majdanem? Europa bezpiecznie odgradza się od ubogiej „krewnej” wysokim płotem, wpuszczając do siebie tylko „dobrze spasionych” – nową „elitę” i jej „służbę” – sprzedajnych dziennikarzy – grandojadów {czyli żyjących z grantów – finansowych „darowizn” z Europy Zachodniej i USA], wzywających rok temu oszukanych „rodaków” do wyjścia na Majdan przeciwko „reżimowi” Janukowycza.

Już teraz Ukraina jest częściowo rządzona bezpośrednio przez cudzoziemców. Nie krępowali się. Minister Finansów – ze Stanów Zjednoczonych. Minister handlu – z Litwy. Główny „lekarz” (bez wykształcenia medycznego!) z Gruzji. Wiceminister Spraw Wewnętrznych – z tego samego kraju. Istnieje najprawdziwszy reżim okupacyjny, które Ukraińcy sami sobie posadzili na kark.

Nie ma żadnych podstaw, aby sądzić, że w przyszłym roku rząd się zmieni i przestanie kłamać i pędzić ludzi na rzeź. To jest po prostu nowa BANDA. Przyzwoity człowiek nie ma prawa służyć tej klice krwawych kleptomanów. To, co Stany Zjednoczone przez dziesięciolecia robili w Ameryki Południowej, sadzając na fotele dyktatorskie „goryli”, powtórzyło się na Ukrainie. Chcieliście do Europy – trafiliście do Honduras.”


Dostałem też taką informację:
Pochodniowa procesja neonazistów i faszystów w Kijowie.
?Prawy Sektor? i ?Swoboda? organizują nazistowski marsz w Kijowie.
(01/01/2015)
Tak rozpoczynają Nowy Rok 2015.

Mam nadzieję że wkrótce będę miał zdjęcia z tej „imprezy”.
Bez względu co mówi się w mediach w Polsce – tam na Ukrainie cały czas żyje duch nazistowski w coraz większej grupie społecznej.
Czy gloryfikowanie i naśladowanie współpracowników i kolaborantów Hitlera jest zagrożeniem dla Europy, czy też nie jest – sami sobie odpowiedzcie drodzy Czytelnicy na to pytanie.

Co będzie gdy „niedźwiedź” się zdenerwuje? Rosja a Świat.

Podesłane na maila, link do „ciekawego, trzeźwego spojrzenia” jak napisał kolega.
Osobiście widzę zagrożenie w zbrojnym odwecie – co może nastąpić po przyszpileniu Rosji do muru.
Prawdą jest – że jesteśmy pierwsi na linii ognia.
A więc moje spostrzeżenia umieszczane na stronie w formie – OSTRZEŻEŃ, abyśmy nie mieszali się i zachowywali neutralność dla DOBRA przede wszystkim NASZEGO kraju. Czy znów chcemy pełnić rolę ofiary narodów i ginąć w pierwszej linii?

Początkowy fragment zwraca uwagę na logiczną konsekwencję działań „zachodu”… jaka może nastąpić: Czytaj dalej Co będzie gdy „niedźwiedź” się zdenerwuje? Rosja a Świat.

Będzie ewakuacja (tylko kiedy?) – premier się „łamie”. Jednak za duży „obciach”?

Chyba mocno wstyd pani premier za tą decyzję – w opinii światowej po cichu jest ona (prywatnie) mocno krytykowana – wielu znajomych z poza granic kraju, kiedy ich informuję o takim „problemie” w Polsce wyraża swoje zdziwienie i zaskoczenie.
Przypominam sobie wizytę misjonarza z Kazachstanu, z miasta gdzie większość stanowili niemieccy przesiedleńcy (zesłańcy). Pewnego dnia przyjechali przedstawiciele Republiki Niemieckiej – i zaproponowali ewakuację na koszt państwa wszystkich tych obywateli pochodzenia niemieckiego, którzy tego pragną. Misjonarz potwierdził – wyjechało około 90%.
Oczywiście, zapewne usłyszę że Niemców na to stać. I owszem właśnie dlatego że szanują swoich obywateli. Tak samo USA. SZANUJE (jako państwo) swoich obywateli. My (państwo, władze, rząd – nie obywatele) idziemy raczej za rytem wschodnim – mamy stosunek swoisty „od-tylcowy” do naszych obywateli – sądząc po tym, co powiedziała pełna zmartwienia (o co???, o ludzi na pewno nie, zapewne o pieniądze, które mogą zostać inaczej wydatkowane np. na kilometrówki…) szefowa MSW, że ustawi się kolejka chętnych – jak ewakuujemy te kilkaset osób polskiego pochodzenia.
Powtórzę raz jeszcze- niech się ustawia, to co, pani minister im nie pomoże?
To może powinna przestać być panią minister…
Od znajomej również usłyszałem: „te baby w rządzie kompromitują nas” – pisząc to miała na myśli płeć piękną… -sama będąc kobietą doskonale określiła swój krytyczny stosunek do decyzji premier za „podszeptem” minister MSW.
Smutne to i przykre…

Żenada to i marność takie decyzje. A Świat patrzy – i swoje o nas (poprzez pryzmat decyzji polityków nas reprezentujących) myśli…
Wielka smuta…

Gdzie w tym wszystkim miejsce na zwykłe ludzkie, humanitarne odruchy? Pomoc – bezinteresowną -dla potrzebujących?
Odraza mnie ogarnia i żal, że mamy takich (mogących mówić i zapewne myśleć w ten sposób) polityków…

Piotr Szelągowski


Poprzedni materiał w temacie: Premier Kopacz nie chce Polaków z Ukrainy w Polsce?

PIS – odwiedza Ajdar. O co chodzi? Jak niszczy się wizerunek Polski.

Pomijam wszystko inne, zarzuty dotyczące samego batalionu – nie umiem ich zweryfikować uniwersalnie (brak pełnych możliwości, informacje które docierają z obu stron mówią o zbrodniach każdej z nich, jak je weryfikować?) – niemniej nie podoba się mi jako Polakowi angażowanie się, czy też wprost: wspieranie jakiejkolwiek ze stron konfliktu.
To nie nasza wojna – i taką powinna pozostać.
Nasi nie mają na niej ginąć – o czym pisałem wielokrotnie.
Nie powinni też ginąć cywile – kobiety, dzieci… niewinni.
Stawanie po jakiejkolwiek stronie, co do której są zarzuty – jest mocno ryzykowne (  Symbolika nazistowska ; Nazistowskie symbole ).
Konflikt zbrojny toczący się na Ukrainie powinien być wyciszony. Powinno wkroczyć ONZ, zająć pozycje które nie dopuściłyby do rozlewu krwi niewinnych. Czytaj dalej PIS – odwiedza Ajdar. O co chodzi? Jak niszczy się wizerunek Polski.

„Moskwa Trzeci Rzym, a czwartego nie będzie” (Wsiewołod Czaplin).

Nadesłane na FB:

Protorej Czaplin wyjaśnił na czym polega misja Rosji…:

Moskwa Trzeci Rzym, a czwartego nie będzie czyli protorej Czaplin wyjaśnił na czym polega misja Rosji

Przewodniczący departamentu Moskiewskiego Patriarchatu do kontaktów cerkwi ze społeczeństwem protorej Wsiewałod Czaplin podczas internetowej konferencji zorganizowanej przez tatarstańską gazetę internetową ?Biznes on-line? stwierdził, że kończy się światowa dominacja USA i że to właśnie Rosja może ostatecznie położyć jej kres.

Nie przypadkowo to właśnie my, często za cenę własnego życia, za cenę znacznego osłabienia państwa stawiamy tamę globalnym projektom, sprzecznym z naszym sumieniem, naszą wizją historii i, powiedziałby nawet, z Bożą prawdą. Taki był projekt napoleoński, projekt hitlerowski. Pokonamy także projekt amerykański? ? cytuje ?Interfax? słowa prawosławnego ?batiuszki?.

Jego zdaniem, ten projekt: – umiera, brak mu już energii, haseł za którymi mogłyby pójść nawet zachodnie społeczeństwa?.
To znaczy, że my, ludzie, zupełnie inaczej pojmujący sens życia w bardzo wielu dziedzinach ? od gospodarki po kulturę, teraz znowu dostaliśmy szansę, tak jak w 1941, by naszą ideową bronią powstrzymać 'kolumny czołgów’, tych którzy uznali, że podporządkowali sobie świat? – oznajmił przedstawiciel rosyjskiej cerkwi.

Przypominając koncepcję Rosji jako Trzeciego Rzymu, Czaplin zauważył, że ?Rosja to centrum, być może jedyne centrum świata, które ma więcej podstaw by być takim centrum, niż którakolwiek ze stolic europejskich czy Stany Zjednoczone?.

Na koniec batiuszka wyraził nadzieję, że rosyjskie władze ?wysłuchają nie tylko technicznych analiz, ale także intuicyjnej logiki historii i logiki samoświadomości własnego narodu.”

Zapraszam do dyskusji…

Tak jak pisałem, żadem nacjonalizm czy też wywyższanie jakiegoś narodu ponad inne nie jest przeze mnie mile widziany…
Źle się dzieje na świecie…
A miłości nadal zbyt mało – szkoda. Stąd problemy. Nie umiemy ciągle dostrzec w drugim człowieku siebie, swoich problemów, Człowieka, więcej – miłośnika wszelkiego dobra; Jezusa. I tutaj jest problem.
W definicji: miłujmy się, miłujmy wroga, aby go zawstydzić, pokonać swoim dobrem. Jednak (Andrzeju) nie wspierajmy go.
Nawet przez przypadek – jeżeli tylko jesteśmy tego świadomi.
A jesteśmy…

I bądźmy gotowi do obrony koniecznej. Co jest dozwolone. W niczym nie przeszkadza. I największe potęgi na tym świecie zupełnie legalnie przygotowują swoich obywateli do takiej obrony umożliwiając im posługiwanie się bronią (Największe  potęgi świata bronią się przy pomocy swoich zmilitaryzowanych obywateli .

Piotr Szelągowski


Źródło: newsru.com

Źródło: www.facebook.com

Rosja – nowa odsłona. „Nowa Nadzieja” … pozostaje w ułudzie?

Z maila, tekst, który może znacząco poszerzyć informacje na temat sąsiada, z którym tyle nas dzieli i… łączy. Historia która była pisana krwią w imię mrocznych planów władców, budujących wielkość państwa, jednak nie dostrzegających zwykłych ludzi, którzy składają się na naród.
W imię zostawienia swojego śladu w historii – nieśmiertelnego śladu, pogarda dla zwykłego człowieka Tego samego który cierpi i ginie, prosząc przecież tylko o spokój i kawałek chleba.
Czy zaistnienie za wszelką cenę w pamięci masowej ludzkości tłumaczy manipulację, krew i wojny w imię górnolotnych haseł, z których po latach nie pozostaje nic?
Materiał poniżej, który Przeczytacie nie sięga do etycznych konotacji postępowań władców Rosji na przestrzeni wieków, jednak doskonale opisuje mechanizmy i efekty działań, dążeń i celów, jakie mogą być obecnie realizowane, a są kontynuacją myślenia zagrażającego naszemu krajowi.
Jednakże, zagrożeniem dla Polski, są też działania naszych polityków nie dostrzegających „dobra nadrzędnego” dla naszej i tylko naszej Ojczyzny. Tych, którzy nie tylko mają nas reprezentować, ale strzec i bronić.

Wydaje się, że tak bardzo ograniczona ilość miejsca zarezerwowana dla swoistego rodzaju dziennikarstwa historyczno-wojskowego – w postaci krótkiego felietonu tematycznego i tak pozwoliła Autorowi wskazać na wiele ważnych aspektów w dziedzinie wojskowości ostatnich lat państwa, które wzbudza tak wielkie emocje w naszych sercach i umysłach.
Zapraszam do lektury:

Rosja  ? nowa polityka
„Tak lekceważona ostatnio przez wszystkich Rosja, to nie jest Rosja jaką pamiętamy z lat 90-tych. Wtedy to obserwowaliśmy tam totalny upadek dyscypliny w wojsku, rozformowywano kolejne jednostki. Obecnie Rosja dokłada wszelkich starań, by jej wojsko stało się postrachem dla ewentualnych śmiałków, którzy mieliby jakiekolwiek zakusy na strefę jej wpływów.
Co prawda ZSRR się rozpadł na twory państwowe mniej lub bardziej samodzielne. Jednak dziesięciolecia funkcjonowania w ramach jednolitego totalitarnego organizmu państwowego, odcisnęły swoje piętno. Czytaj dalej Rosja – nowa odsłona. „Nowa Nadzieja” … pozostaje w ułudzie?

Ważne dla Polski; Prawda musi być najważniejsza – dla dobra obu narodów.

Słyszę czasami takie zdanie, że teraz jest wojna z Rosją na Ukrainie i nie można cofać się do przeszłości. Nic bardziej mylnego. Zatajanie prawdy o zbrodni powoduje wypaczenie stosunków między naszymi narodami; z powodów, dla których zostało zatajone mówienie o niej (tej prawdzie). Także taki  negatywny stosunek do Prawdy (przez duże „P”) daje do myślenia tym, którzy po drugiej stronie wspierają poglądy szowinistyczne i nacjonalistyczne (a także rewizjonistyczne – żądania zwrotu 19 powiatów we wschodniej Polsce). Takie poglądy i ich upowszechnianie nie wróżą niczemu dobremu dla przyszłości naszych narodów. Tworzą się niedomówienia, które mogą doprowadzić w przyszłości do oskarżeń, fałszywej analizy historycznej, zrzucania winy na ofiary, napięć i wrogości między Polakami a Ukraińcami.
Obawiam się, że bardzo mało osób w tym kraju zdaje sobie sprawę z pilnej potrzeby unormowania tej „zaszłości” historycznej. Bardzo źle się stało w zeszłym roku, kiedy to nasz sejm nie uznał zbrodni nacjonalistów ukraińskich jako ludobójstwa. To byłby krok do normalizacji stosunków. Problem tej zbrodni, dopóki nie zostanie potępiony wspólnie przez przedstawicieli obu narodów, będzie kością niezgody. A co gorsza będzie wykorzystywany, aby być takową – jeszcze większą.
W zeszłym roku z ust profesora Pazia przy okazji konferencji w Lublinie padły proste słowa (mniej więcej takie): chcemy prawdy, uznania zbrodni za zbrodnię, oficjalnego jej uznania.
Takie postępowanie moim zdaniem zakończy sprawę. Określi zbrodnie i zbrodniarzy.
Bez względu na to, czy jakaś fanatyczna i mała część społeczności innego kraju uważa ich za bohaterów. Dokładnie tak samo uważają jakieś faszystowskie, ekstremistyczne organizacje niemieckie na temat zbrodniarzy niemieckich, władców III Rzeszy. Czy to cokolwiek zmienia w naszym ich rozumieniu? Widzeniu przez wszystkie narody świata tych… zbrodniarzy?
Dla mnie niepojętym jest nie zauważanie przez UE i inne państwa świata gloryfikacji pomagierów tych zbrodniarzy na Ukrainie. Wybiórcze uznawanie lub nie (dla wygody polityki międzynarodowej) jednych za zbrodniarzy, innych za bohaterów -nie wróży tej planecie nic dobrego. TO znaczy, że moralność i etyka chwieją się, a oparte na nich systemy są bezwartościowe.
Wykorzystywanie takich brudnych zagrywek dla osiągnięcia określonych korzyści i celów politycznych nie jest dobre.

„Przepraszam” prezydenta Poroszenko to zbyt mało; ale to byłby dobry początek. Jakiś początek…

Polecam materiał ks Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

Krew nie rozliczona będzie zawsze nas dzieliła. Nawet jeżeli nie będziemy o niej oficjalnie mówić, zakopywać prawdę. Zawsze ona wypłynie w najmniej oczekiwanym momencie. I najbardziej niewygodnym dla obu narodów.
Ponieważ jest to niewinnie przelana krew… Mord dokonany przez zbrodniarzy i fanatyków, szowinistów i Nieprzyjaciół życia… Czy to właśnie dlatego nienawidzimy Sowietów? KGB? GRU? CIA? I innych organizacji które w imię ochrony ludności, kraju, pokoju na Ziemi – nadwyrężają zaufanie do siebie?
Manipulują?
Chodzi nam tylko o jedno. Prawdę i życie w pokoju. Szczególnie życie w pokoju dla wszystkich tych maluczkich, prostych ludzi. Dzieci, kobiet – nieważne jakiej narodowości. Oni mają żyć w pokoju. To chyba jest nasz cel? Jako ludzkości?
Może jednak, tak naprawdę jesteśmy zupełnie inni…; nieprawdomówni? Dwulicowi? Fałszywi? Mistyfikatorscy? Makiaweliczni i cyniczni? Po prostu obłudni?
Tylko względem kogo?
Samych siebie?

Piotr Szelągowski

Polecany materiał: Prezydent Petro Poroszenko powinien powiedzieć „przepraszam”