W sobotę odbyło się spotkanie z filmem „Zapomnij o Kresach” i książką Mirosława Kowzana: „Krzyż na Perczynie”.
Na spotkaniu był obecny poseł Kukiz15 Wojtek Bakun, a także radni miejscy, pedagodzy i wykładowcy ze szkół miasta i oczywiście mieszkańcy.
Krótka relacja fotograficzna:
?Niech sobie Ganges, Sorrento, Krym
Pod niebo inni wynoszą,
Ja wolę Łódź! Jej smród i dym
Szczęściem mi są i rozkoszą!
Urodziłam się w Łodzi, moje dzieciństwo było bardzo ładne i barwne? ? cytując wiersz Tuwima rozpoczyna filmową opowieść Lucie Cytryn ? Bialer, ocalała z shoah wnuczka bogatego łódzkiego przemysłowca, ortodoksyjnego polskiego żyda. A jak ocenia Polskę zamieszkała w USA reżyserka filmów finansowanych z publicznych, czyli moich również, pieniędzy: ?Kiedy przyjeżdżam, uderza mnie fala niedobrego powietrza, coś takiego, jakby w zamkniętym pomieszczeniu ktoś bez przerwy puszczał bąki?. (wywiad w Radio Zet z Agnieszką Holland).
Dostaję wiele informacji na FB, na maila, rozmawiam z ludźmi, podsyłają mi to co znajdą w necie.
Sam otrzymuję informacje z Ukrainy, od Ukraińców głównie, z którymi swego czasu nawiązałem kontakt.
Polacy raczej nie piszą – boją się. Fanatyków, nacjonalistów.
Np taki link podesłano mi niedawno:
Tymczasem doradca ministra RP obłudnie fraternizuje się ze złymi ludźmi (po prostu), staje w obronie – obrońców kłamstwa, które uderza w RP.
Kim jest?
Polakiem?
Zasłania się potrzebą walki – z Rosją (sowiecką? – przecież taka nie istnieje). Wie, że to zawsze będzie funkcjonowało – jak „płachta na byka” działa na nas słowo „komuch” lub „sowiecki komuch” – tyle zła, ile ucierpieliśmy od nich, zawsze pamiętać będziemy – i ten ktoś socjotechniczne wykorzystuje rany, które są w narodzie, wzbudza nienawiść – ale są inne rany (Relacje).
I te rany również pamięta naród polski, ci co jeszcze żyją. I ci co czują się Polakami.
W czym jedne rany są bardziej ważne inne mniej? W czym te pierwsze są gorsze od tamtych – z Wołynia?
Kim jest ten człowiek?
Jakim Złem jest to co on robi? W czyim interesie?
Wiele osób pyta jaki mój cel w przestrzeganiu.
Głównym celem jest pokazanie, że można żyć w prawdziwej przyjaźni. Dzięki ostrzeżeniu z przeszłości, przestrodze można uniknąć popełniania błędów. Urwać łeb hydrze jaka się rodzi – nienawiści i nacjonalizmowi, nazizmowi i zbrodni.
Jednak bez względu na wszystko trzeba umieć być etycznym i moralnym – trzeba rozpoznać dobro i zło.
Nie można akceptować zła w walce ze złem.
Szatan nie zwalczy diabła.
Żadnym rozwiązaniem jest wspieranie miłośników nazizmu na Ukrainie i liczenie że to doskonały sposób na walkę z sowieckimi przedstawicielami Putina.
Ktoś kto czyni takie zło – sparzy się.
W moich poszukiwaniach prawdy o zbrodni na terenach dawnych województw wschodnich II RP, zbrodni Ludobójstwa dokonanej przez OUN-UPA, wielokrotnie odkrywałem… „człowieczeństwo”. Zawsze podkreślam że gdyby nie sprawiedliwi Ukraińcy, bardzo wielu świadków nie dotrwałoby do momentu, kiedy to mogli opowiedzieć i o strasznych rzeczach jakie przeżyli i o wyciągniętej pomocnej dłoni brata Ukraińca.
Nie nacjonalisty ślepo zapatrzonego w chorą ideologię Doncowa i rozkazy Bandery i Szuchewycza wykolejonych zbrodniarzy, których każdy naród powinien się wstydzić, a nie gloryfikować i czynić bohaterami.
Na dowód dwa komentarze z maila, które bardzo mnie poruszyły:
Odnośnie Ukraińców: „Witam Panie Piotrze,
Z zaznaczeniem ze to wylacznie moja osobista opinia ma Pan wolna reke.Dodam tylko jeszcze ze na zeslaniu w Sowietach,do czasu najazdu Niemiec na ten kraj, otrzymywalismy pomoc od Ukrainskiego sasiada, przyjaciela Ojca przez dlugie lata. Ta pomoc i pomoc Rodziny mojej stryjenki w duzym stopniu przyczynila sie do naszego przetrwania. Tez wspomne ze, po tak zwanej -amnestii- gdy pociag ktorym podrozowalismy przez Kazakstan zatrzymal sie przy paru stepowych chalupach, Ukrainka z pod Kijowa oddala swoj swiezo ugotowany obiad Ojcu mowiac -przeciez my sasiedzi-. Niewdziecznoscia byloby z mojej strony nie wspomniec Anny Mytrenko w Kirgistanie (gdzie wyladowalismy po dlugiej podrozy) ktora z corka, (tez Anna) po poborze Ojca do wojska i bezskutecznym oczekiwaniem na pomoc, pomogly naszej Rodzinie przejsc piechota prawie czterdziesci kilometrow przez gory do najblizszej jednostki Polskiego Wojska w Blagowieszczance.
Co to ma wspolnego z Rzezia Wolynska? To ze nie mozna zamykac oczy na sprawiedliwosc a ludzie wyzyskajacy lub omijajacy milczeniem tragedie nie powinni byc u wladzy.
Pozdrawiam,
Zbigniew.
P.S.Jestem najmlodszy z Rodziny.”
Odnośnie Rosjan:
„Witam Panie Piotrze,
Nie czuje sie moralnie upowazniony pouczac Polakow co do stosunku kolejnych Rzadow Polski ws. zbrodni dokonanych przez nacjonalistow Ukrainskich na Kresach Wschodnich.Paradoksem wywozka do Sowietow uchronila moja rodzine od losu sasiadow.(mieszkalismy o kilkanascie kilometrow od przedwojennej granicy).
To co przedstawiaja ludzie rodzaju Grajewskiego to bezmyslna polityka cynikow ktorzy nie maja pojecia o sprawiedliwosci dla wlasnych obywateli ani jak przez nich jest psuty obraz Polski.Osobiscie dawno przestalem wierzyc ze w Polsce,rzekomo niepodleglej od ?89r,powstanie Rzad z rozsadkiem i spojrzeniem w przyszlosc po uregulowaniu przeszlosci.
Wygnanie w Sowietach pamietam doskonale.Naturalnie to jest tylko bardzo mala czesc calosci.Okoliczni Rosjanie,ktorzy sami byli biedni jak mysz koscielna,byli nam zyczliwi z nielicznymi wyjatkami.Sam zawdzieczam zycie starszej Rosjance ktora, ryzykujac wiezienie, wyleczyla mnie z groznej choroby. Wspomne tez czlowieka, ktory dzielac sie pieczonym ziemniakiem z moim Ojcem,bezwarunkowo, pozyczyl mu pieniadze na kupno butow zimowych dla mojej siostry. Moglbym przytoczyc wiecej takich wypadkow ale to juz bardzo dawna historia.
Rosja Putina daleko odeszla od komunistycznej przeszlosci. Politycznie i ekonomicznie.Zadna nagonka ze strony ?grajewskich? tego nie zmieni i mam nadzieje ze obrazanie ?srodowisk kresowych? odniesie skutek w przyszlych wyborach.
Z powazaniem,
Zbigniew.”
(pisownia oryginalna)
Nic więcej nie trzeba dodawać. Historię mogą pisać prości ludzie, wśród których nie ma nienawiści.
Byleby tylko nie pozwolić dać się wtrącać tym u góry…
Coś dla uspokojenia duszy:
To samo odnosi się do Rosjan, rosyjskich ludzi, narodu.
Polska, Rosja, Ukraina…
Węgry, Rumunia.
Słowacja.
To są narody ziemi. Mające takie same prawa.
To jesteśmy my … ludzie. Jedyni w swoim rodzaju. Jedyni. Nie zabijajmy się.
Z maila od Andrzeja Zapałowskiego:
„Jak odebrał Pan inicjatywę tworzonej przez przedstawicieli mniejszości ukraińskiej Fundacji Kalejdoskop Kultur, która w związku ze spodziewanym napływem do Polski islamskich imigrantów rusza z projektem pt. ?Wrocław Wita Uchodźców ? budowa oddolnej koalicji na Dolnym Śląsku??
? Przede wszystkim powinien zaskakiwać fakt, iż takie inicjatywy w Polsce podejmują organizacje mniejszości narodowych…”
Liczne fotografie, o miejscu we Francji gdzie na terenie „jeszcze” ponad 100 km2 znajdują się setki ładunków wybuchowych, szczątki żołnierzy i inne groźne pozostałości po I wojnie światowej. Zone Rouge (po polsku: Czerwona strefa)
O czym?
O tym w jakich okolicznościach dowiedział się o Perczynie i o tym co spotkało tą miejscowość z rąk nacjonalistów ukraińskich.
Co więcej, mówi, o osobistym, prywatnym dramacie jego matki, która po latach od zakończenia wojny i ucieczki z Wołynia rozpoznała zabójcę swojej babci.
Zabójcę, który mordował babcię, w ten sposób, że Czytaj dalej Filmik z Chodzieży…
Chciałbym móc wierzyć PiS-owi. Jest tam sporo normalnych ludzi, chcących dobrze dla swojej Ojczyzny.
Ale jak tu wierzyć, ufać – mając do czynienia z kimś takim?
Fragment mojego tekstu z NEon24:
„Cztery spotkania jednego dnia. Szok i smutek w oczach słuchających. Odkrycie nieznanej – nadal zamiatanej pod dywan okrutnej Prawdy o zbrodni.
Zamiatanej w imię bliżej nie określonych celów politycznych i „potrzeb” politycznych wyimaginowanej walki z Rosją. Jeżeli z rosyjskimi nacjonalistami chcemy walczyć, to dlaczego zapominamy o o wiele okrutniejszych nacjonalistach ukraińskich? Czytaj dalej Kim jest Przemysław Żurawski vel Grajewski?
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.