Nie tylko drzemy fotografię Bandery, całkowicie go potępiamy. I żądamy od polskich polityków tego samego.
TO jest podstawowa akcja. Żądanie aby racją stanu stało się potępienie Bandery.
Apel pojawił się na stronie księdza Tadeusza Isakowicza Zaleskiego i na stronach Onetu.
Dotyczy braku waloryzacji kwot przeznaczanych na działalność WTZ, których jest około 700 w kraju i dzięki którym prawie 24 tysiące osób niepełnosprawnych nie jest pozostawionych samym sobie.
To ogromne wyzwanie i konieczność dla tych osób i ich rodzin.
Możliwość działań w WTZ jest szansą na bycie dla tych osób, a także wielkim odciążeniem dla ich rodzin.
Wpływa bardzo pozytywnie na stosunki wewnętrzne i sytuację w rodzinie, która zmaga się z takim wyzwaniem życiowym. Czytaj dalej Niepełnosprawni w coraz gorszej sytuacji. WTZ. Apel.
Jest wiele aspektów tego problemu.
Część z nich poruszanych jest w tekście Agnieszki Piwar, który polecam, jego fragment:
„Rzeczpospolita Polska zasłynęła w historii jako kraj dający schronienie prześladowanej ludności, wystarczy wspomnieć Ormian czy Żydów. Zanim jednak pochylimy się nad losem Syryjczyków, przemyślmy jak możemy zrobić to najlepiej.”
Problemem jest jednak też pomoc… – Polakom.
Kiedyś rozmawiałem z misjonarzem z dalekiego wschodu (Kazachstan) – pytałem się go o Polaków. Akurat pochodził z miejsca gdzie było dużo niemieckich …emigrantów? …przesiedleńców?… byłych jeńców?
Opowiadał mi taką historię:
Pewnego dnia przyjechali przedstawiciele Republiki Niemieckiej do swoich rodaków. Zadali pytanie: Kto chce wrócić do Ojczyzny?
Zgłosiło się około 90%.
W ciągu do pół roku z tej grupy Czytaj dalej Co zrobić z uchodźcami z Syrii?
Warto poznawać różne zdania, różne opinie, nie tylko to co jest w mainstreamie. Lub obecnie nie ma…
Stop Wojnie. Stop śmierci niewinnych.
Dlaczego Europa nie chce powstrzymać tego konfliktu?
Nie ma pełnej wolności bez własności. Tymczasem Polacy, mimo pozornej wolności politycznej i wolności słowa, coraz bardziej zniewoleni są pod względem ekonomicznym. Polskim problemem numer jeden są niskie płace, w stosunku do cen.
Dodatkowo co trzecia osoba bez pracy w Polsce jest w wieku 25-34 lat. Winić za to można masową likwidację szkół zawodowych i techników w ostatnich 10 latach. Rząd natomiast nie ma pomysłu, co zrobić z rosnącą wciąż liczbą bezrobotnych absolwentów szkół wyższych i liceów. Młodzi ludzie pozostawieni sami sobie, najczęściej wybierają emigrację zarobkową lub też pracują na kiepskich stanowiskach, w podrzędnych firmach, za marne grosze i w dodatku na umowach śmieciowych.
– Problem leży przede wszystkim w umiejętnościach, jakie ze swojej uczelni wynosi ruszający w życie zawodowe młody człowiek – mówi Mariola Piechowska z Celsa Group, członek strategiczny PSZK. ? Te zaś są bardzo ogólne, zwłaszcza wśród, wciąż stanowiących zdecydowaną większość na rynku pracy, absolwentów kierunków humanistycznych. Młodzi ludzie przygotowywani są głównie od strony teoretycznej, doświadczenie praktyczne zdobywają na własną rękę, albo wcale. System nauki powinien natomiast uwzględniać zarówno edukację teoretyczną, jak również praktyczną, tak aby ruszający w życie zawodowe absolwent znał specyfikę pracy w danym zawodzie i umiał odnaleźć się w organizacji – dodaje Piechowska. Czytaj dalej Bezrobotni absolwenci
I to jest argument…
Do tego w rozmowie z kolegą, padł inny: „…nawet jeżeli polski śmigłowiec kosztowałby 3 razy więcej to zawsze pieniądze zostają w kraju. A czy byłby gorszy? A może byłby lepszy?…”
Najnowszy felieton księdza Tadeusza Isakowicza Zaleskiego odsłania kulisy szkoleń w Polsce dla ukraińskich żołnierzy. Czy to oznacza, że zamiast wysyłać naszych żołnierzy znaleziono „złoty środek” dla pomocy (mimo wszystko) tylko komu? – i będzie się szkoliło u nas, za nasze, polskie pieniądze – ukraińskich żołnierzy, którzy mają obowiązek od paru tygodni gloryfikować Banderę?
Skazanego w II RP za działalność terrorystyczną na karę śmierci( Terroryzm przedwojenny w Polsce OUN )? Pomnik Bandery we Lwowie. Na wzór kacyków komunistycznych. Czytaj dalej „Pieniądze polskiego podatnika idą na potrzeby obcej armii” – … Ukrainy…
Pogo – „taniec” braterstwa, taniec który pokazuje nasze przemijanie, obijamy się o steki i tysiące problemów, problemy te jednak
„bo moja…”
nie zawsze są nam wrogie, to są inni ludzie z problemami, którzy traktują nas, nasze „obijanie” jako
problem dokładnie tak samo jak my ich traktujemy…
„bo moja…”
Życie. W kurzu przemijania badamy dotykiem ciała o ciało drogę do przodu.
Czy zagubimy się w tych poszukiwaniach?
„bo moja…”
Czy kurz nie pozwoli nam dostrzec sensu?
A może nadmierne ocieranie się o problemy innych zirytuje Ciebie pogujący przez życie gościu?
Na tyle że stracisz cel i sens całej tej drogi?