오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Obrażono Prezydenta Nawrockiego! Reakcja?

Nawet w Anglii wiedzą czym były oddziały nacjonalistyczne na Ukrainie i wszelkie z tym związane ruchy. Czy wobec tego wypowiedzi takie jak ta Wiatrowycza nie oznaczają, że jakaś część narodu ukraińskiego odwołuje się do zbrodniarzy? I co gorsza narzuca takie postawy pozostałej reszcie?

Często nawet jest tak, ze owa reszta nie chce mieć nic wspólnego z taka przeszłością Ukrainy? Kolegi szwagier, Ukrainiec walczący na froncie z Rosjanami wprost powiedział mu: „Dlaczego nasz durny rząd nie chce przeprowadzić ekshumacji? Tyle nam pomagacie, chociażby za to i dlatego powinni się zgodzić”

Tak więc pamiętajcie: Nie obrażajcie całej Ukrainy, wszystkich Ukraińców. Mamy tam bardzo wielu sojuszników w walce o Prawdę. Często ich spotykam.

Ten angielski program poniżej jest również i przez nich oglądany i zdecydowanie odrzucają nacjonalizm. Pod programem omówienie tego co w tytule: obrazy dokonanej przez obywatela (już) Polski, Ukraińca z pochodzenia niejakiego Mazurenki.

Poniżej program na YT zrealizowany w Anglii:

To co powyżej to dla tych, którzy nic nie wiedzieli o tej stronie medalu historii ukraińskich działań podczas IIWS. O tyle cenny, że przecież nie nagrany przez nas, Polaków.

Co do Mazurenki. To biedny człowiek, przepełniony jakąś chorobliwą nienawiścią do nas. Nie rozumiejący moralności, etyki i odpowiedzialności jaką ponoszą pokolenia spadkobierców po zbrodniarzach. Do tego posługujący się językiem (slangiem) bandyckim – tak jak użył go w stosunku do naszego prezydenta. Nawet politycy obozu przeciwnego nie zgadzają się z takimi zachowaniami i brakiem kultury wypowiedzi: Posłanka Dorota Łoboda powiedziała wprost, że jest to obraza Głowy Naszego Państwa (a więc wszystkich Polaków).

Link do programu informacyjnego, gdzie jest wypowiedź Pani Doroty (6 minuta 50 sekunda):

Ten wątek w informacjach rozpoczyna się od minuty 5tej i 40tej sekundy. Jest dobrze przedstawiony.

Podkreślam, nie zwracajmy się przeciwko wszystkim Ukraińcom, tutaj są winni konkretni ludzie, propagacja zbrodniczej ideologii w Polsce powinna być całkowicie zakazana. Powinniśmy też edukować Ukraińców do nas przyjeżdżających o prawdzie historycznej. NA Ukrainie manipuluje się tymi informacjami i dlatego wiedza sporej części ich obywateli jest niepełna.

Dlatego te polecam fragmenty po ukraińsku z mojego bloga, o ile Czytelnicy mają kontakt z Ukraińcami. Są to informacje o Sprawiedliwych Ukraińcach (fragment i link poniżej):

„До
Уповноваженого з Прав Людини у РП
Януша Кохановського
та
Уповноваженого з Прав Людини у Верховній Раді України
Ніни Карпачової

Ми, громадяни Республіки Польща, занепокоєні та стурбовані тим, що не вшановано пам’ять жертв геноциду польських громадян різних національностей, в тім: єврейської, української, вірменської, словацької, голландської, російської, німецької та багатьох інших
ВИМАГАЄМО:…”

Całość na:

Próbujmy budować wzajemne zrozumienie i wspólnotę, eliminować tych, którzy są przesiąknięci złem i nienawiścią. Edukować tych którzy nie mają wiedzy.

Mazurenko zreflektował się, jednak należy zadać sobie pytanie co było powodem. Czy nie zagrożenie karą? W wyżej linkowanym programie jest informacja o potencjalnym procesie sądowym. Tego typu naruszenie jest zagrożone karą do 3 lat wiezienia.

(foto ekranu)

Reakcja jego pracodawcy była jak najbardziej słuszna. Nie możemy sobie pozwalać na takie zachowania i wypowiedzi na terenie Polski.

Reakcje te pojawiły się w związku z zawetowaniem ustawy pomocowej przez Pana Prezydenta. Min. zawetowane zostały: dostęp do systemu Starlink, 800+ dla wszystkich Ukraińców (powinny być konkretnie przyznawane, wg mnie tylko tym którzy faktycznie miejszkają na terytorium Polski, płacą tu podatki i pracują), zbyt szeroki dostęp do lekarzy i leczenia Ukraińców (było to wykorzystywane, przez wiele osób, które robiły sobie wycieczki z Ukrainy, nawet przyznając się do tego, że jadą tylko żeby się podleczyć – nie brały żadnego udziału w działaniach zbrojnych – to info mam z pierwszej ręki od lekarzy). Przedmiotem weta nie jest spłata odsetek za pożyczkę Ukrainy od komisji Europejskiej, które zobowiązaliśmy się spłacać w 2023 roku. Ta umowa obowiązuje do 2027 roku.

Jako ilustracja do wpisu: screen wypowiedzi z „x”.

Linki polecane:

Polecam też link w który są relacje ocalałych z Ludobójstwa:

Link do relacji IPN, trzy z relacji znalezionych przeze mnie (przedstawione w powyższym linku) są zarejestrowane jako notacje historyczne dla IPN:

Finlandia Wygrała! Sowieci pobici. Brak okupacji. 1944 rok.

Tak można to określić. Dobry programik na YT wyjaśniający co się stało że Finowie, mimo jakby bycia w zakresie działań komunistów z sowieckiej Rosji…

Wygrali. Tak, wygrali niepodległość i nie mieli u siebie wojsk okupacyjnych Sowietów.

Fakt, że mieli solidne fortyfikacje i armię, nie tylko był bardzo istotny, pomimo uzgodnień w Teheranie. Wprost: pokazał, że są Finowie zdeterminowani do obrony swojej niepodległości, swojego kraju.

Linki do stron mówiących o wojnie fińsko-sowieckiej.

https://www.filmweb.pl/film/Tali+Ihantala+1944-2007-179463

https://www.imdb.com/title/tt0378848

Reklama filmu wojennego o fińsko-sowieckich walkach w 1944.

https://www.ceneo.pl/84204677?srsltid=AfmBOoqixBGY76Sw3PmhakSYDptyecEZl5qR_U5XmvykzBwluMVa_3xZ

Film zakotwiczony w realnej rzeczywistości wojny lapońskiej, jednak bez związku faktograficznego:

https://www.filmweb.pl/film/Sisu-2022-10020122

Na koniec; już znacznie wcześniejsze doniesienie, mówiące o ciągłym dozbrajaniu się Finów i budowaniu gotowości do – też – obrony cywilnej przed ewentualną inwazją: rząd buduje 300 strzelnic dla obywateli:

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/300-nowych-strzelnic-w-finlandii-przezywaja-oblezenie-mieszkancy-chca-sie-bronic/kcdvlhj

Sprawiedliwi Polacy wśród narodów: ratowali Żydów za każdą cenę.

Nawet cenę swojego życia. Cezary Pazura mówi o tym DOBITNIE.

Przykład w miarę najnowszy, jednego z polskich Sprawiedliwych Ostatnio podawany w Radiu Poznań: https://radiopoznan.fm/informacje/pozostale/powiekszylo-sie-grono-sprawiedliwych-wsrod-narodow-swiata Według różnych (też i światowych źródeł) to właśnie Polaków jest najwięcej wśród Sprawiedliwych ratujących Żydów. Dlaczego wobec tego tak często przedstawiciele tego narodu, to podważają zarzucając nam kłamliwe i nieprawdziwe czyny?

Ostatnio natrafiłem na komentarz Cezarego Pazury na jego kanale, który porusza ten temat. Byłem mocno zaskoczony. Czasami odwiedzam ten kanał żeby dobrze się bawić dowcipem naszego czołowego aktora, tym razem zostałem zaskoczony treścią na kanale. Powiem więcej; wstrząsnęła mną wypowiedź Pana Cezarego.

Posłuchajcie sami.

Według Miśko; piątka „głupców” i komentarz. Ostro i radykalnie.

Nie zostawia suchej nitki na komentowanych.

Cóż, z przyjemnością słuchałem logicznych argumentów w wykonaniu Pana Marka Miśko. Cenię sobie te wypowiedzi jego z uwagi na logiczną argumentację, stosowania zasad „od ogółu do szczegółu” bez wyrywania się z dygresjami, nie zawsze na temat (jak ma to miejsce niezwykle często we wszelakich debatach politycznych). Pięknie, ładną polszczyzną przedstawiana logiczna argumentacja. Nic, tylko pogratulować.

Mamy też niezwykłe zestawienie pięciu (delikatnie mówiąc) niezbyt inteligentnie wypowiadających się osób. Szczególnie jedną z nich ostatnio obserwowałem przy okazji, dyskusji związanej z myśliwymi:

Mowa oczywiście o Pani poseł… Żukowskiej.

Zapraszam do posłuchania:

Między innymi o Lisie na Kanale Zero:

Wałęsa:

… mógł z godnością zejść ze sceny politycznej. Szkoda. Mitu.

Myśliwi kontra lewacy. Strzelanie do zwierząt! Kto ma rację?

Zdarzył się straszliwy w skutkach wypadek spowodowany naruszeniem szeregu przepisów PZŁ i UoBiA, co skutkowało śmiercią człowieka. Rzecz straszna. Każda taka śmierć jest niepotrzebna i tragiczna. Człowiek, który ją spowodował powinien zostać bardzo surowo ukarany. Z niejednym z myśliwych rozmawiałem wielokrotnie na temat wypadków i ich unikania. Cała nowoczesna technika (szczególnie nowoczesna termowizja, ale też i noktowizory, przyrządy optyczne, nie licząc całej rzeszy przepisów) ma służyć przede wszystkim nadrzędnej zasadzie bezpieczeństwa. Ale cóż możemy uczynić, gdy pojawia się czynnik ludzki? Mimo wszelkich obostrzeń, mimo prawnych zagrożeń, straszaków trafi się człowiek trywialnie mówiąc: bez wyobraźni. To oczywiście jest termin umowny, ponieważ na to „bez wyobraźni” składa się szereg czynników. Nie tutaj jednak jest miejsce na analizę tej strony tragicznego wydarzenia, nie w tym miejscu będę koncentrował się na stronach psychologicznych obecnych myśliwych, ich powodach, dla których zostają myśliwymi. To jest wielowątkowy i bardzo skomplikowany temat począwszy od schedy po ojcach i dziadkach, a skończywszy na jakiś chęciach przeżycia czegoś więcej (umownie tak to nazywając) w życiu. Absolutnie abstrahując od oceny moralnej takiego stanowiska. Niemniej, warto znaleźć przestrzeń na taką analizę w przyszłości.

Tutaj spojrzymy na skrajne aspekty, które używają dwie strony. Ta myśliwska, która ma sporo argumentów merytorycznych „za” i druga: ideologiczna, która używa argumentów emocjonalnych, manipulując naszymi uczuciami, a jednocześnie omijając argumentację logiczną i analityczną w myśl zasady sokratejskiej: od ogółu do szczegółu (z pominięciem argumentacji działającej na emocje i z uwzględnieniem stosowania wszelkich środków retorycznych – specjalnie używanych, aby te emocje wywołać).

Spodziewam się, że widz używający takiej logiczno-analitycznej argumentacji, dojrzy w poniższym programie manipulacje strony nazwijmy to: „anty myśliwskiej”, polegające głównie na omijaniu komentowania argumentacji logicznej.

Chciałbym szczególnie zwrócić na to uwagę. Delikatnym aspektem jest porównywanie procentowe ofiar jakichkolwiek sytuacji czy wypadków. Słyszymy w programie ilość ofiar: 28 wypadków spowodowanych przez myśliwych. Chciałbym w tym miejscu wyraźnie zaznaczyć, że każdy z tych wypadków powinien być bardzo uważnie przeanalizowany, a wszyscy sprawcy, którzy naruszyli nadrzędne przepisy bezpieczeństwa, powinni być jak najsurowiej ukarani. Przykładowo słuchając co uczynił myśliwy w przypadku tej tragedii, gdybym ja miał oceniać jako sędzia (znam tylko te fakty, o których usłyszałem), oceniłbym spowodowanie tej śmierci w kategoriach umyślnego zabójstwa. Przy używaniu termowizji, strzelaniu poniżej wymaganej odległości od zabudowań i w kierunku zabudowań, przy złamaniu NADRZĘDNEJ zasady – nie strzelania do nierozpoznanego celu (oznacza to, że strzelający musi mieć ABSOLUTNĄ pewność do czego-kogo strzela; 100 procentową), nie widzę innej kategorii zaszeregowania tego czynu jak zabójstwo z premedytacją.

Nie raz widziałem filmiki z termowizji. Tam nie mam możliwości pomyłki człowieka a zwierzęcia przy takim rozpoznaniu celu jakie daje termowizja. I tutaj od razu zacytuję co najmniej kilku myśliwych, z którymi rozmawiałem: termowizja w dużej mierze została wprowadzona, właśnie po to, aby zwiększyć bezpieczeństwo polowań, a nie jak mawiają niektórzy, absolutnie nie znający się na sztuce łowieckiej, będący zapewne z tej grupy „zaczadzonych” (nie ma chyba lepszego określenia, na ten stan umysłu), twierdzą że: termowizja służy do lepszego „rozstrzeliwania” zwierząt. Oczywiście tutaj te osobniki „anty” (bo jak tą grupę inaczej nazwać?) grają na emocjach miłośników zwierząt. Tutaj chciałbym szczególnie podkreślić ten aspekt. Manipulacja i kłamstwo ubrane w emocjonalną argumentację, całkowicie nieadekwatną do rzeczywistości.

Tak, więc w moim odbiorze w tym pojedynczym przypadku strzelec myśliwy powinien ponieść wszelkie konsekwencje swojej; nierozwagi, głupoty (nie ma chyba dobrego określenia dla stanu umysłu w jakim się znajdował).

Wracając do statystyk.

Są one po coś tworzone. Analiza ich ma prowadzić do polepszania stanu wiedzy, zakresu bezpieczeństwa, parametrów, jakości itp. A więc nie bójmy się ich używać. Ostatnio byłem pod jedynym pomnikiem w Polsce ofiar wypadków drogowych. I tam są statystyki przerażające. Gdybyśmy tylko posługiwali się statystykami, to można by było stwierdzić że o czym rozmawiamy w przypadku myśliwych? O drobiazgach…

Dlaczego? Spójrzcie na foto tytułowe, to krzyż przedstawiający ilość ofiar z wypadków samochodowych. Ilość porażająca. Niejedna bitwa podczas wojen, miała o wiele mniejszą ilość zabitych i rannych. Nawet inaczej: nie kojarzę bitwy, w której byłoby, aż tyle tysięcy rannych i zabitych…

Cóż to oznacza? Dyskutujemy (i słusznie!) o bezpieczeństwie na polowaniach z bronią, ale nie stygmatyzujmy, demonizujmy wręcz ilości ofiar. Tylko w tym kontekście: ilości. Wydaje się mi że rozmowy na ten temat w przestrzeni publicznej przerastają znacząco problem. Nie dostrzegam nawet podobnej ilości rozmów, dyskusji, debat na temat wypadków drogowych w Polsce, ilości ofiar i działań, które by miały ograniczyć tą ilość. A przecież to właśnie na naszych drogach ginie najwięcej Polaków każdego roku.

To jak to jest? Jakiś rodzaj rozdwojenia jaźni? Czy może odgrywają tutaj inne czynniki najważniejsze role? Łatwiej odebrać broń palną (tym bardziej że powodów jest wiele, wcale niekoniecznie związanych tylko z bezpieczeństwem) niż „broń-samochodową”, którą mają dosłownie wszyscy i trudno byłoby to zrealizować.

To jeden z wielu aspektów tej dyskusji. Na moim blogu poruszałem temat posiadania broni w kilku różnych opcjach. Wskazywałem na kuriozalną i wyolbrzymioną skalę budowania napięcia w tym temacie. I sugerowałem zupełnie inne aspekty, niż naprawdę zmartwienie polityków czy decydentów wynikające z zagrożenia bezpieczeństwa obywateli.

Wnioski:

Temat bardzo ważny, jak: każdy inny. Należy pilnować bezpieczeństwa wszędzie: na budowie, w lasach przy polowaniach, na strzelnicach, na drogach przede wszystkim. Przede wszystkim.

Program w Zero polecam. Poza oczywistościami dotyczącymi chociażby gospodarki leśnej (koszty przerzucane na myśliwych i oszczędności państwa z tego wynikające) jakie padają z ust reprezentanta myśliwych, dostrzeżecie też manipulacje drugiej strony – głównie mające grać na emocjach odbiorcy. Jednakże nad wyraz nieudolne dla osób posługujących się racjonalnymi aspektami działań myśliwych i po prostu: zwykłą logiką.

Linki:

Pomnik w Zabawie:

https://tarnow.naszemiasto.pl/pomnik-ofiar-wypadkow-i-katastrof-komunikacyjnych-oraz/ar/c1-7874767#google_vignette

Dodatkowa lektura wyjaśniająca zagadnienie gospodarki lasami:

https://www.bdl.lasy.gov.pl/portal/Media/Default/Publikacje/GL_03_2025.pdf

Problemy myśliwych:

http://dziennik.lowiecki.pl/forum.php?f=15&t=69627&numer=971

Kanał Zero robi robotę. Mazurek wymiata.

Lubiłem słuchać i oglądać Pana Mazurka w RMF. Teraz „śledzę” go w ZERO. Od jakiś 15 lat wiem to co mówi Pan Mazurek na początku tego programu.

Media społecznościowe. Prowadzę sobie mojego bloga od mniej więcej tylu lat. Wcześniej pod inną domeną, parę razy na różnych innych podstronach stowarzyszeniowych. Wydaję bardzo skromną sumę pieniędzy na utrzymanie serwera i domeny. Nie zarabiam na tym. Jedyne polecenia – bo nie reklamy na blogu, to polecenia Przyjaciół, którzy pomagają mi w prowadzeniu tych działań.

Moim celem nie jest kasa – ale poszerzenie wiedzy na parę tematów. Dlatego też nie pretenduję do poziomu ZERO czy jakiegokolwiek innego komercyjnego działania. Ale, moi drodzy już w 2010 roku zauważyłem że poprzez działania medialne – w rodzących się wtedy przekazach społecznościowych, komunikatorach itp zacząłem docierać do lawinowo narastającej rzeszy osób natrafiających na mój przekaz. Po startach z tak zwanych nie biorących miejsc w wyborach samorządowych (pierwszy start 2010), dostrzegłem wzrost o kilka tysięcy procent wejść na moje strony, blogi, wpisy…itp. Przekaz szedł lawinowo. Przez 15 lat jakie minęły od tego czasu dotarłem do setek tysięcy osób, czy to przez współdziałanie i inicjowanie programów dokumentalnych, dawanie wywiadów, organizację spotkań (ks Isakowicz, Krzesimir Dębski, dr Lucyna Kulińska, Ewa Siemaszko, Profesor Adam Ostanek…inni…), wpisy internetowe, wszelkie inne działania lokalne i ogólnopolskie…

Jest potęga w mediach społecznościowych, w ludziach – w NAS po prostu. Nie doceniamy tego. Ale właśnie poprzez nas możemy zmieniać rzeczywistość. Zmieniać też i tych, których wybieramy do reprezentowania nas. Musimy jednak trochę się wykazać; zainteresować i wybrać. Może też w wolnej chwili zapoznać z innymi myślącymi podobnie. Budować.

I tutaj Pan Mazurek ma całkowitą rację:

Mazurek zamiata – i nie chodzi wcale tylko o KPO, pokazuje przede wszystkim siłę mediów społecznościowych i to że obawy są po wszystkich stronach sceny politycznej…

Warto, ponieważ mieszkamy tutaj, nasza kasa jest tutaj rozdawana, a jednak można, naprawdę można coś ogarnąć: wspólnie. Trzeba tylko się zjednoczyć. Wcale niekoniecznie w jakiejkolwiek partii.

Bądźmy Polakami, bądźmy obywatelami spróbujmy być odpowiedzialni. Do tego potrzeba trochę czasu poświęcić, pogadać z innymi i coś wspólnie zbudować. I wiem że to daje efekt.

Przez te lata moi drodzy, dotarłem pośrednio i bezpośrednio do dziesiątek, a patrząc na ilości wejść na strony, filmy z YT, zasięgi itp to do: setek tysięcy osób. Na każdej ulotce, którą drukowałem w każdych wyborach w jakich brałem udział był link do blogu i opisane o co walczę – o prawdę historyczną, o pamięć, o wolność wyboru (posiadania środków obrony), też o obronę godności życia ludzkiego. Zdarza się że ludzie podchodzą do mnie w sklepach, po mszy św i pozdrawiają, poznają, gratulują (ostatnio stało się to wczoraj). To działa moi drodzy. Czasami wystarczy tylko przekazać ulotkę, adres strony, adres do filmu na YT. I budujemy społeczność świadomą, nie manipulowaną przekazami z gigantów medialnych opłacanych, aby przekazywały taką a nie inną wizję rzeczywistości, która komuś ma do czegoś służyć.

To ciągle Wasz wybór czy chcecie myśleć i decydować samodzielnie. Wiecie po co? Bo to nasz kraj, wspólny – jesteśmy Polakami. I jak chcemy to możemy być patriotami (czytaj właściwie, nie tak, jak przekręcają na; nacjonalistów – aby zdeprecjonować pojęcie i słowo „patriota”, „patriotyzm”). Nie dajmy się.

Dlatego kanał ZERO szczególnie się mi podoba. Jak na razie wydaje się że są niezależni. Oby tak było i by trwało dalej.

Święto narodowe; 11 lipca 2025

Na mocy ustawy RP jest to święto narodowe upamiętniające ofiary Ludobójstwa dokonanego przez min. OUN-UPA na obywatelach narodowości polskiej w okresie IIWS i po.

W tym dniu upamiętnialiśmy ofiary pod pomnikiem w Czerwonaku, pod tablicą-pomnikiem który powstał dzięki świętej Pamięci Maurycemu Kowalskiemu

Pana Maurycego poznałem około 15 lat wcześniej, kilkakrotnie opowiadał mi kresowe historie. Mieliśmy spisać pewną relację. Niestety, nie udało się. Pan Maurycy dożył 100 lat. Był założycielem Fundacji Kresowej i pamiętał o rodakach, którzy zginęli w Ludobójstwie jako pierwszy w powiecie poznańskim ich upamiętnił.

Dzień wcześniej podczas mszy świętej o godzinie 18.30 w Sanktuarium Świętości Życia na Osiedlu Poetów. Gdzie modliliśmy się o dusze ofiar, sprawiedliwych Ukraińców, ale też i po katolicku; o miłosierdzie dla zbrodniarzy.

Ważnym miejscem Pamięci jest też Łężyca w Zielonej Górze. Od 2010 roku docieram tam regularnie. Poniżej fotografia z obchodów w Łężycy.

Film dokumentalny „Zapomnij o Kresach”, który powstał w 2009 roku dzięki mojej inicjatywie, zawiera relacje osób, do których dotarłem w swoich wyjazdach w lubuskie, uzupełnione relacjami z terenu Walimia i okolic, gdzie też mieszkali przesiedleni kresowianie. Okazało się że współdziałał w wyszukiwaniu tych relacji Łukasz Kazek, którego poznałem jako młodego chłopaka w latach 90-tych, gdy z żoną w podróży poślubnej zwiedzaliśmy kompleks Walimia (Wolfberg). Już wtedy mocno się interesował historią.

Z pokazów filmu (Gdańsk):

Krótka rozmowa Solidarni 2010 (dostępna po zalogowaniu na YT):

Łukasz Kazek obecnie prowadzi swój niezwykle ciekawy kanał na YT (poniżej link do filmu na jego kanale).

Co do powstania samego dokumentu: znałem osobę, z rady programowej pisma „Inne Oblicza Historii” i poprzez rozmowę z nią zainteresowałem tematem gremium redakcyjne i redaktora naczelnego. Tak doszło do stworzenia konspektu scenariusza przeze mnie, rozwiniętego dalej przez reżysera Jana Łukasiaka. Pierwsze zdjęcia miały miejsce w Poznaniu nagrywaliśmy mojego Przyjaciela

świętej pamięci Pamięci ks Tadeusza Isakowicza Zaleskiego, na ulicy Kutrzeby w szkole gdzie organizowałem pierwsze z nim spotkanie w Poznaniu. Zdjęcia były robione po zakończeniu następnego spotkania, które udało się w tej szkole zorganizować. Następnie Janek kilka tygodni później wyruszył w lubuskie, aby nagrywać świadków.

Premiery odbyły się w następnym roku (w Poznaniu: w Pałacu Działyńskich, premiera połączona była z konferencją, na której byli specjalnie zaproszeni goście, eksperci: dr Lucyna Kulińska, ks Isakowicz Zaleski i Ewa Siemaszko; konferencję połączoną z pokazem miałem zaszczyt prowadzić osobiście), a dokument był dołączony do specjalnego egzemplarza IOH.

Sam dokument na kanale Łukasza:

https://youtu.be/2dRXS7M-PZM

Wspomnienie o jednym z Bohaterów biorących udział w dokumencie i opowiadających relacje:

Link do stron FB z obchodami z Czerwonaka:

https://www.facebook.com/piotr.szelagowski.5/posts/pfbid0F8g2Jpi7LkD8jsTg3fC6H5Z7C3mP75m1MnYnbj9sUqhCrdgRNfxQUeRrUPttXYL3l

inne przydatne linki:

Projekt ustawy którego nie udało się wprowadzić w 2016 roku. Jego treść jest pisana przeze mnie jako asystenta społecznego posła Wojciecha Bakuna, po wyborach gdzie wszedł do sejmu z list K15 uznaliśmy że spróbujemy wprowadzić taki projekt, a on zostanie posłem sprawozdawcą. Niestety, nie udało się. Przyjęta została uchwała PiS mająca mniejszą rangę niż ustawa.

https://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-154-2016/$file/8-020-154-2016.pdf

DO obejrzenia:

Gdzie zmierza Europa?

Nadesłane z wysp, kolega podesłał.

„Stara Europa jest opanowana przez złudzenia. Obudź się, zanim będzie za późno

Zachód żyje w krainie fantazji, gdzie wszystko jest za darmo. Nasi przyjaciele patrzą na to z przerażeniem, nasi wrogowie z radością.

Matthew Syed

Niedziela, 8 grudnia 2024, 12:01, The Sunday Times

To, co najbardziej zdumiewać będzie przyszłych historyków, to jak głośno dzwoniły dzwony alarmowe. Francja, Wielka Brytania i Niemcy — wielkie filary starego porządku europejskiego — rozpadają się. Reszta świata (a mam rodzinę i przyjaciół niemal w każdym zakątku, w tym w krajach o najszybciej rozwijających się gospodarkach) dostrzega to, mówi o tym i, szczerze mówiąc, jest tym zaskoczona.

Po upadku koalicji Scholza, wyrzuceniu Michela Barniera i absurdalnym wznowieniu kariery Sir Keira Starmera w zeszłym tygodniu, zauważyłem, że jeden z użytkowników X napisał: „To jak oglądanie upadku Rzymu, ale z Wi-Fi”. Oczywiście to trochę przesadzone, ale to, co zdumiewa tego komentatora obserwującego z wnętrza budowli, to jak niezdolni są ludzie starej Europy do zdiagnozowania gnicia, nie mówiąc już o jego rozwiązaniu.

Francja jest doskonałym przykładem. Słuchałem debaty z udziałem trzech ekspertów, w tym dziennikarza z Le Monde, którzy próbowali zrozumieć upadek premiera i możliwy koniec Emmanuel’a Macrona, a cała rozmowa przypominała fragment „Alicji w Krainie Czarów”. Z spokojem (i nie bez inteligencji) mówili o porządku konstytucyjnym, polaryzacji i wzroście „skrajnych” partii, ale nie zdawali się dostrzegać ani nawet przeczuwali prawdziwej przyczyny problemów. To nie ma nic wspólnego z lewicą czy prawicą, Macronem czy Le Pen, Piątą Republiką czy podziałami społecznymi. Problem leży w ludziach we Francji — w demos, jeśli chcesz.

• Jak Francja się rozpadła: gorzko, napuchnięta i obwiniająca Macrona

Francja, widzisz, miała rządy lewicowe, prawicowe i wszelkie pomiędzy, a przez pięć dekad realizowała polityki zadziwiającej spójności. Od 1974 roku państwo prowadziło deficyty fiskalne każdego roku. A powód tego jest oczywisty dla wszystkich, oprócz, jak się zdaje, tych żyjących w świecie marzeń. To trwała i niezmienna wola Francuzów, by żyć ponad stan; cieszyć się rosnącym dobrobytem, wydatkami socjalnymi i dotacjami, jednocześnie opierając się wyższym podatkom, dłuższym godzinom pracy i odkładanym emeryturom, które są potrzebne, by je sfinansować. Dług publiczny wynosi teraz 120 procent PKB.

Jest na to słowo, i to właśnie to, co starali się przekazać tacy historycy jak Spengler i Gibbon w swoich opisach dynamiki upadku cywilizacji: złudzenie. Plan budżetowy Barniera, dość anemiczny, zakładał jedynie obniżenie deficytu z 6 procent do 5 procent PKB, ale nawet to wywołało gromy oburzenia. Parlamentarzyści — mówiący w imieniu elektoratu, który w każdej części popadł w stan chronicznego poczucia uprawnień — odpowiedzieli gromkim „non!”. Więc dług będzie rósł, populacja będzie się starzeć, stosunek zależności będzie się kurczyć, a dowiemy się, jak głęboka jest ta królicza nora dopiero, gdy nieuchronny kryzys długu wybuchnie, z potencjalnie katastrofalnymi konsekwencjami dla Francji, Europy, a jeśli do tego czasu wojna z rewansjonistycznymi mocarstwami stanie się nieuchronna, także dla świata.

Elektorat brytyjski jest, jeśli nie bardziej, to równie oderwany od rzeczywistości. Podobnie jak Francuzi, my lubimy obwiniać „bezużytecznych” polityków, system wyborczy czy członkostwo w różnych blokach handlowych, ale to głównie rozproszenie uwagi od faktu, że wyborcy stali się coraz bardziej oderwani od empirycznej rzeczywistości; wyborcy, którzy (jak konsekwentnie pokazują badania) domagają się skandynawskich usług publicznych przy amerykańskim poziomie opodatkowania, lśniącej nowej infrastruktury energetycznej, ale nie w moim podwórku, nowych mieszkań, ale przy zachowaniu prawa do weta na poziomie lokalnym, i potrójnie zabezpieczonych emerytur, ale nie rachunku. Spójrz na nasz słaby wzrost, przerażająco drogie rachunki za energię i rosnące płatności odsetek od długu przewyższające wydatki na obronę, i podziwiaj cud demokracji. To logiczna konsekwencja wyborów wyborczych — cecha naszego systemu, a nie wada.

Niemcy mają ten sam podstawowy problem, choć z niemieckim akcentem. Naród Bismarckowskiego realizmu przez 30 lat oszukiwał Amerykę, państwo, od którego zależy jego obrona, jednocześnie kolaborując z państwem, które najbardziej zagraża jego bezpieczeństwu: z Rosją. Kolejni przywódcy obejmowali ten strategiczny schemat Ponziego, ponieważ pozwalał im manipulować danymi o wzroście, zlecając koszty ochrony, jednocześnie opierając się na tanim rosyjskim gazie, który Putin bezwzględnie wykorzystał, by osłabić europejską determinację w obliczu coraz bardziej haniebnych aktów przemocy. Upadek koalicji Scholza nie jest przyczyną problemu; to tylko objaw. Podobnie jak Francja i Wielka Brytania, Niemcy to stary naród (choć zjednoczony dopiero pod koniec XIX wieku), który popadł w świat marzeń.

A oto co widzi świat patrząc na nas: cywilizację, która utraciła te cechy, które napędzały jej wzrost. Etyka pracy. Realizm. Inspirujące ukierunkowanie na przyszłość. Dziś Wielka Brytania przewodniczy coraz większej liczbie osób korzystających z renty inwalidzkiej, podczas gdy niemal nie debatuje się o (nie)przystawalności tego rozwiązania. Statystyki Światowego Banku sprzed kilku lat (choć kontrowersyjne) sugerują, że Europa ma 10 procent światowej populacji, 30 procent gospodarki i 58 procent wydatków na ochronę socjalną.

Czytając niedawno o związkach zawodowych sektora publicznego, które ogłaszają „prawo” do czterodniowego tygodnia pracy mimo spadającej produktywności (a nasi wrogowie pracują ciężej i dłużej), nie mogłem nie zastanowić się nad pracami historyka i generała Sir Johna Glubba. W „Losie imperiów” zauważył on, że to właśnie w chwili szczytowej wrażliwości kalifatu Abbasydów w IX-wiecznym Bagdadzie — po przejęciu władzy przez wojsko i groźbie bankructwa — ludzie zażądali krótszego tygodnia pracy.

Patrzenie na resztę świata tylko potęguje poczucie narastającego nierealizmu w starej Europie. Indie mogą być biedne i sparaliżowane przez niesprawiedliwy system kastowy, ale budują jak szalone i są zdecydowane stać się dominującą potęgą. Wietnam to państwo jednopartyjne, ale przyciągające ogromne inwestycje technologiczne i rozwijające się szybciej niż Anglia w XIX wieku. Polska i Rumunia były przez wieki zapadłymi dziurami, ale czują, że ich czas nadchodzi. Jedziesz do tych krajów i słyszysz, jak ludzie mówią nie o prawach i przywilejach, ale o odpowiedzialnościach i obowiązkach — i obronie. Nie patrzą w lusterko wsteczne ani nie chowają się w zbolałej winie za dawne historie, ale odważnie sięgają w przyszłość, w sposób, który jest tak namacalny, że można to poczuć.

Chciałbym dodać trzy dodatkowe uwagi, które ze względu na ograniczoną przestrzeń nie mogą być szerzej omówione. Niekontrolowana imigracja — legalna i nielegalna — pogłębiła problemy Europy, ale ta polityka nie była wolą ludu. Całkowita porażka w kontrolowaniu granic nie była wyrazem demokracji, lecz jej największym nowoczesnym zdradzieckim czynem — i będzie miała swoje konsekwencje przez dekady. Warto także zauważyć biurokratyczne nadmierne ingerencje instytucji UE oraz coraz bardziej widoczne oznaki korupcji — tego również nie można pominąć w żadnej analizie europejskich trudności. Nie można również pominąć coraz bardziej bezczelnego transferu majątków superbogatych, którzy wykorzystują instytucjonalną wartość Europy, aby zabezpieczyć ogromne bogactwo, jednocześnie uchylając się od swoich zobowiązań podatkowych.

Mam nadzieję, że możliwe jest dostrzeganie tych problemów i głębokie rozmyślanie nad tym, jak się z nimi zmierzyć, a jednocześnie zrozumienie głównej myśli tego artykułu. Stara Europa pozostaje wielką potęgą i (moim zdaniem) najlepszym miejscem na świecie do życia, ale jej mieszkańcy popadli w świat marzeń, z którego muszą się obudzić, inaczej świat wyprzedzi nas. A my zostaniemy — z naszą winą, wojnami kulturowymi i filmikami z kotami — zastanawiając się, jak to możliwe, że do tego doszło.”

Tłumaczenie: Chat GPT

Źródło:

https://www.thetimes.com/article/153f0f46-3be6-4b90-8131-e8d0315a9f90?shareToken=e83f3cc6ca69b4f90a5150bb1354aa47&fbclid=IwY2xjawHCxQVleHRuA2FlbQIxMQABHU6p3k5Ys0ah7Dai-Wv5joLIu89llFtjCW9l4RgtfCFwMHiPIZQrOod0fA_aem_p1296FSyuhhl50dLJetm9g

Ilustracja – Bez mała jedna z wizji SF… Kto wie co się wydarzy…