Kategoria: Polska
Dzisiejszy „Głos Wielkopolski” strona 6-ta krótko o Fundacji Brata Alberta, i niepełnosprawnych.
Zgłoszono mnie do konkursu „Człowiek Roku 2014”. W kontekście mojej działalności filantropijnej – charytatywnej dla osób potrzebujących w szczególności akcji popularyzowania odpisów 1% na rzecz Fundacji Brata Alberta i Polaków na Kresach Wschodnich (dawne województwa II RP).
Oto co ukazało się w wydaniu dzisiejszym „Głosu Wielkopolskiego”: Czytaj dalej Dzisiejszy „Głos Wielkopolski” strona 6-ta krótko o Fundacji Brata Alberta, i niepełnosprawnych.
Polka w Niemczech podejrzana o wspieranie finansowe islamistów .
Karolina – tak ma na imię obywatelka Niemiec pochodzenia polskiego która przeszła na islam – i mając (nieślubnego) męża islamistę prawdopodobnie przesłała około 11 tys Euro i kamery skrajnym organizacjom islamskim.
W Poznaniu z kolei miały miejsce incydenty na ul. Biedrzyckiego pod meczetem. Pojawiły się naklejki z treściami (mi nie znanymi) które prawdopodobnie ostrzegały przed islamem.
Youssef Chadid – twierdzi w wypowiedzi dla Głosu Wlkp. że dokonano też ataków na stronę internetową, a także były pogróżki na FB i mailach wspólnoty wyznaniowej. Czytaj dalej Polka w Niemczech podejrzana o wspieranie finansowe islamistów .
Radwańska i Janowicz – doskonała polska akcja PR.
Szkoda, że tak mało zauważalna. Powinno być ciągle o nich. Tenis jest uważany za króla sportu. Tego typu zwycięstwa – to coś więcej niż jakiś tam sukces sportowy. Tylko „nasi” dziennikarze potrafią minimalizować takie sukcesy. Słyszałem od przyjaciół że pojawiały się wypowiedzi, iż ta wygrana to margines – turniej mało znany itp.
Abstrahując od rzeczywistości takich wypowiedzi – wysoce wątpię aby analogicznie pojawiały się wypowiedzi o takim wydźwięku w Rosji, USA czy Niemczech na temat swoich zawodników.
Swoją drogą Pani Agnieszka wspiera tą samą fundację, którą i ja wspieram: Fundację Brata Alberta: Siostry Radwańskie z Fundacją księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego
O czym się nie mówi w mediach publicznych ? Siostry Radwańskie; tenis.
Siły zbrojne Ukrainy.
Opracowanie nadesłane na maila:
„Siły Zbrojne Ukrainy analiza sił lądowych
Siły Zbrojne Ukrainy powstały na bazie pozostałości jednostek Armii Radzieckiej stacjonujących w 1991 r. na terytorium Ukraińskiej SRS. Są one obecnie (według rankingu Global Firepower) dwudziestą w kolejności największą tego typu formacją na świecie. Liczebność wojsk ukraińskich przed zamieszkami na majdanie wynosiła około 130 000 żołnierzy zawodowych i poborowych oraz 50 000 pracowników cywilnych. Jednostki specjalne, powietrznodesantowe itd. są w większości obsadzone przez żołnierzy kontraktowych. Czytaj dalej Siły zbrojne Ukrainy.
Kto kogo atakuje pierwszy na Ukrainie? Efekt: giną niewinni…
„Ukraińskie wojska zgrupowane na zachód od Doniecka otrzymały rozkaz otwarcia ognia na pozycje prorosyjskich separatystów z tzw. Donieckiej Republiki Ludowej ? poinformował w niedzielę doradca prezydenta Petra Poroszenki, Jurij Biriukow.”
To co prawda informacja z niedzieli, niemniej przedstawiam ją w kontekście tego co cały czas piszę u siebie na stronie: nikt nie liczy się tam z życiem zwykłych ludzi. W imię chorych politycznych interesów trwa wojna, winne są obie strony. A najbardziej winna jest UE, Europa i ONZ, że nie decydują się na przerwanie konfliktu.
Podejrzewam tylko dlaczego: ponieważ stacjonowanie wojsk ONZ na linii demarkacyjnej tak naprawdę utwierdziłoby granicę. A tak można zawsze wciskać „kit”, że walczy się z terrorystami. Czytaj dalej Kto kogo atakuje pierwszy na Ukrainie? Efekt: giną niewinni…
Paweł Kukiz na prezydenta. Dochodzą takie „słuchy”.
Osobiście będę Pawła wspierał w tej decyzji. Wysłałem mu już poparcie na FB. Jeżeli mógł być aktor w USA to może być też piosenkarz w Polsce. Poza tym zwiększy to zdecydowanie propagację tematem jednomandatowych wyborów. Jest też nadzieja że Paweł nie będzie „sztywniakiem” na tym stanowisku, no chyba że go urobią, ale w to raczej wątpię.
A więc kampania?
A co. …
Byleby już nie wysyłał nikomu kamizelek kuloodpornych na Ukrainę, chleb, rzeczy cokolwiek innego, byleby nie sprzęt wojskowy.
Co z kopalniami, co z górnikami? Mamy jedno zdanie ilu nas jest Polaków.
Porozumienie jest, pytanie tylko na ile nie jest to gra przed-wyborcza na uspokojenie i na ile będzie to porozumienie trwałe?
W piątek w Poznaniu byli z górnikami anarchiści, w sobotę narodowcy. Jak widać jedni i drudzy potrafią dostrzegać ważne elementy życia społeczno-politycznego w kraju. Szkoda że nie zrobili wspólnej demonstracji. Ponad podziałami – chciałoby się powiedzieć.
Ale się nie da. Poza faktem, że w obu grupach są skrajnie negatywnie działający osobnicy, to wydaje się, że ktoś celowo robi wszystko aby te dwie grupy ideologicznie antagonizować. W końcu Polacy nie mogą być zjednoczenie aby dbać o dobro wspólne. Bo byliby zbyt groźni i skuteczni.
Przykład zorganizowanych strajków górniczych pokazuje to dobitnie. Rząd poddał się bardzo szybko, wystraszony postępującą eskalacją i wsparciem całej Polski dla górników.
Nie pomogły nieliczne trolle na onetach i innych portalach, gdzie próbowały one dopisywać negatywne komentarze do działań zdesperowanych rodzin górniczych. Nikt ich nie brał na poważnie.
Tak trzymać drodzy obywatele tego miasta i kraju. Pamiętajcie, bez względu na zapatrywania ideologiczne – można się dogadać – trzeba tylko odciąć występujące w Waszych ruchach społecznych elementy skrajne, podburzające: jak w wynikach skoczków narciarskich odcina się dwie oceny: najwyższą i najniższą.
Poznański GOAP ma (w końcu) problemy… Zwolnienia.
Jak donosi dzisiejszy „Głos Wielkopolski” dyrektor biura ZM GOAP Przemysław Gonera i rzecznik Walerian Ignasiak zostali zwolnieni. I dobrze. Cały „bajzel” ze śmieciami to ewidentnie (głównie) wina GOAPU – zmiany w harmonogramach wywozu głównie, chociaż nie bez znaczenia są zmiany gabarytów pojemników na śmieci (niewystarczające wielkości).
W piątek o godzinie 17.00 w Centrum Edukacyjnym Usług Elektronicznych UE (Towarowa 55) będzie można wziąć udział w debacie z przedstawicielami GOAPU i firm wywożących śmieci. Będzie można trochę po nich „pojechać”…
Warto się pojawić i posłuchać co wymyślili na swoją obronę…
Poznańskie problemy – rodziny do eksmisji? Czy wszystkie mają faktyczne problemy finansowe?
Kradzenie prądu, patologia, stosowanie zabronionych metod ogrzewania budynków w których jest system ogrzewania gazowego, brak dbałości o miejsce zamieszkania – spryciarstwo, tylko tylko niektóre „sposoby” działania rodzin które mają wyroki eksmisyjne. Oczywiście nie można uogólniać, jednak całkowite przemilczanie takiej patologii pozostawia bardzo zły i błędny obraz w oczach przeciętnego Poznaniaka na cały problem.
Przykłady:
Matka, która ma wyrok eksmisyjny i zapewnione lokal zastępczy nie może go otrzymać, ponieważ zameldowani z nią synowie nie mogą jej towarzyszyć – z uwagi na problemy z prawem (wyroki, odsiadki). Zostaną i tak w lokalu. Wyklucza się to wzajemnie.
Do tego notorycznie kradną prąd, przebili się do licznika głównego przez ścianę. To nic, ze służby techniczne od czasu do czasu na zlecenie właścicieli nieruchomości odcinają ich (fizycznie likwidując kabel). Po kilku godzinach połączenie działa znów. Policja i prokuratura uznają proceder za tzw: „…o niskiej szkodliwości społecznej”, tym bardziej, że dostawca energii nie wnosi sprawy, gdyż doskonale wie, że nic nie uzyska.
I sprawa jest nierozwiązana.
Dodam, że kradnący prąd stanowią zagrożenie dla całej kamienicy ponieważ używają go do zasilania urządzeń grzewczych o dużej mocy, wystarczy tylko zwarcie…
CO zrobić? Jak rozwiązać sytuację? Sprawy w sądzie są nieefektywne inne działania nie przynoszą skutku, źle pojęta osłona osób eksmitowanych (przecież w różnych sytuacjach) pozwala czasami takim co sprytniejszym recydywistom na działania, które angażują media stające w ich obronie.
Na pozycji straconej jest bezradny właściciel nieruchomości atakowany teraz już nie tylko przez specyficznych najemców, ale i przez media czy społeczeństwo. Często jest tak, że dla „świętego spokoju” godzi się na straty i przemilcza całą sytuację.
Dodam, że ostatnio miałem okazję symbolicznie zaledwie pomóc dwóm rodzinom eksmitowanym, pełnym bezradności. Rzeczy które zostały oddane do depozytu rozkradziono im.
A więc: jak to jest? Ile mamy „prawd oczywistych”?
Jak wybrnąć z tego problemu?
Piotr Szelągowski
ps. Wkrótce następny przykład, między innymi zaangażowania medialnego, które nie do końca zostało właściwie rozpoznane… Czy tylko po to by zyskać „łzawy” temat do materiału?


